Awatar implicite

Jak trafiłam na AT

implicite 74

No właśnie, jak? Co do mnie, historia jest skomplikowana i barwna, dwóch niedziel nie starczy, żeby ją w całości opowiedzieć. Wszelako w telegraficznym skrócie wygląda jak następuje. Mając cyfrową lustrzankę i rozbijając się z nią po mieście i wsi trafiłem ja wam na aparat analogowy, konkretnie Zenit E. Wydało mi się wielce interesujące, że można takim aparatem robić zdjęcia. Jakoż załadowałem doń zakupiony w labie negatyw i jąłem byłem się z kolei rozbijać po mieści i wsi z Zenitem na swoich walorach. Jakie było moje zdziwienie, gdy po zrobieniu 36 zdjęć życia i wywołaniu ich w stosownym miejscu okazało się, że naświetlony jest jedynie ok. 0,5-milimetrowy pasek u dołu każdej klatki. Pozostała część filmu wyglądała natomiast tak, jakby nigdy w życiu nie widziała emulsji. Szukając tedy odpowiedzi na pytanie o przyczyny takiego stanu rzeczy jąłem byłem przeszukiwać zasoby internetu. Tak też trafiłem na forum Aparaty Tradycyjne, zrazu nie mając szczątkowej nawet świadomości w jakie to miejsce trafiłem. Jednak znalazłszy je, uznałem poszukiwania za zakończone. Rychło utworzyłem stosowny wpis i cierpliwie czekałem na odpowiedź. Doczekawszy się jej szybciej niż myślałem obiecałem sobie zapomnieć o AT, ale gdy już zamierzałem zamknąć forum zobaczyłem ja proszę was ten oto wątek, który wtenczas dopiero zaczynał swoją zasłużoną karierę. I wtedy... ale to już temat na inną opowieść.

Oto w lapidarnych słowach, moja historia. A jaka jest Wasza?



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 74

Awatar aronov
aronov

Zainteresowały mnie jakiś czas temu zdjęcia tego Pana, a że większość robi analogami w Tym Pentaconem, to droga do AT była prosta.
Miłe towarzystwo skłoniło mnie do pozostania tu na dłużej.

Post był edytowany 2012-07-28 17:10:06

Awatar Didina
Didina

Dawno, dawno temu mój stryj kupił sobie pentacona six. Za całkiem nieprzyzwoitą cenę jak na tamte czasy. Pech chciał, że aparat po paru latach się zepsuł. Znalezieniem jakiegoś naprawiacza miał się zająć mój tata i tak aparat trafił pod naszą strzechę. Do aktu naprawczego niestety nie doszło, bo w międzyczasie stryjek zmarł. Aparat leżał więc zapomniany na strychu do czasu, kiedy mając 10 lat odkryłam go ja i zaczęłam bawić się w "fotografowanie", co polegało na wciskaniu i przekręcaniu wszystkiego, co się dało... minęło kilkanaście lat i aparat znowu dostał się w moje ręce. Byłam pewna, że już kliszy do niego nie kupię, ale na wszelki wypadek zaczęłam przeszukiwać sieć. Trafiłam tutaj i zostałam mile zaskoczona. Istnieją ludzie, którzy fotografują pentaconem, istnieją klisze!
Dzięki Wam aparat został "zdiagnozowany", a ja znalazłam pana naprawiacza, od którego aparat wrócił w zeszłym tygodniu. Teraz jest lśniący i pachnący tylko czasu brak...

(edytowany przez literówki)

Post był edytowany 2012-07-28 21:15:54

Awatar maciusza666
maciusza666

Z początku fotografowałem... wróć. Nie fotografowałem. Interesowała mnie astronomia. Potem zapał przepadł, a tato podał mi w ręce Nikona F50. Tak już przy kliszy zostałem. Jakiś czas potem podczas sprzątania strychu znalazłem Zorkę 4 i Start'a I. Na początku pomagali mi na pentax.org.pl, ale zostałem przekierowany tutaj. Moje pierwsze zdjęcie na AT było ze wspomnianego Starta

Awatar marctwain
marctwain

Znalazłem w internecie

Awatar jaskiniar
jaskiniar

1. na rok przed I Komunią dostaję aparat pt.: Druh
2. w czasach szkoły podstawowej robiłem zdjęcia tym Druhem, czasem Tata pozwalał mi używać swojego Certo.
3. negatywy oddawałem Tacie - a On laborantowi z pracowni na Wydziale.
4. w liceum - rodzinnie zmieniliśmy negatywy cz-b na slajdy, a Certo - na Practicę LLC
5. przez czas studiów - cały czas używałem Practici, przez kilka lat (koniec studiów - pierwsze lata małżeństwa) - robiłem odbitki w łazienkowej ciemni
5a. przez cały czas - negatywy wywoływane były w tymże laboratorium, o którym pisałem wyżej.
6. po ślubie - Practica została zastąpiona Zenithem żony.
7. po rozwodzie - przez 3 lata miałem "małpkę" Canona - plus lekką fascynację kamerą video.
8. małpka została zastąpiona Canonem EOS 300. Negatywy (kolorowe) i odbitki - via laboratoria. Tamże powiększenia.
9. kolejne obiektywy do Canona
10. Canon "ginie" śmiercią tragiczną w ekstremalnych warunkach.
11. rok niepewności - pożyczona "cyfra" dla przetestowania cuda, którym wszyscy dookoła się fascynują (rok 2004).
12. konieczność zakupienia służbowego aparatu - wybór pada na Canona EOS 300D. Między innymi dlatego, że obiektywy z "trzechsetki" pasują "jak ulał"
13. zakup prywatnego Canona EOS 350D.
14. odnalezienie na pawlaczu Druha - w środku "niedokończony" negatyw.
15. przy okazji "fotograficznego eventu" - robię dwa zdjęcia Druhem
16. z całego negatywu (wywołanie i skanowanie) wychodzą właśnie te dwa (pozostałe się nie zachowały)
17. od znajomego dostaję aparat Start 66
18. z czystej ciekawości kupuję negatyw, robię 12 zdjęć na Kasprowym Wierchu w zimie.
19. zaczynam zbierać TLR-y - początkowo głównie Starty.
20. w poszukiwaniu informacji o Startach - trafiam na AT. Czytam opisy - recenzje.
21. zdobywam kolejne aparaty, robię kolejne fotografie.
22. jeden z Użytkowników AT - proponuje, bym zaprezentował i na tym portalu swoje fotografie.
23. AT - odkrywa "firanki"

ps.
17a. zamieniam EOS-a 350D, na 7D
22a. pierwsze "zabawy" z cyfryzacją fotografii dawnych (płytki szklane, cięte negatywy z przełomu wieków i wieku XX

Post był edytowany 2012-07-29 12:46:23



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar janiepokorny
janiepokorny

Zacznę może od tego że mój ojciec był fotografem, więc niejako z urzędu byłem "wtajemniczony". Swój pierwszy aparat dostałem na komunię i była to "Belfoca". Później były już różne sprzęty, flexarety, pentacony, była też Globica z tessarem, o jakie to robiło zdjęcia. Niestety ojciec zlikwidował zakład a ja zająłem się elektroniką a fotografia była gdzieś na boku ale cały czas posiadałem ciemnię i raz w miesiącu przynajmniej tam przesiadywałem. Przyznaję się bez bicia, że w pewnym momencie zachłysnąłem się cyfrą i oczywiście pracuję nią do dziś ale czegoś w niej brakuje, analog jest jak papieros i kieliszek brandy, zawsze do tego wrócisz i wygrzebałem kilka lat temu ze strychu ostatni posiadany sprzęt który przeżył, myślę chemia jest, filmy są, więc czemu nie? Szukając porady odnośnie bezkolizyjnego rozebrania flexareta trafiłem na AT w sam środek akcjii pod jaskiniarowym zdjęciem. To był dopiero czad! Obserwowałem to forum przez jakiś czas, później pomyślałem raz kozie śmierć, najwyżej zjadą mnie jak jaskiniara, a co mi tam , przecież zawsze mogę się odgryźć, a co. I tak mi zostało.

Awatar tito86
tito86

sprowadziły mnie tu poszukiwania opisu sprzętu albo serwisu. znalazłem co chciałem. zacząłem podglądać, czytać i zbierać na sms, udało się to w końcu niedawno i teraz śmiecę po galerii

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Nie mam pojęcia, bo albo byłem pijany, albo co innego.
Ale wiem że tęskniłem : Nie było mnie 3 tygodnie, a tu nowe twarze i tyle dobrych zdjęć, oj dużo mnie ominęło i to se już ne wrati... a za 3-4 dni znów zniknę na jakiś czas.

PS. Pozdrówcie Wszystkich Których Chciałbym Pozdrowić, z pamięci: DAADa za to że jest DAADem i że Jest, Malczera z którym fajnie jest pogadać, Annę i Martę, Tofika już pozdrowiłem, pozdrawiam również Cichego70, Bawarskiego z którym jakoś nie mogę się spotkać mimo prób, Mirka, Pana z Czerwonym (białym?) Mieczem (taki duży i łysy z zarostem), Ita za jego piękną Itolandię i hobbesa, Janka wykładowcę z Olsztyna i Janusza z Krakowa za to że przypominają mi ukochane miasta w których żyłem, czmielka za jego zaradność życiową i Irminę za niedzielne robale oraz Jaskiniowca za jego upór i za wierność do swej twórczości i Wszystkich Których Chciałbym Pozdrowić.

Post był edytowany 2012-07-29 14:28:54

Awatar kleszcz
kleszcz

Nie pamiętam

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a)...)

widzisz Agatko, a nas nie wymienił... czekaj, czekaj Jakubie, niech no ja Cię tylko namierzę w Częstochowie...

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

analogowiec napisał(a):
RagnarokIII napisał(a)...)

widzisz Agatko, a nas nie wymienił... czekaj, czekaj Jakubie, niech no ja Cię tylko namierzę w Częstochowie...


No przecie wyraźnie stoi: Pozdrówcie Wszystkich Których Chciałbym Pozdrowić - to przecie o Was

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
No przecie wyraźnie stoi: Pozdrówcie Wszystkich Których Chciałbym Pozdrowić - to przecie o Was

cwaniak

Awatar Wodzu77
Wodzu77

tera ja!

szukałem czegoś o canonie 3 i znalazłem czołg...

początki smiena, wilia. zenit 12xp, 122, yashica 108, canon 300, canon 3, ikonta 6x9.
wołam negatywy, ale nie mam skanera

Awatar rbit9n
rbit9n

RagnarokIII napisał:
[...]
dziękuję za pozdrowienia i odwzajemniam.


ja nie pamiętam co było tydzień temu, a tu mnie się pyta co było pięć lat temu z okładem. kpiny jakieś?

Awatar cichy70
cichy70

dzięki za pozdrówka, nawzajem, dawno Cię nie widziałem
mnie bardziej interesuje kwestia, jak i kiedy wylecę a AT.

Awatar MartaW
MartaW

rbit9n napisał:
RagnarokIII napisał:
[...]
dziękuję za pozdrowienia i odwzajemniam.


ja nie pamiętam co było tydzień temu, a tu mnie się pyta co było pięć lat temu z okładem. kpiny jakieś?

Ja też nie pamiętam
I nikt się nie chce przyznać do tego, że mnie zwabił do tego wariatkowa



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar implicite
implicite

rbit9n napisał:
kpiny jakieś?

Pierwszy raz odkąd Cię znam użyłeś tego sformułowania. To na pewno coś znaczy.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

cichy70 napisał(a):
dzięki za pozdrówka, nawzajem, dawno Cię nie widziałem
mnie bardziej interesuje kwestia, jak i kiedy wylecę a AT.


a masz coś na sumieniu?

Awatar cichy70
cichy70

hobbes napisał(a):
cichy70 napisał(a):
dzięki za pozdrówka, nawzajem, dawno Cię nie widziałem
mnie bardziej interesuje kwestia, jak i kiedy wylecę a AT.


a masz coś na sumieniu?

w związku z AT nie
ale od dwóch chyba miesięcy moje konto ma status do usuniecia i nic sie nie dzieje...
allee , specjalnie dla Ciebie Dominik mam fotę, tez można zaliczyć jako spotkania AT

Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
Pierwszy raz odkąd Cię znam użyłeś tego sformułowania. To na pewno coś znaczy.

wiedz, że coś się dzieje!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.