Awatar qliver

coś mi nie wychodzi - pierwsze wołanie klisz b/w..

qliver 37

Wywołałem swoje pierwsze 5 kliszy (Illford HP5, IllfordPan100/400).
Chemia od Illforda (D11 + ichni utrwalacz).

Pierwsze dwie klisze pukane w Zenicie 11, leżały w lodówce od zimy - wyszły idealnie (tzn. dobrze naświetlone i wywołane, nie żeby cokolwiek się chwalić).
Kolejne 3... dziwnie.
Pierwsza z tych trzech - w połowie OK (wyrywkowe kadry), połowa wyraźnie niedoświetlona.
Druga - pojedyńcze sztuki (20%) poprawnie, reszta niedoświetlona.
Trzecia - tragedia, 90% do kosza, nic nie widać prawie.

Zgodnie z dyspozycjami producenta chemii każda kolejna klisza wołana o 10% dłużej. Chociaż przyznam bez bicia, że nigdy nie mogłem "zatrzymać się" na zalecanych 20 st.C i zawsze było +/- 1-2 st.C. Korygowałem to +/- 10% za każdy stopień odchyłu.

Te kolejne trzy pukane w Pentaxie P30, z nowokupionymi filtrami Cookinowymi żółtym i pomarańczowym.
Pentax raczej OK, bo kolorowe klisze były wszystkie OK, chociaż głowy już pod topór nie położę.

Moje pytania:
1) Wywoływacz powinien wystarczyć na 10 kliszy w-g producenta. Czy możliwe, że już siadł lub że go jakoś zepsułem? (chowany w nieprzezroczystej butelce Kaiser, nie harmonijkowej), w temp. pokojowej, zlewany przez osobny lejek. Jak sprawdzić czy się jeszcze do czegoś nadaje żeby ewentualnie nie zepsuć kolejnego filmu?
2) Czy możliwe, że namieszały tu filtry Cookin? One nie przylegają tak jak "normalne", więc czy np. bokiem może wpadać światło i zafałszowywać wynik pomiaru?
Robiłem w-g wskazań światłomierza uważając, że skoro mierzy TTL to uwzględni filtr przed obiektywem.

Jestem wściekły. Tam, gdzie oczekiwałem najlepszych efektów jest wielkie nic :-(.
Szukam winowajny w kolejności: chemia, proces, filtry, aparat, mła-osobista.
Wstępnie stawiam na chemię lub proces wywoływania.

Odpowiedzi 37

Awatar qliver
qliver

rbit9n napisał(a):
zresztą w przypadku filtrów efektowych cz-b lepiej chyba kupić nakręcane.


Moim skromnym mało istotnym zdaniem, nie.
Z powodów czysto finansowych i praktycznych filtry płytkowe biją na głowę filtry tradycyjne. Na chwilę obecną mam obiektywy o średnicach 55,52 i 39. Musiałbym więc ilość filtrów potroić, a w przyszłości jeszcze zwielokrotnić, dla każdej średnicy obiektywu...

Awatar rbit9n
rbit9n

a ja mam w tej chwili obiektywy o średnicach gwintów 49, 52, 55, 62, 67mm. czy myślisz że mam 5 kompletów filtrów? nie. mam dwa komplety i kilka redukcji. poza tym poszukaj na forum, jakie problemy sprawiają kokeny przy długich czasach naświetlań. wszystko ma plusy, ale taż ma i minusy.

Awatar qliver
qliver

rbit9n napisał(a):
a ja mam w tej chwili obiektywy o średnicach gwintów 49, 52, 55, 62, 67mm. czy myślisz że mam 5 kompletów filtrów? nie. mam dwa komplety i kilka redukcji.


No to znowu czegoś nowego się nauczyłem.
Nie miałem pojęcia że są redukcje dla zwykłych filtrów :-/


rbit9n napisał(a):
poza tym poszukaj na forum, jakie problemy sprawiają kokeny przy długich czasach naświetlań. wszystko ma plusy, ale taż ma i minusy.


Zgodzę się w pełni. Trzeba po prostu poznać te +/-.
Dobrze, że zasygnalizowałeś problem z długimi czasami w kokenach, bo o tym też nie miałem pojęcia, a tak sprawdzę i się przygotuję.

Awatar Malczer
Malczer

qliver napisał(a):
Wywołałem swoje pierwsze 5 kliszy (Illford HP5, IllfordPan100/400).
Chemia od Illforda (D11 + ichni utrwalacz).

Pytanie nr 1: Wołałeś hurtem, czy po kolei?



Niemedialnie
Awatar qliver
qliver

Malczer napisał(a):
Pytanie nr 1: Wołałeś hurtem, czy po kolei?


Korex mam na jedną kliszę, więc po kolei (2 tyg. mi to zajęło, bez pośpiechu w czasie wolnym). Poza tym były 3 różne filmy, więc razem ich wołać nie wypadało. (dodała Edyta)
Ale chyba już wyszło na to, że to nie wina chemii.

Post był edytowany 2012-06-05 21:11:53

Awatar qliver
qliver

Podłączę się do własnego wątku.
Wywoływanie klasycznych klisz 100-400 wychodzi mi bez problemu, i jak się okazuje wychodziło od samego początku, a jak nie wychodziło to problem był poza procesem ;-).

Niedługo chcę spróbować forsowania (Ilford 400 na 1600 i 3200).
Czasy itp. mam w tabeli Ilforda.
Ale nasunęły mi się 3 pytanka:

1) Jaka jest różnica jakościowa pomiędzy filmem forsowanym a oryginalnie wysokoczułym? Różnica w cenie jest ponad 100%. Czy foty robione na 3200 i 400 forsowanym do 3200 będą porównywalne jakościowo? Jeśli nie, to do jakiej wartości forsowanie ma sens? A jeśli tak to po co płacić do drogie klisze wysokoczułe? ;-)

2) Zastanawia mnie tendencja ATeistów do rozcieńczania zupki (tzn. wydaje mi się że taką tendencję zauważyłem w wypowiedziach na forum). Tzn. nie rozumiem jej. Bo jeśli zupa nie jest rozcieńczana, to czas wywoływania jest znacznie krótszy, to... lepiej (problem z utrzymaniem temperatury). Czyli, jest coś o czym nie wiem. Dlaczego rozcieńczacie?

Jak na razie używam tylko ID-11 i D-76.

3) Jeśli chcę kliszę 400 naświetlić na 800 to robię pokrętłem +1EV? Jeśli na 1600 to +2EV, jeśli na 3200 to +3EV?
Jeśli kliszę 400 chcę naświetlić na 200 to robię -1EV, na 100 -2EV?
A jeśli aparat nie ma korekcji ekspozycji (jak mój P30N), to 1EV przekłada się na ile działek przysłony/czasu w górę/dół, i czy każdy kolejny o tą samą wartość? (np. 1EV = 3 działki, 2EV = 6 działek)
A jak się forsuje kliszę i jeszcze założy filtr, np. żółty o tłumieniu 1 to... już się zupełnie pogubiłem :-)

Awatar orwo
orwo

qliver napisał(a):
Czy foty robione na 3200 i 400 forsowanym do 3200 będą porównywalne jakościowo?


tyle ze filmów o czułości 3200 nie ma

Awatar qliver
qliver

weesee napisał(a):

tyle ze filmów o czułości 3200 nie ma


http://www.ilfordphoto.com/products/product.asp?n=10&t=Black+%26+White+Films

Mam broszukę Ilforda, i tam również nie dość że są, to jeszcze opisana jest dokładnie ich obróbka...

Awatar orwo
orwo

qliver napisał(a):
weesee napisał(a):

tyle ze filmów o czułości 3200 nie ma


http://www.ilfordphoto.com/products/product.asp?n=10&t=Black+%26+White+Films

Mam broszukę Ilforda, i tam również nie dość że są, to jeszcze opisana jest dokładnie ich obróbka...


doczytaj dokładniej, delta 3200 ma coś koło 1000asa

Awatar qliver
qliver

weesee napisał(a):

doczytaj dokładniej, delta 3200 ma coś koło 1000asa


Fuckatycznie w broszurce (i dokładnym opisie I-netowym) podają że ma 1000 ISO,
ale w-g broszurki można ją forsować do 1600/3200(zalecane - nie wiem czemu)/6400!!!

A jakieś konkretne odpowiedzi na moje pytania/wątpliwości?...

Awatar orwo
orwo

każde forsowanie o dzialkę to strata jednej strefy, czy warto?

Awatar qliver
qliver

weesee/czmielek napisał(a):

każde forsowanie o dzialkę to strata jednej strefy, czy warto?

Zdecydowanie polecam wysokoczuły negatyw zamiast forsowania. A jesli juz to delta 3200 w dd-x daje rade świecona na 3200 daje radę...


Czy warto? Są sytuacje, że warto na pewno.

Fotki poglądowe dają wiele nadziei :-).
Rozumiem, że istotny jest wywoływacz. Ja na razie siedzę w ID-11 Ilforda, mam mały zapas. W-g broszury tą deltę na 3200 spokojnie można wołać w tej zupce, poza tym Ilford zaleca jeszcze do forsowania tej kliszy Microphen, Perceptol, DD-X, HC, LC29, S, czyli prawie we wszystkim (nierozcieńczonym lub słabo rozcieńczonym - edyta).

Post był edytowany 2012-09-10 19:57:45

Awatar czmielek
czmielek

Zgadza się ale zauwaz co wdług nich daje najwieksza tonalnosc i najmniejsze ziarno - dd-x. Zresztą to jest zupa specjalnie stworzona do tego negatywu...



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar qliver
qliver

czmielek napisał(a):
Zgadza się ale zauwaz co wdług nich daje najwieksza tonalnosc i najmniejsze ziarno - dd-x. Zresztą to jest zupa specjalnie stworzona do tego negatywu...


:-0
Tego nie wiedziałem, a w broszurce pisze że dla tego filmu "zalecane wywoływacze to: Ilfotec DD-X, Microphen i ID-11" (+ załączona kompletna tabela z wszystkimi dostępnymi zupami, ale bez wartościowania), nie wsapominają który najbardziej i dlaczego.

Awatar czmielek
czmielek

zaznaczyłem ci gwiazdką te fragmenty u Ilforda o których była mowa



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar qliver
qliver

czmielek napisał(a):
zaznaczyłem ci gwiazdką te fragmenty u Ilforda o których była mowa


OK, dzięki, to już jest konkret.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.