Awatar marctwain

Olsztyn i okolice - wyjazd w plener z Jankiem

marctwain 177

Jak zaproponował Janek, jest możliwość zorganizowania pleneru:
14/15 kwietnia
28/29 kwietnia
12/13 maj
26/27 (?) maj

Z Warszawy mogę zabrać osoby w ilości trzech osób.
Piszemy.

Odpowiedzi 177

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

MartaW napisał(a):
implicite napisał:
Przyszłość nie rysuje się jasna.

Nie siać mi tu defetyzmu!

Grunt, że nie będzie upału i słońca jak żarówa


Jestem już od 14ej w Olsztynie. Jest gorąco i pochmurno. Nie pada, ale ostrzegają przed 'możliwymi' burzami.

Jaki macie plan podróży? Jazda z W-wy szosą gdańską przez Olsztynek, to ok 3h; no może 2h45



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar MartaW
MartaW

Plan jest taki:
Mariusz jedzie od siebie i zabiera mnie z Sulejówka około 9:15.
Potem przemieszczamy się na Tarchomin, skad zabieramy Anię (z Deksem) i Jacka.
Po drodze na pewno zatrzymamy się na kawę (bo ja nie dotrwam bez kawy do Olsztyna, a z samego rana jej nie piję). Mogą być jeszcze jakieś dystrakcje fotograficzne, co trudno przewidzieć
A drogę to niech sam kierowca ustali
Mariusz! do tablicy!



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

MartaW napisał(a):
Plan jest taki:
Mariusz jedzie od siebie i zabiera mnie z Sulejówka około 9:15.
Potem przemieszczamy się na Tarchomin, skad zabieramy Anię (z Deksem) i Jacka.
Po drodze na pewno zatrzymamy się na kawę (bo ja nie dotrwam bez kawy do Olsztyna, a z samego rana jej nie piję). Mogą być jeszcze jakieś dystrakcje fotograficzne, co trudno przewidzieć
A drogę to niech sam kierowca ustali
Mariusz! do tablicy!


Rozmawiałem z Mariuszem; spodziewam się Was w Kortowie ok. 13ej.
Jest pochmurno i dość duszno, ale nie pada



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

implicite napisał(a):
To już jutro. Wszystko przed nami!


Słyszę Jacku, że zdradziłeś Lublę na rzecz Warszawki(?)

Zatem do zobaczenia - swojaku



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar implicite
implicite

Janeq-2010 napisał:
implicite napisał:
To już jutro. Wszystko przed nami!


Słyszę Jacku, że zdradziłeś Lublę na rzecz Warszawki(?)

Zatem do zobaczenia - swojaku

Tak, teraz mieszkam w Warszawie. Wszędzie, czyli nigdzie. Niczym ponowoczesny mieszkaniec megalopolis. Do jutra.



Wstęp do wątpienia
Awatar marctwain
marctwain

Chciałem podziękować, oficjalnie, Janku, Tobie oraz moim współtowarzyszom wyjazdu. Jestem ucieszony i zadowolony A widok aparatu Ani i mój kadr jej kadru na jego matówce...ekstra!

Awatar MartaW
MartaW

Było super

gdyby nie ten rzepak...



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar AnnaN
AnnaN

Ja również dziękuję za świetną wycieczkę. Tym bardziej mi się podobało, że nie musiałam prowadzić samochodu (myślę, że mogłabym się przyzwyczaić)
A pies... leży i tęskni za swoim nowym panem.

Post był edytowany 2012-05-13 20:25:12



flickr
Awatar Gata
Gata

AnnaP napisał(a):
A pies... leży i tęskni za swoim nowym panem.


a kogo Dex sobie tak upodobał?

Awatar MartaW
MartaW

Gata napisała:
AnnaP napisał(a):
A pies... leży i tęskni za swoim nowym panem.


a kogo Dex sobie tak upodobał?

Mariusz zbałamucił psa dokumentnie



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar AnnaN
AnnaN

Dobrze, że mam jeszcze kota...



flickr
Awatar marctwain
marctwain

Kota też mogę wytresować...
A na serio, Dex jest ekstra, kota nie znam ale się zmieści. Widać Dex przyjmuje łatwiej prosty przekaz.
Ania, weź go wytarmoś porządnie, i powiedz, że ode mnie, może przestanie mnie lubić.
zapomniałem kropki postawić. Nad "i".

Post był edytowany 2012-05-13 20:46:11

Awatar AnnaN
AnnaN

Ręce precz od kota! Bo będę musiała kupić sobie świnkę morską na pocieszenie
A nad psem znęcać się ani myślę. Powiem mu po prostu, że wolisz koty



flickr
Awatar MartaW
MartaW



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar implicite
implicite

marctwain napisał:
A widok aparatu Ani i mój kadr jej kadru na jego matówce...ekstra!

Pozwoliłem sobie właśnie ten cytat uczynić punktem wyjścia do mojej krótkiej wypowiedzi ze względu na jego nieoczywistą, ale bezsporną korelację (dzięki Marto za techniczną definicję pojęcia) z zaprezentowanym przeze mnie poniżej zdjęciem. Korelację wyjaśnię w drugim terminie, definicję być może Marta wyjaśni w pierwszym. Także w drugim terminie zaprezentuję fotorelację z olsztyńskiego spotkania warszawskiej delegacji AT. (Nawiasem mówiąc mogliśmy się spotkać w Warszawie, a spotkaliśmy ni bliżej ni dalej, ale właśnie w Olsztynie do którego mam osobisty stosunek). Spodziewajcie się grubego fotoreportażu idącego w poprzek z wytycznymi sztuki nakazujące zamknąć opowieść w kilku, względnie kilkunastu zdjęciach. To będzie fotograficzny odpowiednik "W poszukiwaniu straconego czasu". Żeby zaostrzyć apetyty dodam tylko, że Fotoproust będzie utrzymany w duchu poniższego zdjęcia, które w zasadzie dosyć wiernie oddaje atmosferę niczym nie skrępowanej zabawy i relaksu członków AT na wyjeździe.



Wstęp do wątpienia
Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał:
... w duchu poniższego zdjęcia, które w zasadzie dosyć wiernie oddaje atmosferę niczym nie skrępowanej zabawy i relaksu członków AT na wyjeździe. ...



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar Gata
Gata

implicite napisał(a):
...


Opowieść iście szkatułkowa a czemu tej Kopernik nos się świeci?

Awatar rbit9n
rbit9n

Gata napisała:
Opowieść iście szkatułkowa a czemu tej Kopernik nos się świeci?

to jest nowa świecka tradycja, na włoskiej licencji zresztą. jak ktoś chce tu wrócić, musi pogłaskać nos rzeźby. oczywiście pod warunkiem, że w pobliżu nie ma fontanny. choć bardziej na miejscu byłby Tycho Brahe, to tak a propos nosa.

Post był edytowany 2012-05-14 12:17:58

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.