Awatar Yoonson

jakie lubicie czytać książki ze względu na zdjęcia

Yoonson 43

1. Jadąc do Babadag – Andrzeja Stasiuka
2. Dziennik pisany później - Andrzeja Stasiuka (prezent urodzinowy ze znamienną dedykacją "starzej się z godnością" - dzięki Wiciu)

Post był edytowany 2012-01-19 12:48:26

Odpowiedzi 43

Awatar Niunias
Niunias

Dukla - Andrzeja Stasiuka to jest chyba najbardziej "fotograficzna" książka w jego twórczości. Nigdzie indziej nie spotkałem z takimi próbami opisania światła. Autor pisze, że patrząc na świat widzi światło, które różnie załamywane układa się w sceny i zdarzenia.

Aż dziw, że Stasiuk nie został fotografem.

Post był edytowany 2012-01-19 20:19:26

Awatar implicite
implicite

"Bieguni" Olgi Tokarczuk. Autorka opisuje skonstruowaną przez siebie rzeczywistość z precyzją prosektora. Jest przy tym sugestywna niczym doradca bankowy i subtelna jak Jaroussky w duecie z Nuria Rial. A kreowane przez nią obrazy są niezapomniane jak pierwszy pocałunek.

Nie lubię powieści, bo ich oczywistą wadą jest posiadanie fabuły, ale tę przeczytałem w jeden dzień, a nie jest to krótka opowieść jednak.



Wstęp do wątpienia
Awatar Yoonson
Yoonson

implicite napisał: Nie lubię powieści, bo ich oczywistą wadą jest posiadanie fabuły

Awatar romek
romek

herta muller
bruno schulz

Awatar viper1986
viper1986

Wacław Strzelecki "Wędkarstwo rzeczne" ze względu na zdjęcia,ryciny,treść i niesamowity sposób w jaki autor przekazuje swoją wiedzę..

a czemu zapytacie? bo ja lubię te stare książki.

Post był edytowany 2012-01-19 22:23:26

Awatar olowek74
olowek74

"Z góry widziała bardzo wyraźnie i długość ryby,i jej połyskliwość,i swojego męża,który szedł z bambusową tyczką wygiętą niemal wpół i idącą krok w krok za nim grupkę ludzi."
Prawie jak street foto.To fragment z Rajskiego ogrodu Ernesta Hemingwaya.On też potrafił robić zdjęcia tekstem.A jeśli chodzi o wędkarstwo,w które również bawię się z dużym zamiłowaniem,to polecam opowiadanie Rzeka dwóch serc tego samego autora.A fotografować słowami potrafiło wielu pisarzy,choćby Sienkiewicz,ale czytając rzadko zwraca się na to uwagę.Przynajmniej ja tak mam.

Awatar Gata
Gata

Ze względu na tekst lubię Kapuścińskiego "Cesarz", "Imperium", ze względu na fotografie specjalnie kupiłam nowe wydanie Fiedlera "Madagaskar"

Awatar implicite
implicite

bartosztylko napisał:
wszystko Hegla

I ja się zastanawiałem czy o niem nie wspomnieć, ale doszedłem do wniosku, że uznano by to za tanią prowokację.



Wstęp do wątpienia
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Przedwojenne wydania książek Wańkowicza. Ze szczególnym uwzględnieniem "Na tropach Smętka" i "Sztafety". No i oczywiście włoskie wydanie "Monte Cassino". Może być również I powojenne, jednotomowe (1957), lub reprint z 1989.



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar bartosztylko
bartosztylko

implicite napisał(a):
bartosztylko napisał:
wszystko Hegla

I ja się zastanawiałem czy o niem nie wspomnieć, ale doszedłem do wniosku, że uznano by to za tanią prowokację.


nie prowokuję za Heglem nie przepadam ale co jak co miał chłopina talent do malowania w wyobraźni czytelnika obrazów jakich świat nie widział zresztą jak prawie cały idealizm niemiecki później to już tylko Derrida i Deleuze ;P

Post był edytowany 2012-01-26 19:22:45



http://www.bartosztylko.blogspot.com
Awatar bavarsky
bavarsky

Ostatnio odnalazłem u siebie [wczas odkryłem] ciekawy album propagandowy PRL, wydany przez znaną oficynę ISKRY w 1959 r., pt. Październik czterdziesty pierwszy, opisujący wizytę rodzimej delegacji pod wodzą pierwszego sekretarza tow. Gumułki do bratniego narodu ZSRR.
Robocza wizyta zwiedziła Moskwę, Leningrad [St. Petersburg], Mińsk, Kijów [w 1920 r. przez pewien czas nasze miasto :P ], Tibilisi i Rustawi.

Powiem szczerze, że poza sztampowymi opisami typu: Pomyśl, Porównaj, Pamiętaj, niektóre ze zdjęć wciskają w fotel.

Jeżeli dopadnę skanera, postaram się co poniektóre prace przedłożyć na forum.

Pozdr.
M;.

Post był edytowany 2012-04-29 08:03:14

Awatar Yoonson
Yoonson

"Przyszłość jest wielka próżnią. Niczego w niej nie ma, może co najwyżej podniecać miłośników literatury science fiction, marksistów, kapitalistów albo starzejące się panny. Istnieje tylko to, co minęło, ponieważ posiada swoją formę, jest uchwytne, dotykalne i w pewien sposób ocala nas przed szaleństwem, przed mentalnym unicestwieniem."

"A nazajutrz miałem być w Baia Mare, które kiedyś nazywało się Nagybánya. Miałem węszyć za minionym, szukać tego nieustannego „kiedyś”, które w moich stronach jest teraźniejszością, ponieważ „jutro” właściwie nigdy nie nadchodzi, bo zatrzymuje się w dalekich krajach znęcone ich powabem, przekupione, a może po prostu zmęczone. To, co ma nadejść, nigdy tu nie dociera, ponieważ zużywa się gdzieś po drodze i zamiera jak blask dalekiej latarni. Panuje tutaj wieczny schyłek i dzieci rodzą się zmęczone. W ukośnym świetle późnej jesieni gesty i ciała ludzi są tym wyrazistsze, im mniejsze jest ich znaczenie. Mężczyźni stoją na rogach ulic wpatrzeni w pustkę dnia.Plują na chodnik i palą papierosy. To jest teraźniejszość. Tak jest w mieście Sabinov, w mieście Gorlice, w Gönc, w Caransebeş, w całym słynnym międzymorzu między Czarnym i Bałtykiem. Stoją i przeliczają papierosy w paczkach i drobne w kieszeniach. Czas nadciąga z daleka i przypomina obce powietrze, którym już ktoś oddychał."

taki mam dziś nastrój
wzięło mnie po kolejnej, nieprzespanej nocy...
może powinienem zacząć brać tabletkę na sen?

Post był edytowany 2013-04-04 09:43:39

Awatar clarksontop
clarksontop

yoonson napisał(a):
'Przyszłość jest wielka próżnią. Niczego w niej nie ma, może co najwyżej podniecać miłośników literatury science fiction, marksistów, kapitalistów albo starzejące się panny. Istnieje tylko to, co minęło, ponieważ posiada swoją formę, jest uchwytne, dotykalne i w pewien sposób ocala nas przed szaleństwem, przed mentalnym unicestwieniem.'

'A nazajutrz miałem być w Baia Mare, które kiedyś nazywało się Nagybánya. Miałem węszyć za minionym, szukać tego nieustannego „kiedyś”, które w moich stronach jest teraźniejszością, ponieważ „jutro” właściwie nigdy nie nadchodzi, bo zatrzymuje się w dalekich krajach znęcone ich powabem, przekupione, a może po prostu zmęczone. To, co ma nadejść, nigdy tu nie dociera, ponieważ zużywa się gdzieś po drodze i zamiera jak blask dalekiej latarni. Panuje tutaj wieczny schyłek i dzieci rodzą się zmęczone. W ukośnym świetle późnej jesieni gesty i ciała ludzi są tym wyrazistsze, im mniejsze jest ich znaczenie. Mężczyźni stoją na rogach ulic wpatrzeni w pustkę dnia.Plują na chodnik i palą papierosy. To jest teraźniejszość. Tak jest w mieście Sabinov, w mieście Gorlice, w Gönc, w Caransebeş, w całym słynnym międzymorzu między Czarnym i Bałtykiem. Stoją i przeliczają papierosy w paczkach i drobne w kieszeniach. Czas nadciąga z daleka i przypomina obce powietrze, którym już ktoś oddychał.'


Stasiuk
od dwóch tygodni pisze teraz felietony w Tygodniku Powszechnym

Awatar Yoonson
Yoonson

o!


mają wydania elektroniczne?
chętnie przeczytam.

Awatar clarksontop
clarksontop

yoonson napisał(a):
o!


mają wydania elektroniczne?
chętnie przeczytam.


na stronie nie widzę
ale elektroniczne wersje mają tu w różnych formatach

Awatar maciejka
maciejka

Albumy Wlodka Puchalskiego lubie czytac i ogladac, .... fotografia moze i mocno niedoskonala, ale przez to tak fajna ...
Maciek



Foma 400 z wyboru ... bo najgorsza !
Awatar Tangerinedream
Tangerinedream

"Czarodziejska Góra" Thomasa Manna. Brak ilustracji, żaden z bohaterów nie zajmuje się fotografią, ani razu podczas czytania nie usłyszymy dźwięku migawki (kilka roentgenów wykonują i pojawia się malarz amator). Mimo braku fotografii w fabule Mann tak to cudo napisał, że podczas czytania byłem wszędzie tam gdzie był Castorp i widziałem wszystko, co on widział. Opisy wyglądu pomieszczeń, ludzi, krajobrazów mimo, że bywają obszerne nie męczą.

Awatar steinbukk2312
steinbukk2312

"Boso ale w ostrogach" i " 5 lat kacetu" Stanisława Grzesiuka.
Zwłaszcza ta druga. Niemożliwa rzeczywistość. Często wracam myślami do jej obrazów.

Edi.
Aktualnie jestem w trakcie czytania "Fotografia czarno-biała" Tadeusza Cypriana. I wyd. z 1976roku. Szacunek dla autora za wizjonerstwo i kompetencje. Szczerze polecam ten tytuł wszystkim miłośnikom fotografi analogowej.

Post był edytowany 2013-04-04 22:07:42

Awatar implicite
implicite

"Rozwijanie się pustyni podczas jazdy jest nieskończenie bliskie wieczności błony filmowej"

"...Wielkiej Pustyni, dla której trzeba było wynaleźć prędkość prototypowych samochodów, by oswoić jej horyzontalność absolutną..."

Kiedy czytam "Amerykę" Baudrillarda, to czuję jakbym był a Ameryce, choć nigdy w niej nie byłem. Ta książka to obraz, który przez pomyłkę zbłądził w słowo.



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.