Awatar martian1

Świeży start.

martian1 70

Witam kolegów.

Mam pewien problem... ze sobą raczej. Otóż pozbyłem się praktycznie całego sprzętu analogowego - nie mam żadnego średniego formatu, z małego został mi tylko ukochany FED 2. Sprzedałem wszystko bo: a to w tym body mi coś nie pasowało, a to w tamtym było za mało tego czegoś, a bo tamte szkła są be! to musze cały system upchnąć, a to nie wiem sam po co mam bo nie używam... Wszystko poszło, nie żałuje.

Problem mam teraz jednak taki, że (teoretycznie) nie mam czym robić zdjęć - filmu pod dostatkiem, ciemnia jest ale zdjęć brak. Doszło do tego, że siedzę większość czasu na allegro wertując strony z aukcjami i na nic nie mogę się zdecydować. Zamiast kupić cokolwiek i zacząć robić w końcu te zdjęcia, wywołać, porobić dobitki, być szczęśliwym to ja siedzę przed cholernym komputerem i humor mi jakoś opada z dnia na dzień. Poza tym czuję, że jak już coś kupię to za chwilę znajdę powód żeby to sprzedać. Stwierdzam wtedy, że nie ma sensu więc zawracać sobie tym głowy... i tak czas leci. Ostatnio napaliłem się na Leice (lub chociaż jakąś Bessę) na którą mnie nie stać. Założę się, że gdybym ją kupił sprzedałbym po max pół roku i stwierdził, że to jednak nie to.

Chyba zbłądziłem - Moje fotografowanie zmieniło się w kupowanie. Beznadzieja. Musiałem się wyżalić i w sumie nawet nie wiem o co Was pytać - O polecenie jakiegoś sprzętu na świeży start czy o poradę psychologiczną? . Wybaczcie za mini tasiemca.

Post był edytowany 2011-12-06 19:16:16

Odpowiedzi 70

Awatar filozof97
filozof97

Ja bym polecił Praktikę MTL. Co by nie mówić, to jednak fajny aparat jest. Może i są nowocześniejsze do kupienia taniej, ale Praktika to jednak Praktika. Wiem, że swoje się chwali, wiec moja opinia jest zapewne trochę subiektywna... ale nie zamieniłbym jej na Ae-1 Program ani na nic innego. Wyjątkiem jest Praktica VLC, na którą bym się pewnie zamienił.
Ja też dawno nie robiłem, ale powodem jest brak filmów. Ale za to poznaję swój sprzęt dogłębnie że tak powiem.

Post był edytowany 2011-12-07 20:43:57



Forum fotograficzne
Awatar maciusza666
maciusza666

Ale kolega miał nikona F80, taki zły był, że poszedł pod młotek? F80 + grip to fajna rzecz

Awatar harry
harry

Ja mam f80 i tylko dwa obiektywy. 50 i 24.
I nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby kupić inną "puszkę" do ww.

Awatar Gata
Gata

harry napisał:
Ja mam f80 i tylko dwa obiektywy. 50 i 24.
I nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby kupić inną 'puszkę' do ww.


mi by do kompletu brakowałoby teleobiektywu

Awatar harry
harry

Gata napisał(a):
harry napisał:
Ja mam f80 i tylko dwa obiektywy. 50 i 24.
I nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby kupić inną 'puszkę' do ww.


mi by do kompletu brakowałoby teleobiektywu


No fakt. Przydałoby się jakieś 600 mm

Awatar maciusza666
maciusza666

No co wy...
Każdy wie, że najlepsze są Hiper-obiektywy. Zakres ogniskowych od 14-600mm przy stałym świetle 1.4 (no mi by wystarczyło 2.8 )

Awatar orwo
orwo

maciusza666 napisał(a):
F80 + grip to fajna rzecz


a jak co do czego to nie ma pomiaru światła z manualami, no i zasilanie niefajne

Awatar radekone
radekone

Moj wujek czasem mawial: 'duzo sprzetu, brak talentu'
Ale pewnie o cos innego mu chodzilo..

Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

Ja mam idealne lekarstwo.

Nie wiem co fotografujesz, więc nie wskażę konkretnego sprzętu. Wybierz coś lekkiego, dobrze wykonanego, mniej więcej spełniającego założenia. Najlepiej jakiegoś TLRa albo lustrzankę pokroju OMa z dwoma szkłami (nie kupuj więcej!) - tylko żadnych cudów, z którymi się będziesz męczył - ma być w miarę dobre jakościowo i sprawne w 100%. Nie zastanawiaj się jednak nad tym dłużej niż 3 dni.

Następnie kup sobie z 15 negatywów.

Następnie weź dwa tygodnie wolnego, pakuj się w samochód/pociąg/autostop, obierz jakiś kierunek i jedź. Obserwuj, fotografuj, żyj.

Wróć za dwa tygodnie i pokaż zdjęcia. Będziesz wyleczony.

Bo w tym wszystkim chodzi o foty, nie o sprzęt, ziarno, negatywy, wywoływacze, papiery.



www.przemyslawmatlag.com
Awatar martian1
martian1

HrabiaMiod napisał(a):
Ja mam idealne lekarstwo.

Nie wiem co fotografujesz, więc nie wskażę konkretnego sprzętu. Wybierz coś lekkiego, dobrze wykonanego, mniej więcej spełniającego założenia. Najlepiej jakiegoś TLRa albo lustrzankę pokroju OMa z dwoma szkłami (nie kupuj więcej!) - tylko żadnych cudów, z którymi się będziesz męczył - ma być w miarę dobre jakościowo i sprawne w 100%. Nie zastanawiaj się jednak nad tym dłużej niż 3 dni.

Następnie kup sobie z 15 negatywów.

Następnie weź dwa tygodnie wolnego, pakuj się w samochód/pociąg/autostop, obierz jakiś kierunek i jedź. Obserwuj, fotografuj, żyj.

Wróć za dwa tygodnie i pokaż zdjęcia. Będziesz wyleczony.

Bo w tym wszystkim chodzi o foty, nie o sprzęt, ziarno, negatywy, wywoływacze, papiery.




Jak czytałem ten post to się rozmarzyłem... oj dobrze by mi zrobił taki wypad. Niestety pewne rzeczy wiążą mnie w miejscu i nie wiem czy mialbym jaja na 2 tyg. się od tego odciąć.

F80 + grip miałem i sprzedałem, aparat cudny ALE brak pomiaru z manualami... a ja bardzo lubie manualne szkiełka. Nowy właściciel bardzo zadowolony . Chyba zaczyna mi się troszkę sprawa klarować. Postanowiłem, ze bedzie to maly obrazek. Negatywu 35mm mam kupe i sprzet do powiększeń bardziej pod to zestrojony. Teraz coś wybrać i TRAFIĆ na 100% sprawny.

Post był edytowany 2011-12-08 01:35:40

Awatar maciusza666
maciusza666

A może ktoś powiedzieć coś konstruktywnego na temat olympusów Om'ów? Dużo pochlebnych opinii słychać, ale sam nigdy bym go nie kupił.

Ja bym poszedł w kierunku Minolty/Pentaxa. Ostatnio na allegro widziałem Minoltę AR 40/1.8 za około 200 PLN.
Poleciłbym też minoltę X700mps/XD-7 dobre hexanony kosztują b.niewiele.

Tu zgrabny zestaw minolta

Post był edytowany 2011-12-08 08:30:35

Awatar Yoonson
Yoonson

w kolarskim świecie mawia się:
za dużo kombinujesz ze sprzętem - nie masz czasu na trening...

Post był edytowany 2011-12-08 09:54:23

Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

Odnośnie OMów.

Jeśli lubisz niewielkie, zgrabne, ciche, precyzyjne aparaty, z wielkim wizjerem i dobrą optyką - bierz. Ja się zakochałem w tym sprzęcie i choć miałem do czynienia z wieloma lustrzankami małoobrazkowymi, nie zamieniłbym na nic.



www.przemyslawmatlag.com
Awatar maciusza666
maciusza666

Jeśli chodzi o średni wybralbym Fuji GX 617 ze skromna 90'tka

Awatar implicite
implicite

yoonson napisał:
w kolarskim świecie mawia się:
za dużo kombinujesz ze sprzętem - nie masz czasu na trening...

Owa moja znajoma, dla której sprzęt do sprawa drugorzędna, a namiętność do fotografowania tak duża, że nie ważne czym - dać jej do ręki aparat i będzie robiła zdjęcia.



Wstęp do wątpienia
Awatar harry
harry

implicite napisał(a):
yoonson napisał:
w kolarskim świecie mawia się:
za dużo kombinujesz ze sprzętem - nie masz czasu na trening...

Owa moja znajoma, dla której sprzęt do sprawa drugorzędna, a namiętność do fotografowania tak duża, że nie ważne czym - dać jej do ręki aparat i będzie robiła zdjęcia.

Jest tu ktoś bez aparatu?

Awatar implicite
implicite

harry napisał:
implicite napisał:
yoonson napisał:
w kolarskim świecie mawia się:
za dużo kombinujesz ze sprzętem - nie masz czasu na trening...

Owa moja znajoma, dla której sprzęt do sprawa drugorzędna, a namiętność do fotografowania tak duża, że nie ważne czym - dać jej do ręki aparat i będzie robiła zdjęcia.

Jest tu ktoś bez aparatu?

Co to jest aparat?



Wstęp do wątpienia
Awatar harry
harry

O to trzeba zapytać Twoją znajomą.

Awatar harry
harry

Nie za mało nas będzie?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.