Awatar Jantar

Utrwalacz U1 - co mu jest? [foto]

Jantar 24

Witam!

Chciałem się zabrać powoli za wywołanie jakiegos filmu, zajrzałem do szafki z akcesoriami, dobyłem flaszki z utrwalaczem U1, i moim oczom ukazał się taki widok:


Kiedys też miałem osad, ale nie aż taki. Wywołałem w tym... ja wiem... z 3- 5 filmów? Ale to maks. Roztwór ma może z pół roku... tak mniej więcej, w sumie mam mały przerób. Temp. przechowywania - leżący obok termometr miał nieco ponad 10*.

Mam wiec 2 pytanka:
1. czemu tak sie robi, czy to normalne (jak krystalizacja miodu) i nie ma skutków ubocznych, czy jednak coś się mu stało?
2. czy powinien działać? W sumie tu powinienem zejsć do piwnicy i zrobic teścik na kawałku filmu, przekonam się. Nie chce robic swieżych roztworów co 3 filmy...

Post był edytowany 2011-02-14 12:19:23

Odpowiedzi 24

Awatar Bruno
Bruno

Slawoj niegdys napisał:
slawoj - Sob 15 Lis, 2008
Test klarowności - kawałek niewywołanego negatywu (np. końcówka) wkładasz do utrwalacza i mierzysz czas przy którym zrobi się całkowicie przezroczysty (klarowny). Tak pomierzony czas mnożysz przez dwa i masz czas kąpieli utrwalającej.

Ja przyjmuję, tą drugą część czasu dodanego, nie więcej niż ok. 4-5 min. Bo jak za długo utrwalamy, to też nie jest dobrze dla negatywu.
Np.
czas z testu klarowności -> przyjęty czas kąpieli
2min -> (2+2) 4min
3min -> (3+3) 6min
4min -> (4+4) 8min
5min -> (5+4) 9min
6min -> (6+4) 10min
7min -> (7+4) 11min
8min -> (8+5) 13min
9min -> (9+5) 14min
10min -> (10+5) 15min
11min -> zmienić utrwalacz

Jeśli mierzony, ten na negatywie (pierwszy) czas z testu klarowności wyniesie powyżej 10-12min to oznacza, że utrwalacz jest już zużyty

Pozdrawiam!

Awatar wadi-akarit
wadi-akarit

A co się dzieje z negatywem gdy za długo utrwalamy?

Awatar orwo
orwo

zależy jak długo, jak dwukrotnie dłużej to nic mu nie będzie, jak przegniesz np. 10krotnie to może być ciężko wypłukać potem

Awatar Jantar
Jantar

A odpowie ktoś, co z tym osadem?

Awatar ostrywoj4
ostrywoj4

Jantar napisał(a):
A odpowie ktoś, co z tym osadem?


Przenieś butelczynę w ciepłe miejsce. Postaw na kilka godzin, aby zawartość nabrała temperatury. Jeśli butla jest szczelna to zrób kilka fikołków i sprawdź czy zawartość się rozpuszcza. Wg. mnie wykrystalizował w niskiej temperaturze i tyle wg. tych danych, które podałeś

pozdero

WojoO

Awatar Bruno
Bruno

Jeśli działa to co Ci osad przeszkadza? Możesz wlewać do korexu przez filtr od kawy na wszelki wypadek.

Awatar Yoonson
Yoonson

wylać
urobić nowy

nie rozumiem
po co ryzykować utratę obrazu?

Awatar implicite
implicite

Mój pierwszy utrwalacz również zachował się podobnie. Wylałem. Nie wiem, czy zasadnie. W końcu jednak nowy nie kosztuje aż tak wiele.



Wstęp do wątpienia
Awatar viper1986
viper1986

Przefiltrować przez gazę, na kawałku taśmy 35mm sprawdzić czy działa...

Awatar ostrywoj4
ostrywoj4

Jantar napisał(a):
A odpowie ktoś, co z tym osadem?


Skład U-1

- tiosiarczan sodu krystaliczny - 250 g
- wodorosiarczyn sodu - 25 g
- woda do 1 l

1. Jeżeli rozrabiałeś utrwalacz wg. kolejności to nie jest to żaden OSAD tylko wykrystalizowany utrwalacz. Należy wymieszać w cieple zawartość butelki i sprawdzić czy się rozpuszcza. Jeżeli tak to po sprawie. Jeżeli nie to WYLAĆ zawartość i przygotować nowy utrwalacz. Nie należy sączyć utrwalacza przez żadne sączki. Kryształy składników utrwalacza znajdą się na sączku, a nie w roztworze roboczym, a więc stężenie substancji czynnej będzie niższe niż wynikające z receptury, o konsekwencjach niedoutrwalenia błony czy to ze względu na zbyt krótki czas utrwalania czy to ze względu na zbyt niskie stężenie substancji czynnej ( tiosiarczanu sodu ) nie będę się rozpisywał bo to chyba jest jasne. W literaturze podają, że błony w tym utrwalaczu należy "moczyć" 10-15 min. W 750 cm 3 roztworu można utrwalić do 20 błon małoobrazkowych lub zwojowych ( dane "Z chemią przez fotografię jednobarwną" J. R. Paśko WNT Warszawa 1989

pozdero

WOJO

edit.

Utrwalacza nie trzeba przechowywać w butelkach ze szkła oranżowego ( na fotografii ), wystarczy butelka z PET ( z białego polietylenu ). Składniki utrwalacza nie są wrażliwe na światło.

Post był edytowany 2011-02-15 07:25:46

Awatar Jantar
Jantar

Dzieki za odpowiedzi.
Zasadniczo mam 2 roztwory, jeden - przedstawiony na zdjeciu - do filmów, i drugi, w przeźroczystej już butelce plastikowej - do papieru, ale tam nic się nie wytrąciło. Może w tej szklanej jest nieszczelny korek.
Postawiłem flaszencję w ciepłym, zobaczę czy cos sie z tym zrobi.

Awatar Jacot
Jacot

Jantar napisał(a):
Może w tej szklanej jest nieszczelny korek.

Stawialbym na to.
Zdarzalo sie, ze w swiezo rozpuszczanym utrwalaczu marki foton plywal nierozpuszczalny "mąt" - ot, w kontakcie z powietrzem powstal tam jakis zwiazek nowy, poza regulaminem w ilosci zbyt malej, zeby miec znaczenie. Osaczyc i nie zawrac sobie glowy, o ile utrwalacz sam w sobie jeszcze utrwala.
W nisko stezonym roztworze tiosiarczan nie krystalizuje.

Awatar rbit9n
rbit9n

małe sprostowanie. PET to poli(tereftalan etylenu), nieprzepuszczalny dla gazów i ogólnie bardzo mało reaktywny. natomiast polietylen to PE i występuje w dwóch odmianach wysokiej i niskiej gęstości, odpowiednio HDPE i LDPE. butelki wykonuje się z HDPE i nadają się one średnio do długotrwałego przechowywania chemii (według chemików).
wracając do tematu, najlepsze są butelki PET po pewnym napoju energetycznym, bo są srebrne co chroni chemię przed światłem. no i co ważne, butle plastikowe można ściskać, nie ma konieczności wrzucania porcelitu bądź gazzu.

pozdrawiam
Mentator Pery Eks

Awatar ostrywoj4
ostrywoj4

rbit9n napisał(a):
małe sprostowanie. PET to poli(tereftalan etylenu), nieprzepuszczalny dla gazów i ogólnie bardzo mało reaktywny. natomiast polietylen to PE i występuje w dwóch odmianach wysokiej i niskiej gęstości, odpowiednio HDPE i LDPE. butelki wykonuje się z HDPE i nadają się one średnio do długotrwałego przechowywania chemii (według chemików).
wracając do tematu, najlepsze są butelki PET po pewnym napoju energetycznym, bo są srebrne co chroni chemię przed światłem. no i co ważne, butle plastikowe można ściskać, nie ma konieczności wrzucania porcelitu bądź gazzu.

pozdrawiam
Mentator Pery Eks


Co do pierwszej części pełna zgoda dz za sprostowanie. Co do drugiej części zgroza. Co do ZASADY chemii nie przechowuje się w opakowaniach po produktach spożywczych ( jakichkolwiek !!!!!!!!!).

pozdero

Wojo

Awatar rbit9n
rbit9n

tak, tak, też na PO widziałem ten film, jak dziadek trzymał pestycyd w butelce po oranżadzie, a butelkę tę na tak zwanym widoku.
jeśli ktoś będzie miał kaprys, to wypije napój z butelki ze znaczkiem "trucizna". ale właśnie dlatego chemikalia ciemniowe trzyma się raczej poza dostępem laików. chemię gospodarczą też.

Awatar Jantar
Jantar

Ostatecznie wylałem, bo ten osad nie dał sie rozpuscić, robiła się tylko zawiesina z tego. Korek był rzeczywiscie nieszczelny... Wprawdzie film trochę zmieniał barwy pod wpływem utrwalacza, ale jednak...
Robię świeży .

Wszystkim dzięki raz jeszcze.

Awatar kayaman
kayaman

po pierwsze do PET jest bardzo słabo ale jest przepuszczalny dla gazów!!! Nie należy w nim trzymać wywoływacza z niewysoką zawartością siarczynu dłużej niż pół roku podobnie jak piwo. Najlepsze jest szkło.

po drugie jeśli to nie krystalizacja w niskiej temperaturze i się nie rozpuści po podgrzaniu (nie więcej niż 40 stopni) to może być siarka jeśli rozpuszczałeś składniki wywoływacza w zbyt wysokiej temperaturze i rozłożyłeś tiosiarczan. Ale nawet wtedy po zdekantowaniu utrwalacz będzie działał jeśli nie zużyty. Ale najlepiej zrób nowy. Utrwalacz jest tani.

po trzecie nawet po kilkukrotnym przedłużeniu utrwalania nic się jeszcze nie stanie. Pierwsze słyszę aby z tego powodu trudniej wypłukiwały się potem kompleksy tiosiarczanowe z emulsji. To się dzieje kiedy stężenie srebra rośnie w utrwalaczu i z tego powodu powoli się on zużywa. Oczywiście w końcu przedłużenie będzie szkodliwe ale to ze względu na wyżeranie obrazu srebrowego. Ale to działo by się po np. 24 godzinnym moczeniu w utrwalaczu do czego chyba prawie nigdy nie dochodzi

Edycja: no tak już po napisaniu zauważyłem, że go wylałeś hihi

Post był edytowany 2011-02-16 14:49:47



Pracownia Fotografii Tradycyjnej www.wywolywanie.com

Retrophotography
Awatar rbit9n
rbit9n

racja, nic nie jest wieczne, nawet diamenty. pisząc, że nie przepuszcza, porównywałem w myślach do HD-PE, który pod tym względem podobny jest do sita, w dodatku dziurawego.
swoją drogą, zastanawia mnie, że większość chemii mimo wszystko jest konfekcjonowana do butelek z HD-PE.

Awatar ostrywoj4
ostrywoj4

kayaman napisał(a):

po trzecie nawet po kilkukrotnym przedłużeniu utrwalania nic się jeszcze nie stanie. Pierwsze słyszę aby z tego powodu trudniej wypłukiwały się potem kompleksy tiosiarczanowe z emulsji.

Kolega twierdzi, że fotochemia jest jego konikiem a pisze takie bzdury, że przykro czytać.

Ad rem

Aby zachować trwałość negatywów i uniknąć ich żółknięcia należy zachować regułę dwukrotnego dłuższego utrwalania. Przekroczenie tej reguły działa destrukcyjnie na trwałość negatywów.

źródło informacji

Materiały i procesy fotograficzne
Mikołaj Iliński
WAIF Warszawa 1989

pozdero

WOJO

Awatar kayaman
kayaman

ostrywoj4 napisał(a):

po trzecie nawet po kilkukrotnym przedłużeniu utrwalania nic się jeszcze nie stanie. Pierwsze słyszę aby z tego powodu trudniej wypłukiwały się potem kompleksy tiosiarczanowe z emulsji.

Kolega twierdzi, że fotochemia jest jego konikiem a pisze takie bzdury, że przykro czytać.

Ad rem

Aby zachować trwałość negatywów i uniknąć ich żółknięcia należy zachować regułę dwukrotnego dłuższego utrwalania. Przekroczenie tej reguły działa destrukcyjnie na trwałość negatywów.

źródło informacji

Materiały i procesy fotograficzne
Mikołaj Iliński
WAIF Warszawa 1989

pozdero

WOJO


Kolego jak zwykle prowokujesz... ale szkoda mi na Ciebie czasu i energii
Po pierwsze mowa była mowa o trudnościach z wypłukiwaniem. Inna bajka. Po drugie autor miał na myśli takie przedłużenie o jakim pisałem tyle, że nie jest ono określone bo i po co? Gwarantuję Ci, że nawet 10-krotne przedłużenie nie wpłynie w żaden sposób na Twoje negatywy chyba, że utrwalasz w zużytych utrwalaczach lub może złożonych z chemii nie oczyszczonej jak masz w zwyczaju . Wtedy i owszem może wystąpić żółtawy osad siarczku srebra. Ale to jest zwykle efekt zbyt krótkiego utrwalania. Jak się korzysta ze starych książek, a zwłaszcza cytując zdania wyrwane z kontekstu, to trzeba z głową, wiedzą i ze zrozumieniem Kolego. Zwłaszcza zanim się zacznie kogoś innego oskarżać o pisanie bzdur i obrażać co Ci się zdarza na tym forum. Ale rozumiem, że przemawia przez Ciebie chęć swoistego odwetu za moją krytykę Twojej propozycji sprzedaży wywołaczy złożonych z chemii nieoczyszczonej: http://www.aparaty.tradycyjne.net/gielda,przedmiot,2061.html Cóż współczuje... i przepraszam Innych Kolegów za off-top.

Post był edytowany 2011-02-16 17:37:00



Pracownia Fotografii Tradycyjnej www.wywolywanie.com

Retrophotography
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.