Awatar janykiel

co i jak sprawdzić, na co zwrócić uwagę w Bessie

janykiel 25

Mam na pokładzie od paru dni Voigtlandera Bessę staruszka i zastanawiam się co i w jaki sposób mogę sprawdzić sam w nim zanim założę film. Chodzi o to, żeby zminimalizować ryzyko zmarnowania filmu...

Swoją drogą, w tym modelu okienko licznika filmu nie ma żadnej zasłonki, chyba trzeba będzie to zaklejać, prawda?

Odpowiedzi 25

Awatar Pet
Pet

jab napisał(a):
Mam na pokładzie od paru dni Voigtlandera Bessę staruszka i zastanawiam się co i w jaki sposób mogę sprawdzić sam w nim zanim założę film. Chodzi o to, żeby zminimalizować ryzyko zmarnowania filmu...

Swoją drogą, w tym modelu okienko licznika filmu nie ma żadnej zasłonki, chyba trzeba będzie to zaklejać, prawda?


Mówimy o mieszkowcu jak tuszę?

Sprawdzamy czy działa migawka (i ew. samowyzwalacz). Czy mniej więcej czasy trzymają. Robimy matówkę z kalki i przy pomocy lupy sprawdzamy, czy obiektyw ostrzy ma zadane odległości. Zamykamy się z aparatem i latarką w jakiejś ciemnicy, wsadzamy latarkę pod mieszek, świecimy i sprawdzamy czy nie ma przetarć. Jeśli to Bessa II, z dalmierzem, to możemy sprawdzić czy prawidłowo wskazuje. To chyba było by wszystko co można sprawdzić na sucho.

Awatar janykiel
janykiel

Tak, mieszkowiec, bez dalmierza. Dzięki za podpowiedzi.

Awatar rbit9n
rbit9n

Dżab napisał:
...

Swoją drogą, w tym modelu okienko licznika filmu nie ma żadnej zasłonki, chyba trzeba będzie to zaklejać, prawda?

jak nie ma? ani śladu po pokrętełku, które zamyka żaluzję? no to ładne klocki.

Awatar DAAD
DAAD

Są takie, które nie mają zasłonki. Jeżeli nie fotografujesz powyżej 200ASA wszystko gites.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar rbit9n
rbit9n

zależy jak wpada światło. mnie podczas ustawiania początku filmu w rolleicordzie, zdarzało się zaświetlić brzeg, ale tylko w kolorowych. może w czarno-białych też, ale nie było to tak widoczne.

Awatar janykiel
janykiel

rbit9n napisał(a):
Dżab napisał:
...

Swoją drogą, w tym modelu okienko licznika filmu nie ma żadnej zasłonki, chyba trzeba będzie to zaklejać, prawda?

jak nie ma? ani śladu po pokrętełku, które zamyka żaluzję? no to ładne klocki.


No nie ma. Część modeli, chyba tych starszych miała bez zasłonki. Jak założę coś bardziej wrażliwego, to zakleję.

BTW,

Swoją drogą zakochałem się w Voigtlanderach mieszkowych. Wizualnie, bo praktycznie jeszcze nie miałem okazji.

Post był edytowany 2011-02-09 17:38:17

Awatar JekyllAndHyde
JekyllAndHyde

czekam niecierpliwie na pierwsze fotki - mi tez (wizualnie) bessy bardzo odpowiadaja



Lightstream
Awatar rbit9n
rbit9n

jab napisał:

No nie ma. Część modeli, chyba tych starszych miała bez zasłonki. Jak założę coś bardziej wrażliwego, to zakleję.

BTW,

Swoją drogą zakochałem się w Voigtlanderach mieszkowych. Wizualnie, bo praktycznie jeszcze nie miałem okazji.

no faktoza. zrobiłem risercz po sieci i się ukazuje, że w pierwszych modelach e-messer też nie było żaluzji. człowiek uczy się każdego dnia, a i tak głupi umiera.

Awatar janykiel
janykiel

Przeglądnąwszy i wygląda na to, że jedno Bessiątko ma mniej więcej wsio OK (ostrzenie sprawdzę jutro może), ale drugie ma rozdarty mieszek (wiedziałem) i niestety, brakuje mu ramienia podnoszącego miech z jednej strony, co pewnie będzie skutkowało nieprawidłowym ustawieniem względem powierzchni filmu, prawda?

Obydwa ładnie oddały brud z powierzchni szkieł, ale w środeczku jeszcze sobie zatrzymały to i owo. Czy ich konstrukcja jest skomplikowana i ryzyko nieprawidłowego złożenia jest duże?

Awatar Pet
Pet

jab napisał(a):
Swoją drogą zakochałem się w Voigtlanderach mieszkowych. Wizualnie, bo praktycznie jeszcze nie miałem okazji.


"Mam tak samo jak Tyyyy...."

Zwłaszcza Bessy mile pieszczą moje oko. Niestety w chwili obecnej tylko "jedynki" chodzą za jakieś ludzkie pieniądze, bo już ceny "dwójek" potrafią przyprawić o zawrót głowy... O współczesnej "trójeczce" nawet nie wspominam.

Awatar janykiel
janykiel

Prawda, stare Bessy są magiczne. Przyznam, że te nowsze jakoś już mnie nie wciągają tak, ale to może zachowanie typu "słodkie cytryny":P

Szukam i szukam po sieci jakichś zapisów dot. rozbierania Voigtara w Bessie i nic nie mogę znaleźć.:/

Awatar FILIP
FILIP

jab napisał(a):
Prawda, stare Bessy są magiczne. Przyznam, że te nowsze jakoś już mnie nie wciągają tak, ale to może zachowanie typu 'słodkie cytryny':P

Szukam i szukam po sieci jakichś zapisów dot. rozbierania Voigtara w Bessie i nic nie mogę znaleźć.:/


Mama w domu jakieś linki o naprawie starych sprzętów, jak nie zapomnę to wieczorem wrzucę.

Swoją drogą, skusiłem się ostatnio na Agfę Billy, czekam na nią. Zupełnie nie potrzebowałem nowego aparatu, ale wygląda tak fajnie... Cierpię na tą samą chorobę .



Krzysiek
Awatar hobbes
hobbes

tu i tu może coś znajdziesz.. najlepiej napisz do Jurgena Kruckla z certo6.com ..on jest pasjonat wariat i po angielsku też gada.

Awatar Pet
Pet

jab napisał(a):
Prawda, stare Bessy są magiczne. Przyznam, że te nowsze jakoś już mnie nie wciągają tak, ale to może zachowanie typu 'słodkie cytryny':P


Nie wiem co masz na myśli mówiąc "te nowsze" - czy chodzi Ci tylko o współczesną III-jkę, czy także o model II.

Trzeba pamietać, że II-ka mimo, ze jest nieco "nowsza" od I, to jest to aparat bez mała sześćdziesięcioletni i nie wiem jak Ty, ale ja bardzo chętnie przytuliłbym taki egzemplarz:

...tylko ta cena...

A co do naprawy, to może tu znajdziesz jakieś użyteczne wskazówki.

EDZIO: Bo o cytowaniu zapomniałem.

Post był edytowany 2011-02-10 10:02:56

Awatar janykiel
janykiel

No jak bym nie przytulił Zdusiłbym w uścisku

Dzięki za linki, wczytuję się i sporo niejasności mi się rozwiało.
Będę musiał poszukać za grosze jakiejś rozbitej Bessy pierwszej, bo w jednej mojej brak ramienia miecha.

BTW, jaką farbą malować czarne elementy, żeby się nie ścierała i wyglądała ładnie?

Post był edytowany 2011-02-10 10:22:32

Awatar FILIP
FILIP

Lepiej późno niż wcale, strony o naprawianiu starych aparatów. 1, 2, 3, 4, 5, 6.

Post był edytowany 2011-02-15 14:01:56



Krzysiek
Awatar janykiel
janykiel

Pięknie dziękuję, mnóstwo wiedzy.

A teraz zagadka:



Przypuszczam, ze kluczem do rozmontowania obiektywu są te elementy zaznaczone na czerwono. Jak je ruszyć? Nie mają nacięć, w które mógłbym wetknąć cokolwiek.

Awatar DAAD
DAAD

To chyba są nity więc ich nie ruszaj, bo i po co?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar janykiel
janykiel

No rozkręcić chcę, żeby do obiektywu się dostać do środka. Że nity to właśnie problem, bo to znaczy, że pewnie nie do ruszania. Z kolei po odkręceniu tych na niebiesko, da się zdjąć skalę odległości. I tyle.

Awatar DAAD
DAAD

Ten przedni człon nie da się obrócić?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.