Awatar apate

Wybór sprzętu foto - cenne uwagi +zagadka

apate 40

Poniżej cytuję fragment, dotyczący wyboru sprzętu fotograficznego. Autor należy do grona ważnych postaci fotografii...
"
Współczesny lewjatan techniczno-przemysłowy od dawna byłby umarł z głodu, gdyby musiał wyrabiać tylko te przedmioty, które zaspokajają istotne potrzeby ludzkie. Dlatego to krzewi on potrzeby urojone i sztuczne, i zadośćuczynia im z taką samą powagą i starannością, jak gdyby były rzeczywistemi, a w ten sposób ściąga z całego świata haracz olbrzymi i nieustanny, gdyż ilość potrzeb rzeczywistych jest ograniczona, a sztucznym – mniemasz granic ani końca.
Lejatan techniczny dzisiejszy posiada dwie potężne pomocnice w dziele pozyskania kupującej publiczności, Reklamę i Modę, obiedwie trafnie obliczone na ludzką bezkrytyczność i snobizm. Stary nasz świat cochwila zapada na epidemię takiej czy innej mody, takiej lub innej najnowszej zabawki, na czem żeruje i tuczy się przemysł i jego pośrednicy. Znamienną cechą tych epidemicznie odczuwanych nowych potrzeb jest całkowite zasłonięcie celu przez środki. Reklama tak skutecznie roztrąbia zalety danego „wynalazku”, iż cel, do którego ma prowadzić, schodzi na plan ostatni, w cień zapomnienia.
"
Czyż nie jest to prawda ?
A kto jest autorem ?



Apate

Odpowiedzi 40

Awatar Marian
Marian

niewiedziałem, będę uważał z piciem. bo jak piję to biednieję a potem cierpię. dziękuję za ostrzeżenie. marian



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar implicite
implicite

marian napisał(a):
pewnie że nie, ale z braku nowych argumentów zakończenie konfliktu można osiągnąć tylko bezwarunkowym pokonaniem przeciwnika ( znana myśl generała fu tszy li z " sztuki wojny" ). przeciągajścy się konflikt niszczy obie strony, tylko szybka konfontacja położy kres utracie sił. może jakiś pojedynek na pięści?

Wydaje mi się, mości Marianie, że zamiast na przodku, więcej czasu spędzałeś w górniczej bibliotece. Natycha mnie to wielkim optymizmem, świadczy bowiem, że masy pracujące wcale nie są takie głupie, jak to usiłują wmówić społeczeństwu różnej maści wykształciuchy.

Co do Poppera, to wielkim uczonym był. Od lat jestem rozdarty pomiędzy postulowaną przez niego dyscypliną metodologiczną, a anarchizmem metodologicznym Fayerabenda. Każdy z nich odpowiada innej części mojej osobowości. I każdemu z nich moja osobowość inne zadaje pytania.



Wstęp do wątpienia
Awatar Marian
Marian

ja z pogrzebacza wittgensteina mam obraz poppera taki negatywny, co akurat natym forum jest wskazane. mnie się podobało u niego taki postulat, że trzeba podać jaki czynnik podważy własną teorie. takie uczciwe to mi się wydało. uczciwy autor sam przedstawia słaby punkt, wystawia do krytyki. tak jak na naszym forum. praca idealna nie podda się marianowemu krytykanctwu. krytykować może każdy, bo prawda się obroni sama. włściwie to mało zapamiętałem z tego poppera, ale mój wujek miał na imię rajmund



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar implicite
implicite

Wittgenstein... jego filozofia nie bardzo odpowiada mojemu temperamentowi, życie bardziej. W całości podporządkowane temu, co bodaj Tomasz Mann ujął tymi słowy: "Milczeć, pościć i pisać". Ideał, którego nigdy nie osiągnę.



Wstęp do wątpienia
Awatar Marian
Marian

też się dziwiłem, oddać fabryki by uczyć w szkole. ideał dla tuska - wstawiłem bużkę, taką co wydała mi się sympatyczna, a wyszedł napis "głupek", ?



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar levis
levis

peludito napisał(a):
Aha. Rozmawiałem z właścicielką takich gumowców, bo też byłem zdziwiony. Podobno te przydrogie gumowce są wygodniejsze niż nie jedne kozaki i bardzo praktyczne. Sól się ich nie ima itd.


A jasne I już nie byłeś zdziwiony?
Otóż rolnicy odkryli te zalety już dawno dawno temu, oprócz soli nie ima się ich także nie powiem co.
Mimo tych zalet nie zdecydowali się lansować gumiaków w stolicy, co więcej do kościoła też nie ośmielą się w nich pójść.
Moim zdaniem to moda nie wygoda.

peludito napisał(a):
Idąc Twoim tokiem myślenia głupota to pójść na suszi za stówkę, bo tak samo można się najeść trzema zupkami chińskimi za 1,50 sztuka. Jaka rozpiętość w zarobkach - taka w cenach dóbr. Gumiaki to pikuś, są miliony innych towarów 'luksusowych', których cena znacznie bardziej przewyższa koszty produkcji. Tak się świat kręci...


No to mnie nie zrozumiałeś nic a nic.
To raczej jakby lansować zupki chińskie za 300pln przy cenie porządnego sushi 100pln i dorabiać do tego ideologię że byle-co jest lepsze.
Ja bym wolał jednak sushi. Ale to tylko moje skromne zdanie.
Bez urazy...

Awatar peludito
peludito

Spoooko, dzisiaj postanowiłem dla jaj się nie obrażać
Ja rozumuję inaczej. Do czego innego są skórzane kozaki, do czego innego kalosze. Jedne drugich nie zastąpią. I jedne, i drugie mają niesłychane zalety - te pierwsze są estetyczne, ciepłe i trwałe, w tych drugich możesz bez obaw wejść do połowy łydek w błoto. Właśnie te drugie dotychczas nie miały walorów estetycznych, za czym kobiety za bardzo nie mogły wejść w błoto. Załóżmy, że jest dość spore grono kobiet, które:
- są dość eleganckie i dość zamożne
- chcąc nie chcąc mają kontakt z błotem: mieszkają w przewypasionych domach i na ładnych, strzeżonych osiedlach pod miastem, ale słabo tam z drogami utwardzonymi; pracują w biurowcach, dookoła których jest syf i malaria
- lubią sobie wyjść z labradorem na podmokłe łąki
- nie chcą upierniczyć skórzanych kozaczków wychodząc li i tylko do sklepu słotną porą
Jakiś spryciarz wcale nie tak niedawno zobaczył lukę na rynku i pomyślał: "dlaczego gumiaki muszą się kojarzyć ze stepowaniem po gnojowicy?".
I tak dalej. Te 300pln nie płaci się za kawał lanej gumy, podobnie jak w suszarni nie płaci się 100pln za kawałek surowej ryby i kupkę ryżu. Płaci się tak naprawdę za aspiracje lub przynależność do pewnych szeregów - szeregów kobiet, które stać na gumowe buty za 300pln.
Żeby było jasne - ja też nie do końca rozumiem taki mechanizm. Ten sam powoduje, że chce się mieć marynarkę z metką Bossa albo śmieszną sakiewkę z krokodylkiem. Żyjemy w takiej kulturze - mieć to być; przyzwyczaiłem się do tego, więc case tych gumowców wcale mnie tak bardzo nie szokuje



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar rami
rami

zastanawiam sie, czy gdybyl mial leice zamiast bessy albo haselka zamiast broniki to bym reprezentowal soba postawe zyciowa "miec znaczy byc"...

Awatar JekyllAndHyde
JekyllAndHyde

rami napisał(a):
zastanawiam sie, czy gdybyl mial leice zamiast bessy albo haselka zamiast broniki to bym reprezentowal soba postawe zyciowa 'miec znaczy byc'...


to zalezy, czy mialbys je do focenia, czy po to, by postawic w gablotce



Lightstream
Awatar peludito
peludito

rami napisał(a):
zastanawiam sie, czy gdybyl mial leice zamiast bessy albo haselka zamiast broniki to bym reprezentowal soba postawe zyciowa 'miec znaczy byc'...

Gdybyś miał lejce zamiast bessy to byłbyś furman Daj spokój, jeden na fujarce z kijka gra melodie, że łzy lecą - drugi fałszuje na saksie za dziesiątki tysięcy. Jestem pewien, że gdybyś chciał miałbyś leicę i haselka, ja zresztą też. Gdybym tylko zarabiał na fotografii chociaż równowartość takiego aparatu miesięcznie - proszę bardzo: dla próżnych i bogatych zleceniodawców marka sprzętu to faktycznie często wyznacznik klasy zleceniobiorcy. A tak? Jestem więcej niż pewien, że haselem nie zrobię lepszych zdjęć, niż bronką.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar rami
rami

rozmarzylem sie.... ze zarabiam na czymkolwiek tyle, ile warte sa moje fotozabawki...

Awatar rouge
rouge

peludito napisał(a):
I tak dalej. Te 300pln nie płaci się za kawał lanej gumy, podobnie jak w suszarni nie płaci się 100pln za kawałek surowej ryby i kupkę ryżu.


Mnie nie dziwi, że ktoś woli kupić dobre kalosze za 300.- niż gówniane kozaki za 250.-

Post był edytowany 2011-01-12 20:41:40

Awatar burton3
burton3

rouge napisał(a):
Mnie nie dziwi, że ktoś woli kupić dobre kalosze za 300.- niż gówniane kozaki za 250.-

Też jeszcze chyba nie widziałem porządnych kozaków za 250 zł



"Proces odtajniania został objęty całkowitą tajemnicą..."
Awatar rbit9n
rbit9n

może i gumaki są wygodne, może i modne, ale noszenie ich w zimie jest głupie, albowiem ich noszenie przy niskich temperaturach grozi zespołem "stopy kopacza" to jest skurczów naczyniówki nogi obutej z gumowca. związane jest to z tym, że but taki nie odprowadza wilgoci, przez co dochodzi do wyziębienia nogi. jedynym sposobem aby zapobiec "stopie kopacza" jest noszenie ciepłych, wełnianych onuc. żadne skarpety, nic, tylko onuce. nie wymyśliłem tego, spytajcie Mariana. choć on może nie wiedzieć, widziałem że gumofilce nosi. także ja pozostanę przy solidnych skórzanych butach. no ale takich za 300zł nie kupi.

Awatar Bruno
Bruno

implicite napisał(a):
Wydaje mi się, mości Marianie, że zamiast na przodku, więcej czasu spędzałeś w górniczej bibliotece. Natycha mnie to wielkim optymizmem, świadczy bowiem, że masy pracujące wcale nie są takie głupie, jak to usiłują wmówić społeczeństwu różnej maści wykształciuchy.

A co z teorią ewolucji klepiskowej taedy? Hmm?

Awatar Marian
Marian

w sprawie gumowców jestem w gminie autorytetem. z polskich gumofilców polecam wyroby fagumu, do dostania w każdym gieesie. ja, jako zwolennik nowoczesości zimą preferuję obuwie gumowe lemigo
wykonane są z super lekkiego tworzywa EVA - lekkiej chropowatej pianki z pęcherzykami powietrza, posiadające wiele zalet:

* ważą ok. 430 g

* są elastyczne

* zapewniają wysoką termoizolację (do temp. -30ºC)

* są wodoszczelne

* mają antypoślizgową podeszwę (to nieprawda)

* zapewniają komfort

Kalosze można użytkować przez cały rok, ponieważ mają wyjmowany ocieplacz, który można łatwo wysuszyć. Ocieplacz chroni kończyny dolne przed działaniem niskich temperatur.
. na wilgoć pomaga magnezja lub jakaś zasypka z rossmana. skarpety prać, buty myć i talkować i jest dobrze. odradam zaś tanie gumofilce z pvc - stopa kopacza - no nie wiem co to jest, ale stopa smrodliwa pewna. co do kosztów to lemigo ok 70 pln. uważać trzeba na lodzie, bo są śliskie. no i nie mają wkładki bhp. się kiedyś widłami, sam nie wiem czemu dźgnąłem w stopę, przeszło na wylot.

Post był edytowany 2011-01-12 21:49:31



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Marian
Marian

Bruno napisał(a):

A co z teorią ewolucji klepiskowej taedy? Hmm?


bo ja jestem nieślubny bękart pana hrabiego



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar radekone
radekone

W sprawie gumowcow: We Wielkiej Brytfannie to jest moda od lat kilku, ktora w tym roku przybrala na sile z powodu sniegu. Jednakze ma to tutaj sens bo temperatury panuja umiarkowane a i panny wygladaja uroczo w kolorowych gumowcach. No i kosztuja one tutaj z polowe warszawskiej ceny. Ale mu tu peryferie kontynentu przeca, gdzie nam do Europy!

Awatar apate
apate

jakby ktoś szukał....
http://allegro.pl/estetyka-swiatla-jan-bulhak-rarytas-i1427876112.html



Apate
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.