Awatar czarek

Do yoonsona

czarek 42

Zakładam nowy wątek, bo tamten jest "zamknięty".

Tomku, film jest tak kontrastowy, jak go sobie wywołasz. Oczywiście z pewnymi wyjątkami, np. błony graficzne, ale o tym teraz nie mówimy. Jeśli nie wierzysz, poczytaj sobie np. o Kodaku Technical Pan; zależnie od wywoływania osiąga gradient średni (w uproszczeniu - kontrastowość) od 0,50 do 2,50. Instrukcja Kodaka P-255.

Pisałem to wielokrotnie. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to proszę o sensowne konkrety, a nie że "Smith napisał na www".



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 42

Awatar janus
janus

Uuu... Sorry...
Zaraz spróbuję wyhaczyć tę ciekawostkę z innego łowiska.
Hold on.

Niestety. Nie potrafię znaleźć tego porównawczego obrazka.
Podpis jest jednak taki:

Ilford Delta 3200 Near IR
Developed in XTOL straight for 6 1/2 minutes.
Here is a 250th at f/16 with a 25a and __
One minute at f/4 with an R72.

Na zdjęciu wygląda on faktycznie jak jakiś podczerwony Kodak czy cuś.

tu?

Czy teraz widać?

Post był edytowany 2010-12-23 15:18:47

Awatar czarek
czarek

dadanmafak napisał(a): Ale Tomkowi wlasnie o to chodzilo.


Wolałbym żeby to Tomek się wypowiedział

Taki a taki film jest w danych warunkach bardziej kontrastowy i to widac 'golym okiem'.


Mam skalibrowane następujące filmy: T-Max 100, FP4+, HP5+, Pan F+, Delta 100, Delta 400, Acros, ADOX CHS100ART, Maco 400 i Lucky w wywoływaczach: T-Max RS, APH09, ADX, LP Supergrain i Promicrol. Oczywiście nie każdy w każdym. Jednak gołym okiej różnic, o których mówisz, nie widzę...

Zadałem kiedyś na tym forum pytanie, na które nie dostałem odpowiedzi: czy ten film jest kontrastowy czy nie? Oto klatka:



Może odpowiesz?

jeden skalibrowany material przy fotografowaniu sceny o rozpietosci 8ev bedzie mial gestosc od 0,10 do 1,60 a drugi od 0,10 do 1,40


Ja kalibruję na strefę VII, więc każdy motyw znajdujący się dokładnie w strefie VII będzie miał u mnie na każdym skalibrowanym filmie gęstość 1,25. Jeśli masz na myśli wyższe strefy, to powtórzę: możemy wchodzić w górne zagięcie krzywej, więc nie ma to nic wspólnego z kongrastowością.

PS Dokładam teoretyczne krzywe skalibrowanych materiałów: niebieska - małokontrastowego, czerwona - kontrastowego. Tylko że to teoria, w praktyce jeszcze takich różnic nie spotkałem. Co nie oznacza, że ich nie ma

Post był edytowany 2010-12-23 15:58:59



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar dadanmafak
dadanmafak

zdjecie nie jest kontrastowe a czy negatyw jest to nie wiem, musialbym go zobaczyc naswietlonego w innych warunkach

przy takich rozwazaniach nalezaloby sie zastanowic co w ogole oznacza kontrast? bo wychodzi na to, ze nic nie jest kontrastowe...

ale na taka polemike to ja juz nie mam ochoty. chodzilo mi o to, ze poprawnie skalibrowany material moze dac kontrastowa odbitke w takich samych waraunkach jak inny skalibrowany material. i tak jest. chyba, ze kontrastowa odbitka nie jest odbitka kontrastowa.

Awatar Keek
Keek

bolas napisał(a):
Czasem mam wrażenie, że przed zrobieniem zdjęcia powienienem przeprowadzić obliczenia jak NASA przed wystrzałem wahadłowca w kosmos


Albo... robic zdjecia. Na szczescie fotografia - nawet analogowa - to nie perfekcyjny laborantyzm i sa tacy, ktorzy wiedza, ze jesli maja max f4 w obiektywie, to o fotografowaniu berlinskiego metra bez ISO 1600 (Tri-X) moga zapomniec.

Pozdrowienia dla wszystkich, ktorzy nie dali sie zakrecic i zaslonic oczu blyszczacym barytem suszonym na mat - a oprzec sie ciezko



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU
Awatar czarek
czarek

dadanmafak napisał(a):
zdjecie nie jest kontrastowe a czy negatyw jest to nie wiem, musialbym go zobaczyc naswietlonego w innych warunkach


Negatyw? Nie skan?
Ta klatka pochodzi z Ilforda Pan F+, uważanego tu za bardzo kontrastowy.

Robert, a Ty przez tyle lat nie możesz zrozumieć, że choć o niektórych rzeczach mówi się długo i skomplikowanie, a są tacy, którzy nigdy tego nie zrozumieją, to jednak, gdy się to opanuje (co wbrew pozorom nie jest trudne), to nie myśli się o tym, tylko wykonuje podświadomie.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Malczer
Malczer

Keek napisał(a):
... fotografia - nawet analogowa - to nie perfekcyjny laborantyzm


Quod erat demonstrandum. EOT ...



Niemedialnie
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Keek, nudny juz sie robisz z tym wytykaniem laborantyzmu. Ja nigdy nie twierdzilem, ze nie mozna robic zdjec bez tego wszystkiego. Malo, twierdze, ze biorac trixa i korzystajac z czulosci i czasow ktore sa na opakowaniu mozna miec eleganckie negatywy i robic piekne odbitki. Ale rzygac juz mi sie chce na twoj wrecz przesmiewczy ton na temat laborantyzmu jak to delikatnie ujales. Wez sobie aparat 4x5, film 25iso i idz teraz zima robic w sloneczny dzien zdjecia a potem zrob z tego odbitki w ciemni - zobaczymy czy dalej bedziesz taki ironiczny. A jak nie chcesz to rob dalej swoje i nie wpieprzaj sie tam gdzie nie sa potrzebne twoje rady o trixie w ciemnosciach. Ile mozna w kolko powtarzac to samo? Myslisz, ze co tydzien mierze densytometrem gestosc negatywu maloobrazkowego zeby miec pewnosc czy czegos nie stracil albo, ze zmienili sklad emulsji? Nie, w dupie to mam, od 20 lat robie tak samo i nawet nie mam ochoty na kalibrowanie sprawdzonych kombinacji. Dzialaja, nie trzeba. Albo masz jakies ograniczenia w mysleniu czy tez percepcji albo jestes po prostu upierdliwy bo juz nie wiem jak tlumaczyc twoje wyskoki z dobrymi radami.

Awatar czarek
czarek

Wyjaśnię: on po prostu mnie nienawidzi Od lat.

dadanmafak napisał(a):
Keek, nudny juz sie robisz z tym wytykaniem laborantyzmu. Ja nigdy nie twierdzilem, ze nie mozna robic zdjec bez tego wszystkiego. Malo, twierdze, ze biorac trixa i korzystajac z czulosci i czasow ktore sa na opakowaniu mozna miec eleganckie negatywy i robic piekne odbitki. Ale rzygac juz mi sie chce na twoj wrecz przesmiewczy ton na temat laborantyzmu jak to delikatnie ujales. Wez sobie aparat 4x5, film 25iso i idz teraz zima robic w sloneczny dzien zdjecia a potem zrob z tego odbitki w ciemni - zobaczymy czy dalej bedziesz taki ironiczny. A jak nie chcesz to rob dalej swoje i nie wpieprzaj sie tam gdzie nie sa potrzebne twoje rady o trixie w ciemnosciach. Ile mozna w kolko powtarzac to samo? Myslisz, ze co tydzien mierze densytometrem gestosc negatywu maloobrazkowego zeby miec pewnosc czy czegos nie stracil albo, ze zmienili sklad emulsji? Nie, w dupie to mam, od 20 lat robie tak samo i nawet nie mam ochoty na kalibrowanie sprawdzonych kombinacji. Dzialaja, nie trzeba. Albo masz jakies ograniczenia w mysleniu czy tez percepcji albo jestes po prostu upierdliwy bo juz nie wiem jak tlumaczyc twoje wyskoki z dobrymi radami.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar dadanmafak
dadanmafak

nie chodzi o Ciebie a, ze sie nie kochacie to ja dobrze pamietam jeszcze z pl.rec

co gdzies przeczyta o barycie albo kalibracji to wyskakuje z dobra rada albo "delikatnie" ironizuje i wcale twoja obecnosc nie jest tam konieczna. tak jak by myslal, ze jego podejscie do techniki jest calkowicie wystarczajace do wszystkich tematow/zagadnien fotografii. nie rozumie, ze tam gdzie trzeba albo tam gdzie pewne rzeczy bardzo ulatwiaja pozniejsza prace w ciemni, jest wymagane troche wiecej niz dobre checi. i jak widac po jego zdjeciach, jemu wystarcza i to jest prawda, i ja sie z tym zgadzam. ale niech juz nie wlazi innym w buty....

Awatar czarek
czarek

A, to przepraszam... Zmartwiłeś mnie, czułem się wyróżniony...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Ty juz od dawna jestes wyrozniony

Zreszta, jak wszedzie i jak zawsze, zaczyna sie robic gnoj i gadanie o dupie maryni czy innej panny. Zmeczony tym jestem, jedni sa glupi, jedni glupsi, trzeci madrzejsi, kolejni maja jedyne najlepsze rady, wnioski sa takie, ze Polacy maja nasrane w glowach i tyle. Jeden nie moze zrozumiec, ze jak jemu cos pasuje to, ze innemu wcale nie musi. Jedyna sluszna droga, jak w pzpr czy tez pis...
Bo jak ja robie w ciemni to glupota bo druk jest ok
Bo jak ktos kalibruje to na ch.. skoro trix wychodzi zawsze i wszedzie
Bo to, bo sramto, i tak w kolko, normalnie masakra.

Awatar Keek
Keek

dadanmafak napisał(a):
Keek, nudny juz sie robisz z tym wytykaniem laborantyzmu. Ja nigdy nie twierdzilem, ze nie mozna robic zdjec bez tego wszystkiego. Malo, twierdze, ze biorac trixa i korzystajac z czulosci i czasow ktore sa na opakowaniu mozna miec eleganckie negatywy i robic piekne odbitki. Ale rzygac juz mi sie chce na twoj wrecz przesmiewczy ton na temat laborantyzmu jak to delikatnie ujales. Wez sobie aparat 4x5, film 25iso i idz teraz zima robic w sloneczny dzien zdjecia a potem zrob z tego odbitki w ciemni - zobaczymy czy dalej bedziesz taki ironiczny. A jak nie chcesz to rob dalej swoje i nie wpieprzaj sie tam gdzie nie sa potrzebne twoje rady o trixie w ciemnosciach. Ile mozna w kolko powtarzac to samo? Myslisz, ze co tydzien mierze densytometrem gestosc negatywu maloobrazkowego zeby miec pewnosc czy czegos nie stracil albo, ze zmienili sklad emulsji? Nie, w dupie to mam, od 20 lat robie tak samo i nawet nie mam ochoty na kalibrowanie sprawdzonych kombinacji. Dzialaja, nie trzeba. Albo masz jakies ograniczenia w mysleniu czy tez percepcji albo jestes po prostu upierdliwy bo juz nie wiem jak tlumaczyc twoje wyskoki z dobrymi radami.


Uspokoj sie. Zbyt latwo wpadasz w rozdraznienie co dane mi juz bylo zauwazyc. Byc moze masz uczulenie na moja osobe, byc moze trafiam w Twoje czule miejsce. Tak czy siak, reagujesz chyba zbyt emocjonalnie.
Robilem zdjecia zima. I w ciemni. Niestety nie na 25ISO tylko na 100, nie na 4x5 tylko 8x10, wiec moze dlatego nie do konca rozumiem w czym trudnosc.
Jak kazdy, mam swoje zdanie. Ze forum to, jak tez i inne "analogowe" miejsca opanowala fala laborantyzmu, w trosce o czytajacych i tych ktorzy jeszcze "nie posmakowali" mam prawo wyrazic wlasne zdanie i watpliwosci. Tak bardzo Ci to przeszkadza? Uwazasz, ze chamstwo (niekoniecznie z Twoje strony) i ostre slowa sa lepsze od ironii?
Na szczescie, niektorzy rozumieja moj punkt widzenia i szukaja w fotografii czegos wiecej niz zapachu i dzwieku - trzasku, odcinanego z szyby barytu.
Mam nadzieje, ze wkrotce pokazesz cos na blogu ze swojego nowego 10x12?

Post był edytowany 2010-12-23 23:48:27



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU
Awatar czarek
czarek

No niestety, każdy wie lepiej Żeby jeszcze była to solidna wiedza, to sam chętnie bym coś nowego poznał. A tak... wolę już opowieści o strzygach i konopielkach Wartość mają taką samą, ale przynajmniej dobrze się słucha.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

Keek napisał(a):

Robielm zdjecia zima. I w ciemni. Niestety nie na 25ISO tylko na 100, nie na 4x5 tylko 8x10, wiec moze dlatego nie do konca rozumiem w czym trudnosc.


Ktoś dawno temu powiedział: "kiedyś, to trzeba było mieć kilka własnoręcznie upolowanych dzików, żeby nie oberwać po pysku za samo jego otwarcie w towarzystwie". Z całym szacunkiem, ale porównując Twoją wiedzę na temat wielkiego formatu z wiedzą Huberta, radziłbym Ci zastanowić się nad powyższym zdaniem.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Yoonson
Yoonson

a dajcie już spokój!

Awatar jarek
jarek

W tartaku jadą na trzy zmiany zawsze



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar dadanmafak
dadanmafak

moze i zbyt emocjonalnie, mam ciezki dzien za soba. nie mam misji nawracania na sciezke czysto techniczna, potrafie rozsadnie stosowac i srodki i technike tam gdzie trzeba. chodze z Rolleiem bez swiatlomierza, wywoluje wyluzowany bez rezimu temperaturowego i mierze swiatlo punktowo i wywoluje w procesorach. robie co chce i wiem kiedy cos jest potrzebne. i dlatego wlasnie tez moglbym zrobic 8x10 zima bez siwatlomierza i systemu strefowego na czulosci 100. to dlatgo podalem przyklad 4x5, powiekszalnika i czulosci 25 - bo roznica miedzy tymi dwoma tematami jest ogromna...
nie mam mani na perfekcje wszedzie i zawsze. tam gdzie mam potrzebe to stosuje to co umiem, chce, posiadam. tam gdzie ktos o czyms dyskutuje a ja cos moge powiedziec w temacie to sie odzywam. ani Czarek ani Tomek nie zmienia swojej fotografii przez twoj post, nie o tym rozmowa byla...
ja sie z Ciebie nie smieje ani nie obrazam i tylko tego samego bym chcial. po co te docinki? Lubie twoja fotografie, nawet tak bardzo, ze w ogole nie mysle o technice ogladajac twoje zdjecia.
ciezko tez rozmawiac bez "naocznych dowodow" - ale moze bedziesz mial kiedys okazje zobaczyc odbitki robione w mojej pracowni, odbitki moich klientow i zapytac ich o to jakie sa ich odczucia w stosunku do printerow ktorym wczesniej powierzali swoje negatywy. roznica jest wlasnie w rozsadnym dozowaniu/stosowaniu techniki i wiedzy, tej wlasie ktora chyba nie darzysz zbyt duzym powazaniem.

z 10x12 jak i z innych formatow beda zdjecia, juz niebawem. opanowuje materie cyfrowa, narazie ma sie to nijak do oryginalu - zobacz dwa zdjecia w mojej galerii na tej stronie. jak ogarne temat to zaczna sie pojawiac zdjecia.

Awatar Keek
Keek

dadanmafak napisał(a):
moze i zbyt emocjonalnie, mam ciezki dzien za soba. nie mam misji nawracania na sciezke czysto techniczna, potrafie rozsadnie stosowac i srodki i technike tam gdzie trzeba. chodze z Rolleiem bez swiatlomierza, wywoluje wyluzowany bez rezimu temperaturowego i mierze swiatlo punktowo i wywoluje w procesorach. robie co chce i wiem kiedy cos jest potrzebne. i dlatego wlasnie tez moglbym zrobic 8x10 zima bez siwatlomierza i systemu strefowego na czulosci 100. to dlatgo podalem przyklad 4x5, powiekszalnika i czulosci 25 - bo roznica miedzy tymi dwoma tematami jest ogromna...
nie mam mani na perfekcje wszedzie i zawsze. tam gdzie mam potrzebe to stosuje to co umiem, chce, posiadam. tam gdzie ktos o czyms dyskutuje a ja cos moge powiedziec w temacie to sie odzywam. ani Czarek ani Tomek nie zmienia swojej fotografii przez twoj post, nie o tym rozmowa byla...
ja sie z Ciebie nie smieje ani nie obrazam i tylko tego samego bym chcial. po co te docinki? Lubie twoja fotografie, nawet tak bardzo, ze w ogole nie mysle o technice ogladajac twoje zdjecia.
ciezko tez rozmawiac bez 'naocznych dowodow' - ale moze bedziesz mial kiedys okazje zobaczyc odbitki robione w mojej pracowni, odbitki moich klientow i zapytac ich o to jakie sa ich odczucia w stosunku do printerow ktorym wczesniej powierzali swoje negatywy. roznica jest wlasnie w rozsadnym dozowaniu/stosowaniu techniki i wiedzy, tej wlasie ktora chyba nie darzysz zbyt duzym powazaniem.

z 10x12 jak i z innych formatow beda zdjecia, juz niebawem. opanowuje materie cyfrowa, narazie ma sie to nijak do oryginalu - zobacz dwa zdjecia w mojej galerii na tej stronie. jak ogarne temat to zaczna sie pojawiac zdjecia.


Chyba nie zrozumielismy sie do konca. Doceniam prace ludzi i szanuje fakt, ze perfekcyjne opanowania technik ciemniowych jest dla nich wazne. Jak napisalem przy okazji koledze Yoonsonowi; mimo, ze nie mialem okazji poznac Twoich prac, zaryzykuje i napisze Ci to samo - nie o Ciebie mi chodzi.
Mam na mysli dziwna tendencje do zachlystywania sie technika dla samej techniki. Wybacz - kiedy nie idzie to w parze z ciekawymi pracami - jak inaczej to nazwac niz laboratoryzmem? Czy dlugo sluchalbys muzyka popisujacego sie swoja wirtuozeria, szybkimi solowkami na gitarze, ktory nie ma w dorobku zadnego utworu chwytajacego Cie za serce? Naprawde nie mam prawa sie temu dziwic?
Wiesz - juz dawno zauwazylem, ze odstaje od pewnych schematow. Nie interesuje mnie prawdy powtorzone, od ktorych roi sie w internecie. Kazdy jest madry przez przepisywanie tego co przeczytal lub uslyszal wczesniej. Mniejsza jesli tyczy sie to wielkiego formatu i dziekowac wtedy, ze mentorom nie chce sie juz odzywac i upominac o swoje. Gorzej kiedy wchodzimy na grunt sztuki, ktorej odbior zamiast wynikac z wlasnych przemyslen i doznan, tego czegos plynacego ze srodka hipokampu, zagluszany jest przez nowoobjawionych krzykaczy, ktorzy ze swiezo przeczytanym podrecznikiem w reku wmawiaja nam co jest dobre a co zle.
Poza tym - przepraszam. Wigila dopiero jutro, wiec sam nie rozumiem po co ja dzisiaj ludzkim glosem. Ironie i docinki zostawie sobie jednak na od czasu do czasu. Mam nadzieje, ze sie w koncu przyzwyczaisz.



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Keek napisał(a):
Mam na mysli dziwna tendencje do zachlystywania sie technika dla samej techniki. Wybacz - kiedy nie idzie to w parze z ciekawymi pracami - jak inaczej to nazwac niz laboratoryzmem? Czy dlugo sluchalbys muzyka popisujacego sie swoja wirtuozeria, szybkimi solowkami na gitarze, ktory nie ma w dorobku zadnego utworu chwytajacego Cie za serce? Naprawde nie mam prawa sie temu dziwic?


Poza tym - przepraszam. Wigila dopiero jutro, wiec sam nie rozumiem po co ja dzisiaj ludzkim glosem. Ironie i docinki zostawie sobie jednak na od czasu do czasu. Mam nadzieje, ze sie w koncu przyzwyczaisz.


To rozumiem doskonale. Reszte rowniez.

Ja tez przepraszam i ogromnie sie ciesze, ze tak potrafi sie skonczyc dosc ostra wymiana zdan. Dawno w polskim necie nie spotkalem takiego zakonczenia. Od dzisiaj bede bardziej uwazal na slowa, wyrzucilem z siebie za duzo.

Awatar Yoonson
Yoonson

Dzień Mokry!
za oknem odwilż, ulicą płynie wartki strumień z topniejących hałd śniegu...
Jako że wątek nazywa się tak niefortunnie - czuję się wywołany do tablicy.
I jedyne co mi przychodzi do głowy, to zdania, jakie perfekcyjnie opanowałem przez pięć lat pilnej nauki: Je n'étais pas préparé pour la leçon, j'ai été malade, czy jakoś tak... aż się spociłem.

O laborantyzmie, sprzętomanii, nadmiernym perfekcjonizmie i pocących się dłoniach słów kilka.
Kocham opowiadać obrazami! to dla mnie sposób kontaktowania się i ze światem zewnętrznym i światem wewnętrznym; nawet pisząc poezję odnoszę wrażenie, że posługuję się nadal obrazem. Kiedy przychodzi czas spadku nastroju, kiedy popadam w twórczą niemoc zawsze zadaję sobie trud wykrzesania z duszy tej krztyny energii potrzebnej, by zejść do pracowni i próbować, testować, doświadczać... tak po prawdzie, to jedyne momenty, kiedy to robię. i cieszę się, że znalazłem sposób na czas niemocy emocjonalnej, bo wcześniej pogrążałem się w stanach depresyjnych nie umiejąc się od nich uwolnić. czy to złe?
każdy ma swój rytm.
swój pomysł na obraz.
no, może przesadziłem - nie każdy...
wiem jedno, bo doświadczyłem tego niejednokrotnie - w czasie, kiedy nie potrafię wydobyć emocji na obraz mogę próbować do bólu to właśnie zrobić, i nic! nic-a-nic z tego nie będzie, nawet biorąc za sprzymierzeńca teorię wielkich liczb - nie trafi się ani jedna klatka, ani kadr, nic!..
daleko mi także to ludzi, którzy zamknęli się w pętli gęstościomierzy, rozcieńczeń, VII strefy i jednego stopnia w fulwypas światłomierzu - a obrazy, jakie przedstawiają nie wywołują we mnie nic-a-nic... to smutne.
przypominają mi krytyków muzycznych, którzy tak bardzo chcieli dostać się do konserwatorium, tak bardzo...

na koniec - cieszę się, że mogę czerpać z różnych źródeł, bo chyba na tym polega dążenie do rozwoju... oglądałem ostatnio kilkadziesiąt zdjęć zrobionych przez jedenastolatka, który jak mniemam nie wie co to VII strefa, pewnie też nie wie co to światłomierz, wie za to gdzie nacisnąć spust migawki w plastikowej małpce za 30 złotych; i wiecie co? wiecie...

jak powtarza Staszek vel Ito - techniki może nauczyć się każdy, a talent...

dzięki Wszystkim, za to, że mogę z Was czerpać garściami, Społeczność na AT jest dla mnie czymś więcej niż tylko zbiorem Użytkowników. Cenię Was i jesteście dla mnie bardzo ważni.
Cichych Świąt.
Tomek

Post był edytowany 2010-12-24 10:05:55

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.