Rozwagi, mądrości i poczucia humoru. Zimnej głowy, ale gorącego serca, a nie na odwrót. Już to wystarczy, żeby AT się zamieniło w najprzyjemniejsze miejsce w internecie.
Sfrustrowanym seksualnie mężczyznom życzę częstego rozładowywania napięcia seksualnego, bo to bez wątpienia podniesie jakość komentarzy pod niektórymi zdjęciami.
A nam wszystkim, tradycyjnie: więcej światła. Na wszystkim, co światłoczułe: błona, matryca, serce...
Sobie zaś życzę... oczywiście, że sobie życzę również. Przyjaciół i wrogów. Tych pierwszych, bo się bez nich nie da żyć, a tych drugich, bo się bez nich nie da żyć ciekawie.
implicite napisał(a): Sfrustrowanym seksualnie mężczyznom życzę częstego rozładowywania napięcia seksualnego, bo to bez wątpienia podniesie jakość komentarzy pod niektórymi zdjęciami.
Hmmm... Znaczy kto? Komu? Czego? Ja zycze zdrowego, trzezwego i szerokiego spojrzenia. Nawet Tobie Jacku drogi. Tego nigdy za wiele.
Na razie się nie zapowiadam tam, niestety. A jak rok temu byłem w Gdyni i Sopocie, to mi kobita pod karą ...(nieważne) zakazała odstępować od siebie na krok. Posłuchałem...
implicite napisał(a): kobita pod karą ...(nieważne) Posłuchałem...
Trzeba bylo postawic ja pod "blogoscia" a nie pod "kara". No i nie sluchac. Chociaz, co ja mowie, ja dla dobrego samopoczucia swojej zony postapilbym zapewne podobnie.
Andrzeju, za wiele z tych obrazków nie zrozumiałem. Ale wstępnie idea mi się podoba. Przesłanie, żeby uwolnić swoją miłość, wolę, energię i umysł. Uwolnić, a nie pozostawać w ich niewoli.
Wszystkiego co najlepsze wszystkim przemiłym członkom AT życzę, coby rozsądek zawsze brał górę i żeby wciąż pamiętać o przyjemności jaką może dać fotografowanie... W końcu z tego powodu tu wszyscy jesteśmy
Wszystkim drogim użytkownikom AT z okazji tych Świąt życzę samych radosnych chwil,udanych zdjęć i by filmy i klisze były dostępne zawsze i wszędzie,no i laboludki nie "masakrowały"powierzanego im materiału.
"Dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju" (Łk 1, 78-80)