Awatar gotkot

Film w puszce.

gotkot 52

Co Panowie i Panie myślą o filmie w puszce, np. Fomapan 100 30,5m.
Fajna sprawa, zła sprawa, czy za dużo pieprzenia z rozbieralnymi kasetami i cięciem na 170centymetrowe paski?
Ciekawi mnie czy opłaca się kupić puszkę z trzydziestometrowym filmem?
Chyba że to jest film tylko do kamer, ale z drugiej strony mało go trochę no bo jedna sekunda filmu to 40cm. Z tej puszki jest ledwo ponad minuta.
A skoro już jest dostępna szaremu Kowalskiemu, to jak szary Kowalski ma w ciemni odmierzyć ten metr siedemdziesiąt, które się nawinie na rolkę w rozbieralnej kasecie?



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/

Odpowiedzi 52

Awatar DAAD
DAAD

filozof97 napisał(a):

Aha- ja mam siostrę- raz, trzymam w piwnicy w kartonie, dwa- jest zawinięty taśma klejącą.


Co siostra na to, nie ciasno Jej



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar gotkot
gotkot

A gdzie i jak nawijasz do kastek? Mam na myśli jak oceniasz że to jest te 170cm?
No bo w zaciemnionej łazience to kiepsko odmierzyć dokładnie.



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar filozof97
filozof97

a po co dokładnie? z resztą- wystarczy wstać, i trzymać na wysokości twarzy- jak jesteż przeciętny, i film sięga do ziemi to powinno być ok 170



DAAD napisał(a):
filozof97 napisał(a):

Aha- ja mam siostrę- raz, trzymam w piwnicy w kartonie, dwa- jest zawinięty taśma klejącą.


Co siostra na to, nie ciasno Jej

dowcipniś się znalazł



Forum fotograficzne
Awatar romek
romek

Wychodzi taniej. Wyraźnie taniej. Nie wiem czy wszystkie filmy. Te które używam (Kodaki 125PX, 400TX, Ilford P400 i Rollei 400IR) bez dwóch zdań się opłaca. Chyba, że ktoś robi zakupy u ździerców to za filmy z rolki też przepłaci.

Kup sobie nawijarkę za sześć dych. Zwróci Ci się to po 1-2 puchach filmu.
Będziesz mógł odmierzyć równo klatki.
Przy aparacie z automatycznym przesuwem filmu to niezbędne, w pozostałych przypadkach po prostu oszczędne.
Rozwijanie na szerokość ramion jest fajne, ale moje mają 200cm a nie 170cm.
Można kombinować inaczej. W praktyce może się okazać, że wychodzi ci 15 rolek z puszki.
Jak ci takie fifroki nie zmieszczą do szpul w koreksie to masz problem.
Przy obsłudze nawijarki zaświetlasz skrawek początku i końca filmu w praktyce jest to obszar rozbiegówki i ogonka którego i tak zazwyczaj nie naświetlasz. No chyba, że masz na prawdę nierozgarnięte dłonie.
Komfort szybkiego, dokładnego nawijania przy świetle to jest to.
Nie pamiętam ile dziesiątków filmów złożyłem bez tego i ile na początku miałem porysowanych przez szarpanie się po ciemku. Człowiek przyzwyczaja się do dobrego. Dziś nie wyobrażam sobie lecieć z puchy bez tego. Mam z resztą kilka sztuk by móc nawijać na bieżąco różne filmy.
Musisz tylko uważać bo niektóre modele są do dupy. Kiepskie jakościowo i z trzpieniem nie pasującym do większości bobinek.

Post był edytowany 2010-10-31 20:46:24

Awatar radekone
radekone

I jeszcze. Te nawijarki maja liczniki - moja ma dosc prymitywny i srednio dokladny ale wystarczy nawijac filmy w taki sam sposob. Po pierwszym wywolanym juz wiadomo od ktorej klatki zaczynac i na ktorej konczyc.

Awatar DAAD
DAAD

radekone napisał(a):
I jeszcze. Te nawijarki maja liczniki


Moja nie posiada licznika, liczy się obroty korbki nawijającej film. Z aparatami całkowicie manualnymi wszystko gra. Te bardziej inteligentne, czekają aż film się skończy, a jak film dłuższy to i tak po 36 klatce kończą pracę



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar romek
romek

DAAD napisał:
Te bardziej inteligentne, czekają aż film się skończy, a jak film dłuższy to i tak po 36 klatce kończą pracę


Ich inteligencja zazwyczaj ogranicza się do odczytania informacji o długości filmu z Kodu DX naniesionego na kasetkę.
Przy nawinięciu większego odcinka, wszystko co powyżej zakodowanej wartości jest zmarnowane. Nie będziesz w plecy gdy równo nawiniesz. Kłania się nawijarka ;]
Ale to nie największy problem. Jaja zaczynają się gdy nieopatrznie nawiniesz mniej i aparat będzie ciągnął coś czego nie ma.
Te, ja mówisz 'inteligentniejsze' aparaty mają hamulec reagujący na opór, ale może się okazać, że to działa tylko wtedy gdy nie trzeba.
Jestem ostrożny, odkąd silniczek przeciągnął, przez całą długość aparatu, zerwaną ze szpuli końcówkę ...wraz z lepką taśmą klejącą. Nie polecam.

Post był edytowany 2010-10-31 20:52:06

Awatar DAAD
DAAD

romek napisał(a): ...wraz z lepką taśmą klejącą. Nie polecam.


Mnie nigdy nie zerwał, ale ja przylepiam do rolki w specyficzny sposób. Przyklejam do końcówki jakieś 2cm przylepca, owijam go dookoła rdzenia szpulki i znów 2cmm po przeciwnej stronie filmu. Przetrenowałem, nie zerwie i hamulec zawsze zadziała



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar collodion
collodion

romek napisał(a):
Kup sobie nawijarkę za sześć dych. Zwróci Ci się to po 1-2 puchach filmu.


A co to za nawijarka za tak mało dych? Ja widziałem tylko droższe Może jakbym wiedział gdzie szukać...



http://www.facebook.com/collodionpl
Awatar gotkot
gotkot

A gdzie mogę nawijarkę kupić, (pomijam internet w którym taka kosztuje 130zł plus przesyłka), najlepiej w okolicach Wrocławia?



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar romek
romek

Jedną, tzw ślimaka kupiłem z ogłoszenia na aparatach tradycyjnych za 50-60 pln w pudełku z instrukcją (może sprzedawca pamięta za ile złota to było dokładnie, niech poprawi). Ja przyznam się z pokorą nie pamiętam nawet od kogo zakupiłem. Nie ma naklejonej ceny to wietrzeje z głowy.
Drugiego ślimaka mam z Izraela. Nówka 60 ils tj w przeliczeniu paręnaście $.
HAMA kwadratową kupiłem na allegro za dokładnie 53,50 pln, jak odszukałem w mejlu. Również zestaw w opakowaniu. Drugą podobną ale bez licznika klatek (jest tabela z przelicznikiem kręciołów) dostałem gratis z dwoma puchami kodaka wyskubanymi na niemieckim jebaju.

Przeszperać rynek wtórny, przyczaić się i kupić.

Post był edytowany 2010-10-31 23:29:49

Awatar collodion
collodion

Dzięki, sądziłem, że jest jakaś konkretna firma produkująca budżetowe wersje Alw widocznie pozostaje przyczajka



http://www.facebook.com/collodionpl
Awatar romek
romek

ten który kupiłem na AT nie ma napisanej firmy. Na ebay takie same w różnych wariantach kolorystycznych (tj czarna obudowa + pokrętła/części ruchome w kolorze X) kosztują relatywnie niewiele. Przykładowo na amerykańskim wołają nie więcej niż $15.
A ponieważ filmy kodaka są najtańsze w USA to przy odpowiedniej formie zakupu (bez vat 23%) film + ładowarka to myślę dobry biznes.

Awatar orwo
orwo

romek napisał(a):
Jedną, tzw ślimaka kupiłem z ogłoszenia na aparatach tradycyjnych za 50-60 pln w pudełku z instrukcją (może sprzedawca pamięta za ile złota to było dokładnie, niech poprawi). Ja przyznam się z pokorą nie pamiętam nawet od kogo zakupiłem. Nie ma naklejonej ceny to wietrzeje z głowy.
Drugiego ślimaka mam z Izraela. Nówka 60 ils tj w przeliczeniu paręnaście $.
HAMA kwadratową kupiłem na allegro za dokładnie 53,50 pln, jak odszukałem w mejlu. Również zestaw w opakowaniu. Drugą podobną ale bez licznika klatek (jest tabela z przelicznikiem kręciołów) dostałem gratis z dwoma puchami kodaka wyskubanymi na niemieckim jebaju.

Przeszperać rynek wtórny, przyczaić się i kupić.


a zapytam, ślimak czy kwadratowa? która jest przyjazna bardziej użyszkodnikowi?

Awatar MacGregor
MacGregor

weesee napisał(a):

a zapytam, ślimak czy kwadratowa? która jest przyjazna bardziej użyszkodnikowi?


Kwadratowa lepsza, mniej negatywu naświetla się podczas przyklejania jego końcówki do szpulki.



Ach te Nikony.
Awatar bolas
bolas

Nasz kolega Paweł właśnie zapodał na Fejsbuku obrazek w temacie

Czas nawinac pare rolek :]


Post był edytowany 2010-11-01 22:15:56



Łódź okiem przechodnia
Awatar romek
romek

kwadratowa lepsza, głownie dlatego, że pasują do niej wszystkie szpule.

bolas - ach ten fejsbuk, szkoda ze nie mam bo moja wieża jest na oko 4x wyższa :F
double-x jest super, bo bardzo prosto się wywołuje w porównaniu do kolorków kinematograficznych. D96 i po sprawie, gorąco polecam.

Awatar gotkot
gotkot

A tak z ciekawości, słyszałem pogłoski, że taśma ma co 170cm perforację taką samą jak worki na śmieci, czy papier życia, że można ją zgiąć i oderwać.
Czy to prawda?



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar gotkot
gotkot

Hmmm.
Kilka osób które też używają puszki wspominały że jak brały film z puchy, to było coś takiego :P



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.