Awatar rygiel

Dalmierz z 50mm

rygiel 43

witam

Polecił by mi ktoś jakiś aparat dalmierzowy taki co by miał 50mm na pokładzie. Wykluczam tutaj Leicę(ze względu na cenę) i inne fedy i zorki.

Pozdrawiam
Rygiel

Odpowiedzi 43

Awatar blues
blues

jako wielbiciel wszelkiego typu dalmierzy szczerze polecam Canonet 1,7 GIII QL, a przerobiłem tego paręnaście sztuk. Różnica między canonet 28 a G III jest jak fiatem 126p a bravą. Miałem obydwa, Canonety i fiaty.
Są oczywiście jeszcze mercedesy, jaguary, contaxy, leici, każdym dojedziesz, a że trochę wolniej, bardziej trzęsie...na miejscu możesz być tak samo szczęśliwy. Żeby się tylko nie zepsuł.

Post był edytowany 2010-09-22 22:50:29

Awatar xrog
xrog

bolas napisał:
Rupieć zwany Contaxem oferuje takie gnioty np


Bardzo plastycznie zgnieciony ten gniot jest!

Awatar MarcinD
MarcinD

nie tyle contax co szkiełko, a to rzecz ważniejsza od body. ale i tak, najlepiej coś pod bagnet m.

Awatar romek
romek

Bolku, z całą stanowczością nie mieszam z gównem. Tym bardziej na siłę.
60-70cio letni aparat czy to Leica, Contax czy Hasselblad jest dla mnie rupieciem. Pięknym niezaprzeczalnie i robiącym świetne zdjęcia no ale...
Napisałem tylko że jego wartość użytkowa jest mniejsza niż kolekcjonerska.
Nie trzeba mi podsyłać przykładów na to, że contax i zeissowska optyka jest fajna.
Oddając wszelkie honory świetnym aparatom stwierdzam - nic nie jest wieczne.
Można takim aparatem od święta przestrzelić parę zdjęć, ale nie można traktować jako narzędzie. Sam mam Argusy i zachwycam się nimi lecz staruszek jest staruszkiem

Awatar dadanmafak
dadanmafak

romek napisał(a):
Można takim aparatem od święta przestrzelić parę zdjęć, ale nie można traktować jako narzędzie.


dobrze, ze o tym nie wiedzialem bo przez rok chodzilem z przedwojenna Leica a wczesniej z niewiele mlodszym Rolleicordem. fotografuje duzo, nigdy nie padly i niebylbym zdziwiony gdyby nowi wlasciciele mieli z nimi tyle samo "roboty" :-)

moj Rollei ma 50 lat. zakladam, ze bedzie w moich rekach nastepne 10-20 i jesli beda nadal filmy to bedzie caly czas pracowal...nie boje sie o niego.

za to nie ufam aparatom z lat 80-90tych o ile nie sa to topowe, profesjonalne modele jak Canon F1 czy Contax RTS...zbyt wiele umarlo w moich rekach...

Awatar bolas
bolas

Byś pokazał lepiej tą Leicę, bo od dawna choruję na przedwojenną i jeszcze pewno troszkę to potrwa ... a takto się człek chociaż poglapi



Łódź okiem przechodnia
Awatar romek
romek

No tak Hubercie, gratuluję, że psują Ci się tylko nowe aparaty ale takie drocznie nie ma sensu.
Też mam 50cio letniego rolleiflexa i lubię nim fotografować. Korba i licznik klatek zacięły się wraz z pierwszymi liśćmi tegorocznej wiosny. Pewnie moja wina chociaż serwisant znał tego typu usterkę. Ale, ale, mam przedwojennego Rolleicorda. Jeszcze starszy, jeszcze lepszy bo chodzi jak złoto, Co więc? Nic.
Hassel 500C będzie dla mnie staruszkiem i już. Mimo że robi dobre foty, ma szanse podziałać jeszcze kilkadziesiąt lat i mimo tego że jest ładny.

Awatar MarcinD
MarcinD

bolas napisał(a):
Byś pokazał lepiej tą Leicę, bo od dawna choruję na przedwojenną i jeszcze pewno troszkę to potrwa ... a takto się człek chociaż poglapi


tutaj szukałeś?

Awatar Jacot
Jacot

dadanmafak napisał(a):
moj Rollei ma 50 lat. zakladam, ze bedzie w moich rekach nastepne 10-20 i jesli beda nadal filmy to bedzie caly czas pracowal...nie boje sie o niego.
za to nie ufam aparatom z lat 80-90tych o ile nie sa to topowe, profesjonalne modele jak Canon F1 czy Contax RTS...zbyt wiele umarlo w moich rekach...


Odniosłem wrazenie, ze nie tyle chodzilo o mozliwe efekty zuzycia czy inne awarie co o scisle pragmatyczne potraktowanie kryterium "walorów uzytkowych"
Ale zaraz potem odniosłem wrazenie, że konsekwentne zastosowanie tych kryteriow doprowadziło by do konkluzji, ze fotografowanie na archaicznych nosnikach w ogole nie ma logicznego sensu dla 99,99% fotografujacych

Awatar hobbes
hobbes

Romku, Ja wiem czy to droczenie? Starość wymaga pielęgnacji i należytej atencji i dobrze utrzymany Rollei śmiga jak młody mimo wieku i co mu zrobisz jak go złapiesz? Generalnie masz rację - 50+ w rękach handlarza to jakieś 95% pewności że to złom! Ale 50+ w rękach takich wariatów jak my.. to troche inna bajka A wracając do ad remu __ używane body Bessy R/R2 z gwintem M39 to jakieś 800-1200zł do tego dokręcasz jakiegoś industara i sie prawie w tym budżecie mieścisz. Tyle..

Awatar dadanmafak
dadanmafak

@Bolas - nie mam juz jej. ale chcialbym do wiosny kupic III G albo I G.

Nie drocze sie ani nie glosze jedynej prawdy...wole takimi, sa proste, rewelacyjnie wykonane, ladne i maja dobra optyke. a ja przy swoich zdjeciach nigdzie sie nie spiesze :-)

Awatar kubajot
kubajot

Dadanmafak, a dlaczego akurat jeden z tych dwóch? Pytam bo mam trochę sprzętu foto do sprzedania, a za to co dostanę chciałbym Leicę z gwintem kupić. Czym się w wyborze kierujesz?

Awatar dadanmafak
dadanmafak

w niektorych przedwojennych modelach "umiera" lustro polprzepuszczalne i plamka dalmierza staje sie malo widoczna (lub wcale)
powojenne maja rowniez obiektywy z powlokami co ma dla mnie duze znaczenie
IIIG bo ma wizjer z ramkami i to do dwoch ogniskowych ! (50 i 90mm) i chyba nawet korekcje paralaksy posiada
IG bo nic nie ma... zewnetrzny wizjer do 50mm i skala ostrosci na obiektywie...

Awatar pruzky
pruzky

rygiel napisał(a):

muszę podumać na tym sprzętem acz koliwek na dzień dzisiejszy mam canoneta 28 który ma 40mm więc i 10mm róznicy mnie nie zbawia


zbawia, zbawia Yaśka GSN ma światło 1,7
śwetny sprzęt, miałem kilka, pozbywałem się a potem znowu kupowałem



http://malaapokalipsa.tumblr.com
Awatar stereo
stereo

Ja właśnie nabyłem yashice lynx 14 i jest miodna no tylko wymaga lekkiej naprawy światłomierza, ale szkło... 45/1.4! Na gsn byłem napalony ale brak manuala i blokady ekspozycji skreślił ją:/ Z to canonet 17 GIII byłby mój, gdyby ta yashica się nie pojawiła :P



http://fotostopowicz.blogspot.com/
Awatar kubajot
kubajot

dadanmafak napisał(a):
w niektorych przedwojennych modelach 'umiera' lustro polprzepuszczalne i plamka dalmierza staje sie malo widoczna (lub wcale)
powojenne maja rowniez obiektywy z powlokami co ma dla mnie duze znaczenie
IIIG bo ma wizjer z ramkami i to do dwoch ogniskowych ! (50 i 90mm) i chyba nawet korekcje paralaksy posiada
IG bo nic nie ma... zewnetrzny wizjer do 50mm i skala ostrosci na obiektywie...
Dzięki! no to IG mnie nie interesuje, Leice to bym jednak chciał z dalmierzem. A co do obiektywów i powłok to nie rozumiem, co ma rocznik aparatu, do rocznika obiektywu? Jeszcze dwa pytania
Wiadomo, że przeważnie w ciemno się kupuje, i jakby się trafił model z "umarłym" lustrem to czy jest to do zrobienia?
I drugie pytanko czy ktoś się orientuje gdzie można znaleźć jakieś porównania, lub specyfikacje Lejek gwintowanych?

Awatar orwo
orwo

dadanmafak napisał(a):
dobrze, ze o tym nie wiedzialem bo przez rok chodzilem z przedwojenna Leica a wczesniej z niewiele mlodszym Rolleicordem. fotografuje duzo, nigdy nie padly i niebylbym zdziwiony gdyby nowi wlasciciele mieli z nimi tyle samo 'roboty' :-).


wtedy jeszcze producenci nie wiedzieli że tyle mogą zarobić na serwisie i częściach zamiennych. generalnie nie tyczy się to sprzętu foto, ale ogólnie wszystkiego, od zegarków po (zwłaszcza) samochody. ostatni trwały i niezawodny sprzęt powstał na początku lat 90tych ubiegłego wieku.

Awatar bolas
bolas

... prawda Ja właśnie wygrzebałem z szuflady zegarek po dziadku, który okazałbyć się równieśnikiem Rolleicorda mojego. I też niemiecki Od tej chwili Casio na baterię już nie wróci na rękę ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar dadanmafak
dadanmafak

kubajot napisał(a): A co do obiektywów i powłok to nie rozumiem, co ma rocznik aparatu, do rocznika obiektywu? Jeszcze dwa pytania
Wiadomo, że przeważnie w ciemno się kupuje, i jakby się trafił model z 'umarłym' lustrem to czy jest to do zrobienia?
I drugie pytanko czy ktoś się orientuje gdzie można znaleźć jakieś porównania, lub specyfikacje Lejek gwintowanych?


zazwyczaj taniej jest kupic body+szklo niz kupowac te rzeczy osobno. wiec kupujac przedwojenna raczej na bank bedziesz mial obiektyw bez powlok i na dodatek porysowany bo byly bardzo "miekkie"...
lustro podobno robi stephen gandy i podobno bierze za to 150$ + wysylka do usa i nazad...
nie wiem gdzie taka specyfikacja...

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.