Awatar peryskop

Bibliografia dotyczaca fotografii

peryskop 53

Witam. Wpadł mi do głowy taki pomysł. Zawodowo jak i z wykształcenia jestem bibliotekarzem i zboczenie zawodowe podsunęło mi następujący pomysł. W miarę wolnego czasu podjął bym się stworzenia zestawienia bibliograficznego dotyczącego fotografii. Temat fotografii jest bardzo obszerny więc zawęził bym go do technik fotograficzny, materiałów dotyczących ciemni i w miarę możliwości literatury dotyczącej konkretnych rodzajów aparatów. Przy tworzeniu bibliografii wykorzystam bazy Biblioteki Narodowej.
Napiszcie co o tym pomyśle sądzicie. Jeśli się podoba to zaczynam pracę - za jakiś tydzień było by gotowe.



pole w kadrze

Odpowiedzi 53

Awatar hobbes
hobbes

czarek napisał(a):
Hobbes - po prostu jestem geniuszem Czytałem (nie znając języka) The film developing cookbook. Było to gdzieś w 2003 r. The film development cookbook nie znam.


to fantastycznie. (Z Tobą nie da się dyskutować. szkoda)

Awatar czarek
czarek

A ja myślę, że problem leży w rozumieniu określenia "znać język". Ja znam polski, ale też nie do końca, czasem muszę podpierać się słownikiem czy korektorką.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar hobbes
hobbes

czarek napisał(a):
A ja myślę, że problem leży w rozumieniu określenia 'znać język'. Ja znam polski, ale też nie do końca, czasem muszę podpierać się słownikiem czy korektorką.


No to może nie zrozumiałeś o chodziło w mojej wypowiedzi? Może źle się wyraziłem, więc zacytuję siebie jeszcze raz:

"Wywaliłem sobie z tej listy wszystkie pozycje sprzed 2000 roku - zostało ich 51; aczkolwiek tylko jedna pozycja z tych 51 traktuje (w niewiadomym mi zakresie) o chemii i warsztacie ciemnowym: Paśko, Jan Rajmund Chemia procesów fotograficznych: podręcznik dla technikum fotograficznego / Jan Rajmund Paśko, Piotr Pieniek. - Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 2000. - 163 s. "

Dostrzegając ogrom i solidność pracy Maćka, pozwoliłem sobie przeanalizować tę bibliografię i postawić tezę, że na polskim rynku brak nowoczesnych publikacji o warsztacie dla fotografii analogowej a za przykład podałem Steve-a Anchella opisując w skrócie zakres informacyjny tych publikacji. Tyle - nic o języku takim czy innym nie pisałem.

Awatar czarek
czarek

Zgodzę się w Tobą - brak takich pozycji. Co więcej - czytając książki (zauważ, że określenie "książka" ma u mnie pewną wartość i na pewno nie dotyczy produktów marketowych, jakimi są np. pozycje NG czy Galaktyki) odnoszę wrażenie, że żaden z kolejnych autorów nie dodał nic od siebie, a wręcz przeciwnie - ujął.

Najlepsza książka, jaką czytałem, z zakresu technologii fotograficznej, to "Sensytometria fotograficzna i filmowa materiałów czarno-białych" Ilińskiego, z roku 1955. Późniejsze zawierają mniej informacji, a nawet błędne informacje. I jest aktualna do dziś.

Niestety, wydanie współcześnie takiej książki jest bez sensu, bo nikt jej nie kupi. Uważam więc, że Twoje wycięcie książek sprzed roku 2000 było błędem. A opisywanie przez Anchella współczesnych filmów czy wywoływaczy, że o podawaniu czasów nie wspomnę, jest niepraktyczne, bo i tak każdy może (i powinien) wykreślić własną krzywą danego zestawienia film + wywoływacz. Jak to zrobić...? Patrz ww. książka...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar hobbes
hobbes

czarek napisał(a):
Zgodzę się w Tobą - brak takich pozycji. Co więcej - czytając książki (zauważ, że określenie 'książka' ma u mnie pewną wartość i na pewno nie dotyczy produktów marketowych, jakimi są np. pozycje NG czy Galaktyki) odnoszę wrażenie, że żaden z kolejnych autorów nie dodał nic od siebie, a wręcz przeciwnie - ujął.

Najlepsza książka, jaką czytałem, z zakresu technologii fotograficznej, to 'Sensytometria fotograficzna i filmowa materiałów czarno-białych' Ilińskiego, z roku 1955. Późniejsze zawierają mniej informacji, a nawet błędne informacje. I jest aktualna do dziś.

Niestety, wydanie współcześnie takiej książki jest bez sensu, bo nikt jej nie kupi. Uważam więc, że Twoje wycięcie książek sprzed roku 2000 było błędem. A opisywanie przez Anchella współczesnych filmów czy wywoływaczy, że o podawaniu czasów nie wspomnę, jest niepraktyczne, bo i tak każdy może (i powinien) wykreślić własną krzywą danego zestawienia film + wywoływacz. Jak to zrobić...? Patrz ww. książka...


Przyjąłem cezurę 10-ciu lat, bo w ciągu tego czasu - sporo materiałów (klisz, chemii, papierów) zniknęło a pojawiły się inne (zniknęły Varigamy, Agfy, pojawiły się Maco, Rolleie, Adoxy); co przytoczonej przez Ciebie książki - nie czytałem, oczywiście zasady sensytometrii się nie zmieniły, ale zmieniła się materia, na której pomiary robisz; Oprócz tego, chodziło mi też o co innego - o systematykę istniejących technologii i odmian klisz, chemii z przykładami i przykładowymi czasami - w przypadku Anchella jest to tak fajnie opisane i zredagowane, że masz miejsce na swoje notatki, weryfikacje - słowem, masz jakiś zarys i plan na którym możesz działać, bez wymyślania koła od początku.. sensytometria nie ma nic do tego, dlaczego dostajesz groch w jakiejś kombinacji, dlaczego choćbyś się skichał przepalasz światła wołając film A w wywojce X ..robiąc to tak a tak.. jak reagują kryształki T, a jak tradycyjne ziarna soli srebrowej na ultradrobnoziarnistą chemię, chmię konturową.. czy jakieś Pyro; Zobacz.. głupi Kodak TX400 ..w ciągu ostatnich 40 lat ewoluował..więc informacja z jakiejś książki sprzed 30 lat o tym co tam z TX400 można zrobić, jak pomierzyć..itd.. jest przeterminowana. Błędy pomiaru, tolerancje przyrządów też były inne 30-40 lat temu niż teraz.

Awatar DAAD
DAAD

O w mordę, muszę córce książkę oddać, dziękuję



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar marek1953
marek1953
Awatar marek1953
marek1953

W 1998 roku National Geographic dodawał do swojego miesięcznika płytę CD z podobnym kursem fotograficznym po polsku. W sumie 4 albo 5 płyt. Pożyczyłem to komuś i ślad zaginął.
PS wpisałem "kurs fotograficzny national geographic" i znalazłem link http://torrenty.org/torrent/189351 i na chomiku też mają.
Ja do tłumaczenia używałem praktykantów, 4 godziny tłumaczenia = 1 dzień wolny. Na koniec obiad w knajpie.
Jutro mogę mieć dostęp do dysku z polską klasyką, poziom wiedzy jest tam dużo wyższy.
PS2. Tutaj jest wszystko dla wszystkich, http://journal-club.ru/?q=image/tid/76

Post był edytowany 2014-01-16 14:00:47



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

marek1953 napisał(a):
W 1998 roku National Geographic dodawał do swojego miesięcznika płytę CD z podobnym kursem fotograficznym po polsku. W sumie 4 albo 5 płyt. Pożyczyłem to komuś i ślad zaginął.
PS wpisałem 'kurs fotograficzny national geographic' i znalazłem link http://torrenty.org/torrent/189351 i na chomiku też mają.
Ja do tłumaczenia używałem praktykantów, 4 godziny tłumaczenia = 1 dzień wolny. Na koniec obiad w knajpie.
Jutro mogę mieć dostęp do dysku z polską klasyką, poziom wiedzy jest tam dużo wyższy.
PS2. Tutaj jest wszystko dla wszystkich, http://journal-club.ru/?q=image/tid/76


Marku,
"Multimedialna Szkoła Fotografowania National Geographic" jest już w moich rękach!
Rzeczywiście fajna sprawa - to multimedialna animacja z uzupełnieniami tekstem i obrazkami.
Wielkie dzięki za to Twoje uprzejme info.
Pozdr, Janeq



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.