Awatar silver-shira

koty naświetliły mi film :(

silver-shira 42

Dziś moje kotki nie wiedzieć czemu zrzuciły mój aparat... który jak spadł to się otworzył (canonet ql 17 gIII) Powiedzcie mi czy proszę czy jest jeszcze szansa uratowania zdjęć z tego filmu? To była moja dziewicza rolka na canonecie i szczerze mówiąc jestem zrozpaczona Mam go wywoływać? Pomocy...

Post był edytowany 2010-07-12 16:15:24



What's wrong?
I only Try To Be So Perfect.....
--

fotografowanie radzieckim wcale nie badziewiem
fotograficzne wspomnienia silver_shir'y

Odpowiedzi 42

Awatar silver-shira
silver-shira

słuchajcie, udało się wywołać negatyw Jeszcze raz dziękuje Ramiusowi za pomoc. Jeśli chodzi o zaświetlenie to tylko ostatnie klatki się zaświetliły dzięki moim kotom...
Jutro wchodzę do ciemni porobię odbitki i wrzucę jakieś skany późnym wieczorem.
Dziękuje wszystkim za pomoc
Edit:
Problemów ciąg dalszy

Nie byłoby tragedii gdyby nie fakt że właśnie jednym z naświetlonych zdjęć jest zdjęcie mojej przyjaciółki która mieszka w Anglii i udało nam się po 2 latach w końcu spotkać po czym znów wyjechała i znów długo się nie zobaczymy .
Jeśli chodzi o sam negatyw to wydaje mi się że nie wszystko stracone bo Twarz widać dość dobrze gorzej z drugą połową negatywu.
Chętnie przyjmę wszystkie rady... czytałam w książce Cypriana że są techniki takie co część światła padającego z powiększalnika można zakryć np ręką więc jak by mniej naświetlić tamtą prześwietloną część to może może coś wyjdzie

Post był edytowany 2010-07-17 13:26:46



What's wrong?
I only Try To Be So Perfect.....
__

fotografowanie radzieckim wcale nie badziewiem
fotograficzne wspomnienia silver_shir'y
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.