Awatar implicite

Aparaty i ogórki

implicite 32

Sezon ogórkowy w pełni. Słońce grzeje bez litości. Dobrze przynajmniej, że Bozia stworzyła lodówki i zawsze można wyciągnąć z niej zimne piwo, tudzież schować rolkę filmu. Ale gdy film już jest w aparacie? Wiadomo, że na jednej sesji nie zawsze się wystrzela całą rolkę, zwłaszcza, kiedy jest to film małoobrazkowy. Wystrzelać 36 klatek, to nie lada wyczyn, wymagający dużej dozy brawury i samozaparcia. I tylko desperat potrafi uczynić to za jednym zamachem. A w międzyczasie? Co zrobić z zatankowanym pod korek aparatem, kiedy temperatura sięga 36 klatek, to znaczy stopni? Zdarza się wam chować aparaty do lodówki, pomiędzy piwo i ogórki?



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 32

Awatar Pet
Pet

yoonson napisał(a):
może czas zmienić okulistę?

bo ten oszukuje jak prawnik...


Tyż pomyślałem czy to nie kwestia okularów... tj tfu obiektywu, ale chyba nawet gdybym kręcił pierścieniem ostrości jak tarczą ruletki i naciskał migawkę w przypadkowym momencie, to i tak miałbym lepsze efekty (tym bardziej, że sprawdzałem i wskazania odległości na skali zgadzały się z tym co wskazywał dalmierz)... no chyba, że trafiła mi się wersja z co drugą soczewką w obiektywie

Post był edytowany 2010-07-19 23:12:47

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Pet napisał(a):
yoonson napisał(a):
może czas zmienić okulistę?

bo ten oszukuje jak prawnik...


Tyż pomyślałem czy to nie kwestia okularów... tj tfu obiektywu, ale chyba nawet gdybym kręcił pierścieniem ostrości jak tarczą ruletki i naciskał migawkę w przypadkowym momencie, to i tak miałbym lepsze efekty (tym bardziej, że sprawdzałem i wskazania odległości na skali zgadzały się z tym co wskazywał dalmierz)... no chyba, że trafiła mi się wersja z co drugą soczewką w obiektywie


Albo obiektyw bez jednej soczewki... albo naprawiany przez kogoś, kto przy powtórnym montażu odwrócił jakiś element obiektywu "tył na przód" (o ile to możliwe w tym przypadku), albo coś popierdzielił z elementami dystansującymi elementy optyczne (o ile w tym przypadku to możliwe)...

Post był edytowany 2010-07-19 23:17:11



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Pet
Pet

OK. Ale czy te zdjęcia wykluczają możliwośc, że pod wpływem temperatury emulsja na nich się po prostu "rozpuściła"?

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Pet napisał(a):
OK. Ale czy te zdjęcia wykluczają możliwośc, że pod wpływem temperatury emulsja na nich się po prostu 'rozpuściła'?


Wiesz, emulsja to się chyba nie rozpuści, tak dosłownie. Negatywy zniszczone wysoką temperaturą widziałem tylko w kolorze, więc w przypadku B&W nie mogę zająć absolutnie pewnego stanowiska. Nie mniej, na tych zdjęciach dostrzegam pewne symptomy obecności bokehu. Zauważ ile pięciokątnych "obiektów" jest na tych zdjęciach. Jeżeli ten aparat ma pięciokątną przysłonę, to obstawiam poważną wadę obiektywu a nie upieczony negatyw.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Pet
Pet

Flawiusz napisał(a):
Pet napisał(a):
OK. Ale czy te zdjęcia wykluczają możliwośc, że pod wpływem temperatury emulsja na nich się po prostu 'rozpuściła'?


Wiesz, emulsja to się chyba nie rozpuści, tak dosłownie. Negatywy zniszczone wysoką temperaturą widziałem tylko w kolorze, więc w przypadku B&W nie mogę zająć absolutnie pewnego stanowiska. Nie mniej, na tych zdjęciach dostrzegam pewne symptomy obecności bokehu. Zauważ ile pięciokątnych 'obiektów' jest na tych zdjęciach. Jeżeli ten aparat ma pięciokątną przysłonę, to obstawiam poważną wadę obiektywu a nie upieczony negatyw.


No właśnie cholercia te pięciokaty też wzbudziły u mnie wątpliwości, czy to faktycznie kwestia temperatury. Na negatywach ich nie widziałem i dlatego byłem pewny, że po prostu obraz się rozmył, ale ten bokeh wskazuje, że to jednak może być wada obiektywu.

Awatar rbit9n
rbit9n

prosty test, niejednokrotnie opisywany w przypadku justowania dalmierza. aparat na statyw, otwierasz klapę, zamiast negatywu montujesz kalkę techniczną lub kawałek białej reklamówki lub papier śniadaniowy, ustawiasz migawę na B, otwierasz i blokujesz (dobrze mieć wężyk z blokadą), teraz na ersatzu matówki patrzysz, używając lupki patrzysz czy jest ostro i gdzie i co najważniejsze, co pokazuje pierścień ostrości. uff... jak to zrobisz to napisz, pomyślimy co dalej. hej! hej!

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
prosty test, niejednokrotnie opisywany w przypadku justowania dalmierza. aparat na statyw, otwierasz klapę, zamiast negatywu montujesz kalkę techniczną lub kawałek białej reklamówki lub papier śniadaniowy, ustawiasz migawę na B, otwierasz i blokujesz (dobrze mieć wężyk z blokadą), teraz na ersatzu matówki patrzysz, używając lupki patrzysz czy jest ostro i gdzie i co najważniejsze, co pokazuje pierścień ostrości. uff... jak to zrobisz to napisz, pomyślimy co dalej. hej! hej!


Właśnie dziś rano sobie przypomniałem o tej metodzie. Statyw mam, wężyk mam, papiur do zawijania bułek obecny, lupka też się znajdzie = wracam do domu i robię test.

Awatar Pet
Pet

jzl napisał(a):
Nie zapomnij tylko papieru po bułce i sprawdź, czy aby za bardzo nie przetłuszczony.


Przetłuszczony lepszy, bo obraz będzie jasniejszy, a jak jeszcze jakąś fantazyjna plamę z majonezu złapie, to może uda mi się na tej bazie opracować super tanią matówkę z soczewką Fresnela, która z pewnością zainteresuje posiadaczy Startów i Flexaretów

Awatar Pet
Pet

jzl napisał(a):
O! Pełny brzuch, że tak powiem, matką wynalazków.


Brzuch - ojcem, matką - kiszka.

Awatar fiakier
fiakier

Pet napisał(a):
jzl napisał(a):
O! Pełny brzuch, że tak powiem, matką wynalazków.


Brzuch - ojcem, matką - kiszka.


To już może akuszerkę zostawmy w spokoju.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.