Awatar janykiel

ocet winny (jabłkowy) w roli przerywacza

janykiel 56

@#$%^&*()
Byłem pewien, że mam spirytusowy, ale okazało się, że nie.
Jak sądzicie, nada się winny, winogronowy lub jabłkowy do roli przerywacza w wołaniu negatywu?

Odpowiedzi 56

Awatar Yoonson
Yoonson

woda! wystarczy woda...

Awatar czarek
czarek

Chyba nie ma znaczenia; chodzi o odczyn, ma być kwaśny. W razie potrzeby możesz nawet nasikać



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janykiel
janykiel

No jak wystarczy woda i jak odczyn tylko ważny to mam spokojną głowę. Dziękuję

Awatar orwo
orwo

yoonson napisał(a):
woda! wystarczy woda...

podzielam to zdanie obiema ręcyma i jednym odnóżem

Awatar Pawel
Pawel

woda nie przerwie procesu wywolywania, rozcienczy jedynie wywolywacz, jesli nie zalezy Ci na wielokrotnym uzyciu utrwalacza lepiej jest jesli kapiel przerywajaca w ogole pominiesz.

Awatar jac123
jac123

Oczywiście, że woda przerwie proces wywoływania, inaczej wszystkie moje zdjęcia byłyby czarne. Może i rozcieńczy wywoływacz ale na tyle, że nie będzie on aktywny. Spokojnie płucz w wodzie.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar lolo
lolo

Ktoś tu słusznie zauważył, że wsio, co ma kwaśny odczyn się nada.. Woda spełnia ten warunek, zwłaszcza woda warszawska Proponuję sprawdzić PH-metrem



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar nord
nord

woda vs. ocet co za a co przeciw.. ? dobrze by było konkretnie.. choć również po przez własne widzimisię poparte doświadczaniem ..

Awatar Yoonson
Yoonson

na ten przykład Adoxa (w/g manuala producenta) przerywamy jeno wodą.
minusem jest szybsze zużywanie się utrwalacza (jeśli używasz wielorazowego)
plusem jest to, że nie ma ryzyka powstania dziur w emulsji (jakie czasami nie wiedzieć czemu pojawiają się na najważniejszych klatach)
o!

Awatar czarek
czarek

Woda nie przerywa procesu wywoływania; następuje wtedy tzw. dowoływanie bezbromkowe, czyli wzrost zadymienia. Oczywiście, zależny od czasu.

O "dziurach w emulsji" sporo słyszałem, ale wszystkie, które mi pokazano, okazały się paprochami, które spadły w aparacie na film



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar nord
nord

yoonson napisał(a):

plusem jest to, że nie ma ryzyka powstania dziur w emulsji (jakie czasami nie wiedzieć czemu pojawiają się na najważniejszych klatach)
o!



nie tylko Adox'a.. Mike Johnston (fotograf niedzielny z Fotopolis ) do Kodaka Tri-x używa wody jako przerywacza.. czas 1 min.

Awatar nord
nord

czarek napisał(a):
Woda nie przerywa procesu wywoływania; następuje wtedy tzw. dowoływanie bezbromkowe, czyli wzrost zadymienia. Oczywiście, zależny od czasu.

O 'dziurach w emulsji' sporo słyszałem, ale wszystkie, które mi pokazano, okazały się paprochami, które spadły w aparacie na film



Czarku nie strasz.. bo wg Twojej teorii w moim aparacie z rzadka ale jednak bywa śmietnik

Awatar janykiel
janykiel

Przerwałem delikatnym roztworem octu. Negatywy przetrwały

Awatar romek
romek

Od czasu do czasu aparat można wewnątrz przedmuchać gruchą. Paprochy robiące dziury w obrazie, to przypadłość aparatów z wymiennymi kasetami (dupki, kasety na błony cięte).
W innych przypadkach defekt jaki powstaje to najczęściej rysy przeciągowe.
I tak, z doświadczenia, w małym obrazku tylko raz miałem wykropkowany negatyw. Z syfu który był w nawijarce do filmu ze szpuli. Oczywiście wynik mojej lekkomyślności. (Bobinka w szpuli kodakowskiej miała za mały otwór i musiałem po ciemku rozwiercać by pasowała do nawijarki = masa pyłu z tworzywa sztucznego).

-

Nie używam octu. Sprzeciwy mam dwa. Po pierwsze śmierdzi, a po drugie dochodzi kolejny roztwór do rozrobienia, kolejne naczynie itd.

Zamiast tego używam wody (z kilkoma kroplami utrwalacza, dla wzmocnienia odczynu).
Oczywiście roztwór jednorazowy.
Żyje w przekonaniu, że to wystarczające. Zabieg nie nastarcza trudności.
Uzyskuję docelowo wyliczoną wydajność utrwalacza, określoną przez producenta. Dla przykładu: 17 filmów z litra, ale że wołam po dwa to 16 i baj baj.

Post był edytowany 2010-05-25 22:37:05

Awatar Klara
Klara

czarek napisał(a):
Woda nie przerywa procesu wywoływania; następuje wtedy tzw. dowoływanie bezbromkowe, czyli wzrost zadymienia. Oczywiście, zależny od czasu.


Czarku, czy to znaczy, że za długie przerywanie wodą czyni negatywom źle i zadymia? Bo ja to tak zwykle 1-3 minuty, bo mi się nie chce po ocet do kuchni śmigać (zresztą, nie wiem czemu, zwykle go nie ma. A przecież Wielkanoć tylko raz do roku - a do czego innego można octu użyć poza barwieniem jajek i przerywaniem wołania?).



almost-Hasselblad
Awatar Klara
Klara

romek napisał(a):
Nie używam octu. Sprzeciwy mam dwa. Po pierwsze śmierdzi, a po drugie dochodzi kolejny roztwór do rozrobienia, kolejne naczynie itd.


Że śmierdzi, to się zgodzę, ale żeby zaraz trzecie naczynie na niego? Jesteś precyzyjnym człowiekiem! Ja na prostaka leję do koreksu z wodą, aż po zapachu wyczuję, że wystarczy (czyli niedużo). Tak mię uczyli, ale może źle? Faktycznie lepiej proporcjonalnie mieszać ocet z wodą?



almost-Hasselblad
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.