Awatar implicite

Mamiya C220 czy Mamiya C330?

implicite 45

Dzień bez dylematu, dniem straconym. Mamiya C220 czy C330? O różnicach konstrukcyjnych to ja sobie w internecie poczytałem. Ale czy ktoś miał oba modele w ręce (lub w przypadku C330 - w rękach?). Na ile odchudzenie aparatu miało wpływ na jego funkcjonalność? Przy założeniu roboczym, że różnica w cenie nie gra roli, rozważam zakup C220 ze względu na mniejszą wagę. Dobry plan, czy może jednak warto nadwerężyć kręgosłup i zainwestować w C330? Kłaniam się nisko (póki co) i czapką do ziemi za kompetentną odpowiedź.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 45

Awatar janus
janus

Te Sekory do Mamiji są bodajże dwojakie. Z obwódką czarną i srebrną. Jedne są lepsze, a drugie są gorsze (jak śpiewa Kazik), ale nie pomnę, które są które. Sprawdź to, nim kupisz.

Miałem kiedyś krótko Mamiję C220 i jest to świetny aparat pod warunkiem, że poza fotografią interesujesz się także kulturystyką.

200 juło to dobły płajs.

Awatar DAAD
DAAD

Te czarniawe są bardziej klawe.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar radekone
radekone

Iiitam, mialem i czarne i srebrne i oba sa tak samo fajne a roznic sie moga conajwyzej powlokami.
Jeno ze ja testow ostrosci nie sprawdzam.

Awatar DAAD
DAAD

radekone napisał(a):
Jeno ze ja testow ostrosci nie sprawdzam.


Ja też nie sprawdzam bo nie mam jak, pewnie ze względu na nowe powłoki te przenoszą większą dynamikę koloru.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar radekone
radekone


Ja też nie sprawdzam bo nie mam jak, pewnie ze względu na nowe powłoki te przenoszą większą dynamikę koloru.


No i to ma sens

Awatar implicite
implicite

romek napisał:
C220 niestety nie miałem do czynienia ale używałem C330S w studio (tylko w studio) i miałem w rękach C3. Trzeba sobie powiedzieć wprost, te mamiye to jedyne TLR'y które sprawdzają się jako tako do studia. Tj możliwościami nie są tak bardzo w tyle za jednoocznicami. Wymienne oczodoły, możliwość zdobycia pryzmatu który się do czegokolwiek nadaje (i to z pomiarem), centralna migawa, długi wyciąg przedniej płytki umożliwiający ostrzenie z bliska i detale - dobrze pomyślane, takie jak np. porządna stopka mocowania do statywu i klapka filmu która otwiera się w dobrą stronę.
Moje subiektywne podejście skreśla te aparaty za toporną plastykę obrazu. Suchą, ale to kwestia wyłącznie preferencji wszak niepodważalnie Mamiya robi świetną optykę. Kurewsko ostrą (jestem fanem 7ki).

Krytycznym punktem jest dla mnie pytanie - dlaczego TLR?.
Przecież jeżeli zależy nam na rozbudowanym systemie, to czy jednoocznica typu bronia nie będzie wygodniejsza?
Czarek skreślił lekką ręką haselgrata ze względu na lustro. Nie do końca chce mi się dawać wiarę takiemu argumentowi, jako kluczowemu. Co nie zmienia faktu że lustro ma cechy lustra i ciężko to przeskoczyć przy robieniu z ręki na długim czasie i ameryki się tu nie odkryje. W tej materii człowiekowi brakuje jednej nogi.
Mi się osobiście TLRy podobają ze względu na wygląd. Wiem, że to próżne. Ale jest to argument. Uważam przykładowo, że rolleflexy i klony są ładnymi przedmiotami.
Mamiya C jest trochę takim japońskim cyborgiem z kreskówek i chcąc nie chcąc nie łapie do tej kategorii.

Argument masy pada często jako koronny. Mam na to swoją teorię.
Dwuoczniki uchodzą za lżejsze od jednooczników z lustrem. Może dlatego jest takie wrażenie. Dla kogoś kto używa Rolleicorda, który ma ciutkę ponad 800gram wagi, taka C330 z trochę ponad 1700gram to dużo. Gabarytowo te aparaty też się różnią.
Dla Slr 6x6 półtora kilograma to standardzik i nikogo nie dziwi.
Do wagi podchodzę praktycznie - Te aparaty to nie są pierwsze lepsze dwuobiektywowce, ale może się tak zdarzyć, że ktoś nie do końca chce wykorzystywać potencjał Mamiyi C jako systemu i wtedy zwiększona masa aparatu nie przekłada się na nic. Po prostu ciąży u szyi.

Jedna z bardziej przemyślanych recenzji, jakie tu przeczytałem. Nie samego aparatu, co prawda, ale systemu. Po lekkim tuningu można ten tekst z czystym sumieniem wkleić do działu "recenzje", a do działu "felietony" właściwie bez tuningu.



Wstęp do wątpienia
Awatar zieloo
zieloo

janus napisał(a):
Miałem kiedyś krótko Mamiję C220 i jest to świetny aparat pod warunkiem, że poza fotografią interesujesz się także kulturystyką.


Jak dla mnie c220 była _prawie_ idealna: lekka (w porównaniu do innych 6x6), uniwersalna (wymienna optyka), dzięki miechowi można ostrzyć bliżej, czasy z ręki 1/15 sek to nic wielkiego, centralna migawka, niezła ergonomia, mimo wieku praktycznie niezawodna, itp.

Niestety 'plastyka' była kiepska, pod słońce bez rewelacji nawet ze szkłami w wersji czarnej, paralaksa uciążliwa, matówka do kitu.

Awatar brylek
brylek

dziękuję bardzo za precyzyjne odpowiedzi wczoraj dzwoniłem do kobiety i usłyszałem przepraszam aparat sprzedany i przemiła pani na dodatek rzekła poszukaj na ebay
ps. mam nadzieje że jednak będę miał sredniaka



https://www.facebook.com/pages/Przemyslaw-Zorylo-Photography/103356886508906?fref=ts
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

zieloo napisał(a):
Niestety 'plastyka' była kiepska, pod słońce bez rewelacji nawet ze szkłami w wersji czarnej, paralaksa uciążliwa, matówka do kitu.


Czytam sobie ten wątek i tak sobie pomyślałem, że może warto byłoby zapobiec powstaniu paru nowych forumowych mitów i jedną sprawę sprostować. Wiele się da powiedzieć o tych aparatach, można je lubić, można nie znosić, można pośrednio Tak samo z plastyką generowanego przez nie obrazka, to jest kompletnie rzecz gustu, każdy lubi co innego. Może przypaść do gustu, może nie przypaść, ale jeżeli zdjęcia z linka poniżej (a są zrobione tylko mamiyą c220, z różnymi szkłami) mają plastykę KIEPSKĄ (mówimy tu o średnim formacie)...

http://fiveprime.org/hivemind/Tags/c220,mamiya

to ja nie wiem, jaka to jest ta dobra.

Na pewno trzeba poznać te obiektywy i nauczyć się ich używać. Ale jak się włoży w to trochę wysiłku, to efekty cieszą oko niemożebnie.


W sumie dobrze, że się zieloo'wi nie podobała mamiya, bo teraz ja się nią mogę cieszyć ;> Właśnie wróciła z gruntownego remontu u pana Nagova (nie, że była w złym stanie, tylko, że teraz jest w stanie igła ) i cieszy oko nawet jeszcze bardziej ;>

Post był edytowany 2010-12-17 23:09:15



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar zieloo
zieloo

Nie tyle 'nie podobała', co znalazłem coś co bardziej spełniało moje wymagania

Mamiyę Cxxx(*) jeszcze sobie sprawię - to jednak wyjatkowy aparat i bardzo się cieszę, że przypadł Ci do gustu

(*) dla DAAD

Post był edytowany 2010-12-17 23:58:34

Awatar DAAD
DAAD

zieloo napisał(a):
Mamiyę C jeszcze sobie sprawię


To Mamiyaflex C jeszcze do kupienia gdzieś



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar DAAD
DAAD

O!



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

Odśnieżam wątek. Zamierzam zakupić obiektyw Sekor 180mm. Na co zwrócić uwagę? Klawe są czarniawe czy złotawe? I czy jeżeli obiektyw zaposiaduje błękitną dotkę to dobrze, czy źle?

I niech ktoś namówi Romka, żeby swoją wypowiedź stuningował do postaci ogólnie pożytecznej recenzji.



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

Czarne z błękitną kropką. Nowsze warstwy przeciwodblaskowe



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

DAAD napisał:
Czarne z błękitną kropką. Nowsze warstwy przeciwodblaskowe

Rozważałem zakup tego obiektywu. Ale chyba trzeba będzie poczekać. Cierpliwość.

A po czemu służy kropka?



Wstęp do wątpienia
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

implicite napisał(a):
A po czemu służy kropka?


Nowsza linia, (ponoć) lepsze powłoki. No i fakt, że obiektywy te były produkowane później może się przekładać na to, że obiektyw nieco mniej wymaga serwisu, bo mniej lat spędził w mniej lub bardziej czynnej służbie. Ale jeżeli Cię stać, to i tak bym podesłał po zakupie na regulację i czyszczenie.

EDIT, you stupid woman.

Tak się przyglądam temu obiektywowi z linka i faktycznie w świetnym się wydaje być stanie. Ciekawem jak rysuje, można liczyć po ewentualnym zakupie na jakieś zdjęcia poglądowe?

Post był edytowany 2011-03-11 20:17:58



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a):
A po czemu służy kropka?


Pytasz czemu służy kropka. To ja Ci odpowiadam, że nie wiem. Wiem tylko, że ostatnia seria produkcyjna je zaposiadowyawła



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

W sieci trwają burzliwe dyskusje nad wyższością kropkowców nad srebrzakami, ale jeszcze nie widziałem, żeby ktoś udowodnił niezbicie ich znaczącą wyższość względem jakości generowanego obrazu.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar DAAD
DAAD

noritsu-koki napisał(a):
żeby ktoś udowodnił niezbicie ich znaczącą wyższość względem jakości generowanego obrazu.


Ja mam ze kropką i beze kropki, gnioty walę i jednymi i drugimi



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.