Awatar romek

Emulsja spłyneła w za wysokiej temperaturze.

romek 52

Cześć, miał kiedyś ktoś coś takiego?
Przestrzega się np. przed płukaniem w zbyt wysokiej temperaturze, by emulsja nie zwiała z taśmy. Spotkał się ktoś z takim psikusem we współcześnie produkowanych kliszach?

Odpowiedzi 52

Awatar rbit9n
rbit9n

mnie się jeno pomarszczyła jak się zagapiłem i wypłukałem w kranówie ca. 40*C. teraz obraz wygląda jak na ceracie naświetlany. to był neopan 400 w srajtaśmie.

Awatar romek
romek

zaciekawiło mnie, miałbyś jakiś skanik ceratki?

Awatar rbit9n
rbit9n

mam w domu, poszukam najbardziej spanachany kadr i wrzucę na jakiegoś żabola.

Awatar romek
romek

dzięki wielkie.
'hell yeah!' jak mawiał Dante.

Awatar lolo
lolo

Nie wywołuję sam filmów od 20 z górą lat
Za to mam sposób (bez gwarancji - działał 20 lat temu) na uratowanie pomarszczonego negatywu rbit9n
Nawilżyć dość obficie acetonem (wyciąć jedną klatkę, cały film to katorga), zdjąć emulsję delikatnie,położyć na szklaną płytę, wysuszyć, przykryć drugą i voila! Kiedyś działało, choć robiłem tak tylko z małym obrazkiem. Nie wiem, czy współczesne emulsje nie reagują z acetonem, raczej więc nie próbowałbym tego ze "zdjęciem życia".



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar implicite
implicite

A ja znam niezawodny sposób na sprawdzenie autentyczności banknotu 200zł. Żeby zweryfikować jego prawdziwość, należy go spalić. Popiół nie może ważyć więcej, niż 0,03 grama. Nie może też zasmolić białej kartki papieru. Jeżeli banknot spełnia te kryteria, możemy go z czystym sumieniem uznać za autentyczny.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

a napisz mnie jaki ma smak cygaro odpalane banknotem o nominale 200zł, bo nie wiem, czy przypadkiem falsyfikatami nie odpalam, pijąc sziwas regał.

Awatar Leszeg
Leszeg

rbit9n napisał(a):
a napisz mnie jaki ma smak cygaro odpalane banknotem o nominale 200zł, bo nie wiem, czy przypadkiem falsyfikatami nie odpalam, pijąc sziwas regał.

Ten smak poznasz jak zapalisz cygaro po zejściu z pola golfowego .



http://www.flickr.com/photos/39057056@N04/
Awatar implicite
implicite

rbit9n napisała:
a napisz mnie jaki ma smak cygaro odpalane banknotem o nominale 200zł, bo nie wiem, czy przypadkiem falsyfikatami nie odpalam, pijąc sziwas regał.

Zwariowałeś? Mam odpalać cygarety pieniędzmi? Poza tym nie palę.



Wstęp do wątpienia
Awatar romek
romek

Lolo, ciekawy sposób.
Mi zależy na zgoła odwrotnej rzeczy.
Mianowicie, na efekcie termicznej erozji emulsji. Zamierzonym i ba - Upragnionym!

Na co dzień płuczę negatywy w temperaturze około 40'C.
Robię głównie na kodaku, malinowy zafarb schodzi rach-ciach.

Przy taśmie filmowej (kolor) stosuję nawet więcej (ok 50'C). Zauważyłem, że przy takiej temperaturze, maska przeciwodblaskowa schodzi wodzie bez konieczności stosowania dodatkowych chemikaliów. O tym jednak nie mówmy bo materiał ciut inny i proces obróbki cieplejszy (standardowo poczynam w 36-38'C, a instrukcja mówi, że można i więcej).

Stosując takie temperatury, nigdy nie zauważyłem negatywnych skutków (film małoobrazkowy).

Jest ok. Ale co z efektem o który mi chodzi?
Postanowiłem zrobić próby.
Wyselekcjonowałem trzy różne negatywy:

-Agfaphoto APX 400 (budżetowa receptura poagfowska, dość nienowa)
-Kodak Plus-X 125 (klasyk w najnowszej technologicznie wersji)
-Polypan-F 50 (niskoczułe 'trochę nie wiadomo co' na cieniutkim podłożu).


*** PRÓBA NR 1 *** 'SUSZARKA DO WŁOSÓW'

Na co dzień nie używam, więc specjalnie się na tym nie znam. Jakaś zwyczajna. Moc pewnie też standardowa.
10 minut ślęczenia z dmuchawą do kłaków (10min na każdy film). Zwinęły się. Emulsja siedzi.


*** PRÓBA NR 2 *** 'CZAJNIK KUCHENNY'

Zagotowałem wodę, 100'C. Wrzuciłem trzy paski filmów.
Wymoczyły się sążnie. W między czasie sprawdzałem, czy emulsja schodzi przy pocieraniu palcem - Nic. Można ją oczywiście zdjąć paznokciem, ale to standard przy mokrej błonie.
Filmy prościutkie! Obraz bez widocznych zmian.


*** PRÓBA NR 3 *** 'OPALARKA LAKIERNICZA'

Mój sąsiad ma takie cudo. Bardziej hardkorowa wersja suszary do włosów.
Tę próbę wykonywałem kilkukrotnie, z obu stron filmu. Błyskawicznie się zwijają i deformują. Przy drugim podejściu próbowałem mechanicznie przytrzymywać filmy, by nie zwijały się wzdłuż.

W ciągu kilku sekund ciemnieją i topią się krawędzie z perforacją. Po ostudzeniu błona jest sztywna i łamliwa. Tylko w przypadku Polypana-f (wił się od razu) zauważyłem zalążki uszkodzeń emulsji spowodowane totalnym wywinięciem się materiału.
W pozostałym przypadkach obraz był krzywy ale ciągły. Przeźroczyste podłoże miało jaśniejsze skazy. Taki film jednak pod żadnym pozorem nie nadaje się do kopiowania (powyginany i sztywny).


*** PRÓBA NR 4 *** 'ZAPALNICZKA'

Kontakt z ogniem - film poczerniał zanim zdążył się porządnie zdeformować, po czym... porządnie się zdeformował.



Ciekaw jestem, w jaki sposób uzyskać efekt o który mi chodzi. Tj, Przerwanie ciągłości obrazu, płynną deformacje na powierzchni materiału bez większych fizycznych zmian geometrii samego podłoża filmu.
Chemicznie?
Może coś na etapie utrwalania?

Post był edytowany 2010-04-27 17:16:56

Awatar lolo
lolo

Nie jestem chemikiem i jako się rzekło - od dawna nie mam kontaktu z koreksami, termometrami itp.
Na zdrowy rozum - chemicznie. I to może nie w kierunku fizycznej deformacji, ile deformacji wizualnej.. Kurczę... spróbowałbym spryskać kwasem octowym,poczynając od stężenia 20% (raczej bezpieczne), kończywszy na 50% (bo to chyba najwyższe stężenie w dystrybucji), może też jakieś wybielacze na bazie chloru? Strzelam tylko - tak naprawdę nie mam pojęcia. Myk z acetonem nie jest mój własny - dostałem go w spadku od Mistrza Wtórna to wiedza więc i nierozwojowa. Tyle, że spraktykowana.



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar romek
romek

Dzięki za trop. Rozumiem, że kwas octowy w postprodukcji, na wywołana i utrwaloną kliszę? Będę próbował.

Jest świetny album Arakiego 'Tokio autumn'.
http://www.youtube.com/watch?v=EnZFy2t1E9A
Opowiada o tym około piątej minuty filmu (4:10 - 5:40), są zdjęcia.
Tego typu estetyka.

Post był edytowany 2010-04-27 17:40:12

Awatar lolo
lolo

Po - (chyba) w procesie wołania to ja sobie tego technicznie nie wyobrażam - poza kąpielą - a to chyba nie da takiego efektu. Raczej jednorodnie uszkodzi całośc



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar rbit9n
rbit9n

ha! już wiem gdzie tkwi tajemnica (przypomniałem sobie pędząc z zawrotną prędkością 80 kmph po DK9). otóż chodzi o to, że ja po ciepłej kąpieli włożyłem film do zimnej wody. a może odwrotnie? wtedy podłoże kurczy się inaczej, żelatyna inaczej przez co się marszczy. u mnie różnica nie była wielka, więc i efekt lekkiej ceraty.

tu są tak zwane kropy z wspomnianego wcześniej przeze mnie neoplana.



Uploaded with ImageShack.us

Post był edytowany 2010-04-27 17:51:18

Awatar lolo
lolo

Hmmm, a gdyby w procesie wołania złożyć film na pół, stroną z emulsją do siebie?

Właśnie oglądam ten film Arakiego. Część zdjęć wygląda trochę jak eksperymenty, które pokrótce opiszę niżej, dotyczące robienia odbitek:
Nieutrwalone, mokre odbitki po przerwaniu układałem na kupę - jedna na drugą. Jasne, że nie celowo - przypadek - nieudane, zauważone już w wołaniu, część przewołana. Wychodziło po miesiącu leżenia w ciemni (bo wtedy chciałem je wyrzucić) dość ciekawe coś, tyle, że efekt nie był taki sam zawsze - obraz się częściowo utrwalał, wygladem przypominało to trochę (gdzieniegdzie) uszkodzenia jak u Arakiego. Może więc tędy droga - nie katować filmu a odbitki?
Dość dawno to było - chemia Ilforda, przerywacz domowy - woda z octem



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar romek
romek

Na pierwszy rzut polecę chemią jaką mam w domu. Kwasu octowego nie mam, zwykły ocet (tak jest napisane na butelce). Raczej niskoprocentowy, znalazłem 'kreta' do rur, wybielacz 'acze' i jakiś rozpuszczalnik do lakierów (nie benzyna ekstrakcyjna). Przebełtam w tym. Spodziewam się braku efektów, ew lekkiego zmatowienia powierzchni.

Mam jeszcze pomysł, wymoczyć w spirytusie podpalić i szybko ugasić w wodzie.
Doczytam tylko ustęp nt. pożaru w umowie ubezpieczeniowej :]

*

Efekt niedokładnie utrwalonych próbek papieru/odrzutów kojarzę.
Boję się, że film po złożeniu skleił by się ze sobą i wywoływacz by nie dotarł do srebra. Pamiętam takie przypadki z czasów wywoływania w krokusie. Warstwy negatywu przywierały do siebie - obraz się nie wywoływał.

Zastanawiam się... Araki opowiada, że małe mieszkanie zmuszało go do suszenia negatywów za oknem. Jest coś o niebie, w jaki sposób niebo mogło naeksponować się w takich okolicznościach na negatywie.

Piotrze. Różnica temperatur, wywoływacz - przerywacz. Bardzo chętnie.
Jestem skłonny dobrać odpowiedni wywoływacz i podkręcić jego temperaturę ekstremalnie hmm 30-40-50'C nawet więcej. Kluczowe pytanie - jak wtedy wysterować czas (+jaki wywoływacz/stężenie, najlepiej do takich przeliczeń wybrać).

Kropy - może jeszcze nie to, ale kuszące. Wielkie dzięki za skany!
Jak duży to jest wycinek?

Post był edytowany 2010-04-27 18:23:35

Awatar rbit9n
rbit9n

rozmiar ustawiony na skanerze 1200dpi, rozdzielczość skanu 2683x2683px, a to są wycinki 100%.

myślę, że czas nie ma znaczenia, raczej właśnie różnica temperatur. im większa tym (pewnie) lepiej.

Awatar romek
romek

no tak, ale podwyższenie temperatury skraca czas wywoływania (w jakiś granicach, na pewno). Sęk, jak to przeliczyć.

Awatar Malczer
Malczer

Rbit9n podsunął mi, to o czym myślałem. Też kiedyś zdarzyło mi się do płukania, przez pomyłkę, puścić gorącą wodę (kąpałem się akurat, a film miał się zaraz płukać po utrwaleniu - ca. 50°C) zamiast zimnej. Leciała przez chwilę, a jak się zorientowałem, to puściłem zimą, taką ze 12-14°C. - i bingo - to jest to, emulsja się sfilcowała ...



Niemedialnie
Awatar rbit9n
rbit9n

a nie, nie, nie wołania, jak tak skaszaniłem podczas płukania.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.