Awatar czarek

Slow Photography

czarek 39

Jak sądzicie, czy coś takiego istnieje?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 39

Awatar Malczer
Malczer

Jakoś tak... dyskusję chciałem podtrzymać
Nie chcę (już albo jeszcze, sam nie wiem) przyklejać sobie żadnej etykiety. Tak samo jak nie stawiam wyżej jednego systemu nad innym. Może to zabrzmi zbyt osobiście, ale też, póki nie wygram w totka, muszę (w sumie niby nie muszę, bo hobby to nie praca) miarkować stosunek jakość/cena itd. Oczywiście, nie jest to warunek niezbędny, bo przecież nie ma obowiązku trzaskania zdjęć bez umiaru, ale ja to po prostu lubię
O czym to ja chciałem... a - „póki nie wygram w totka” to właśnie uprawiam slołftografy (jak wielu innych) i w tym jest cała przyjemność. Tylko do tej pory nie wiedziałem, że to się tak nazywa ...



Niemedialnie
Awatar MartaW
MartaW

Malczer napisał(a):
...
O czym to ja chciałem... a - „póki nie wygram w totka” to właśnie uprawiam slołftografy (jak wielu innych) i w tym jest cała przyjemność. Tylko do tej pory nie wiedziałem, że to się tak nazywa ...


Zupełnie jak ten bohater komedii Moliera, co nie wiedział, że mówi prozą
Jakże mu było?
Monsieur Jourdain... chyba



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar rbit9n
rbit9n

meszuge napisała:
...słusznie zestawia termin 'slow phfotography' z określeniem 'slow food'...


a ja kocham fast foody: falafel, kebab, proziaki, piure z dżemem... że o rzeszwoskich zapiekankach nie wspomnę.

zły jest junk food, a nie fast food, o!

Awatar hobbes
hobbes

rbit9n napisał(a):
a ja kocham fast foody: falafel, kebab, proziaki, piure z dżemem... że o rzeszwoskich zapiekankach nie wspomnę.

zły jest junk food, a nie fast food, o!


O! a co to jest proziak? może też lubię a nie wiem..

Awatar rbit9n
rbit9n

wypiek ludowy z Podkarpacia ale znany też na Lubelszczyźnie, pieczony bezpośrednio na blasze. ciasto składa się z mąki, jaja, kefiru i sody oczyszczonej (tzw. prozy, prouzy) plus cukier i sól. można kupić w sklepie, ale najlepsze są prosto z pieca.

Post był edytowany 2010-04-08 17:11:41

Awatar Gata
Gata

ponoć moja prababcia proziaki piekła, ale to nie za moich czasów

Awatar rudolf
rudolf

w

czarek napisał(a):
Jak sądzicie, czy coś takiego istnieje?


Musi istnieć, skoro pisze o tym ktoś tak ważny, jak Basia Sokołowska!

Ja tam lubie takie zwolnione podejście do fotografii - tak, by myśleć o tym, co się robi, zamiast pstrykać niczym szaleniec; tak samo wolę zjeść dobrze, zamiast na szybko łykać chemię...

PS. W ogóle to dzień dobry wszem i wobec, to mój debiut tutaj!

Pozdrawiam,
Rudolf



marcinszymczak.com
Awatar rbit9n
rbit9n

Gata napisała:
ponoć moja prababcia proziaki piekła, ale to nie za moich czasów


hmmm... nic straconego. jeśli będziesz w miesiącach letnich u babci na Wschodzie, wybierz się koniecznie do skansenu w Kolbuszowej, koniecznie w niedzielę, wtedy panie z KGW sprzedają produkty ludowe przyżądzane najczęściej na bierząco.

Awatar rbit9n
rbit9n

rudolf napisał:...

PS. W ogóle to dzień dobry wszem i wobec, to mój debiut tutaj!

Pozdrawiam,
Rudolf


witaj!
aż z wersalki o mało nie spadłem. odpisuję tutaj Agacie o proziakach, a tu ciach! jakiś brodacz znienacka się wcina.

ps. przepraszam za błędy. właśnie testuje tureckiego linuxa.

Awatar rudolf
rudolf

rbit9n, a przy okazji - Ty nie miałeś czegoś zacząć pisać o ciemni? Hę?

PS. Teraz taki czas, że wszyscy muszą mieć swojego linuksa - nie tylko Chińczycy, ale i Turcy. Ja wciąż czekam na edycję aramejską.



marcinszymczak.com
Awatar rbit9n
rbit9n

rudolf napisał:
rbit9n, a przy okazji - Ty nie miałeś czegoś zacząć pisać o ciemni? Hę?


kurza fota, musiałem czegoś naobiecywać zanim awansowałem społecznie. prawdę powiedziawszy to nawet nie przypominam sobie, kiedy to było. ale to nic dziwnego, ja nie pamiętam co było tydzień temu.

rudolf napisał:
PS. Teraz taki czas, że wszyscy muszą mieć swojego linuksa - nie tylko Chińczycy, ale i Turcy. Ja wciąż czekam na edycję aramejską.


ja myślę, że największy przełom nas czeka w momencie ukazania się dystrybucji w narzeczu Suachili.

Awatar Gata
Gata

rbit9n napisał:
Gata napisała:
ponoć moja prababcia proziaki piekła, ale to nie za moich czasów


hmmm... nic straconego. jeśli będziesz w miesiącach letnich u babci na Wschodzie, wybierz się koniecznie do skansenu w Kolbuszowej, koniecznie w niedzielę, wtedy panie z KGW sprzedają produkty ludowe przyżądzane najczęściej na bierząco.


w pierwszym momencie z Markową mi się Kolbuszowa pomyliła ale do Kolbuszowej w końcu też dotrę, w końcu przejeżdżam tamtędy samochodem

Awatar Tata
Tata

rbit9n napisał(a):
ja nie pamiętam co było tydzień temu.


Ja jak się skupię, to mogę sobie przypomnieć co robiłem na przykład nie wiem, w zeszły poniedziałek



Awatar czarek
czarek

A ja pamiętam prawie wszystko, co robiłem, ale zupełnie nie wiem kiedy...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Yoonson
Yoonson

dzień ładny panie Rudolfie
witojcie

Awatar eRJot
eRJot

rbit9n napisał(a):
wypiek ludowy

a ja myślałem, ze proziak to jest takie lekarstwo na depresję...

Awatar Yoonson
Yoonson

prozak? nie prozak - a poezjak!

Awatar eRJot
eRJot

...

wpis był nie na temat

Post był edytowany 2010-04-12 10:19:01

Awatar rbit9n
rbit9n

eRJot napisał:
...

wpis był nie na temat


jak kilka innych w tym wątku.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.