Awatar lukaszgruszecki

Nowy koreks - Paterson, Kaiser.

lukaszgruszecki 41

Witam.
Chciałbym zakupić nowy koreks 2 szpulowy, rozważam który wybrać Paterson lub Kaiser.
Oba dają możliwość kręcenia szpulką jak i wywoływania poprzez odwracanie koreksu.
Czy są pomiedzy nimi jakieś różnice jakościowe lub funkcjonalne wychodzace podczas użytkowania?
Pozdrawiam.

Post był edytowany 2010-03-01 19:29:05

Odpowiedzi 41

Awatar romek
romek

Mam kaisera. Niby dobrej jakości plastyk, niemiecka robota itd ale spotkałem się z tym że egzemplarze różnią się jakością wykonania. Przykładowo - mi nawija się bardzo łatwo i gładko. Bez zacinek, szczelina nie rysuje błon (niektórzy mają inne doświadczenia). Moja sztuka nie nadaje się za to do przewrotek. W grę wchodzi tylko wywoływanie z kręceniem szpulą bo wieko przecieka. Dwa filmy 35mm wymagają 650ml chemii. Skonfrontuj sobie to z patersonem. Mam nadzieje że pomogłem.

Post był edytowany 2010-03-01 19:45:31

Awatar lukaszgruszecki
lukaszgruszecki

Pomógł mi Pan bo właśnie nie słyszałem żadnych opinii o koreksach Kaiser. I rozwiał Pan marketingową opinię szczelności tych koreksów.

Awatar matth
matth

Jak się wytworzy podciśnienie w koreksie to nie przecieka ani paterson ani kaiser ani nawet polskie starocie. Jak się zatyczkę zakłada to trzeba wypuścić powietrze i można sobie przewracać do woli. Mam kaisera i jestem bardzo zadowolony.

Awatar romek
romek

Owszem Matthu. Tyle, że moim koreksie korek nie trzyma, jego kołnierz jest luźny. Według mnie to mankament produktu. Złote rady niczego nie zmienią. Nie powinno tak być.
Przytoczony przez Ciebie patent nie sprawdza się tak gładko przy drugim, trzecim n-tym wlewie, gdy elementy koreksu są mokre.
A taka chemia do koloru to niezły syf. Z resztą żadna nie jest smaczna.
Dlaczego w Jobo mogę zatknąć kapsel i po prostu mieć suche dłonie, Kładąc lachę na lanie chemii po brzeg, podciśnienia i uszczelniacze z jakiś folii?
Korek nie jest gwintowany, to by było za dobre rozwiązanie, patent taki sam jak w 'cesarzu'. Tylko wykonanie dostateczne.
Pozdrawiam.

Post był edytowany 2010-03-02 15:47:35

Awatar DAAD
DAAD

Właśnie odkupiłem od naszego forumowego MacGregoea koreks Patersona nie cieknie i nie ma zamiaru. Ważne by po założeniu przykrywki docisnąć wargę uszczelki na całym obwodzie.
Oczywiście nieużywany koreks należy przechowywać ze zdjętą pokrywką - koniec



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

Ja mam stary polski koreks z dziubkiem, jak dzbanek. Nie ma mowy, żeby wytworzyło się w nim podciśnienie. Przy okazji: brak możliwości wykonywania fikołków to duży problem? Samo kręcenie nie wystarczy?



Wstęp do wątpienia
Awatar romek
romek

Kręcenie wystarczy. Po prostu w niektórych koreksach nie można kręcić, więc się wywraca koziołki.
Osobiste preferencje. Jedni lubią fikołki, inni piruety.

- Przy kręceniu, film nawinięty w wewnątrz szpuli wykona inny zakres ruchu niż ten na zewnątrz spirali. Możliwe że to jakiś minusik.

- Przy kręceniu, wymienność/mieszalność cząsteczek chemii przereagowanej z tą świeższą jest mimo wszystko mniejsza. Możliwe że to jakiś minusik. (Niektóre koreksy jak np kaiser mają pofalowaną prowadnicę szpuli, tak by przy kręceniu wykonywała ona też ruchy pionowe, góra dół).

- Przy kręceniu łapsko się paprze od mokrego kręcidełka. Możliwe że to jakiś minusik.

Ja kręcę z przyzwyczajenia.

Post był edytowany 2010-03-02 16:01:12

Awatar DAAD
DAAD

jzl napisał(a):
Ja mam stary polski koreks z dziubkiem


To Masz sprawę jasną dziubek w dziubek i się samo zamiesza



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar plamek31
plamek31

Co do przeciekania to ja też mam ten problem ale rozwiązuje go wkładając wieczko do lodówki/za okno na parę godzin przed wołaniem. Pokrywka siedzi ciasno i ani śmie coś przepuścić .

Awatar RobertM
RobertM

yoonson napisał(a):
więc nie dziaduję i ...

To akurat z innego postu, ale pasuje tu idealnie.
Ja polecam koreksy JOBO, sam używam 1510, za mało wywołuję, żeby kupować 1520. Do średniego formatu nie dorosłem jeszcze, jednak w przyszłości wydam ponownie większą kwotę jednorazowo na 1520. JOBO są oszczędne w użytkowaniu, nie ciekną i jest mnóstwo akcesoriów na rynku do nich. Do tej pory nie miałem problemów ze szpulą czy cieknącym koreksem. Sam podejmiesz decyzję, czy warto oszczędzać. Zobacz jeszcze tutaj



Pozdrawiam
Robert Maroszek
Podróże małe i duże
Awatar lukaszgruszecki
lukaszgruszecki

Nawet nie myślałem że temat tak się rozwinie - stawiam na Patersona.
Dziękuję wszystkim.

Awatar orwo
orwo

a może jobo? fakt, drożej ale...
łatwe odmierzanie i rozcieńczanie chemii (pół litra na dwa filmy albo liter na cztery), możliwość rozbudowy(jak mam dużo filmów do wołania i nie chce mi się po dwa wołać to dopinam przedłużkę i mam na 5 filmów), dostępny każdy element osobno.

Awatar blues
blues

Do keisera łatwiej jest załadować średni format, ma dłuższe listki do wprowadzania filmu, potrzeba 590 mll roztworu. Wywołałem ok. 50 filmów i nie cieknie, trzeba docisnąć wieczko tak, żeby trochę powietrza uszło i kropla nie wyleci. Moim zdaniem szpule są lepsze niż w JOBO

Awatar Wodzu77
Wodzu77

Odgrzewam ten temacik, bo mam pytanie. Dzisiaj kupiłem Patersona z dwiema szpulami na film 35mm. czy jest możliwość rozszerzenia takiej szpuli np. tak jak w PZO czy trzeba dokupić oddzielną szpulę do filmów 6x9?

Awatar jezier_1
jezier_1

Można, ciężko to idzie, nie to co w krokusie ale się da. Pozdrawiam

Awatar bartosztylko
bartosztylko

mi tam akurat jobo po jakimś czasie zaczęło chlapać, a po kilku latach zatyczka w jednym miejscu sparciala tracąc całkowicie swoje właściwości - drugi raz go już nie kupię



http://www.bartosztylko.blogspot.com
Awatar czmielek
czmielek

Moja ewolucja koreksowa wygladała tak:

1. Kaiser 2 koreksy - Kapitalne szpule po prostu bajka. Koreks ciekł mimo wytwarzania podcisnienia. Mało ekonomiczny jesli chodzi o chemię. Drugi też ciekł ale mniej

2. paterson 2 koreksy. Żaden nie ciekł przy wytworzeniu podcisnienia. Bardziej ekonomiczy co do zużycia chemii od kaisera ale szpule gorsze. Gorzej trafić filmem ale przy małym obrazku nie ma to znaczenia gdyż pierwsze 15cm jest i tak zaswietlone - rozbiegówka, więc wkładałem poczatek przy zapalonym swietle a resztę przy ciemnym. Średni format kurewsko cięzko było trafić. Aż pewnego razu mnie olśniło - szpule od kaisera pasuja jak ulał do patersona więc zrobiłem sobie mixa. Oszczedny koreks + najwygodniejsze szpule i byłem mega happy przez wiele lat.

3. Jobo 2 koreksy 1510 i 1520. Najbardziej ekonomiczny klasa sama w sobie. mozna nawijać na mokre szpule. Zmyslny separator do nawijania 2 średniaków na jedna szpule (w kaiserze i patersonie trzeba kleić 2 średniaki ze soba po ciemaku a to wymaga wprawy)

EDYTA dodam że mam je wszystkie do tej pory i żadnego nie sprzedałem i używam sobie zamiennie zależnie od humoru.

Post był edytowany 2012-02-10 20:55:03



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar Wodzu77
Wodzu77

czmielek napisał(a):
Moja ewolucja koreksowa wygladała tak:


Bardzo dziękuję za podpowiedzi. Następny będzie jobo albo szpule do cysorza. Mam tylko jeszcze pytanie o patent na rozciąganie szpuli, bo kawał chłopa jestem i nie jestem pewien czy takie eksperymenty szpule wytrzymają...

Awatar czmielek
czmielek

Nie iwem co masz na mysli przez "rozciaganie". Szpule się rozkładaja nic nie robi się na siłę.



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar p1ot3
p1ot3

koledzy, tak czytam ten kolejny wątek o koreksach i się zastanawiam - za jakie grzechy Wy sie tak z tymi plastikami użeracie? no, ale przynajmnije jest co poczytać.

p.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.