Awatar implicite

pióro contra flamaster, mróz a aparat, obcy vs....

implicite 22

Witam niedzielnie. Postanowiłem się wykazać brawurą i nie zważając na tęgi mróz, wymyśliłem, że uwiecznię dla swojej przyjemności białe do nieprzyzwoitości okoliczności przyrody. Kiedym jednak usiłował wykonać pierwsze uwiecznienie okazało się, że dźwignia naciągu migawki chodzi z niezwykłym oporem, a naciągnięta, nie raczy powrócić (trzeba jej pomóc palcem). Może to być wina mrozu? Dodam jeszcze, że przed wykonaniem pierwszego uwiecznienia popisałem się widowiskowym piruetem, który wciąż pamięta moja sempiterna. Ale przecież wstrząs nie mógł mieć wpływu na pracę naciągu. Nie mógł... prawda?



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 22

Awatar rbit9n
rbit9n

mógł, nie mógł, nieważne. a olej zmieniłeś na zimowy?

ja co prawda nie miałem takich przypadków, mnie tylko baterie zamarzały.

Dziadek Mróz na tropie Yeti.

Awatar hobbes
hobbes

Do mrozów z szacunkiem, w temp -15 czy -20 metale i różne ich stopy zmieniają właściwości swe plastyczne - są bardziej łamliwe, kruche i sztywne. Smary gęstnieją i przestają pomagać, izolować.. Szczególnie różne sprężyny obrywają na tej łamliwości i braku plastyki - więc z naciągiem delikatnie i to bardzo ..czyli Jacku - pierwszy stopień

Awatar marcin
marcin

Trudno uwierzyć, by sam mróz miał taki wpływ na aparat, choć wszystko jest możliwe
Sam targałem analogi i zaawansowane cyfrówki po mrozach i śniegach prawie stulecia i śmigają.

Post był edytowany 2010-01-24 12:33:45

Awatar FlatEric
FlatEric

Może mieć wpływ, a jakże - np. Praktika MTL-5 ma dopuszczalną temperaturę pracy do ledwo -10 stopni, a potem, jak to enigmatycznie ujęto, "mechaniczne i elektryczne funkcje mogą ulec zakłóceniu".
Zresztą różne materiały nieźle potrafią pracować na mrozie, kiedyś jak fotografowałem ze statywu gdzieś tak też w okolicach -10, to nagle i smoistnie wyleciała mi zaślepka dolnego końca kolumny centralnej - zrobiła się na mrozie zupełnie luźna, mimo że w zwykłych temperaturach siedzi jak przymurowana i jest nie do ruszenia.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar implicite
implicite

Ale aparat, który wróci ze spaceru i ogrzeje się przy kominku, powinien też wrócić do równowagi, prawda? - Bo mój "nie wrócił". Naciąg migawki wciąż pracuje z oporem. Dlatego myślę, że jego stan to po prostu wyraz dezaprobaty dla moich popisów akrobatycznych. Niestety.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

jeśli przeliczył glebę, to znaczy że musi się udać na tete-a-tete na ul. Hryniewieckiego.

Awatar ophiuchus
ophiuchus

Dzisiaj wyprowadziłem na spacer swojego Pentakona. Po kilku minutach dzielnego oporu poddał się mrozowi i niestety pierścień ustawiania ostrości wziął się zbuntował. Na szczęście po powrocie do domu i lekkim ogrzaniu wszystko wróciło do normy. Zatem powyższym potwierdzam - z mrozem cza łośtrożnie!

Awatar implicite
implicite

A zaliczył glebę, zaliczył. Wstrząs był tak silny, że mi pękła puszka z piwem... A aparat był solidny, jego korpus w całości odlano z mosiądzu, więc ciężki jak cholera. Przy okazji uwaga dotycząca umieszczanych tu i ówdzie, a zwłaszcza na allegro informacji, że taki-a-taki aparat jest "pancerny", "niezniszczalny", "można się nim bronić" etc. Jest to taka sama bzdura, jak psy odporne na strzał. Każdy aparat jest podatny na uszkodzenia mechaniczne, więc należy go traktować delikatnie. Owszem, być może solidności korpusu zawdzięczam fakt, że pomimo dużych przeciążeń, jakie konstrukcja musiała przyjąć w momencie, gdym fiknął, aparat wciąż robi zdjęcia.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

czyli jednak aparat nie okazał się być "sempiternus" jak mawiali starożytni mieszkańcy dorzecza Tybru. gdyby nie twoje bogate słownictwo, już dawno bym Ci napisał, co masz zrobić.

mój zenit 19 po brutalnej schadzce z posadzką biblioteki AM w Lublinie (obecnie UM) też się musiał udać na Hryniewieckiego. też naciąg, swoją drogą.

Awatar implicite
implicite

Możemy przejść na angielski, gdzie moje słownictwo jest zdecydowanie uboższe, albo na hiszpański zgoła, w którym to języku tylko kląć potrafię i to niezbyt dobrze.



Wstęp do wątpienia
Awatar orzech
orzech

W moim przypadku wiele rzeczy zawodzi na mrozie. Dzisiaj zamarzły mi myśli i po założeniu filtra polaryzacyjnego zapomniałem skorygować ekspozycji i w ten sposób pół rolki jest niedoświetlone. Moja Bronka natomiast jak na razie nie zawiodła. W 80-tce tylko pierścień przysłony robi się leniwy i trzeba go groźbami motywować do pracy.

Awatar Rosomak
Rosomak

mnie przy jakiś -5°C i sporej wilgotności [padający lepki śnieg] zamarzła przysłona w sekorze 180mm pod rb67, po drugiej klatce i rolka poszła się kochać :/ modelka niezadowolona, ale nie tak jak ja.

do tego notorycznie zakleszcza mi się redukcja cokina z filtrem gwintowym hamy ze względu na różnice rozszerzalności temperaturowej..

Awatar zimt89
zimt89

Planowałam wybrać się we wtorek ze swoim Revueflexem na sesyję, ale po tym, co tutaj piszecie, boję się. W Toruniu, za przeproszeniem, pizgawica. W dzień od -13 do -15 :/ Przeczekam.

Awatar radekone
radekone

Kiedyś wiząłem Pentaxa MX'a na wysoką górę gdzie było z -30 pewnie bo silny wiatr dodawał coś od siebie. Migawka nie dała rady i zdjęcia ze szczytu mam już w 1/3 czarne od boku. A wracając jeszcze lustro zamarzło w pozycji na baczność. Co ciekawe, zanim zszedłem na dół aparat wrócił dożycia i działa bezstresowo do dzisiaj..

Awatar viper1986
viper1986

Wróciłem właśnie z Warszawy: zrobiłem trochę zdjęć Praktica MTL3: żadnych widocznych objawów wpływu mrozu na działanie aparatu, a nawet światłomierza. BA! nawet obiektywy przekręcałem, gdy było -15. Aparat przeżył, gorzej jest ze mną: 2,5godz drogi powrotnej w nieogrzewanym busie... Wskakuje do łóżka. Pa!

Awatar irmi
irmi

Na mróz dobra jest camera obscura , no chyba ,ze akurat pada śnieg i dziurka zarośnie. Albo inne proste aparaty ,w których nie ma co zamarznąć np holga

Awatar ozar
ozar

ja wczoraj wyszedłem wieczorem na miasto z fiedem i... zamarzł obiektyw, tzn smar tak,że nie dało się ustawiać ostrości i mogłem ostrzyć tylko na nieskończoność a podczas naciągania filmu piszczał. Pewnie z zimna...



hardcore christian <><
Awatar romek
romek

W misjach Apollo na księżyc, musieli mieć dobre smary bo tam na srebrnym globie panują iście kosmiczne różnice temperatur. Przy -200'C lub +150'C średnia -30'C brzmi dosyć błacho.

Specjalne zimowe foto wypady mi nie grożą. Stwierdziłem, że nie żyję w puszczy i nie mam sumienia chodzić przez cały rok w czymś innym niż lekkie trampko-buty i rozimpregnowana wojskowa kurtka bez podszewki.
Zima dość niezdrowo pogrywa z moją dezynwolturą ale aparat ma się bdb. Noszę zawsze przy sobie i zawsze pod ubraniem i z naszego duetu to on ma się śpiewająco. Nic nie szwankuje, bateryjki, ok.

Ale co by z aparatem się nie działo to i tak paluchy zgrabieją okulary zaparują, zimno napada za kołnierz i dziurki w nosie się posklejają. Wiec ja wole siedzieć w ciepłym, czekać aż yoonson ofotografuje śnieg i wrzuci na forum. Tak jest znacznie przyjemniej.
Polecam.


o

neoprenowe coś.

Post był edytowany 2010-01-25 06:59:00

Awatar Yoonson
Yoonson

romek napisał(a):
aż yoonson ofotografuje śnieg i wrzuci na forum. Tak jest znacznie przyjemniej.




leniuch...
zmarźlak...
feminista i pewnie jeszcze do tego cykilsta!

Post był edytowany 2010-01-25 08:18:25

Awatar implicite
implicite

yoonson napisał:
leniuch...
zmarźlak...
feminista i pewnie jeszcze do tego cyklista!

O cyklizm raczej bym kolegi nie posądzał. Chyba, że temperatura się podniesie do +15st. C. Ale na pewno szachista, idealista i śpiochista.



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.