Awatar ddww

Praktica MTL 50 - Pilna prośba o pomoc

ddww 38

Witam, pierwszy moj post i niestety, troche tragiczny.
Niedawno zakupilem Praktice MTL50 wedlug sprzedawcy sprawna, zreszta tak na oko wszystko bylo ok, wszystkie mechanizmy dzialaly. Dzis kupilem negatyw Kodak profoto 400 bw. Po zalozeniu chcialem naciagnac mechanizm migawki i w pewnym momencie aparat sie zacial. Lustro sie podnioslo, migawka caly czas byla zamknieta... Wyjalem klisze, na szczescie jeszcze sie dalo. Wrocilem do domu, sprobowalem naciagnac mechanizm jeszcze raz, wcisnalem spust migawki i o dziwo aparat ozyl. Bez kliszy naciag i reszta dzialaly prawidlowo. "Zadowolony" z malego cudu postanowilem ponownie wlozyc klisze. Znow to samo. Tym razem nadal jest "zamrozony". Kieruje do was pytanie, z pewnoscia jestescie bardziej w temacie ode mnie, ja na analogach praktycznie w ogole sie nie znam... Czy konieczny jest serwis, gdzie najblizszy w okolicach Czestochowy (jesli juz bedzie potrzebny, co konkretnie moglo sie zepsuc i ile kosztowala by naprawa?

Licze na wasza pomoc i z gory dziekuje za jakiekolwiek rady, podpowiedzi...

Odpowiedzi 38

Awatar mhw
mhw

Jeśli budżet "nieszczególnie ograniczony", to może Bessaflex TM?

Awatar romek
romek

czy z grubej rury to nie wiem, o cyfre zapytalem bo nieglupio miec w miare kompatybilne systemy, rozumiem ze na m42 dlatego, ze juz cos z powodzeniem uzywasz z 30d. mozesz wiec uzywac analogowego eosa z przejsciowka. chyba ze zalezy ci na klasycznym feelingu. aparaty stricte m42, sa moim zdaniem w 90% przypadkow zlomiaste. bessaflex tm? docinka dobra. ciekawe ile osob mialo okazje go wyprobowac. niedlugo po premierze tego aparatu kupowalem 'r' w cameraquest i juz wtedy wiedzieli ze 'tm' to problem. duzo szumu o burzujska lustrzanke, choralne spiewy o powrocie do korzeni a okazalo sie ze czegos robionego na tajwanie za taka kase ludzie nie chcieli kupowac nawet na polke. produkcje szybko zwineli. ja bym na twoim miejscu wybral sobie jakies ladne body z przejsciowka. preferencje co do systemu kazdy ma inne, rzecz b.subiektywna lustrzanki juz w zasadzie nie uzywam ale lubie stare canony fd (mimo ze nie sa to szczegolnie zajebiste aparaty) i rolleiflexa sl35 z ktorego optyke stosuje zamiast canonowskiej do cyfrowego eosa. m42 jest na tyle lopatologiczne z prawie wszystkim dziala ok, wiec problem jest niewielki.

Post był edytowany 2009-12-10 01:57:38

Awatar babcia
babcia

alez chlopcy, ja mojej praktice nie mam nic do zarzucenia, oprocz...czasami zacinajacej sie migawki,niestety. Znajomy podpowiedzial mi jak to "naprawic" otoz przed zalozeniem kliszy strzelam kilkanascie razy ku rozgrzewce i pozniej juz dziala. Pragne wspomniec,ze posiadam model MTL5 i cieszy mnie on baaardzoTaki mi doradzono, na pewno jak kiedys juz zmienie to na sredni formata tymczasem intensywnie sie uczei raduje-jak praktica moja wpadla przedwczoraj w rece tutejszych uczestnikow camera club gdzie 99% to posiadacze digital camera to sprawila ona im wielka radosc.Wszycsy dotykali, mierzyli i zachwalali,ze wyglada jak nowa. Zaraz po kupnie aparat zostal oddany do serwisu bo mial urwany "dzyndzelek" samowyzwalacza.Pan nasmarowal, wyczyscil i rzeczywiscie troszke sie zacinala na poczatku ale bylo to tylko widoczne na negatywach.Prosze wiec nie wieszac psow na niej zbyt wielePozdrawiam i jak kiedys bede chciala kupic sredni format to poprosze o porade

Awatar implicite
implicite

sIc napisał(a):
to nic lepszego od revue nei znajdziesz raczej.ew. porst, albo cosiny


Posiadam Porsta Reflex CT-L Super z mocowaniem M42. Świetny aparat. Ciężki, ale daj Boziu, żeby każdy pracował tak precyzyjnie. Nie ma co prawda klina, ale dzięki jasnej matówce ostrzenie nie stanowi problemu.

Mimo wszystko zalecałbym coś z przejściówką. M42 to znakomita optyka, ale korpusy, z nielicznymi wyjątkami, przeciętne (Ów Porst to taki własnie wyjątek). Moim głównym aparatem małoobrazkowym jest japońska Yashica FX-3 Super + adapter na M42. Niezrównana kultura pracy, ma się do Zenita lub Prakticy jak Mercedes do Wartburga. Jaśkę można kupić na allegro za kilkadziesiąt złotych, przejściówkę za 50zł i ma się dostęp z jednej strony do taniej i dobrej optyki M42, z drugiej do rewelacyjnej i ultradrogiej optyki dedykowanej systemowi Yashica/Contax, a z trzeciej przez przejściówkę na EOS można oba systemy podłączyć do cyfry. Trzy w jednym.



Wstęp do wątpienia
Awatar Fenix1957
Fenix1957

Ja ostatnio używam Chinona CS. Ciężki jak diabli, ale solidny jak czołg. Wszystko działa należycie i ma nawet wstępne podnoszenie lustra samowyzwalaczem.Synchronizacja z lampą w dużym zakresie czasów - ciekawostka! Jeśli chodzi o M42 to dobry sprzęt.

Pozdrawiam!
Andrzej

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

A ja używałem Praktiki PLC 3 przez 20 lat i nie dam na nia złego słowa powiedziec \-\-- nigdy mnie nie zawiodła \-\-- a bywało i 500 zdięc w jedną noc \-\-- a kupiłem juz używana od zawodowego fotografa , który na pewno jej nie oszczędzał . Więc jak ktos mi pisze o awaryjności Praktik to normalnie ...

Post był edytowany 2009-12-11 21:55:31

Awatar implicite
implicite

500 zdjęć w jedną noc? Przyjąwszy ekstremalny wariant, że noc trwa 8 godzin, wynika, że strzelałeś jedno zdjęcie na minutę. Rzeczywiście, jesteś kowbojem.



Wstęp do wątpienia
Awatar analogowiec
analogowiec

jzl napisał(a):
500 zdjęć w jedną noc? Przyjąwszy ekstremalny wariant, że noc trwa 8 godzin, wynika, że strzelałeś jedno zdjęcie na minutę. Rzeczywiście, jesteś kowbojem.


echh, czepiasz się, może to był prototyp z winderem

Awatar mhw
mhw

Wariant ekstremalny to noc trwająca 6 miesięcy - więc 500 zdjęć w jedną noc to nie tak dużo... Podziwiać należałoby wtedy jednak odporność na niskie temperatury.

Awatar romek
romek

kiedys zrobilem ciut ponad 900 ale nie byla to ani noc ani praktica no wiec chyba sie nie liczy :]
uprzedzam, kowboja sie nie bawilem (no moze troszeczke), duzo sie dzialo, a mi bylo malo.

wieczyslawie, rozumiem ze te historie opowiadasz, ku pokrzepieniu serc wszystkim, ktorym zepsula sie praktica. nie zmienia to jednak faktu, ze aparat jest dosc srednio wykonany (wystarczy porownac z owczesnymi pentaxami, olympusami, nikonami) i dzis, czyli jak to okreslasz, 20 lat pozniej - majac tak duzy wybor i tak nieduze roznice cenowe, prawdopodobnie skusil bys sie na inny sprzet.
nie zapominaj ze we wroclawiu byl autoryzowany serwis i co poniektorzy, ktorzy 'jeszcze zyja' maja pojecie, o tym ile tych sprzetow przewalalo sie przez warsztat. moja praktica byla druga w zyciu lustrzanka. w zasadzie pierwsza sensowna, z pomiarem swiatla itd. pelen zachwyt z mojej strony, szczerze.
nie mam zielonego pojecia ile wczesniej robiono nia zdjec, nie potrafie tez okreslic ile ja nia zrobilem. mysle ze nic szczegolnego jak na 30 letnia puszke wiec oszczedze wnikania w szczegoly. aparat na stan obecny nie nadaje sie do uzytku. w pryzmacie odlepila sie jakas ramka i przyslania 1/3 kadru. mocowanie obiektywu, a wlasciwie element obudowy do ktorego jest przymocowane (rzecz jasna z utwardzanego plastyku, pokrytego gustowna srebrna farba) podobnie jak czesc z mocowaniem do statywu - rozklekotaly sie. obiektyw wierci sie wiec o 2mm w ta czy w tamta. pokretlo od samowyzwalacza? jak mnie uspokojono 'nic dziwnego ze odpadlo, ono odpada' jak gdyby to byl uchwyt od skowki dlugopisu. z calym szacunkiem dla aparatu, wystepowanie takiego typu ustetek jest absurdalne. nie mowie ze to jest fatalny aparat, bo nie jest. zrobilem nim mase zdjec, ktore bardzo lubie. stosunkowo malo przeszkadza w wykonywaniu foty. prosty, intuicyjny, jedeno z lepszych urzadzen do 'prakticowania', nauki obslugi manualnego aparatu, czy nauki fotografii w ogole. jaka jest natomiast zasadnosc bezsensownego windowania cen, opisywania go jako pancerny dopisujac niestworzone wrecz surwiwalowe bajeczki? to co mam powiedziec o nikonie f2?
klasy aparatu nie opisuje sie w skali mosha, nie musi byc 'pancerny' wiec po co ludzie wypisuja ze praktica taka jest, skoro nie jest? chlopak wczesniej nie widzial na oczy, kupil i zaluje. kupi japonczyka, bedzie mial skale porownawcza i popuka sie w czolo. magia internetu.
co smieszniejsze, praktica najczesciej nie zacina sie od zrobienia miliarda zdjec tylko jak to maja w zwyczaju manualne lustrzanki a jeszcze czesciej srdnio wykonane, manualne lustrzanki - od lezenia bezczynnie i zmian wilgotnosci.
pozdrawiam serdecznie.

Post był edytowany 2009-12-12 02:51:32

Awatar Kian
Kian

To ja nie wiem. Nie będę zachwalał Praktiki, którą mam (mtl5 b), ale nie mogę powiedzieć, zeby była szczególnie awaryjna. Dotąd bodaj ze dwa - trzy razy zacięło mi się lustro i to na mrozie. Poza tym pstryka jak trzeba, a kupiłem ją jako "praktycznie nieuzywaną", na jaką zresztą wyglądała, więc musiała przeleżeć co najmniej ładnych parę lat (zakładając, ze jednak od czasu do czasu ktoś pyknął nią zdjęcie). Wkurzający jest, zwłaszcza przy dużych, ciężkawych obiektywach, spust migawki, który po mojemu ulokowany jest niezbyt szczęśliwie (łatwo zruszyć ujęcie). Nie stwierdziłem jednak nic plastikowego przy mocowaniu obiektywu (fakt, ze nigdy nie przyglądałem sie zbyt dokładnie), ale ponad wszelką wątpliwość to coś do mocowania statywu/pokrowca jest ewidentnie metalowe. Generalnie, nie mam powodu narzekac na Praktikę, choć większe zaufanie mam do Zenitów, o ile te nie mają "tzraśniętych" światłomierzy (tu jest zawsze jakaś loteria). Coś takiego, jak zacięcie migawki albo lustra nigdy mi sie w Zenitach nie przydarzyło. Natomiast w porównaniu z równie wiekowym Pentaxem K1000 Praktica nie sprawia wrażenia "gorzej wykonanej". Przynajmniej ja nic takiego nie zauważam. Pentax jest poręczniejszy, to prawda, i w "normalnym" miejscu ma spust migawki, ale co poza tym? jaśniejszy wizjer, fakt, ale za to światłomierz szybciej chodzi spać. Lusterko trochę cichsze i nie kopie tak, jak w Praktice (czy tym bardziej w zenicie). Jednak, czy to są aż tak istotne różnice? A ta wielka liczba naprawianych Praktik nie bierze się aby stąd, ze ongiś po prostu było ich znacznie więcej u nas niż aparatów japońskich?
Nie tak dawno kupiłem (i zwróciłem) pentaxa MG, który okazał się kompletnie zrujnowany. W wizjerze coś latało, matówka była tragiczna, czasy w ogóle nie działały. Czy to jest powód, aby twierdzić, ze pentaxy w ogóle są do chrzanu? Ot, przydarza się, jak wszędzie i już. Również i Pentaxy ME (S) zdarzają się z zaciętym lustrem, więc też nie można powiedzieć, że są z gatunku "tych, co nie zawodzą". Na temat Praktik słyszałem najczęściej dobre rzeczy, więc chyba jakieś uzasadnienie te opinie muszą jednak posiadać.

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Wcale nie przesadzam z tą ilościa zdięc \-\-- jak na balu było 200 osób i każdy chciał zdięcie z każdym a tylko ja jeden robiłem zdięcia to koło 500 sie nastrzelało . Co do awaryjności to nie wiem \-\-- może ja trafiłem na wyjątkowo odporny egzemplaż \-\-- a może inni maja pecha . Z tym " złym " umiejscowieniem spustu to tez sie nie zgadzam \-\-- moim zdaniem taki spust jest znacznie lepszy niz na górze korpusu . O poruszeniu na dłuższych czasach mowy nie ma \-\-- choc tu duzo zależy od doświadczwnia i opanowania fotografującego . A żeby tak nie byc gołosłownym 1/4 s z ręki ...

Post był edytowany 2009-12-12 19:54:48

Awatar ddww
ddww

Rozłozylem na czesci pierwsze aparat. Okazalo sie, ze w trybach naciagu w jakis dziwny sposob znalazla sie srubka... Teraz juz wszystko jest ok...

Awatar Pete
Pete

Witam. Ja ze swojej strony mogę potwierdzić bezawaryjność mojej Praktici, mam model MTL50. Nigdy mnie nie zawiodła, robiłem nawet na 15-sto stopniowym mrozie i chodziła i chodzi jak złoto. Mam ją od nowości.

Awatar Kian
Kian

toteż nie o czasach mówię, tylko o długich obiektywach; przy 50mm to i mnie wychodzą zdjęcia na takich czasach. raz pstryknąłem nawet dwa na czasie b - księżyc ogromny i intensywny nad lasem; naświetlałem ok. 60 sekund. poruszenie wyszło na tyle małe, ze można to wziąć za zamierzony obrazek z gór (czasem pocztówki się takie zdarzało spotkać). Natomiast z obiektywem 200mm (jupiter) to tylko zenitem udaje mi się robić z ręki; chyba wyważenie jest po prostu lepsze; praktiką zawsze wychodzą poruszone - czas dłuższy niż 1/60 jest już poza zasięgiem (dla mnie, rzecz jasna)
ddww - pogratulować teraz będzie działać długo

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Jest taka stara zasada iz czas nie powinien byc dłuzszy od ogniskowej {z ręki} \-\-- czyli jak masz obiektyw 200 mm to najdłuższy mozliwy czas to 1/250 s. Oczywiście wszystkie zasady są tylko po to aby je łamać \-\-- byle świadomie i mądrze . Ja pomagam sobie uchwytem pistoletowym z kolbą \-\-- przy dłuższych obiektywach to wręcz nieoceniona pomoc . Staram sie tez wykożystywac wszelkie dostępne podpórki \-\-- drzewo , słup , jakis murek , nawet bark kolegi . Kto był w wojsku ten wie jaka jest różnica miedzy strzałem z pistoletu a z karabinu .

Awatar marecky1969
marecky1969

Hm, powiem szczerze, że cieszę sie, iż temat Praktik pojawił się w oddzielnym poście, który to w pewnym sensie obala mit i ich niezawodności. Proszę przejrzeć posty wielu "doradzaczy" sprzętu foto, od jakiego aparatu należy rozpoczynać naukę fotografii. Oczywiście , od Praktiki, bo Zenit to przecież szajs, byle jaka parciano gumowa migawka, mały zakres czasów, a Praktika to aparat niezniszczalny, niezatapialny i w ogóle przeżyje wszystko łącznie z wybuchem bomby atomowej - tylko mu założyć płytki tytanowe i wraz z rosyjskimi czołgami może ruszać na podbój Czeczenii...
A tu co...? Okazuje się, iż migawka w Praktikach siada o wiele szybciej niż w Zenkach, lustro w wielu przypadkach nie ma "zamiaru" opaść, a jakość wykonania body pozostawia wiele do życzenia. W swojej kadencji przetestowałem już kilka modeli Praktik, zarówno gwintowych jak i bagnetowych - na dziewięć modeli gwintowych w czterech zablokowała się migawka(w dwóch poza tym lustro zawiesiło się), a w piątym migawka przeskakuje co kilka naciągnięć. Wyśmiewane Zenity natomiast chodzą niezawodnie. Nie zamierzam tu oczywiście twierdzić, iż Zenek to najlepszy aparat do nauki fotografii, ale ma swoje zalety - jest stosunkowo niedrogi, w miarę niezawodny, tani jest też w serwisowaniu(od biedy możemy kupić drugie zapasowe body, jeśli poprzednie nas zawiedzie, nawet za ok 20zł), a i osprzęt do niego nie uszczupli nam zbytnio portfela. To, że jest prosty, to jego zaleta, póki co, szybciej znajdziemy do niego fachurę niż do Praktiki. Migawka owszem, jest może nieco mniej precyzyjna(brak poza tym "wymarzonej: 1/1000, chociaż sporadycznie trafiają się w sprzedaży np. na Alledrogo modele z "szerszą" migawką), ale przy obecnej tolerancji materiałów światłoczułych nie ma to większego znaczenia. Niezrozumiałym pozostaje fakt windowania cen Praktik przez sprzedających, np. ponad 200zł za model VLC3, grubo ponad 100zł za MTL5B, gdzie za 150zł można kupić Porsta CR7(fujicę AX-5) z porządnym obiektywem o świetle 1,6(sam zastanawiam się, czy nie kupić). Kiedyś udało mi się zakupić za 80zł porsta CR3 z zoomem 35-70 - chodzi jak złoto, obiektyw ostrzy jak żyleta. Fakt, nie są to modele na gwint, ale od czego są przejściówki? Co do Praktik z serii B, to mam trochę mieszane uczucia. Owszem migawka jest o niebo lepsza niż w gwintowych, światłomierz również precyzyjniejszy, ale niestety modele te mają więcej
części plastikowych, co nie przekłada się zbyt szczęśliwie na ich trwałość. O ile model BX (mam go z 18 lat)poza blokadą spustu i "zgubieniem" elektroniki przez obiektyw 50mm chodzi niezawodnie przez cały czas, to rok temu kupiony model BX20s to prawie 100% plastik(nawet tylna ścianka). Licznik w nim nie działał, a lustro było ustawione krzywo, tak, że lewa część kadru była ostra, a prawa nie, i na odwrót. Wymagało to serwisu. Serwisant orzekł,ze być może trafiłem na wadliwą partię aparatów, gdyż raczej nie mogło to być wyrazem np. upadku(wcześniej zbiłoby się lustro). Nawet w Zenkach podobna rzecz nigdy mi się nie przytrafiła, a mam ich kilkadziesiąt. Kończąc swój "wywód" na temat Praktik chciałbym tyko jeszcze dodać, iż za mniejszą lub równa kwotę można nabyć porządnego Chinona, Cosinę(Revueflexa, Porsta), aczkolwiek w nich kłopot mogą sprawić światłomierze - często bywają niesprawne(ciekawe dlaczego?) O ile aparatem z niesprawnym światłomierzem można robić zdjęcia, o tyle z migawką raczej nie, stąd moja rada - lepiej kupić "japońca" niż Praktikę na m42. Ja tak zrobiłem i nie żałuję - ostatnio nabyłem Ricoha SLX500(body), Cosinę CT1G i Ricoha KR(na bagnet PK), migawki chodzą jak mechanizm szwajcarskiego zegarka. Z m42 polecam Porsta CT-L Super(Cosina Hi Light 402). Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

Post był edytowany 2009-12-14 20:09:29

Awatar Tomaszka
Tomaszka

O Praktikach rodziny B już tu popełniłem elaborat. Modele BX są delikatnie mówiąc o krótkim terminie do spożycia. Plastik i tyle, co gorsza jest to zwyczajne tworzywo a nie żaden super-kompozyt. Zresztą w kosmos poleciała tylko B200. Mniejsza waga nie zrobiła na nikim wrażenia :>

Prakitkami fotografuje od samego początku. Będzie z 15 lat z przerwami. Nie jest to czołg, żaden aparat foto nie jest czołgiem. Każdy prędzej czy później zepsuje się tak jak i czołg. Nie mam zamiaru kłócić się o to które aparaty psują się bardziej. Nikt z nas nie ma odpowiednich danych potrzebnych do takiej dyskusji. Ale jak na te 15 lat jestem zadowolony z ich bezawaryjności. Raz zostawiłem na noc aparat po za śpiworem (a było wtedy -15 stopni) - w efekcie zaśniedzeniu uległy styki od flesza w migawce. Zresztą ona zaliczyła wiele deszczy, mrozów, upałów. Sama chciała, mogła uciekać przede mną na giełdzie nikt jej do stolika nie przykuł Koszt naprawy taki jak i przy zwykłym przeglądzie. Ja jestem z nich zadowolony. Za niewielkie pieniądze można nabyć porządny aparat analogowy i rozbudować go w system nie sprzedając przy tym żony do burdelu

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.