Awatar m6nj

wołanie 6x6

m6nj 39

witam-pewnie gdzieś juz było ale jakos nie moge sie doszukac..wołałem dzisiaj 3 filmy z aktami które robiłem wczoraj i niestety 1,5 jest do wyrzucenia..nie mam pomysłu jak uprościc koszmarnie trudne wkładanie filmu na korex?jak to robicie macie jakis sposób?moze nakładac na korex w fazie poczatkowej przy uchylonych drzwiach zeby było cos widac bo po ciemku pomimo tego ze to juz nie pierwszy wołany przezemnie sredni format to graniczy to z cudem...??



http://64asa.wordpress.com/

Odpowiedzi 39

Awatar czarek
czarek

No tak, rozbudowa, ale ja pisałem o jakości nawijania i wołania, a nie o możliwościach systemu :-) Chodzi mi o to, że szpulki 15xx nie dają niczego więcej w porównaniu z Kaiserem czy nawet, jeśli ktoś ma wprawę, Krokusem. Dopiero szpulki 25xx to skok jakościowy.

Romku, co wzbudza Twoją nieufność? Wołam rotacyjnie od lat i nie widzę problemów. Trzeba tylko kupić rolki, za około 120 zł, i wio!



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar romek
romek

ze krecac recznie wywola sie nierowno. jest to jednak pewno komplikacja w stosunku do zwyklych przewrotek w zalanym do pelna koreksie.

Awatar czarek
czarek

A dlaczego miałoby się nierówno wywołać? Kręcenie ręczne nie różni się od mechanicznego. Trzeba tylko wypoziomować koreks i zachować odpowiedni rytm



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar troniu
troniu

Wołam slajdy w E-6 oraz NC w C-41 w 1540 na karuzeli od dawna, ale jeżeli mam mniej do wywołania, korzystam tylko z Jobo 1510 lub 1520 i kręcę ręcznie zatopione w łaźni wodnej w zlewozmywaku. Na prawdę nie widzę różnicy pomiędzy tymi wołanymi rotacyjnie na karuzeli, a tymi z rotacyjnego ręcznego wołania w zlewie. Uważam że bzdety w tym temacie wciskają Wam tylko ci, co chcieliby odwieść was od samodzielnego wołania, a powierzenia Waszych slajdów i NC w ich łapki,.... za odpowiednie wynagrodzenie.

Awatar czarek
czarek

Troniu, ale 15xx nie jest dobre do wołania rotacyjnego, ze względu na wielkość szpulki.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar romek
romek

krecenie recznie w dzialaniu nie rozni sie od mechanicznego, to na pewno. ale w praktyce sam mowisz ze 'trzba wypoziomowac koreks i zachowac odpowiedni rytm'. to te 'komplikacje' w stosunku do metod w ktorych nie trzeba o tym myslec. moze bagatelizuje bo nie mam zadnego doswiadczenia. powiem wprost, zostawiajac walki do recznego na boku - myslalem o cpe-2. ogladalem to urzadzenie. wydaje sie madre i calkiem zgrabne.
grzalka z termostatem do chemii, rolki i silnik do krecenia..
w tankach, tak jak wspominalem nie orientuje sie, ale widzialem ze jest w czym wybrac. pomyslalem, to dosyc wygodne urzadzenie do koloru (ze wzgledu na zachowanie parametrow) jak i do wolania ciut wiekszych papierow (ze wzgledu na oszczedne wykorzystanie chemii). dobra alternatywa dla wszystkich partyzanckich metod jakie stosuje do tej pory. kulturka.
zaczalem drazyc temat i wlalo sie we mnie duzo zwatpienia. ze silniki w tych urzadzeniach sa zazwyczaj wytyrane a z naprawa srednio, ze zacieki, ze grzalka nierowno rozprowadza cieplo po plaszczu wodnym. ze nie wszystkie tanki sa do tego dobre, az w koncu ustalenie odp ilosci chemii czy predkosci. w zasadzie jak juz zainwestuje w cos co ma mi ulatwic zycie to nie chce od tego bardziej osiwiec. czy sa jakies publikacje nt tego w jakis posob trzeba obslugiwac proces wywolywania rotacyjnego, technika krecenia itd?

Post był edytowany 2009-11-08 12:01:11

Awatar czarek
czarek

Widzę, że z igły potrafisz zrobić nie tylko widły, ale cały końbajn zbożowy Po prostu wrzuć jakiś film w jakiś koreks, przeturlaj i zobacz, czy widzisz jakieś różnice.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar romek
romek

wrzucic jakis film w jakis koreks.. rozumiem tez ze mam wlac jakas ilosc chemii i jakos to obracac.
wiesz, moge miec to urzadzenie, tylko w zestawie nie ma kompetentnej osoby, ktora tlumaczy sposob uzytkowania zaczalem wiec szukac w sieci.

czy dramatyzuje, zapewne. ale nie mam doswiadczenia w zawodowym wywolywaniu. z reszta pamietam ze jakis czas temu ito dzielil sie spostrzezeniami nt cpe-2 na forum, mial chyba mieszane uczucia.

Post był edytowany 2009-11-08 13:01:35

Awatar czarek
czarek

O profesorze nie będę się wypowiadał, bo go nigdy nie miałem Tzn. nie miałem Jobo, miałem Colorteca Tetenala, ale to trochę inna bajka - jest praktycznie bezobsługowy. O CPx pytaj Trzypiona; chłop jest przyjazny i chętnie udziela informacji

Masz dwie drogi:
a) pójść w technikę i wtedy najlepiej kupić Jobo ATL oraz oprzyrządowanie;
b) pomyśleć - i wtedy wszystko jest proste

Wołać rotacyjnie możesz nawet w Krokusie Tank, turlając go po stole. Jak zrobisz to umiejętnie, to nawet nie będzie ciekł. Chemia - nie "jakaś ilość", ale wystarczająca, żeby reduktor się nie skończył i żeby pokryła film. Porządne koreksy mają podaną minimalną ilość, np. Jobo 2521 - 270 ml. W Krokusie musisz wlać trochę więcej niż połowę pojemności, gdyż taka jest koństrukcja szpulek.

I nie chodzi tu o zawodowe wołanie, a wręcz przeciwnie A propos - "zawodowo", znaczy za pieniądze, wołałem Orwo Color w pojemnikach na śmieci, na szpulkach Krokus, zatkniętych na winidurowych rurach; 30 filmów na raz



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Keek
Keek

troniu napisał(a):
Wołam slajdy w E-6 oraz NC w C-41 w 1540 na karuzeli od dawna, ale jeżeli mam mniej do wywołania, korzystam tylko z Jobo 1510 lub 1520 i kręcę ręcznie zatopione w łaźni wodnej w zlewozmywaku.


Zgadza sie Troniu. Tez nie widzesensu w strzelaniu z armaty do muchy. 15xx to bardzo oszczedny i wygodnieszy w obsludze koreks. Wciaz ten sam egzemplarz, z tymi samymi szpulami nie zawiodl mnie ani razu od ilu..? Z 10 - 15 lat. Smieszne jest to sciganie sie na profesjonalnosc i "zerokompromisow"



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU
Awatar Jantar
Jantar

Witam.

Odświeżę nieco temat.

Otóż mam zamiar wywołać pierwszy film 6x6, koreks - Kaiser, i nie wiem zbytnio, jak mam to po ciemku nawinąć na szpulę? Tzn. nigdy nie widziałem, jak to wygląda pod tym papierem - i dlatego mam pewno obawy - jak to mam nawinąć?

Awatar FILIP
FILIP

Pod papierem, za pomocą papierowej taśmy przypominającą samoprzylepną malarską jest przyklejona wstęga filmu. Nawija się jeszcze łatwiej niż film 35 mm, bo nie musisz po ciemku obcinać końcówki.



Krzysiek
Awatar Jantar
Jantar

Filip napisał(a):
Nawija się jeszcze łatwiej niż film 35 mm, bo nie musisz po ciemku obcinać końcówki.


Jak łatwiej? Obejrzałem filmiki i jak widzę, jest chyba znacznie trudniej z nawinięciem na szpule od 135. Może tylko teraz mnie się tak wydaje, ale po ciemku szukanie początku filmu pod papierem, a na koniec jeszcze oderwanie tej taśmy to chyba nie lada wyczyn, żeby nie pognieść filmu lub przynajmniej nie podotykać jej palcami...

Równocześnie mam pytanie - zaświetlone klatki mniej-więcej ile cm od początku filmu powinny się zacząć? Tzn., ile cm filmu można jeszcze dotykać (jest niezaświetlone). Jeśli to ma znaczenie - używam Starta.

Awatar radekone
radekone

Ba

Jantar napisał(a):
Równocześnie mam pytanie - zaświetlone klatki mniej-więcej ile cm od początku filmu powinny się zacząć? Tzn., ile cm filmu można jeszcze dotykać (jest niezaświetlone). Jeśli to ma znaczenie - używam Starta.

Bardzo niewiele. Zaloz rekawiczki..

W zasadzie nie dowiesz sie jak to jest dopoki sam nie sprobujesz i nie upaprasz filmu swoimi papilarnymi. Ale fakt, mnie 120 tez nawija sie duzo latwiej.

Awatar Jantar
Jantar

Dziś popróbowałem na jakimś starym Fotopanie (i tak nic już by z niego nie było).

I mam 2 pytanka :
- czy na wszystkich filmach 120 w papierze po jakimś czasie jest taki otwór? (w "okolicach" pojawienia się filmu)
- czy we wszystkich filmach 120 nie ma dziurek perforacji? O ile z założeniem filmu jeszcze może nie będzie tak źle - kulku w szpuli pomagają - to jednak zastanawiam się, jak powiesić film po wywołaniu, przy 135 wykorzystuję dziurki pod haczyki/ciężarki.

Awatar fiakier
fiakier

Jantar napisał(a):
Dziś popróbowałem na jakimś starym Fotopanie (i tak nic już by z niego nie było).

I mam 2 pytanka :
- czy na wszystkich filmach 120 w papierze po jakimś czasie jest taki otwór? (w 'okolicach' pojawienia się filmu)
- czy we wszystkich filmach 120 nie ma dziurek perforacji? O ile z założeniem filmu jeszcze może nie będzie tak źle - kulku w szpuli pomagają - to jednak zastanawiam się, jak powiesić film po wywołaniu, przy 135 wykorzystuję dziurki pod haczyki/ciężarki.


1. ?
2. niema perforacji - jest niepotrzebna - do wieszania wystarczają spinacze do prania - jak nie masz to podkradnij gospodyni - raczej się nie doliczy.

Awatar janykiel
janykiel

Co do otworu - nie wiem...

Co do perforacji - nie ma. Ja stosuję do wieszania taki patent:

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.