Awatar janus

Szalenstwo (ciag dalszy)...

janus 24

Dzien dobry. Mam pytanie do wszystkich Panstwa, ktorzy obcuja z duzym formatem i znaja sie na rzeczy. Z pewnych szalonych wzgledow bede musial, rozstawiajac sprzet, kazdorazowo rozkrecac i skrecac obiektyw. Do kazdego zdjecia. Osobno. A mianowicie dlatego, ze inaczej nie zamkne aparatu, a jednak wole go zamykac do transportu. Jak uwazacie: Czy taka praktyka jest kretynska calkowicie, czy tez jedynie poniekad?

Odpowiedzi 24

Awatar dadanmafak
dadanmafak

zrob sobie jakis system mocowania plytki obiektywowej...do tej oryginalnej, ktora jest w aparacie.

Awatar janus
janus

Powiekszenie otworu to byla moja pierwsza mysl. Staszku, o jakim pierscieniu dociskowym mowisz? Jak cos takiego wyglada?

Awatar janus
janus

A, tak pierscien dociskowy, rozumiem. Ale zasady dzialania chyba wciaz nie.

Aha. Juz kumam. Ale duzo Ci to daje tak naprawde?

Sprawdzilem u siebie: dziure trzeba by powiekszyc bardzo niewiele, bo o jakies 3 mm. Wiec raczej daloby rade. Wiadomosc ta cieszy mnie niezmiernie. Sprawdz u siebie, bo to chyba faktycznie najlepsze (jedyne?) wyjscie.

Post był edytowany 2009-10-30 11:40:32

Awatar janus
janus

Rozumiem, bo dla mnie nawet jest to klopotliwe, choc rece mam tak male, ze czasem szukac po kieszeniach musze.

Pierscienie do spilowania sa zdaje sie dwa: wewnetrzny i zewnetrzny. Blisko krawedzi sa umieszczone wkrety, ktore - jak podejrzewam - trzymaja mieszek i calosc plytki czolowej. Tych wkretow oczywiscie nie da sie sciac, ale jezeli potrzebujesz spilowac tylko tyle co ja dla Fujinona, to da rade.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.