Awatar janus

Pytanie o poklony

janus 23

Przypiawszy Fujinona do starego Zeissa niczym Krzyz Zelazny do piersi, wyruszylem wczoraj na podboj mialkiej architektury wioski, w ktorej mieszkam. Wszystko poszlo gladko i frajda byla ogromna.

Jedna rzecz wszelako jest dla mnie niezrozumiala: Jesli unosze front aparatu, chcac zdjac jakis domek, i chce skorygowac walace sie sciany, to pcham tylek aparatu do przodu, tak aby stanowil jedna plaszczyzne z owymi scianami, prawda? - Prawda. I teraz tak: Im bardziej pcham tylek, tym bardziej zmniejsza sie ostrosc. Skad mam wiedziec, co czynic, by ostry pozostal caly domek, a nie tylko jego niewielka czesc?

Dodam, ze krycie mam wszechpotezne, bo obiektyw to 180 mm, a format tylko 9x12 cm, wiec moglem sobie pozwolic na mocne wygiecia. Byc moze wlasnie zbyt mocne i to spowodowalo bardzo niewielka ostrosc? Z drugiej strony z takim waskim obiektywem nie mialem chyba za bardzo innego wyjscia niz mocno giac.

Bede wdzieczny za praktyczne rady, jak postepowac w podobnej sytuacji. Nadmienie jeszcze tylko, ze front aparatu mi sie nie wygina, jeno unosi i opada (jak w piosence Republiki).

Odpowiedzi 23

Awatar apate
apate

Front aparatu idzie w górę równolegle więc nie wiem czemu trzeba coś korygować tyłem.
Ogólnie gdzieś wyczytałem , że tylne ruchy to tylko zmieniają proporcje obiektów fotografowanych.

Tu jakby link na temat



i tu o unoszeniu przedniego standardu

Post był edytowany 2009-10-27 12:39:43



Apate
Awatar janus
janus

Podniesienie samego tylko obiektywu nie skoryguje upadajacych scian. Musisz sie scianie poklonic, podnoszac przednia czesc aparatu, inaczej nie wyda.
Nie, ruchy tylu nie tylko zmieniaja proporcje, choc fakt, znieksztalcaja formy, jesli odchylisz tylek do tylu zamiast go popchnac.

Awatar Yoonson
Yoonson

się nie kcę madrzyc, ale...
ale tyny standard, kiedy nim pokłaniać działa ja unoszona maskownica.
tyle.
przednim ruszjąc zmieiasz oś optyczną, co daje nieostrość obrazu tu i tam...

ale zaraz wpadnie Czarek i nas wszystkich rozstawi po kątach

Awatar barteess
barteess

po to jedziesz przednią czołówką do góry, żeby nie musieć zadzierać całego aparatu do góry. Płaszczyzna filmu ma cały czas pozostać równoległa do ścian budynku, oś czołówki także ma pozostać równoległa. Jeśli mimo podjechania czołówką do góry obiekt architektoniczny nie mieści się w kadrze, to albo trzeba stanąć dalej albo zmienić szkło

Pooglądaj/poczytaj chociażby to:

Kamera wielkoformatowa - szifty, tilty, słingi

Twój aparat powinien wyglądać tak:



Ewentualnie tak, jeśli masz mniej "ruchliwą" wersję:


Post był edytowany 2009-10-27 13:35:05




barteess
http://bartoszkoszowski.com/
http://barteess.blogspot.com/
Awatar janus
janus

Aha, rozumiem. Czyli nie przeskocze braku ruchow przedniej czolowki. Zastanawiam sie jednak, dlaczego tyl mam ruchomy w takim razie. Po co takie robili w tych starych Zeissach? No nic, przynajmniej teraz lepiej rozumiem, co mi nie gralo. Ciekawe, czy daloby sie wyprostowac sciany, uzywajac tylko tylnego zgiecia, jesliby mocno przymknac dziurke?

Awatar janus
janus

No tak, gora - dol jezdzi i na boki tez, ale sie nie pochyla.

Awatar barteess
barteess

no ale po co Ci pochyły? Skoro robisz architekturę, to pokłony są Ci o kant d***

Jeszcze raz rzuć okiem na to zdjęcie:



Podnosząc obiektyw (jadąc nim do góry na prowadnicach czołówki) obcinasz dół kadru i zyskujesz na górze. Tak jak pisałem, jeśli to nadal nie pomaga i obiekt nie mieści się w kadrze, to albo trzeba zrobić krok do tyłu, albo założyć szersze szkło ... żadne dodatkowe pokłony nic Ci nie dadzą ...

Post był edytowany 2009-10-27 16:08:45




barteess
http://bartoszkoszowski.com/
http://barteess.blogspot.com/
Awatar janus
janus

Przeciez na drugim obrazku, ktory zamiesciles, wlasnie takie poklony pokazales. No to po co?

Awatar barteess
barteess

Na drugim zdjęciu pokazałem pokłony dlatego, że ten aparat nie ma ruchomej w pionie czołówki ... to jest tylko pośrednia metoda uzyskania przesunięcia między przednim i tylnym standardem. Zauważ, że przedni i tylny standard cały czas są względem siebie równoległe.

W Twoim Zeissie sprawa jest prosta, bo obiektyw po prostu jedzie do góry na odpowiedniej prowadnicy. Nie musisz się więc bawić w łamanie aparatu by uzyskać przesunięcie osi. Drugie ze zdjęć zamieściłem tylko dlatego, żeby pokazać, że z mniej ruchliwym aparatem też da się udać na architektoniczny plener. Nie ma tam jednak żadnego pokłonu ... osie są równoległe

Wszystko co Ci potrzebne do fotografii architektury:

Obrazek

Post był edytowany 2009-10-27 16:21:04




barteess
http://bartoszkoszowski.com/
http://barteess.blogspot.com/
Awatar Yoonson
Yoonson

barteess - że zapytam - a jeśli mury mi się walą na głowę pokrzywioną perspektywą. to co? to chyba tylnym stannardem się trza pokołysać... prawda?
bo zaczynam wariować czytając ten wątek...

Awatar barteess
barteess

Keee?? Jak Ci się chmury walą na głowę?

Pokaż jakiś przykład, bo teraz ja nie rozumiem Czy kiedykolwiek robiąc zdjęcia jakimkolwiek sztywnym aparatem (syfra, 35mm, 6x6) i trzymając aparat tak, żeby nie zadzierać obiektywu do góry, albo kierować go w kierunku gruntu cokolwiek waliło Ci się na głowę? Co najwyżej robiąc w ten sposób zdjęcie budynku na wprost miałeś za dużo dołu i obciętą górę ... Pionowy ruch czołówki w aparacie wielkoformatowym jest właśnie po to, żeby przyciąć dół i zyskać na górze bez konieczności zadzierania aparatu do góry. Linie nie robią się zbieżne i wszystko jest jak należy ... nie ma tu żadnych cudów ...

Czarek kiedyś niedawno wrzucił na forum jakiś schemat "jak robić architekturę". Poszukajcie tego, bo tamten rysunek był bardzo oczywisty i wszystko wyjaśniał. Cały ten szpas z ruchomą czołówką polega tylko i wyłącznie za przesunięciu obrazu ku górze (a właściwie ku dołowi, bo obraz jest na matówce odwrócony

Post był edytowany 2009-10-27 16:42:17




barteess
http://bartoszkoszowski.com/
http://barteess.blogspot.com/
Awatar FlatEric
FlatEric

Yoonsonie, jak długo nie odchylisz osi optycznej obiektywu od poziomu, to wszystkie piony pozostają idealnie pionowe na zdjęciu... Na tym się zasadza ten witz z przesuwaniem czołówki.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar janus
janus

Rozumiem, ale to chyba takie troche idealistyczne, bo zaklada, ze w ogole nie musze unosic aparatu ku gorze, zeby objac dach domku. Przeciez takie rzeczy sie nie zdarzaja, chyba ze masz jakis super szeroki kat, no ale wtedy to juz wszystko leci na leb na szyje. Wyprowadz mnie z falszywej rownowagi, jesli bladze.

Awatar Yoonson
Yoonson

no właśnie, właśnie... teraz już wiem o czym rozprawiacie. zwyczajnie - miałem na myśli kadry, gdzie zdejmuje sięcoś od dołu (albo od góry) i zaczyna się walić.
czyli ponawiam - wtedy trza tylnym standardem prawda? jak maskownicą?

Awatar barteess
barteess

Błądzisz ... 180m to stanowczo nie jest obiektyw do architektury przy formacie 9x12cm. Po protu musiałbyś mieć bardzo duże "odejście" co w miastach nie jest zbyt często możliwe. Powinieneś mieć szkło z zakresu przynajmniej 90-120mm. Taki zakres ogniskowych i dodatkowo ruchy czołówki dają całkowitą swobodę w 90% przypadków.




barteess
http://bartoszkoszowski.com/
http://barteess.blogspot.com/
Awatar janus
janus

Nie no, wiadomo. Ten zestaw jest klecony, bo obiektyw kupowalem z przeznaczeniem dla 5x7. A ostal mi sie 9x12, wiec zrobilem jedyny mozliwy przeszczep. Bede sie w przyszlosci rozgladal za jakims 135 mm, 120 wydaje mi sie ciut duzy.

Zreszta ta cala sprawa z prostowaniem scian ma dla mnie wymiar czysto akademicki, bo nie planuje robic zdjec tego rodzaju. Dodalbym jeszcze, ze proste sciany wrecz nie wygladaja dobrze, ale wpadnie Czarek i zrobi zamiec, wiec lepiej przemilcze te kwestie.

Awatar Henry
Henry

yoonson napisał(a):
barteess - że zapytam - a jeśli mury mi się walą na głowę pokrzywioną perspektywą. to co? to chyba tylnym stannardem się trza pokołysać... prawda?
bo zaczynam wariować czytając ten wątek...


Tak - tył ma być równoległy do muru. A przodem tylko zapewniasz żeby jego obraz trafił na matówkę.

Awatar czarek
czarek

Widzę, że Czarkiem teraz straszy się niegrzeczne dzieci
Kiedyś, dla Foto, popełniłem tekst, jak fotografować architekturę. Co prawda mikrofilmem, ale zasada ta sama.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Tata
Tata

czarek napisał(a):
Widzę, że Czarkiem teraz straszy się niegrzeczne dzieci
Kiedyś, dla Foto, popełniłem tekst, jak fotografować architekturę. Co prawda mikrofilmem, ale zasada ta sama.


ja już kiedyś to czytałem, a po lekturze wyszczekałem coś o tym Witkowi, że niby to się znam i się zaczęło...



Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.