Odpowiedzi 23

Awatar Ramius
Ramius

Naprawdę fantastyczne zdjęcia. Moje doświadczenie jest takie że skopałem 2 rolki fomy bo miałem zepsuty światłomierz a o tej metodzie dowiedziałem się dopiero teraz xD



Średni format to jest potęga! średni format najlepszy jest! średni format trzeba szanować! średni format START 66!!!
Awatar marcin
marcin

Czasem na filmach można spotkać tabelki naświetlania.

Awatar rbit9n
rbit9n

no ja robiłem. kiedyś wyskoczyłem na mniasto z Jasią bez światłomierza, a miałem ostatnią klatkę, więc pomyślałem, że raz kozie śmierdź i wykadrowałem i pomyślałem i cykłem-pykłem i o dziwo wyjszło, niczym szydło z worka, co mnie trochę zdziwiło, bo to był Fidżi 160NPS (była taki? pamięta kto?), a wszyscy mówią, że te tak zwane profesjonalne to tylko w punkt można naświetlać. bym pokazał jak wyjszło, ale to była pierwsza srajtaśma, którą źle założyłem (Rysy jak na Giewoncie, panocku, heej!), a potem spartolili mnie film w zakładzie na K. (ocenzurowano!), a miał byc "najlepszy" w mnieście. aha, i co jeszcze, było pochmurno, ale dość jasno, czyli zaryzykowałem 1/100 i f/8, chyba tak.

ps. wylewny jestem, bo mnie boly.

Post był edytowany 2009-10-13 08:10:30

Awatar gsmk
gsmk

W minione wakacje zrobiłem moim FED'em trzy rolki bez światłomierza, bo się nie spakował...
W zamian był jakiś 'pocket exposure calculator' z internetu, który udało mi się wydrukować.
Wszystkie klatki wyszły OK za wyjątkiem paru, przy robieniu których zapomniałem w pośpiechu zdjąć dekielek z obiektywu

EDIT:
A tu jest wspomniany 'kalkulator'

Post był edytowany 2009-10-13 08:47:31

Awatar bolas
bolas

Jako stary sęp nigdy nie zaufałem tabelce naświetlań którą mam na odwrocie Rolleicorda Próbowałem też coś zrozumieć z słonecznej 16-tki, i ew. tego pierścienia, ale chyba coś mi nie poszło ...

Z drugiej strony musiało się to jakoś sprawdzać, bo wystarczy spojrzeć na fotki Kazimierza Nowaka z Afryki z lat 30-tych. O ile dobrze pamiętam używał tylko Contaxa I, a on nie posiadał światłomierza.



Łódź okiem przechodnia
Awatar czarek
czarek

W czasach dagerotypów i kolodionów światłomierze nie były potrzebne; każdy sam produkował materiał, sam go uczulał i czort jeden wiedział, jaką to ma czułość ;-) Pierwszy światłomierz opatentowano bodajże w 1888 roku. A właściwie aktynometr; pomiar światła wykorzystywał ciemnienie światłoczułego materiału. Pierwszy światłomierz fotoelektryczny, Weston, pojawił się w roku 1932, jednak był pieruńsko drogi. Pierwsze aparaty z wbudowanym światłomierzem pojawiły się bodajże w 1938 r.

Dla amatorów były tabele naświetleń.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar taxus
taxus

Witam!Kiedy wiele lat temu dostałem pierwszy aparat "Druh" a potem "Start" to o światłomierzu mogłem tylko pomarzyć.Na opakowaniu filmu była jednak tabelka, jak naświetlać.W osobnym notesie zapisywałem numer klatki, stan oświetlenia obiektu, porę dnia, roku i parametry.Po wywołaniu filmu widać było, które klatki są poprawnie naświetlone a które nie.Przy następnych zdjęciach dokonywałem stosownych poprawek "na oko".Początkowo wyniki były opłakane ale z czasem nabrałem wprawy i otrzymywałem klatki filmu w większości nadające się do zrobienia odbitek.Po pewnym czasie nabyłem taką kołową tabelkę nastawczą, bardziej rozbudowaną.Jej zastosowanie poprawiło jakość naświetlenia.Kupowałem zawsze film o tej samej czułości /poczciwy "Foton"/, co ułatwiało zapisywanie i zapamiętywanie parametrów ekspozycji.Z upływem czasu zaniechałem zapisywania czegokolwiek a liczba mniej więcej poprawnie naświetlonych klatek zwiększyła się ale nigdy do 100%.Myślę, że nasi przodkowie również stosowali metodę prób i błędów i robili znakomite zdjęcia.

Awatar CHoSSeN_OnE
CHoSSeN_OnE

Jeśli chodzi o fotografowanie gdy panują warunki słoneczne lub dni ze słoncem zasłoniętym lekkimi chmurami, sunny 16 daje radę. Ten sposób jest bardziej szczegółowy, ale ma takie same możliwości "wyboru" pogody. W takie dni jak dziś - "ciężkie", ciemnoszare chmury - raczej na "tabele" będzie ciężko. Bo całkowite zachmurzenie niby, ale jak się gorzej ściemni, też będzie całkowite, ale światła mniej ;> Mi wyszła czysta klatka przy takiej pogodzie, a niby wg. tabeli z linka + 1EV [; A w inny dzień, też deszczowy i pochmurny, wyszło lepiej, ale nadal niedoświetlone. Żeby robić na oko w każdych warunkach, trzeba by multum doświadczeń przeprowadzić. Może wtedy światłomierz "wyrósłby" w oczach [;

Post był edytowany 2009-10-13 10:15:16

Awatar bolas
bolas

1938 ? Wcześniej ... w 1936 na pewno już wprowadzono Contaxa III z wbudowanym światłomierzem. Czyżby był pierwszy ? W sumie Leici z tego okresu go jeszcze nie miały ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar czarek
czarek

Sprawdziłem. Rosenblum podaje, że w 1938. Któreś z Was się myli Możesz podać swoje źródło? Tylko nie wikipedia, pliiiiisssss...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar bolas
bolas

Wystarczy spojrzeć na wykazy numerów seryjnych Contaxów III i lata ich produkcji.
Jest ich sporo w sieci, na szybko znalazłem
http://www.cameraquest.com/zconrf2.htm

Który podaje:
"When was your Contax II or III made ?? According to the excellent "benchmarks" book by Foto Saga in France, ISBN 2-906840-06-8, the first letter before the serial number denotes a block of 99,999 serial numbers \-\- not all of which were always issued: Z 1935/6, A 1936, B 1936, C 1936/7, D 1937, E 1937, F 1937/8, G 1938, J 1938/9, K 1939, L 1939, M 1940/42, N 1941/3. Keep in mind the code was also used for other Zeiss cameras, so these codes do not indicate total Contax production."

... czyli na podstawie jakiejś publikacji francuskiej z w/w ISBN. Na allegro jest obecnie III-ka z 1938 z serią G.

Inne zestawienie:
http://www.wctatel.net/web/crye/z-i35mm.htm#tax

Źródeł w necie jest sporo, publikacji żadnej nie podam bo musiałbym poszukać. Inny wpis oContaxie III.

Post był edytowany 2009-10-13 12:28:49



Łódź okiem przechodnia
Awatar rbit9n
rbit9n

chetnie bym dodał opinię o książce p. Rosenblum, ale niestety po primo dopiero przeczytałem do połowy (partiami), a po drugo nie jestem zalogowany.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ja używam tabeli naświetlań, gdy robię Fenixem II, czyli bardzo rzadko. Też zauważyłem, że w słoneczne dni tabela daje radę, w każdym razie odbitkę z negatywu naświetlonego tym sposobem można zrobić. Jednak w pochmurne dni bywa ciężko i zdarzają się mocno niedoświetlone zdjęcia. No cóż, marzy mi się seria zdjęć robionych na polskim sprzęcie, najlepszym jaki się da zdobyć, ale na razie w małym obrazku. A więc mam Fenixa II (fajny dalmierz), mam Krokusa, mam dwa Janpole. Polskich filmów i chemii już nie ma, więc zastanawiam się nad używaniem Fomy. Polskiego światłomierza nigdy nie było, więc pozostaje polska tabela naświetlań. Właśnie dla tego pytałem o metody określania ekspozycji bez światłomierza.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar bolas
bolas

Rbit: Jakie wrażnie z lektury póki co ? Warto kupować ?

W temacie polskich dawnych konstrukcji, był ostatnio na allegro świetny podręcznik fotografii z 1928 roku, opracowany przez T Barzykowskiego i J.Jaroszyńskiego pod kierunkiem St.Schonfelda. Niestety cenowo ponad 100-kę, więc ospuściłem. Myślę, że kopalnia wiedzy na temat dawnych metod. Gdyby ktoś chciał go kupić, to chętnie się dorzucę do kosztów za kserówkę lub PDF-a, fotki ... cokolwiek



Łódź okiem przechodnia
Awatar rbit9n
rbit9n

w sumie to ciężko powiedzieć. czyta się przyjemnie, dużo ciekawostek można poznać, ale nie należy zapominać, ze to książka o historii fotografii, bez filozofii i zadęcia (owszem nurty i szkoły podejścia do tematu przedstawia). dodatkowo plusem jest to, że są duże reprinty niektórych fotografii, w tym ze cztery rozkładówki. jak skończę, może recenzje napiszę? ale szybko raczej się nie uwinę, gdyż aktualnie czytam dwie, albo trzy książki naraz.

Awatar taeda
taeda

Tylko proszę bez nerw (nerwów) bo odgrzewam stary wątek świadomie , a to dlatego ze jest wartościowy\-\-\-\--w przeciwieństwie do wielu obecnych tematów na forum. Te ostatnie przypominają bajanie ojca Rydzyka ==filozofia propedeutyki wstępu do postępu itp itp.
A więc\-\-\-\-to info dla początkujących młodych\-\-\-\--ja wiele dziesięcioleci pstrykałem se aparatem Praktiflex na kliszach Cz-b. bez światłomierza. Bo światłomierzy WOGÓLE nikt prawie nie używał\-\-tak jest \-\-\-\-\-\-w Polsce powojennej nie było ich a jak były to drogie ( a propos, Contax ze światłomierzem wbudowanym robiono na pewno już w roku 1937 a sądzę ,że nawet w 1936 bo po prostu w sklepach wtedy był po około 1100 złotych .....).
Ale po wojnie światłomierz był rarytasem.
Najczęsciej kupowało się polskie filmy małoobrazkowe = 18 DiN. /50 ASA /.
I dla tej czułości zasada jest taka:::: migawkę na 1/50 lub jeśli jest to 1/75 a to z powodu tego że na 1/50 zdjęcia dość często są poruszone z ręki.
I teraz - gdy jest słońce to przesłona 11, gdy jasne niebo z lekkimi chmurkami - 8, a gdy deszczowo - 5,6.
Takie ustawienia dawały praktycznie 100% dobrych kadrów na negatywie.
No i teraz, wiemy że jeśli film będzie czulszy , czyli 100 ASA (21 DIN) -czyli 100 ISO, no to możemy pozostawić ustawianie przesłony tak samo, ale migawkę dać większą o szczebelek - czyli 1/100 (1/125 gdy jest ).
Oczywiście mowa o pstrykaniu prostym, motywów wakacyjnych, bo w Powstaniu Warszawskim to byśmy się nie popisali........
Jest ogólna zasada dla pstrykania :: Fotografowie ją znają ::
\-\-dajemy taką migawkę jaka jest czułośc filmu , czyli jeśli 100 ISO to migawka 1/100. Natomiast przesłonę dajemy 16 gdy świeci słońce pełne a gdy troche boczne światło w dzień pogodny to przesłona 11.
W deszczu nie robimy zdjęć -:::::::::::
Jak widzimy\-\-ja dawałem przesłonę bardziej nieco otwartą (11 dla pełnego słonca) ale faktem jest, że zdjęcia wychodziły zlekka prześwietlone ....ale lubiłem taki ich ton.
Czy to sie sprawdza dla klisz kolorowych ? Nie wiem.........
Ale do dziś nie używam światłomierza ! zawsze opieram sie na zakodowanym : 11,8,,5,6 a resztę dośpiewuję migawką . Zwykle jest to 1/100 bo film zwykle kupuję 100 ASA.

Awatar Pet
Pet


Jest ogólna zasada dla pstrykania :: Fotografowie ją znają ::
\-\-dajemy taką migawkę jaka jest czułośc filmu , czyli jeśli 100 ISO to migawka 1/100. Natomiast przesłonę dajemy 16 gdy świeci słońce pełne a gdy troche boczne światło w dzień pogodny to przesłona 11.
W deszczu nie robimy zdjęć -:::::::::::
Jak widzimy\-\-ja dawałem przesłonę bardziej nieco otwartą (11 dla pełnego słonca) ale faktem jest, że zdjęcia wychodziły zlekka prześwietlone ....ale lubiłem taki ich ton..


Czyli zasada "słońce 16", od której rozpoczął się chyba ten wątek. Stosuję ją namiętnie cykając Belfocą, bo zewnętrznego światłomierza nie mam, a drugiego aparatu tylko do pomiaru światła nie zawsze chce mi się taszczyć. Czasami tylko lekko modyfikuję (oczywiście też na oko) w górę/w dół jeśli wydaje mi się, że jest to uzasadnione. Efekty tej metody wrzucałem już do galerii:
http://www.aparaty.tradycyjne.net/konkurs/1276331121.jpg
http://www.aparaty.tradycyjne.net/konkurs/1276162616.jpg


Czy to sie sprawdza dla klisz kolorowych ? Nie wiem.........


Ja niedługo się przeknam. Wczoraj zrobiłem na Belfoczce Reale 100 naświetlając ją właśnie na "słońce 16". Zobaczę co z tego wyjdzie (o ile cokolwiek wyjdzie )

Zdrówka życzę

Awatar Pietrek
Pietrek

W początkach lat siedemdziesiątych dostałem Smienę 8 M, tak się zaczęło. Książki, nauka, tabele naświetlań. Pomagała mi mama, zawsze uważa, że zanim coś się zrobi trzeba zdobyć wiedzę. Ma rację. Dużo tego robiłem, pamiętam. Później były Certa, Zenit. Ten miał ( ma) wbudowany światłomierz selenowy. Działa nawet . To co było pomaga dzisiaj. Światłomierz traktuję jako punkt wyjścia, resztę dobieram pod kątem tego czego oczekuję. Wychodzi jak wychodzi, czasem jestem zadowolony, czasem nie, ale tak zdobyte doświadczenia pozwalają używać wyobraźni. Staram się unikać określonych schematów, aczkolwiek nie zawsze jest to możliwe. W konsekwencji jest tak, że jak coś ostro przekombinuję, a efekt końcowy mi odpowiada, nie pamietam drogi do tego, ale zabawa trwa.

Awatar silver-shira
silver-shira

u mnie kiedy idzie smena w ruch to ustawiam wszystko intuicyjnie i narazie nie narzekam na efekty

Pietrek napisał:
[...] resztę dobieram pod kątem tego czego oczekuję. Wychodzi jak wychodzi, czasem jestem zadowolony, czasem nie, ale tak zdobyte doświadczenia pozwalają używać wyobraźni. Staram się unikać określonych schematów [...]

No właśnie pod tym się podpisuje



What's wrong?
I only Try To Be So Perfect.....
\-\-

fotografowanie radzieckim wcale nie badziewiem
fotograficzne wspomnienia silver_shir'y
Awatar Pietrek
Pietrek

silver-shira napisał(a):
u mnie kiedy idzie smena w ruch to ustawiam wszystko intuicyjnie i narazie nie narzekam na efekty
Pietrek napisał:
[...] resztę dobieram pod kątem tego czego oczekuję. Wychodzi jak wychodzi, czasem jestem zadowolony, czasem nie, ale tak zdobyte doświadczenia pozwalają używać wyobraźni. Staram się unikać określonych schematów [...]

No właśnie pod tym się podpisuje

Troszki nie do końca jest tak. Klasycznie wyrwane z kontekstu zdanie powoduje zmianę przekazu. Pozostaję przy tym, że podstawą jest WIEDZA, jak jej nie ma nie należy kombinować

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.