Awatar ewell

FED 5 czy 5b pomozcie

ewell 37

Witam! zastanawiam sie nad kupnem wlasnie aparatu Fed 5 badz tez Fed 5b. Chcialabym dowiedziec sie jaka jest miedzy nimi roznica. Wiem ze w 5b nie ma swiatlomierza ale chcialabym sie dowiedziec jak to sie odzwierciedla na zdjeciach. Jaka jest roznica w zdjeciach? dziekuje z gory za pomoc. pozdrawiam

Odpowiedzi 37

Awatar MarcinD
MarcinD

Witaj,

Różnica w zdjęciach żadna. I lepiej wziąć ze światłomierzem o ile ten działa.

Pozdrawiam ja Ciebie,

Awatar marcin
marcin

Na zdjęciach nie ma żadnej, o ile będziesz nosić ze sobą światłomierz.

Post był edytowany 2009-09-16 21:39:37

Awatar ewell
ewell

dziekuje w takim razie

Awatar MarcinD
MarcinD

a proszę Cię bardzo, no i powodzenia z dalmierzem tym,

Awatar ewell
ewell

ja dopiero zaczynam zabawe z takiego typu aparatami, wczesniej robilam zdjecia na lustrzankach cyfrowych.

a tak apropo mam jeszcze jedno pytanie, jezeli np swiatlomierz w fed 5 bedzie uszkodzony czy nadal bede mogla robic zdjecia? wiem, ze pytania moje wydaja sie dosyc infantylne ale ja jestem jeszcze w temacie calkowicie zielona, a teraz mam mozliwosc wyboru miedzy fed 5 a 5b, a chce tez aby aparat mi troche sluzyl, poza tym kupuje w ciemno i nie chce by sie okazalo np po zakupie 5 ze jest zepsuty swiatlomierz i nie moge robic zdjec. prosze o wyrozumialosc i jeszcze raz pozdrawiam

Awatar jendza
jendza

tak, tylko będziesz musiała nosić przy sobie światłomierz zewnętrzny, np Leningrad 2, albo dobierać przysłonę i czas naświetlania 'na oko' (:

Awatar marcin
marcin

Tak, jeśli światłomierz nie będzie działać, nadal będziesz mogła robić zdjęcia.


No i życzę powodzenia, bo przesiadka z lustra na dalmierza jakim jest FED może frustrować

Post był edytowany 2009-09-16 22:09:30

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Tak dla jasności. Światłomierz w Fedzie 5 jest autonomicznym przyrządem, w żaden sposób nie związanym z migawką, systemem ostrzenia itd, tak więc jego ewentualna niesprawność nie wpłynie na ręczne ustawianie ekspozycji. Właściwie to tego światłomierza używa się tak, jakby był oddzielnym urządzeniem przyklejonym tylko do aparatu. Odczytujesz wskazania i na ich podstawie ustawiasz przysłonę i migawkę. A tak na marginesie, to jedna cenna uwaga: We Fedzie ZAWSZE należy najpierw naciągnąć migawkę (przewinąć film) a dopiero później ustawiać czas ekspozycji. Inaczej można uszkodzić aparat. Powodzenia, Fed to ciekawe, choć toporne narzędzie .



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar ewell
ewell

dzieki wielkie co do kolejnosci to juz wczesniej sie naczytalam. jeszcze raz dziekuje, teraz wiem co kupuje pozdrawiam goraca!

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Ty sie wstrzymaj z tym zakupem bo widzę , że chcesz kupic aparat zupełnie nie znając jego wad . Nie wiem kto Ci tak genialnie doradził aby zaczynać fotografię analogową od dalmierzówki . Te aparaty były dobre 50-60 lat temu ale tylko dlatego , że innych nie było . Po pierwsze \-\-- ostrość w dalmierzówkach ustawia sie metodą zgrywania dwóch obrazów w jeden , jak kontury się pokryją to jest ostro . Po drugie \-\-- obraz widziany w celowniku { szczególnie przy małych odległościach } nie odpowiada temu co widzi obiektyw tzw.paralaksa . Po trzecie \-\-- światłomierz selenowy pewnie dawno wyzionął ducha a jeśli nawet działa to często pokazuje cuda . Po czwarte \-\-- sprawa obiektówów , które niby mozna wymieniac ale kupno tych obiektywów graniczy z cudem { nie mozna stosowac od starych Zenitów mimo , że gwint M 39 pasuje bo inna jest odległośc zdięciowa } , a jeśli juz uda sie dokupic taki obiektyw to musisz jeszcze zaopatrzyc sie w celownik o takim kącie widzenia jak dany obiektyw , a jak i celownik dostaniesz to w jednym celowniku kadrujesz a w drugim ustawiasz ostrośc . O zdięciach makro z pierścieniami pośrednimi nie wspominam bo to zupełna masakra . Jak nie chcesz sie zrazic do fotografii analogowej to lepiej kup lustrzankę \-\-- w podobnej cenie jak Fed będzie np. Zenit TTL , a jak masz trochę wiecej pieniędzy to Praktica .

Awatar Flawiusz
Flawiusz

wienczyslaw5, zapomnaiłeś dodać że to Twój punkt widzenia. Ponadto fotografowanie dalmierzem nie jest złem koniecznym, lecz świadomym wyborem. Dalmierze zawsze funkcjonowały niezależnie od lustrzanek i nawet dziś istnieją cyfrowe modele. Fed to świetne narzędzie do nauki, zwłaszcza gdy wcześniej robiło się cyfrą. Po pierwsze zewnętrzny światłomierz pozwala skuteczniej nauczyć się pomiarów, odczytów i podejmowania decyzji o doborze ekspozycji, nawet taki prosty selenowy do nauki jest lepszy, niż pomiar TTL. Do tego światłomierz we Fedzie wcale nie jest taki zły gdy foci się na negatywach. Po drugie jeden standardowy obiektyw to świetna sprawa przy nauce kadrowania i oduczaniu się trzaskania zbyt dużej ilości zdjęć. Po trzecie, Fed jest bardziej niezawodny w porównaniu z Zenitami i ma zdecydowanie lepszą migawkę. Po czwarte, można go kupić taniej i w lepszym stanie niż Zenita z pomiarem TTL. Po piąte, po opanowaniu Feda, praca z innym sprzętem manualnym, zwłaszcza ze średnioformatowymi lustrzankami dwuobiektywowymi to pikuś. To moje zdanie.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar janykiel
janykiel

Od niedawna bawię troszkę Fedem 5B. Jedna wada mnie potwornie wkurzyła - ostre brzegi wizjera, które porysowały mi okulary - zauważyłem to dopiero po chwili. Przyznam, że się poirytowałem na... siebie. Jeśli nosisz okulary, naklej coś na ten wizjer, bo może być kiepsko ze szkłami.

Co do samego aparatu. Przede wszystkim - wg mnie jest pancerny i odporny na wiele. Kupiłem swój egzemplarz na targu, zlany deszczem, brudny... Leżał biedak wzgardzony, żal mi się go zrobiło i zabrałem go ze sobą. Suchy i wyczyszczony od razu ujawnił swą pełną wdzięku toporność i polubiliśmy się. Jest troszkę nieokrzesany (patrz wyżej) i niezbyt wysublimowany, a ostrzenie wymaga chwili. Akurat światłomierz w moim egzemplarzu zdaje się wskazywać poprawnie. Mnie dalmierzowanie spodobało się. Będziesz musiała przywyknąć do ogromnych różnic w fotografowaniu, trzeba będzie pozbyć się paru nawyków. Ja się spłakałem ze śmiechu, kiedy przyłapałem się na przytrzymywaniu spustu migawki po wyostrzeniu na wybranym miejscu i dokomponowywaniu kadru przez przesunięcie aparatu. :P:P:P Masakra. To nie jest aparat do szybkich zdjęć, choć przypuszczam, że nabrawszy wprawy można dość szybko robić nim zdjęcia.

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

No wiesz Flawiusz \-\-\-\-- jak ktoś uwielbia zamiatac schody pod górę to jego wolny wybór \-\-- chciałem tylko aby autor { lub autorka \-\-- nie wiem bo awitar ma męski a pisze jak dziewczyna } tematu prócz zalet znał/znała też wady tego typu aparatów i dopiero dokonał/dokonała wyboru . Jeśli twiom zdaniem brak mozliwości wymiany obiektywów jest zaletą to najwidoczniej mamy inne pojęcia o wadach i zaletach .

Awatar kowal331
kowal331

Ja swoja przygode z Fed'em zaczynalem 25 lat temu,wogóle jak cała przygodę z fotografią.Feliks(jak nazywam swojego Fed'a) to naprawde sympatyczny "gość" mimo swoich kaprysów.Można nim robić szybkie zdjęcia,ja robiłem zdjęcia na szybko nawet Kiev'em 4 tylko trzeba się zaprzyjażnić z aparatem.Dalmierzowiec jest dyskretniejszy od lustrzanki,bo nie klapie lustrem,więc można focić wszędzie tam,gdzie hałas lustrzanki jest niewskazany

Awatar rbit9n
rbit9n

hmmm... moim pierwszym aparatem był właśnie Felek, który tak mnie wciągnął że kupiłem Zenka 12-2 i dopiero ten zaczął mnie odstręczać od fotografii, do której zaczął mnie ponownie nagabywać kanion ae-1p. a co do faktu jednego obiektywu, to taka yashica electro 35 to cudo, po prostu bierze się aparat i się nie ma dylematu, który obiektyw wziąć. podobnie jak z TLR'ami.

aha, jakie wady zenka? głośny, trzęsie i mało czasów. co innego praktica, choć jej też daleko do japońców.

konkludując, ja bym Felka na początek polecał, a jakże. albo jeszcze bardziej jakiegoś kieva.

aha, i w moim Felku światłomierz hula jak ta lala, porównywałem z sekonikiem L-358, do negatywów wystarczy.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Wieńczysław, spoko, jasne że każdy sprzęt, choćby nie wiem z jakiej półki, ma jakieś wady, jak nie dla Ciebie, to dla kogoś innego. Tak już jest. Każdy ma też swoje oczekiwania i wyobrażenia o dziedzinie której jeszcze nie poznał. Skoro dziewczyna pisze że zaczyna z analogiem, że czytała o Fedach i chce kupić, to nie ma sensu jej tego odradzać, bo skąd możesz wiedzieć czy z jakiegoś powodu bardzo nie polubi Feda? Może właśnie dla tego, że jest dalmierzem, a nie lustrzanką, którą już miała, tyle że cyfrową. Jak widzisz, jest tu sporo osób używających dalmierzy z niewymienną optyką, chyba wszyscy nie zamiatają schody pod górkę? Dajmy innym robić co chcą, cieszmy się, że ktoś chce pobawić się filmem.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

rbit9n, widać że wiele osób miało Feda jako pierwszy aparat. Ja też! To było jakieś 18 lat temu. Mój pierwszy Fedek był świetny, ale zginą tragiczna śmiercią. Później było parę Zenitów, które zawsze miały jakieś niedoróbki i usterki. Później jeszcze inne małe zabawki, ale ostatnio kupiłem pięknego Feda, taki sam jak mój pierwszy i jestem szczęśliwy!



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar viper1986
viper1986

Oddam swój głos na Feda. Mam wersje 5B, na którą złego słowa nie mogę powiedzieć (może z początku toporny wygląd i brak światłomierza przeszkadzał mi), ale rekompensuje to przyjemny odgłos migawki (szczególnie od 1/30 w dół) rozpiętość możliwych ustawień czasów ( w porównaniu z Zenitem) i toporna konstrukcja (nic nie trzeszczy, metalowy solidny korpus). A pamiętacie ten "klekot" pracującego samowyzwalacza? Coś pięknego..

Awatar rbit9n
rbit9n

dlaczego mieliśmy zapomnieć. mój Felek, siedzi spokojnie w moim plecaku, który mam w tym pokoju, pomieszczeniu.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Do użytkowników Fedów. Czy używanie ich z oryginalnymi futerałami, czy raczej "luzem"?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.