Awatar Flawiusz

Proszę się przyznać: Analog czy Cyfra???

Flawiusz 26

No to głosujta!!! Pamiętajcie że chodzi o fotki PAMIĄTKOWE!!!
PS. Edytowałem bo musiałem

Post był edytowany 2009-09-16 00:20:59



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Odpowiedzi 26

Awatar zieloo
zieloo

Pamiątkowe, wakacyjne, rodzinne i imprezowe 'fotki' to dla niektórych być może całkowicie inny rodzaj zdjęć, więc nie zdziwię się jak wygra opcja numer 7

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Gdybym nie brał takiej możliwości pod uwagę, to by jej tu nie było



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar orwo
orwo

a gdzie slajd?

Awatar Yoonson
Yoonson

do urny poszedłem...

Awatar esio
esio

Kolejny idiotyczny wątek o wyższości czegoś nad czymś.
I po co?
Jeśli wybrałeś coś tam, to nie szukaj potwierdzenia swojej decyzji u innych.
Jeśli nie wiesz czy dobrze robisz, to najlepiej daj sobie spokój z tym.
A nie szukaj na siłe usprawiedliwienia dla swoich decyzji.

Jeśli nie wiesz lub zapomniałeś, to przypomne, że w fotografii chodzi o robienie zdjęć.
O pstrykanie fotek na różne sposoby i nie ważne czym.

Ważne żeby potem było co pokazać.

Bo jeśli nie ma się co pokazać, to potem przychodzą takie wątki do głowy.

Awatar Tata
Tata

pstrykać to se można cyfrą... i takie właśnie wakacyjne, czy imprezowe to se cykam cyfrą, a taśmę to zostawiam bardziej ambitnym kadrom. Mało mi wychodzi i mam mało talentu, więc analogiem robie mało, ale lubię i sprawia mi to frajdę. Jedna rzecz: zanim nacisnę spust w Starciochu, czy w Praktice, to się 3x zastanawiam.



Awatar janus
janus

1) Cyfra robie, jak mnie ktos poprosi na imprezie, wreczajac aparat. Inaczej nie, bo ni mom.

2) I jak, esio? Humor dzis nie bardzo dopisuje, jak widze?

Awatar rbit9n
rbit9n

ja ostatnio robiłem cyfrą na Babiej Górze, pan turysta mnie poprosił. ale nie podobało mnie się, bo tam gdzie się normalnie aparatowi zagląda miał telewizor. a tak poza tym cyfry ożywam w celach dydaktyczno-handlowych (jak mnie kto poprosi o prezentacje np. torby foto lub jak mnie najdzie, żeby coś sprzedać na ale-drogo, obie sytuacje równie rzadkie, co sporadyczne.)

Awatar Bruno
Bruno

a ja raz tym a raz srym, zeby potem robic owym. o!

Awatar Flawiusz
Flawiusz

esio, zastanów się nad wizytą u psychoterapeuty, bo nerwowy jakiś jesteś...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

weesee, kolor w analogu traktuję jako całość - slajdy i negatywy do jednego worka włożyłem by nie rozdrabniać sondy jeszcze bardziej.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Bruno
Bruno

trzeba przyznac, ze esio to czerstwy kolesio. jo...

Awatar slawoj
slawoj

Tylko analogowo.

Post był edytowany 2009-09-16 11:15:23

Awatar Tata
Tata

ja proponuję na poprawę humoru pomyśleć sobie co by było, gdyby było gorzej niż jest. Dla przykładu wczoraj, w drodze do pracy, pierońsko się zamyśliłem. Jadąc drogą o dwóch pasach w jednym kierunku wszcząłem procedurę przeciskania się pomiędzy stojącymi w korku samochodami. Wszystko cacy, tyle, że nagle kierowca jadący (hahaha... jadący! taaaa... ślamazarzył się w korku) prawym pasem postanowił zmienić pas na lewy. Nie popatrzył w lusterko, ale skąd mógł przypuszczać, że na wysokości jego tylnego błotnika znajduje się jakiś debil na motorze!!
Ja w tym samym czasie widząc, że przed kolesiem na lewym pasie jest trochę wolnego miejsca postanowiłem się w owo miejsce wepchać (miejsce tam było, bo kierowca samochodu z lewej strony wpuszczał na swój pas kierowcę z prawego pasa, tyle, że ja wówczas myślałem oniewiadomoczym).

Jak to się stało, że nie wylądowałem na asfalcie? Nie mam pojęcia, ale cieszyłem się niezmiernie, że dane mi było spędzać czas w robocie, z której właśnie mnie wylali!

A wszystko przez to, że dzień wcześniej się mądrzyłem pod komentarzem Malczera.



Awatar janus
janus

Sluszna uwaga. Dzien jest piekny, a my - mimo drobnych przykrosci, jakie plata nam iluzja zwana rzeczywistoscia - wciaz pchamy do przodu ten rozkoszny wozek.

Gdyby ktos mnie zapytal, to osobiscie uwazam motocykl za wynalazek zbedny, bo laczy wszystkie niedogodnosci samochodu (+ bonusowe decybele) z niebezpieczenstwami roweru. Ale nikt mnie o zdanie nie pyta, wiec niniejszym zamykam sie.

Na codzien korzystam ze wspomnianego powyzej roweru, ktorego jestem wielkim zwolennikiem. Przemieszczam sie wzglednie szybko, nikomu nie szkodzac, ani nie robiac halasu. Przy okazji ucze sie uwaznosci, bo debili na drogach dostatek. O czym pisal juz Tata.

Awatar rbit9n
rbit9n

ja miałem inną historię w sierpniu, albo w lipcu. jechałem z tyrki remontowaną dziewiątką, miejsca mało, a w dodatku ni stąd ni zowąd pojawiła się kawalkada motocykli wszelkiej maści i kremu. patrze, że mimo zwężenia, walców i innych zagęszczaczy do bryndzy chcą mnie wyprzedzać z lewej, jako że jestem uprzejmy więc nie patrząc w prawe lusterko, bo po co skoro tam tylko pachołki stoją, odbijam na pobocze, nagle słyszę klakson, patrze a z prawej jakiś baran na harleju już wjeżdża do rowu. ale nie mogę dać w lewo, bo przecież z lewej tez jada na biklach i bądź tu człowieku mądry. no ale jakoś fartem odbiłem nieco w lewo i facet uniknął zmiażdżenia 250 kilowym motocykielem. swoja droga ten z prawej to jakiś prze-chojrak, nie miał kurteczki żadnej, tylko sam podkoszulek, a tablice warszawskie, więc pewnie już był nielicho przewiany.

Awatar marika
marika

ostatnia imprezę zrobiłam vilią i filmem z kauflandu. na początku niektóre osoby miały dziwne miny (lubię wyskakiwać zza rogu ) no ale potem było ok. zwykle mam przy sobie mju dwójeczke wiec jak coś to wyskakuje nagle z torebki...

cyfra...nie chce mi się targać klunkra.



2.8 nie robi na mnie wrażenia.
Awatar Flawiusz
Flawiusz

chloe, a jak oceniasz celność AF w mju II ?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar kajko
kajko

Ja robię tylko nalogowo, z prostej przyczyny - nic innego nie mam, tylko zenki, lomo, smiena. Ciągle ciułam na cyfrowy, co by móc więcej robić (finanse), i jakoś nie mogę uciułać

Awatar bolas
bolas

"Cyfrowo i analogowo, w zależności od sytuacji"

... a rozwijając temat wygląda to tak: analoga używam do upamiętniania miejsc i chwil na których mi najbardziej zależy, a cyfra jeździ ze mną czasami jako "bezpiecznik" gdy po prostu szkoda marnować film na wszystko co jednak chciałoby się zachować, a gdzie nie potrzeba analogowej jakości.

Ostatnio problem zniknął, bo sprzedałem cyfrę i mam tylko już w komórce. Jednak i tak się jakaś przyda w przyszłości. Analogi pozostaną do hobby, a w roli pstrykaczki - cyfra.



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.