Awatar orzech

Zamiana C220 na...

orzech 51

Aktualnie używam Mamiyi C220 z 55/4.5, 80/2.8 i Super 180/4.5. Uwielbiam ją, świetnie mi się nią robi zdjęcia, ale...
Jestem jednym z tych, co potrafią wyjść na cały dzień z aparatem i zrobić 1-2 zdjęcia, a niejednokrotnie żadnego. Pod koniec sierpnia założyłem nowego FP4+, do tej pory zrobiłem 3 zdjęcia, a w lesie coraz bardziej kolorowo i fajnie byłoby założyć slajd.
Dodatkowo zainteresował mnie system strefowy i chodzi mi po głowie, aby się nim zająć.
Dlatego przydałyby się wymienne kasety.
Zastanawiam się nad wymianą mojego sprzętu na RB/RZ z kompletem szkieł, a może nawet na Hassela jedynie z 80-tką (80-90% zdjęć robię własnie 80). Trochę poczytałem o zaletach i wadach tych sprzętów, ale mimo wszytko waham się...
W związku z tym mam prośbę: pomóżcie mi podjąć decyzję. Warto wymieniać tylko ze względu na kasety? I na co warto wymieniać?

Odpowiedzi 51

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Janus, wyspałeś się? W razie, gdyby nie, to kawę stawiam



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar janus
janus

Kawa tylko po poludniu. Zuzanna lubi je tylko jesienia.

Chyba napisalem cos od rzeczy. To pewnie z niewyspania.

Awatar rbit9n
rbit9n

no to jeszcze tylko tydzień czekania.

Awatar rbit9n
rbit9n

nie, nie tym razem ja o kalafiorach.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Janus, jest już po południu, za oknem liście żółkną, więc prawie jesień, to co, mała czarna???

Ech... ja o kawie mówię Janus, o kawie a nie...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar janus
janus

U mnie jest dopiero po pierwszej, co kwalifikuje sie jako pozny poranek, Flawiuszu. Poza tym wlasnie zaparzylem sobie szesnasta juz dzis herbate, ktora paruje nad imbrykiem, naklaniajac do refleksji nad swiatem oraz dalszych niefortunnych prob tworzenia japonskiej poezji plebejskiej.

Awatar Yoonson
Yoonson

janus napisał(a):
U mnie jest dopiero po pierwszej(...).

ale co? co po pierwszej? kawie?
do ja na ten przykład jestem przed drugą...
o! słyszysz jak szumi wrząca woda?
prawda, że to miły uszom dźwięk?


no, tak myślałem, że Twoja odpowiedź znów będzie wierszowana...
la la la aaaaaa...

Awatar rbit9n
rbit9n

to już pewnie po drugiej, to ja uruchomię sprężarkę w ekspresie.

Awatar janus
janus

Ladna mi druga... Teleexpress za kwadrans!

Awatar rbit9n
rbit9n

chyba już dwa kwadranse po Teleexpressie, na szczęście nie ma telewizora więc nie widziałem.

Awatar czarek
czarek

janus napisał(a):

Przyznaje, ze Czarek nie odmitologizowal wielkiego formatu w moich oczach, wiec ja rowniez bylbym rad przekonac sie co do prawdy twierdzen o:
1) systemie strefowym w mikrofilmie


Co to znaczy "system strefowy"? Jeśli rozumieć go tak, jak Adams, to faktycznie, tylko szitki. Jednak trochę czasu minęło, materiały mamy inne, obawiam się wręcz, że czystego SS Adamsa nawet nie bardzo da się dziś zrobić... Byli jednak jeszcze inni fotografowie, którzy ten system rozwijali. Mam też własne przemyślenia i doświadczenia :-) Krótko mówiąc - najważniejszą częścią systemu strefowego jest kalibracja. Reszta, to strzegóły. Powiedz mi, nie da się zrobić dobrze kalibracji na mikrofilmie...?

Da się. Da się skalibrować N, N+2 i N-2. W lato przeważnie robimy N-2 (chyba że słota), w zimie, na śniegu, N+2. W pozostały, okresie N. Oczywiście mocno upraszczam. Ale można też odciąć kawałek mikrofilmu, np. po wykonaniu 10 klatek i go wywołać. Wreszcie, jest aparat, który ma wymienne dupki na mikrofilm. Więc proszę mi nie mówić, że się nie da :-)

oraz
2) porownywalnej wagi elefa ze sredniaczkiem.


Mamiya RB 67 PRO SD z obiektywem 127 mm i z magazynkiem - 2690 g;
Tachihara 4x5" z obiektywem Apo Symmar 5,6/180 - 2085 g. No dobra, plus kaseta z szitką ;-)

Jesli chodzi o finanse, to rozumiem, ze oszczedzamy, po prostu robiac mniej zdjec niz innymi formatami. Bo inaczej, to nie rozumiem.


Wielki format, to zupełnie inna filozofia fotografowania. Właściwie więcej filozofii, mniej fotografowania. Dlatego mniej wydajemy na fotografię, więcej na książki



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Ja czytalem tylko Adamsa, wiec SS rozumiem wlasnie w jego sposob. Ale fakt, nie wiedzialem, ze istnieja dupki do aparatow na mikrofilmy.

Jesli chodzi o sredni format, to mysle, ze da sie znalezc nawet ciezsze egzemplarze niz Erbetka. Tylko po co, skoro jest sporo duzo lzejszych. No i jest jeszcze jedna drobna kwestia: Ile razy robiles zdjecia Tachihara z reki? Obstawiam, ze ani - ani. Wiec w przypadku LF jest to zawsze waga aparatu + waga przynaleznego statywu, ktory musimy nosic. :-) Do sredniego formatu statyw nie jest potrzebny z samej zasady.

Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
Ja czytalem tylko Adamsa, wiec SS rozumiem wlasnie w jego sposob. Ale fakt, nie wiedzialem, ze istnieja dupki do aparatow na mikrofilmy.


no właśnie, ja też.

janus napisał:
Jesli chodzi o sredni format, to mysle, ze da sie znalezc nawet ciezsze egzemplarze niz Erbetka. Tylko po co, skoro jest sporo duzo lzejszych. No i jest jeszcze jedna drobna kwestia: Ile razy robiles zdjecia Tachihara z reki? Obstawiam, ze ani - ani. Wiec w przypadku LF jest to zawsze waga aparatu + waga przynaleznego statywu, ktory musimy nosic. :-) Do sredniego formatu statyw nie jest potrzebny z samej zasady.


to zgroza. ostatnio w Beskidzie nie nosiłem statywu. wszystko wyszło cacy-cacy-flajszamaszine.

Awatar czarek
czarek

janus napisał(a):
Ale fakt, nie wiedzialem, ze istnieja dupki do aparatow na mikrofilmy.


W zasadzie znam tylko jeden taki aparat: Rolleiflex 3003:



Jesli chodzi o sredni format, to mysle, ze da sie znalezc nawet ciezsze egzemplarze niz Erbetka. Tylko po co, skoro jest sporo duzo lzejszych.


Można też znaleźć sporo lżejsze aparaty na klisze 9x12 czy 10x15 cm; może nie najnowsze, ale ze wspaniałą optyką i w pełni funkcjonalne.

No i jest jeszcze jedna drobna kwestia: Ile razy robiles zdjecia Tachihara z reki?


Jeśli ktoś lubi z ręki, to polecam Graflexa; to typowy aparat reporterski.

Obstawiam, ze ani - ani. Wiec w przypadku LF jest to zawsze waga aparatu + waga przynaleznego statywu, ktory musimy nosic. :-) Do sredniego formatu statyw nie jest potrzebny z samej zasady.


Janus, odnoszę wrażenie, że w tej dyskusji chodzi raczej o sztukę retoryki niż o fotografię :-) Jeśli ktoś nie chce wielkiego formatu, to jego sprawa, nie zamierzam prowadzić krucjat. Nie przekonuję też na siłę, staram się tylko wykazać absurdalność niektórych argumentów, właśnie tych powszechnych mitów o wielkim formacie.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar stereo
stereo

A nie myślałeś o araxie, czyli kompletnie naprawionym kievie? Chodzi mi o odpowiednik kieva 88 CM czyli z bagnetem psix (ale są też z bagnetem od kievów). Rozejrzyj sie na tej stronie, bo sprzęt świetny (opinie z netu!) i ceny nie są zaporowe. Wysyłają z Ukrainy i z tego co wiem, wysyłają jako prezent, więc uciekasz od cła

http://araxfoto.com/

pozdrawiam



http://fotostopowicz.blogspot.com/
Awatar janus
janus

No wiesz, Czarku, to nie ja, a Ty podjales sie udowodnienia swoich tez, wiec nie powinienes teraz uznawac sie za obronce fotografii w kontrze do cudzych li tylko retorycznych wywodow.
Twierdzenia, ze wielki format nie jest: a) drozszy od sredniego i b) ciezszy od sredniego to demagogia, postawmy sprawe jasno, bo jestemy ludzie kulturalni.
Ja ze swej strony nie mam watpliwosci co do skali mozliwosci, jakie oferuje fotografia wielkoformatowa, inaczej nie bralbym sie w ogole za to.

Awatar czarek
czarek

Jak wiesz, ja uważam przeciwnie i swoje uważanie podparłem przykładami. Jeśli uważasz, że nie mam racji, że to demagogia, to obal, proszę, te moje przykłady.

Skala możliwości, oczywiście, jest nieporównywalna z innymi aparatami, jednak - jakby ktoś kiedyś negował - nie w każdej dziedzinie fotografii; ale tu chyba mamy zgodność poglądów? ;-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar orzech
orzech

stereo napisał(a):
A nie myślałeś o araxie, czyli kompletnie naprawionym kievie? Chodzi mi o odpowiednik kieva 88 CM czyli z bagnetem psix (ale są też z bagnetem od kievów). Rozejrzyj sie na tej stronie, bo sprzęt świetny (opinie z netu!) i ceny nie są zaporowe. Wysyłają z Ukrainy i z tego co wiem, wysyłają jako prezent, więc uciekasz od cła

http://araxfoto.com/

pozdrawiam

Coraz bardziej zastanawiam się nad tym Araxem. Narazie chyba nie stać mnie na Hassela, nawet jeśli sprzedam cały zestaw, a Araxa mógłbym kupić ze szkłem i dwoma-trzema kasetami.
Ktoś jeszcze coś wie na temat jakości tego sprzętu? Warto się w to pakować?

Post był edytowany 2009-09-22 12:52:00

Awatar jac123
jac123

Wg mnie cena nieadekwatna do wartości tego sprzętu. W takim wypadku lepiej już kupić zwykłego Kieva, znacznie taniej.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.