Awatar Troit

Jednak cyfra

Troit 84

Muszę powiedzieć, że po 2 miesiącach i 5 filmach, nieco się rozczarowałem powrotem do analoga. Niestety, tak jak pisali uczestnicy tego forum, chyba trzeba by wołać filmy samemu, żeby mieć satysfakcję. W innym przypadku jesteśmy zdani na laby, które podkręcają ostrość w cyfrowych skanach z negatywów, tak że odbitki nijak się mają do tych z analogów sprzed paru lat. Sorry, ale w tych warunkach ciekawsze zdjęcia można robić cyfrową lustrzanką, również do większych odbitek - robiłem powiększenia z negatywu w relaksie w Wwie i szczerze mówiąc tak się mają do tych sprzed lat jak robione z cyfrowej hybrydy. A dodatkowo w osławionym relaksie zrobili mi coś dziwnego na odbitkach - są tam jakby utrwalone na zdjęciu małe kropelki wody?!

Odpowiedzi 84

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Jest japońska lustrzanka na ten format \-\-- ma pryzmat i wymienne obiektywy \-\-- ale jak sie nazywa to nie pamietam . Mam gdzieś w domu książkę " Technika i technologia " \-\-- jak znajdę to podam wiecej szczegułów .

Awatar bombadilla
bombadilla

Paulinka napisał(a):
A propo B&W...szukam takich filmów,ale znaleźć nie mogę..czyżby zostało mi tylko Allegro?? i czy mogłabym zrobić małą ciemnię w mojej łazience w osiedlowym mieszkaniu???


Może ktoś mnie już uprzedził, ale odwiedź zakład Foto przy pl. Cyryla Ratajskiego. ja tam kupuję średnie formaty. Małe obrazki też tam chyba mają. A poza tym może chemią się zarazisz? Mają tam prawie wszystko, czego duszyczka zapragnie.



Prakticowałem, teraz się Pentam Moja kapela Moja gale ryja
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ja też miałem ten problem. B&W robię sam, na ile czas pozwoli. Skompletowanie podstawowej ciemni do odbitek 13x18 nie musi być drogie, a zabawa przednia jak picie samodzielnie nastawionego wina, naprawdę polecam własne B&W, choćby dla udowodnienia samemu sobie, że nie wszystko trzeba zlecać i kupować, lecz można zrobić coś samemu, prostymi technikami. Z kolorem gorzej, dla tego gdy już robię mały obrazek na kolorowym negatywie, to odbitki zlecam w analogowym labie. Efekty dokładnie takie, jak "sprzed lat". Naprawdę zalecam znaleźć taki lab, jeśli zależy Ci na prawdziwej analogowej odbitce, a sam w kolor się nie bawisz. Cena w "moim" labie jest zajebiście atrakcyjna. Za wołanie filmu + 36 odbitek 10x15 + pocięcie negatywu płacę około 21 zł. To autoryzowany lab Fuji z ostatnim modelem analogowej maszlaby zaledwie sprzed paru lat, więc jeszcze trochę pochodzi .



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Jantar
Jantar

Flawiusz napisał(a):
...Za wołanie filmu + 36 odbitek 10x15 + pocięcie negatywu płacę około 21 zł. To autoryzowany lab Fuji z ostatnim modelem analogowej maszlaby zaledwie sprzed paru lat, więc jeszcze trochę pochodzi .


Co? Gdzie? Też tak chcę! Poza cewe, gdzi cena jest podobna, ale jakość mniemem że już nie (papier - to ostatnio jak toaletowy, tudzież wybrakowane fragmenty negatywu, itd.). Świat jest niesprawiedliwy . Przynajmniej ten kolorowy.

Ed:
Ha! I jeszcze autoryzowany. Od razu mnie się skojarzyło, jakbym miał oddać MZ do... autoryzowanej stacji obsługi .

Post był edytowany 2009-07-20 14:23:56

Awatar bolas
bolas

U mnie cyfra zwykle póki co jeszcze wygrywa na urlopie. Po prostu nie ma szans, żeby utrwalić wiele analogiem, gdy się nie ma opanowanej ciemni, skanera itp. Cyfrę zaś można wziąć w kieszeń, taką zwykłą małpkę ... i nawalić np. 200 fotek bez stresu o koszta.

Analogiem zaś też często jakoś głupio mi pstrykać takie zwykłe turystyczne rzeczy - w stylu widoczek, ognisko itp ... czasami mam wrażenie że uwłacza to nieco rytuałowi jaki odprawiam mierząc światło, dalmierzując, statywując, ostrząc, finalnie pstrykając.

Dla mnie póki co to po prostu jedna wielka fascynacja przeszłością. Precyzją starej mechaniki, często już niedoścignioną. Wielką frajdą okazać się może kilkugodzinny spacer na którym po wielu kadrowaniach i przymiarkach nie strzela się nic. Cyfrą zaś nie da się tego powtórzyć. To coś jak stara motoryzacja, koleje czy ogólnie stara technika. Przejechać się takim cudem to niezapomniane przeżycie, jednak wiadomo że w drodze do pracy zamiast w przedwojennego DKW wsiądziemy prędzej w współczesny wózek ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Się zgadzam z Bolasem, tyle że ja analogowo ostatnio idę tez "patriotycznie" w Polski sprzęt fotograficzny i ciemniowy. Zastanawiam się czy nie zacząć częściej nosić ze sobą Fenixa II . Tak, tu idzie o pewien folklor i przyjemność z cykania na filmie, szeroko rozumiana jakość to rzecz bardzo względna.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar sej
sej

Na M39.

Awatar trumil9
trumil9

Witam, to jest moj pierwszy post na forum. Mysle, ze kazdy ma jakies potrzeby i idzie w takim kierunku aby je zaspokoic. Generalizowanie, ze to jest niedobre a tamto dobre troche jest niesprawiedliwe. Wiekszosc zawodowcow przechodzi na cyfre poniewaz inaczej nie moga sie utrzymac na rynku. Bez nowych technologii nie sa w stanie zapewnic odpowiedniego serwisu. Szybkiego serwisu. Ja jestem poczatkujacym aczolwiek staram sie probowac wszystkiego. Ostatnio na serio zaczalem sie przymierzac do f. analogowej poniewaz zaczalem sie bawic w takie konwertowanie plikow aby nadac im cechy fotografii analogowej. To dlaczego nie probowac filmu?. Nie mam ciemni ale znajomy ma. W tego typu dyskusjach jedyne co mnie denerwuje to jawnie okazywana pogarda dla ludzi, ktorzy mniej wiedza. Zamiast podzielic sie wiedza to sie nowicjuszy wbija w glebe. Nie mam na mysli skrajnych przypadkow gdy jakis glupi usiluje wytlumaczyc, ze komorka mozna zrobic takie zdjecie jak aparatem fotograficznym obojetnie cyfra czy analogiem. Albo ktos kto ma pieniadze i potrafi kupic wszystko co robi zdjecia ale robi tylko w trybie automatycznym bo nie ma zielonego pojecia co to jest balans bieli, czulosc filmu, ogniskowa czy przyslona. I nie ma zielonego pojecia jak zrobic poprawne zdjecie obiektywem bez AF. Tutaj przeczytalem kilka watkow i nie znalazlem jednak takiego napastliwego tonu w stosunku do tych, ktorzy wiedza mniej. Jak to sie gdzie indziej zdarza i nie tylko na polskich forach. Jezeli choodzi o moja opinie w tym temacie - uwazam, ze jest miejsce na wszystko. Na komercje i na zdjecia, ktore czlowiek oglada ciagle tak jak sie wraca do dobrej ksiazki czy dobrego filmu. Jest na rynku miejsce dla cyfry i dla analoga, a sredni i wielki format nigdy nie zniknie. Natomiast wiele zalezy od tych ktorzy moga nauczyc innych jak rozumiec fotografie. Wtedy coraz wiecej ludzi zacznie rozumiec, ze galeria na naszej klasie to przewaznie smietnik, tak jak innego rodzaju smietnikiem jest prawie cala fotografia stokowa, chociaz o wiele bardziej wymagajaca od robiacego zdjecia. Nie mam tutaj zadnych swoich zdjec robionych analogiem to moze stara fotografia - ciekawostka.
Obrazek

Post był edytowany 2009-08-09 02:32:03

Awatar rbit9n
rbit9n

zdjęcia p. Janusza można oglądać niestety tylko raz w roku podczas nocy muzeów, w dodatku mały wycinek twórczości, niestety tysiące płyt czeka jeszcze na konserwację i skanowanie.

ps. klisze przechowuje się, he! he!

Post był edytowany 2009-08-09 09:49:57

Awatar piotrrodzoch
piotrrodzoch

ja doprowadzam swoich znajomych do szału - "po co ty k...wa wydajesz tyle kasy na te aparaty, jeden ci nie wystarczy??!!" ... nie będę wymieniał wszystkiego ale trochę zabawek mam i lubię z nich korzystać, chociażby ze Smeny.
Wczoraj mnie ciotka okrzyczała na imprezie rodzinnej, zrobiłem zdjęcie rodzinne przy stole szerokim kątem z 13mm ... i powiedziała mi "pokaż Piotruś" ... a ja jej pokazuje tylną ściankę mojego najnowszego dziecka nikona f80 .. a ona a gdzie wyświetlacz? - ciociu to jest aparat na klisze... Patrzcie go no cholera jedna, nie może normalnie robić zdjęć .... na co wujek po paru głębszych - no przecież wiesz że to profesjonalista, a do dziś profesjonaliści używają klisz ...

nie wiem co mnie ciągnie do kliszy, fakt plastyka jest piękna. być może to przyzwyczajenie ze szkoły gdzie na 1 roku mieliśmy fotografię tradycyjną i tak zaczęła się moja miłość do tej techniki. cyfrowo staram się obrabiać zdjęcia tak aby przypominały te z analoga. jednak nie jest łatwe uzyskanie kontrastów jak na różnych filmach b&w czy sposobu oddania barwy fuji sensia, reala, portra itp ... dlatego cieszy mi się micha gdy na allegro znajdę filmy po 1zł bo dają mi frajdę, a jeszcze na pełnej klatce 50mm nikkora 1,4 daje tak zadowalające mnie efekty, że do końca będę wspierał finansowo ten biznes kupując ciągle negatywy ... a jak przestaną to sam emulsję będę robił



granicą obiektywności jest nasz gust
Awatar trumil9
trumil9

(..)jak przestaną to sam emulsję będę robił


mam nadzieje, ze admin mnie nie pogoni za wstawienie zdjecia zrobiogo cyfra, ale to jest wlasnie przyklad moich bardziej czy mniej udanych prob na to aby efekt koncowy kojarzyl sie z analogiem a nie dslr

Awatar piotrrodzoch
piotrrodzoch

trumil9 na forum możesz sobie pokazywać takie zdjęcia, jednak serwis jest przeznaczony dla ludzi fotografujących aparatami analogowymi, i jeżeli w galerii znajdzie się zdjęcie zrobione cyfrą, bądź świadomy tego, że nie będzie dla niej litości, przynajmniej ja nie będę miał. i nie chodzi o to, że mam coś przeciwko obróbce upodabniającej do jakości kliszy, ale gdyby każdy tak chciał pokazywać jak potrafi obrabiać cyfrowe zdjęcie upodabniając je do analogowego, to ten nasz portal, ta nasza enklawa, ostatni bastion straciłby sens.



granicą obiektywności jest nasz gust
Awatar trumil9
trumil9

Nie umiescilem i nie mam zamiaaru umieszczac w galerii zdjec robionych cyfra. Zapisalem sie tutaj bo sadze, ze mi pomozecie w rozpoczeciu przygody z fimem. Szkoda, ze nalezy to forum traktowac jako ostatni bastion, wszedzie traktuje sie fotografie tradycyjna jako wyzszy stopien wtajemniczenia. Tam gdzie tzw "wypas" nie ma najmniejszego znaczenia.

Awatar piotrrodzoch
piotrrodzoch

Wojtku nie łam się przełam się ... o tym ostatnim bastionie to tak metaforycznie pisałem .... to że serwis przeznaczony jest dla osób fotografujących metodami tradycyjnymi ratuje nas przed sytuacją gdyby jakiś małoletni adept sztuki fotografii z nikosiem d40/ canonem 1000d (oczywiście jest to sytuacja teoretyczna) wbija tutaj bo OOO JAK FAJNY PORTAL.... i zarzuca nas cyfrowymi zdjęciami ... ja ze swojego doświadczenia powiem ci że początki na aparatach tradycyjnych wspominam miło i ciepło, w dodatku mimo dłuższej nieobecności, po powrocie czuje się wspaniale oglądając zdjęcia osób którzy kochają to co robią, i nie zarzucam tego, że cyfromaniacy nie kochają swojej działki... ale niezaprzeczalne jest gdy ktoś płaci za każdy kadr który wykona to jest coś więcej niż tylko chęć fotografowania i tym ten portal różni się od innych. a o wywyższaniu się i uważaniu za elitę światową możemy się uważać ale może za jakieś 10lat , gdy fotografia tradycyjna (to jedynie założenie) straci fanatyków, wtedy będziemy nazywać się dosłownie ostatnim bastionem działaj działaj z całego serca ci życzę abyś jak najszybciej zaczął pokazywać nam nie obrobione na kliszę cyfrowe zdjęcia, a pierwsze analogowe ujęcia!

Post był edytowany 2009-08-09 20:39:17



granicą obiektywności jest nasz gust
Awatar trumil9
trumil9

Juz niedlugo cos wrzuce, musze jednak do konca przygotowac sprzet. Moje poczatki fotografowania to stary 6x6 Voigtlader, chyba Brillant na ktorym zrobilem jedna rolke filmu. Wtedy mialem chyba 12-13 lat. Znacznie pozniej, w 75 jezdzilem do DDRow z kolega kupowac sprzed wedkarski, oczywiscie na handel. Za ktoryms razem nic nie moglismy dostac wiec aby nie wracac na pusto kupilem Praktica DTL3 za prawie 1000 marek. Kamera ta lezala az do 80 roku w szafie nie rozpakowana i wtedy gdy urodzila mi sie corka zrobilem 2 czy 3 rolki i te zdjecia mam do tej pory. Praktica sprzedalem w latach 90-tych chyba za stare 3ml zlotych i pozniej byla przerwa az sobie kupilem cyfraka w 2005 roku. W 2007 roku po kupnie Pantaxa 10d i nie chcac wywalac kasy na AFy zaczalem kupowac stare obiektywy M42, czasem z doczepionych do nich aparatami fotograficzncymi. W ten sposob wszedlem w posiadanie ponad 30 roznych aparatow fotograficznych na film. No wiec w koncu cos zrobie.....

Awatar bolas
bolas

Swietne zdjęcie Czyżby to K.u.K Policjant ? Świetnie jest też podpisane, cesarsko-królewski fotograf nadworny ... gdzie to do współczesnych magistrów

Przy okazji jak wrażenia z tego Voigtlandera Brillanta ? Bardzo mnie ostatnio ciekawił, bo spotkałem w jednym z komisów polską jego wersję (spolszczone napisy) z 1932 roku. Wyglądał bardzo interesująco.



Łódź okiem przechodnia
Awatar trumil9
trumil9

To jest zdjecie mojego dziadka i babci ze strony mojej mamy. On byl oficerem armii austryjackiej, chyba w stopniu kapitana a w wojsku pracowal jako lekarz weterynarii, specjalizowal sie w leczeniu koni. Moja mama opowiadala, ze do dziadka przywozili konie z Francji, Anglii i Niemiec w okresie po zakonczeniu IWW. Byl podobno jednym z najlepszych lekarzy wterynarii w Europie.
Co do kamery to nie mam zielonego pojecia czy mozna ja wykorzystywac do robienia zdjec, jak polece do Polski to ja przywioze i wtedy zobaczymy. Wiem tylko, ze obydwa szkla, to gorne jak dalmierzowe i obiektyw, byly czyste, troche pylu na szkle i chyba uszkodzone powloki lustra. Jedyne uszkodzenia jakie pamietam to odgieta lekko blacha robiace za sprezyne tylnej scianki zamykajacej komore filmu i pekniete drzwiczki od schowka na filtry. Obudowa ebonitowa czyli kamera byla wykonana po 37 roku, wczesniejsze korpusy byly wykonane z metalu. Tyle pamietam ale jaka jest prawda to zobaczymy

Post był edytowany 2009-08-10 00:32:17

Awatar Troit
Troit

Jak założyciel tego wątku czuję się z niego wybrykany
A tak na serio, po powrocie z wakacji zrobiłem 2 rolki superii w CEWE (w rossmanie)i muszę powiedzieć, że trochę się wycofuje z poprzednich ocen. Zdjęcia nie są tak cyfrowo wyostrzone jak w relaksie, partie gór robione pod słońce, doświetlone (przy cyfrze byłaby masakra). Na 1-2 zdjęciach paprochy lekkie, ale przy cenie 0,99 za 13/18 można im to wybaczyć
Co najważniejsze - podobnie jak w relaksie robili pewnie cyfrowo, ale jakoś te niedoostrzenia bardziej mi analog przypominją. Na 64 klatki wszystkie zdjęcia są poprawne - w cyfrze zaraz byłoby coś z pomiarem matrycowym, cyfrowym... a tu błona sobie poradziła

Post był edytowany 2009-08-10 18:39:45

Awatar ophiuchus
ophiuchus

Reasumując... jednak analog?

Awatar rbit9n
rbit9n

jeśli szanowny dziadek stacjonował w Rzeszowie, to musi był dragonem, bo zdaje się że takie to właśnie oddziały stacjonowały u nas, wskazywałoby na to także czako w kształcie kaczki. ale żeby być pewnym na 99,9% musiałbym się kopnąć do galerii Rzeszów (taki hipiermarkiet), bo tam są wywieszone zdjęcia p. Janusza, nadwornego fotografa K.uK., jedynego Polaka z tym tytułem. albo można poczekać do następnej nocy muzeów, kiedy znów będą pokazywać skany płyt.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.