Awatar lussi

Smena 8 czy zorka 4 ?

lussi 29

Witam wszystkich, to mój pierwszy post więc nie miejcie pretensji jakbym coś pomieszała. Zawsze robiłam zwykłe pstryki cyfrówką. Ostatnio zainteresowałam się trochę bardziej fotografią. Zaczęłam podkradać od brata lustrzanki i szczerze mówiąc zdjęcia mnie wciągnęły. Zamierzam kupić sobie jakiś sprzęt do nauki, potem może przyjdzie czas na coś lepszego. Oglądałam w necie trochę zdjęć wykonanych zorką 4 i zastanawiam się właśnie nad tym aparatem. Mam jeszcze do dyspozycji smenę 8 mojego taty, kupił ją z sentymentu do swojej starej smeny,a ta stoi tylko na półce nieużywana. Chciałabym się dowiedzieć który z aparatów jest lepszy i który bardziej nadaje się dla osoby początkującej?

Odpowiedzi 29

Awatar bolas
bolas

Ja raczej na pewno wziąłbym Zorkę, tylko może nie 4, a jakaś wcześniejszą. Taką, żeby idealnie udawała ikonę - Leicę.



Łódź okiem przechodnia
Awatar viper1986
viper1986

cytując Irmi: "po mojemu w ogóle przesiadka z cyfry na jakikolwiek manual grozi zniechęceniem" Zgadzam się co do słowa. Sam miałem ten ogromny dylemat. Ale po pierwszych kilku kliszach, paru odbitkach, gdzie format 15x21 wygląda po prostu niesamowicie (głębia ostrości, brak szumu, żywe, prawdziwe kolory) i jednej ważnej rzeczy: Gdy zdjęcie nie wyjdzie znaczy, to że ja zawiodłem a nie aparat, zdecydowałem się uczyć dalej fotografowania analogiem. Moja cyfrowa minolta, choć posiada w pełni manualne ustawienia jest strasznie kapryśna. Dlatego gdy wiem, że zdjęcie jest dla mnie ważne( i tu może zaskoczę niektórych) sięgam po Zenita. Stare jak świat body, wersja ET, pewnie nie najdoskonalszy światłomierz selenowy, płócienna migawka która nie wiadomo kiedy zatnie się... ale jednak gdy naciskam spust migawki, mam pewność że po wywołaniu kliszy otrzymam to czego oczekuje. I tą cechę uważam za najważniejsza w aparatach tradycyjnych: robiąc zdjęcia robię je sam, a nie elektronika mojego aparatu. A tobie Lussy życzę dużo wytrwałości i wielu pytań np. do użytkowników tego forum. Na pewno znajdą się osoby które pomogą, i myślę że wszyscy którzy są na tym forum podzielą się wiedzą czerpiąc z tego przyjemność dla samych siebie.

Awatar p1ot3
p1ot3

bolas napisał(a):
Ja raczej na pewno wziąłbym Zorkę, tylko może nie 4, a jakaś wcześniejszą. Taką, żeby idealnie udawała ikonę - Leicę.


bolas, to nie dziala. mam i zorke, i leice. wierz mi, nie udalo im sie udac ale... mam bardzo dobre zdanie o wczesnych obiektywach (znaczy kopiach obiektywow) - takich skladanych. uzywam takiego jednego z napised 'fed'

Awatar bolas
bolas

I duża różnica ? Ja mam porównanie pomiędzy Contaxem II a Kievem, to różnica z uwzględnmieniem przepaści w cenie nie jest duża. Owszem Kiev nieco schamiał, ale to nadal praktycznie to samo. Ktoś kto panujem nad Kievem, bez problemu poradzi sobie z zamkniętymi oczami z Contaxem. Myślałem że podobnie powinno być z Leicą i Fedami/Zorkami.



Łódź okiem przechodnia
Awatar p1ot3
p1ot3

roznica jest duza.
zorka jest po prostu ciezka i toporna (moja na dodatek smierdziala jakas farba - moze sprzedawca chcial ja 'odrestaurowac'). mechanizm chodzi ciezko, nastawienie czasu ekspozycji to jest ruletka - trzeba trafic w poblizu wymaganego czasu. leica jest po prostu piekna. i robi wrazenie doskonalego precyzyjnego mechanizmu. poki nie kupilem leici jakos nie zauwazalem wad zorki. pierwszy kontakt z leica to byl po prostu wstrzas. acha, ja caly czas pisze o leica III - nie mialem i jakos nie mam ochoty na kontakt z innymi aparatami firmy.

Awatar dominik41
dominik41

p1ot3 napisał(a):
roznica jest duza.
zorka jest po prostu ciezka i toporna (moja na dodatek smierdziala jakas farba - moze sprzedawca chcial ja 'odrestaurowac'). mechanizm chodzi ciezko, nastawienie czasu ekspozycji to jest ruletka - trzeba trafic w poblizu wymaganego czasu. leica jest po prostu piekna. i robi wrazenie doskonalego precyzyjnego mechanizmu. poki nie kupilem leici jakos nie zauwazalem wad zorki. pierwszy kontakt z leica to byl po prostu wstrzas. acha, ja caly czas pisze o leica III - nie mialem i jakos nie mam ochoty na kontakt z innymi aparatami firmy.

A może Szanowny Kolega oddalby swoją Zorkę do konserwacji, a wtedy znikną problemy i narzekania.
Dawno temu zaczynalem przygodę z fotografią od smieny 2 /lata pięćdziesiąte/, potem byl Zorkij 6 /duża baza dalmierza, większa niż w zorce 4/.O następcach nie wspomnę.
Uważam,że smiena jest dobrym aparatem na początek, fajnie rysuje obiektyw / ma powlokę przeciwodblaskową /, wymaga myślenia przy robieniu fotek.Pozdrawiam i życzę
wytrwalości

Awatar p1ot3
p1ot3

dominik41 napisał(a):
...
A może Szanowny Kolega oddalby swoją Zorkę do konserwacji, a wtedy znikną problemy i narzekania.

ja nie narzekam, wyrazam tylko swoja opinie. niestety zorka juz nie ma u mnie szans

dominik41 napisał(a):
Dawno temu zaczynalem przygodę z fotografią od smieny ...


a to chyba wiekszosc z nas to miala; zgadzam sie, ze na poczatek nie ma co kombinowac i pakowac sie w wydatki.

Awatar sebastian
sebastian

Moja Zorka 4K mechanicznie była zawsze bezproblemowa, wszystkie funkcje działały lekko i bez najmniejszego zacięcia, przeszkadzała mi jedynie głośna praca migawki, polecam przednia zabawa, wiele razy zabierałem ją na rodzinne wycieczki i nikt nawet nie pytał o cyfre Zenit i Praktika - a może tak Centon K100 (bagnet Pentaxa) tak w skrucie ma metalową migawke, synchronizacje z lampą na 1/125, podwójna expozycja, dobry wbudowany światłomież, polecam?

z zorki:

Post był edytowany 2009-06-26 15:39:58

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.