Awatar bolas

stare aparaty i granice

bolas 72

Temat rozpoczęliśmy już w sumie w recenzji Rolleiflexa TLR, ale chyba warto go wydobyć na forum, bo tam widzi go stosunkowo niewiele osób. Temat w sumie dość ciekawy, bo może się okazać że dotyczy większości z uzywanych przez nas aparatów.

Zastanawiałem się co mi grozi w wypadku gdybym chciał sobie skoczyć z Rolleicordem z 1936 na wakacje gdzieś poza UE, czy w ogóle Polskę. Okazuję się, że po pierwsze już na dzień dobry można dostać w Polsce mandacik na lotnisku, a sprzet może zostać zabrany.

Zaciekawiony co powinienem zrobić, żeby móc sobie z nim jeździć legalnie zadzowniłem dziś do wojewódzkiego konserwatora zabytków w moim mieście i zapytałem.

Sprawa wygląda tak: stary aparat jest zabytkiem techniki, a ten w polskim prawie zdefiniowany jest jako 25+ letni, a nie jak pisaliśmy sobie w recenzji 50+. Aby uzyskać zgodę konserwatora zabytków na wywóz takowego należy się zgłosić ze sprzętem. Sprzęt musi przejść ekspertyzę niejako identyfikującą go - w Łodzi trafia po prostu do Muzeum Kinematografii i oni przygotowują dokument poświadczający datę produkcji, ilość egzemplarzy wyprodukowanych itp. Na podstawie tego papieru konserwator wojewódzki może wydać zgodę. Owa zgoda wydawana jest na rok czasu, w specjalnych sytuacjach na okres lat trzech. Kosztuje 17 PLN-ów + koszt ekspertyzy. Papier jest wydawany tylko w języku polskim, czeka się na niego około tygodnia. Sam dokument poświadcza tylko zgodę na wywóz z Polski i nie oznacza jednocześnie ponoć zgody na wywóz z innych krajów unijnych a tym bardziej spoza UE. Inne kraje mają własne przepisy, które należy sprawdzić i ew. pod ich kątem się przygotować.

No i wedle tego co mówiła ta Pani okazuję się że odpowiedni glejt trzeba mieć na każdą kamerę sprzed 1984 roku (!). Obojętne czy jedziemy do Słowaków na piwo, czy lecimy do Ameryki, czy handlujemy aparatami na ebay - konsekewncje sa te same.

Teorię już mniej więcej znam, więc teraz czas na pytanie o praktykę. Jak to wygląda w rzeczywistości. Czy mieliście jakieś problemy na granicach/lotniskach/odprawach przez właśnie stary aparat ? Jak sobie z nimi radziliście ? Wybaczcie nieco panikarski ton, ale wolę zapytać 10x niż później tracić czas i użerać się z jakimś celnikiem na granicy

Pytanie nr.2 narzuca sie samo - skoro z PL nie można wywozić, to co w wypadku gdy zdarzy nam się taka sytuacja ale przy powrocie do domu ? Przykładowo wracamy sobie spoza UE, a celnik na granicy czepia się naszego aparatu i mówi ... "Uuuu niestety, kupiliście ładny aparat, ale nie wolno go Wam wywozić z naszego pięknego kraju". I co wtedy ? Trzeba mieć jakieś papiery z Polski poświadczające właśność w odpowiednim języku ? Czy to już bzdura do kwadratu

Post był edytowany 2009-06-22 11:15:15



Łódź okiem przechodnia

Odpowiedzi 72

Awatar sadowski25
sadowski25

To co będzie jeśli pojadę do Francji z Minoltą 7sII lub podobnym ;(
Muszę czym robić foty przecie nie będę cykał cyfrą...

Awatar p1ot3
p1ot3

wiesz, trzeba tylko pomachac na pozegnanie krajowi metafor...
i zawsze milo odwiedzic w czasie wakacji (ale nie za czesto bo drogo).

Awatar sadowski25
sadowski25

Pierwsze zdam maturę, zrobię fototechnika + fotografię reklamową i coś jeszcze i spylam z Polski, bo ei wiem czy z takim wykształceniem znajde u nas pracę

Awatar janus
janus

Konradzie, co Ty taki popedliwy? Zostan chwile, rozejrzyj sie, wez pare glebokich oddechow (na przyklad w Tatrach, o ile znajdziesz troche miejsca w tlumie) i podejmij decyzje o emigracji, kiedy juz wyprobujesz wszystkie mozliwosci. Nie ma sie co burzyc zawczasu i obrazac na Polske. Poza wszystkim: Czy naprawde Twoim jedynym zmartwieniem sa ewentualne trudnosci ze znalezieniem pracy? Doprawdy, przyznaje, ze nie to zadecydowalo o moim wyjezdzie z kraju.

Awatar CHoSSeN_OnE
CHoSSeN_OnE

sadowski25 napisał(a):
To co będzie jeśli pojadę do Francji z Minoltą 7sII lub podobnym ;(
Muszę czym robić foty przecie nie będę cykał cyfrą...


Powiedz no, na jakiej granicy Cię zatrzymają jak będziesz jechał do tej Francji ?

Awatar bolas
bolas

CHoSSeN_OnE napisał(a):
Powiedz no, na jakiej granicy Cię zatrzymają jak będziesz jechał do tej Francji ?




Łódź okiem przechodnia
Awatar Yoonson
Yoonson

ha! jedyną granicą na jakiej mnie ostatnio zatrzymali -to przejście na granicy Węgiersko-Rumuńskiej, gdzie pan celnik zapytał czy mam na imię Tomasz... hymmm...

Awatar rbit9n
rbit9n

curwa ale kyrk.

Awatar hobbes
hobbes

Ty miałeś dzisiaj zaćmienie pierścieniowe, nie? to też taki kyrk ino bez amfor i ikon.

Awatar rbit9n
rbit9n



cytuję za Wikipedalią:

15 stycznia 2010 (zaćmienie) obrączkowe 11:08 Afryka Środkowa, Afryka Wschodnia, Indie, Birma, Chiny Najdłuższe obrączkowe zaćmienie Słońca XXI wieku.

teraz się zastanawiam, gdzie wg. Ciebie leży Kolbuszowa. zresztą Słońca dziś nie było widać.

Awatar hobbes
hobbes

Rano mnie się TVN24 radośnie szczerzył, że w okolicach Rzeszy będzie widać.. bo jak nie to dopiero w 34xx-tam roku

Awatar implicite
implicite

Będąc wrażliwy na niesprawiedliwość społeczną, cały wątek przeczytałem z uwagą. Nie do końca rozumiem zasadę działania owego prawa, które w świetle powyższych wypowiedzi musi się jawić jako absurdalne. To, że celnik musi przestrzegać prawa, nawet głupiego, nie podlega dyskusji. Pytanie brzmi, skąd on wie, który przedmiot jest zabytkowy, a który nie. Oczywiście nie wie, i na wszelki wypadek żąda glejtu na każdy sprzęt, który "na oko" wyda mu się zabytkowy. Mylę się? Jeżeli się nie mylę, to sytuacja jest podwójnie absurdalna. Bo po pierwsze, potrzebuję glejtu, że mój dwudziestopięcioletni aparat jest zabytkowy; i po drugie, potrzebuję również glejtu, że gdy ma, dajmy na to, dwadzieścia cztery lata, nie jest zabytkiem. A jeżeli celnikowi dziesięcioletni aparat wyda się zabytkowy? Biorąc cokolwiek mechanicznego na granicę gramy w loterię? I dlaczego to pasażer z niezabytkowym sprzętem musi udowadniać, że nie przewozi bez pozwolenia zabytku i tym samym nie łamie prawa?



Wstęp do wątpienia
Awatar babcia
babcia

teraz to sie pogubilam. Mojego starucha wywiozlam z Polski i teraz mam zamiar poleciec z nim do kraju celem naprawy - czy to moze oznaczac klopoty? zawsze zagadywalam celnika, ze niby klisze tam mam i nie chce naswietlic i bez problemu sie przemieszczalam. oby sie taki sierot nie trafil co zawsze w balice airport kazdego czarnoskorego zatrzymuje jakby czlowiek przylecial do raju conajmniej.Hm. a mam jeszcze pytanie dotyczace klisz-czy wiecie moze szanowni analogowcy jak sie one zachowuja przy wysokich temperaturac? Chodzi mi tu o fotografowanie w plenerze w upalne dni.Czy kliszom nic sie nie stanie?

Awatar dre
dre

jzl napisał(a):
A jeżeli celnikowi dziesięcioletni aparat wyda się zabytkowy?


Celnikowi nawet nowy aparat mógłby się wydać zabytkowy - np. nowiutka bessa III za jedyne 2000 ojro. Szczęśliwego posiadacza tego sprzętu możnaby jednak pocieszyć - skoro go stać na besse III, to jakaś tam opłata skarbowa w marnej kwocie 17 zł nie powinna być dlań zbytnim ciężarem.



the man who wasn't there
Awatar FILIP
FILIP

A ja się zastanawiam co się dzieje, gdy chcę w Wielkiej Brytanii za pomocą ebaju, kupić stary, zdezelowany drewniany miechowiec. Czy mogę to zrobić bez problemu, czy też zostanę posądzony o próbę przemytu zabytku?



Krzysiek
Awatar zgodzinski
zgodzinski

W Dzienniku Ustaw została właśnie opublikowana nowelizacja do tej nieszczęsnej ustawy:

http://lex.pl/serwis/du/2010/0474.htm

Wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, czyli dokładnie w dniu w którym zamierzam "wywieźć" z Polski na chwilę bezcenny zabytek techniki - Yashicę Mat.

Z tego co zrozumiałem to w nowelizacji nie ma już w ogóle kategorii "zabytek techniki" w katalogu rzeczy wymagających pozwoleń na wywóz, a nasze starocie łapią się na Art. 51. 1. 15) " innych kategorii, niewymienionych w pkt 1-14, obejmujących zabytki, które mają więcej niż 50 lat i ich wartość jest wyższa niż 16.000 zł."

Zatem możemy spać spokojnie, aż wartość któregoś z naszych "zabytków" dojdzie do 16000zł. Chyba, że dogoni nas inflacja?

Post był edytowany 2010-05-19 20:59:33



www.flickr.com/photos/zgodzinski/
Awatar hobbes
hobbes

ha! ..a jak udowodnisz celnikowi ze NIE jest warty 16.000? a moze celowo zanizyles wartosc?! aa? a masz zaswiadczenie, poswiadczenie, oswiadczenie, wycene, podpisana, podbita pieczatka, na druczku urzedowym - whatever, cokolwiek - co ucieszyloby i rozgrzeszylo prostą duszę celnika, któren spać by nie mógł przepuszczając coś bez kwita?!aa ? ;D

Awatar bolas
bolas

To jest u nas najlepszy motyw. To Ty musisz udowodnić władzy, że jesteś niewinny ... nawet zanim Cię złapią



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.