Awatar janus

Sekorki do Mamiji TTL - doswiadczenia?

janus 33

Jak wyzej. Czy ktos widzial jakies testy porownawcze? Jak obiektywy te plasuja sie wzgledem, na przyklad, obiektywow Rolaja i Yashiki? Itd, itd, piszcie, co wiecie...

Odpowiedzi 33

Awatar czarek
czarek

Nie chodziło Ci przypadkiem o Mamiyę TLR? TTL, to pomiar światła przez obiektyw, TLR - lustrzanka dwuobiektywowa. Lepiej używać nazw polskich



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

No dobra, nic nie powiem...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

O Jezu. Bylem pijany. Oczywiscie, ze TLR. Dwoje pieknych oczu. I tak dalej.

Awatar jac123
jac123

Sądząc po cenach są najlepsze :-). Były trzy wersje: srebrna, czarna i "super" czarna. Różniły się powłokami (ew. ich brakiem), tudzież ostrością.
Było 7 modeli: from 55/4,5 (wide-angle) to 250/6,3 (tzn łącznie 9, 2 80-ki i 180-ki). Można założyć filtry i osł. p. słoneczne.

Post był edytowany 2009-05-09 23:24:11



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar janus
janus

No tak, te podstawowe rzeczy wiem. Ale cos wiecej moze. Jakies testy porownawcze z innymi TLR-ami?

Awatar romek
romek

moje 'dobry wybor' znaczylo tylko tyle ze moim zdaniem jest to dobry wybor :] a czemu?

z wlasnego widzi mi sie.

bo podobaja mi sie srednioformatowe aparaty ktore nie maja wielgachnego klepiacego lustra, a wybor lustrzanek dwuobiektywowych i dalmierzy z szerokim katem jest dosc ograniczony. poszukujac aparatu z pewnoscia sam zauwazyles ze szerokokatna wersja rolajfleksa jest strasznie droga. lornetki do mamiyi mozna dostac w bardziej zjadliwych cenach. gdybym kupowal 6x6 albo 6x7 z szerokim katem to z pewnoscia wybor padlby na mamiye dodajac ze choruje na siodemke..
druga sprawa to ta roznica w optyce. bede sie tu opieral na subiektywnym wrazeniu. wystarczy poogladac zdjecia. moim zdaniem optyka mamiyi jest klujaco ostra i bardziej kontrastowa niz optyka rolleja, zwlaszcza ta zeissowska ktorej atuty tkwia w fajnych ladnych nieostrosciach rozwlekajacych sie w glebi.
malo kto chyba kupuje szeroki kat by robic wymuskane portrety wiec brzytwa raczej na pewno nie bedzie przeszkadzac.

moze cos jest w glupim stwierdzeniu ze japonska optyka jest przede wszystkim ostra.

uzywalem przez pewnien okes yashici teraz uzywam rolleiflexa, wydawalo by sie ze obiektywy blizniacze ale duzo przyjemniejszy dla mnie jest ten drugi. nie zgodze sie nawet ze zdaniem ze yahinon jest lepszy niz biometar psixa (padlo w poprzednim temacie). to oczywiscie subiektywna opinia, ja nie jestem zadnym specem od sredniego formatu. zdjecia z jaski byly bardziej wysycone, a kolor wpadal za bardzo w cieple odcienie. w tlr odblaskow nie moge kontrolowac wiec wole zeby ich nie bylo w ogole. flara pod swiatlo byla brzydka a i nieostrosci z zeissa jeny podobaly mi sie bardziej.

konstrukcja mamijki c umozliwia ostrzyc od rekordowo malych odleglosci jezeli podpiac to pod parametry optyki to mamy plusik na korzysc brzydkiej i ciezkiej japonki :]

testy porownawcze obiektywow moga byc ciekawe ale chyba nie sa zbyt zdrowe, sam jednak przyznam, ze chetnie rzucil bym okiem na jakies cyferki, wykresiki i szlaczki nawet jezeli mialbym nie zrozumiec :]

kiedys znajomy pokazywal mi odbitki z 80tki 2.8 sekora ze swojej c3, na pelnej dziurze wcale nie byly jakos rewelacyjnie ostre. mowil mi ze optyka mamij c.. wystepuje w dwoch typach starej ze srebrnym wykonczeniem i czarnej - nowszej i lepszej. hmm. mial te gorsza, do portretu przy lampce nocnej sie nie sprawdzila.

Post był edytowany 2009-05-10 00:42:35

Awatar janus
janus

Dzieki, Romek. Duzo fajnych, subiektywnych informacji. Wkrotce sprawdze sam, ale chcialem wiedziec zawczasu, czego moge sie spodziewac. Pierwotnie pomysl byl taki, ze Mamija C zastapi mi Fuji, ale po wpisie Czarka nabralem watpliwosci, czy optyka dorowna jakoscia, wiec idee na razie zarzucam. Pozdrawiam!

Awatar Yoonson
Yoonson

doby wieczór.
przez jakiś czas łapałem światło na C3 z 80 1:2,8 (nowa wersja) i z 65 1:3,5???(chyba) - starsza wersja.
powiem tak - oba szkła były fantastyczne, zarówno ostrość, odwzorowanie kolorów i plastyka były takie, że coraz częściej myślę że powiniem oprócz eRBetki dokupić sobie C3 z osiemdziesiątką.
może trochę nie na temat - ale moje odczucie jest takie, że sekory do TLRów fajniej rysują niż te do RB, RZ. choć te drugie są ostre jak brzytwa - to czegoś im brakuje... może to szkła głównie do studyjnych zdjęć modowych..?
a! zrobiłem dziś dwie rolki średniego formatu - jedna na RB z sekorem 90 i druga na Tessar Carl Zeiss Jena 250 1:4,5 i pod lupką wygląda na to, że niemieckie szkło bije japońskie jeśli chodzi o ostrość... jednak mimo żyletowatej ostrości ma w sobie tę fajną plastykę... podobną jak w lornecie 80 do C3 o, jak tu...

Post był edytowany 2009-05-10 01:32:59

Awatar rbit9n
rbit9n

pamiętam, że kiedyś widziałem takie obrazkowe porównanie sekora tlr, jakiegoś zeissa i czegoś jeszcze. właściwie to chyba był test materiału (kodak tri-X?). ponieważ nie przykładam do tego wagi, nie pamiętam dokładnie więcej danych. raczej oceny typu Romka, bardziej do mnie przemawiają.

Awatar janus
janus

O, to, to, to... Bo ja wlasnie tez 65/3.5 bede mial. Kolor czarny. Zdecydowalem sie zas na C220, bo jednak duzo lzejsza od "trojek" i pochodnych. Jesli jakims cudem okaze sie, ze ten Sekorek bije mojego Fujinona, to chyba zrezygnuje calkiem z 6x9. Z braku mozliwosci technicznych od dawna staram sie kadrowac tak, zebym mogl finalnie przycinac do 6x6. Koniec koncow przestawilem sie juz chyba w znacznym stopniu na ten format, wiec i o diecezje latwiej. Ach, zeby ten szeroki Rollei nie oscylowal w okolicach 2500 euro, to inaczej bym te pilke rozegral! Pozdrawiam lacnie!

Awatar janus
janus

No, do mnie tez, wiadomix. Nad wykresem i rozdzielczoscia moglbym popasc co prawda w kataleptyczna zadume, ale wiele refleksji bym z tego nie wyniosl. Chodzilo mi wlasnie o taka kawe na lawe.

Tera mi chyba przypomniales: masz na mysli te testy Acrosa piora australijskiego fotografa? On tam wlasnie chyba strzelal cos do kwadratu. Witam i o zdrowie pytam!

Awatar rbit9n
rbit9n

tak, podejrzewam, że to właśnie o tym myślałem.

Awatar czarek
czarek

Janus, a czym dla Ciebie jest fotografia? Czym sztuka, w ogóle?

Post był edytowany 2009-05-10 22:31:45



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Wow, ostro z rana jak smietana (prosze Wielmoznego Pana)! Nie wiem, mam teraz cos napisac? Z czegos sie wytlumaczyc?

Moje zdjecia w Galerii sa prastare, wszystkie robione malym obrazkiem w czasie, kiedy zajmowala mnie glownie kompozycja, a nie techniczny wymiar sprawy. Teraz robie zupelnie co innego, ale z braku skanera i checi nie pokazuje tego tutaj w ogole.

Mam naprawde napisac (esej?), czym jest dla mnie fotografia? Czy to byl tylko taki chwyt retoryczny?

Awatar czarek
czarek

Nie chcę, żebyś pisał esej (chociaż, jeśli by wyszedł ciekawie, to mogę go wydać :->), ale żebyś określił krótko i zwięźle, aczkolwiek dogłębnie, czym dla Ciebie jest fotografia.

Post był edytowany 2009-05-10 22:32:25



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Ha! Dobrze powiedziane. No dobrze, wyzwales mnie do tablicy, wiec pokrotce odpowiem tak jak umiem.

Fotografia zajmuje mnie od pietnastu lat i znaczy dla mnie bardzo wiele. Jest tylko jedna dziedzina mojego zycia, ktora jest od niej wazniejsza, ale my tu nie o tym. Paradoksalnie jednak dopiero od niedawna (a czas ten mozna mierzyc moim uczestnictwem na niniejszym Forum) staram sie maksymalizowac mozliwosci kontroli nad caloscia procesu. Wczesniej liczylo sie tylko "pstryk", ktore mialo charakter pol-powazny. Negatyw szedl nastepnie do jakiegokolwiek labu, a dalej to wiadomo. W ten sposob mozna robic zdjecia latami i nie "dojsc" do niczego. Jestem tego swietnym przykladem. Przekornie umiescilem powyzszy wyraz w cudzyslowie, bo nie jestem pewien, czy tak w ogole pragne do czegos "dojsc" czy tez cos "osiagnac". Natomiast na pewno chcialbym robic lepsze zdjecia i mysle, ze pod wzgledem technicznym jestem na dobrej drodze. Wiem tez, ze ten rodzaj fotografii, ktory mnie interesuje, wyklucza calkowicie maly obrazek. Ostatnio chec spowolnienia przybrala zas kompletnie rozwydrzona forme i kupilem format 5x7, z ktorym robie pierwsze ociezale (bo wazy to jak diabli!) kroki. W klubie, na ktory jestem skazany, mam dostep tylko do powiekszalnika, na ktorym moge robic kwadraciki 6x6 (a wlasciwie mniejsze), o czym bylo juz wczesniej. Koniec koncow moje plany i checi korygowane sa wiec wciaz jeszcze technicznymi mozliwosciami, nawet jesli stopniowo poszerzam ich granice...
Aha. No a jakie lubie robic zdjecia, to chyba wynika po czesci z samej Galerii.

No i to chyba tyle na te piekna chwile!

Awatar czarek
czarek

No to cieszę się, że chcesz robić lepsze zdjęcia i rozumiesz, że początek tego procesu, to doskonałe opanowanie techniki.

Post był edytowany 2009-05-10 22:33:07



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Ojej, strasznie duzo napisales. Dzieki za poswiecony czas i energie. Tymczasem pies juz mnie opuscil, a reszta krewnych i znajomych jest bliska pojsc w jego slady.

Z pewnoscia technika fotograficzna to cos, w czym dopiero raczkuje, ale czy jestem w tym wzgledzie na zlej drodze, pokaze pewnie dopiero czas.

Stykowki i tylko stykowki? Przyznaje, ze probowalem, pocieszajac sie, ze male jest piekne, ale na dluzsza mete okazalo sie to zajeciem pracochlonnym i nie bardzo efektywnym.

Taka juz chyba moja natura niestala, ze staram sie zlapac kilka srok naraz za ogon. Ale cieszy mnie kazdy wrobel w garsci, a element przypadku nauczylem sie akceptowac w takim stopniu, zeby popsuty negatyw nie psul mi przy okazji rowniez humoru. Czego Wszystkim zycze!

PS: No i co z tymi Sekorkami?

Awatar Yoonson
Yoonson

"(...)a element przypadku nauczylem sie akceptowac w takim stopniu, zeby popsuty negatyw nie psul mi przy okazji rowniez humoru(...)" - i to jest słuszna koncepcja! od dawna z tym walczę i tylko czasami udaje się mi wykrztusić przez zaciśnięte zęby:
- No, tak widocznie musiało być...
pociesz mnie jednak fakt, że popełniłem dwa negatywy, które jedynie w formie "popsutej" przez moją nieuwagę, lenistwo, pośpiech, itp. "zagadały" - więc, choć to znikomy dowód - to jednak zawsze jakiś...
alle!
dobrze Marcinie, że to napisałeś - dało mi to do myślenia...
lecę do ciemni zaglądnąć do schnących szitek.
pa.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.