Awatar esio

Pozytywnie

esio 21

Witam bardzo serdecznie.
Chyba zmienia się na lepsze.
Zachęcam do przeczytania.

http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/stare-jest-znowu-mlodym-180-w-fotografii/

Pozdrawiam.

Odpowiedzi 21

Awatar Flawiusz
Flawiusz

He, nie jeden fotograf z prawdziwego zdarzenia nie jest szczęśliwy że na cyfrę świat się przesiadł. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że każdy z niezłą lustrzanką cyfrową, niejako z urzędu może sobie być "profesjonalistą"
Fotograf z dużym stażem, Marek Arcimowicz, z jednej strony chwali cyfrę:
http://blog.arcimowicz.com/?p=109
A z drugiej narzeka:
http://blog.arcimowicz.com/?p=721
Czasem zbyt łatwo można się wypiąć na sprawdzone rozwiązania. Co innego wprowadzić coś zupełnie nowego, a co innego zastępować stare, nowym...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ostatnio w pewnym sklepie foto, oraz w pewnym labie cyfrowym, usłyszałem że film ma się całkiem dobrze. Zwłaszcza gość z laba stwierdził że przybywa mu pracy na negatywach kolorowych



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar orwo
orwo

czyżby pierwsze zachłyśnięcie cyfrą właśnie mijało?

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Coś jakby tak... amatorzy miewają z tym problemy, bo produkują tysiące kadrów i magazynują je na dysku komputera w "Moje obrazy", a od tego, do utraty wszystkich zdjęć, droga bardzo bliska. Odbitek często nie robią, bo cyfra ma być tańsza, więc jak oszczędzać, to oszczędzać.

Zawodowcy, zwłaszcza Ci przez duże "Z" mają problemy, bo cyfra drogo wychodzi, jak się policzy szybkie karty, szybkie sieci transferu danych, ekstra wydajne komputery, porządne, kalibrowane monitory, tablety i do tego wymiana aparatu co kilka lat... Wcześniej goście mogli przez 10 - 20 lat jechać jednym Haselbladem czy Mamyją, teraz jak się gość na nowszy aparat nie przesiądzie, to w agencjach, w których nie brakuje niedorozwojów, będzie postrzegany jako mało profesjonalny.

Rynek cyfry się stabilizuje, sprzedaż spada. Rozwój aparatów amatorskich idzie w dziwnym kierunku. Na razie nikt nie wie jak dalej podnosić jakość obrazu. Aparaty rozwija się głównie przez bezsensowne dodawanie kolejnych milionów fotodetektorów na mikroczipach udających matryce, oraz przez dodawanie kolejnych softowych dupereli, typu "wykryj twarz i zrób zdjęcia gdy wszystkie gęby będą uśmiechnięte". Pomimo tak energetycznego skoku ewolucyjnego jaki cyfra zaliczyła w ciągu zaledwie paru lat, nadal nikt nie wyprodukował dobrego, małego aparatu cyfrowego.

Olympus jest pierwszą firma, która zapowiedziała zatrzymanie rozwoju matryc systemu 4/3 pod względem wzrostu rozdzielczości mierzonej w megapixelach.

Cyfra i tak wyparła film z powszechnego użycia, i tak już zostanie, jednak wiele firm, a przede wszystkim Kodak, musiały zweryfikować swoje proroctwa głoszące szybki upadek filmu. Kodak, chyba 3 lata temu głosił że po pięciu latach produkcja błon fotograficznych będzie nieopłacalna. Okazuje się jednak że w tym czasie wypuścił co najmniej dwa nowe filmy, bo takie było zapotrzebowanie rynku.

Myślę że jeszcze trochę na filmach po fotografujemy

Post był edytowany 2009-05-18 11:27:22



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar rbit9n
rbit9n

Flawiusz napisał(a):
...ciach...

Cyfra i tak wyparła film z powszechnego użycia, i tak już zostanie, jednak wiele firm, a przede wszystkim Kodak, musiały zweryfikować swoje proroctwa głoszące szybki upadek filmu. Kodak, chyba 3 lata temu głosił że po pięciu latach produkcja błon fotograficznych będzie nieopłacalna. Okazuje się jednak że w tym czasie wypuścił co najmniej dwa nowe filmy, bo takie było zapotrzebowanie rynku.

Myślę że jeszcze trochę na filmach po fotografujemy


przepraszam za OT, ale przed chwilą u Pana Edwarda zamówiłem 5 rolek ektara 100/120.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

rbit9n, podziel się wrażeniami, jak wywołasz jakieś foto z tego Kodaka.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar orwo
orwo

rbit9n napisał(a):
zamówiłem 5 rolek ektara 100/120.


a masz źródło z dobrą ceną, sam bym się skusił

Awatar rbit9n
rbit9n

niestety kupiłem 20zł za rolkę, ale jako że brałem jeszcze co innego, to i tak mnie się bardziej skalkulowało niż w cz-b.

Awatar bolas
bolas

Jestem żywym przykładem tego zjawiska z artykułu. Na codzień jak to tam fajnie nazwano manipuluję grafiką, a przynajmniej połowa pasji fotograficznej związana jest z rekonstrukcją historyczną. Celem owej jest niemal przeniesienie się w czasie dla własnej satysfakcji, próba poczuia na własnej skórze jak to było np. maszerować 20km z plecurem itp itd. Wiedzę po części zwykle czerpię się ze starych fotografii, wiele z nich urasta do symboli. Naturalną koleją rzeczy było więc prezentowanie swoich "osiągnięć" poprzez stylizowanie zdjęć cyfrowych na analogowe z epoki. Każdy chciał osiągnąć efekt zdjęć wojennych. Szukano sposobu zrobienia zdjęć jak np. Capy z plaż Francji. Co się okazało ? Że się nie da po prostu, bo wszystko wygląda inaczej. Paranoiczne siedzenie po parę godzin nad jednym zdjęciem, dodawanie winietek, kurzu, rys, rozmycia ... wszystko to bez względu na to jak wiele czasu się poświęciło i tak nie miało najmniejszych szans w porównaniu z najgorszym nawet zdjęciem z epoki. Po prostu za każdym razem kontrast pomiędzy stylizowanym a prawdziwym był tak gigantyczny, że od razu to było widać a próba kończyła się nokautem

Dlatego w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy może po prostu nie pierdyknąć w kąt tego wszystkiego i nie kupić klasycznego aparatu z epoki i nie nauczyć się nim robić poprawnie zdjęć. Wtedy bym miał wszystko od ręki - te same kadry, kąty widzenia, te same szanse na poruszenia, prześwietlenia itp. Kupiłem sobie Kieva - aby mieć namiastkę tego co miał Capa w Normandii. Wrzuciłem pierwszy film i ... pojechałem na rekonstrukcje. Pamiętam do dziś, że po odebraniu filmu/skanów glapiłem się w monitor z wybałuszonymi oczami cały wieczór wypijając z 4 piwa z wrażenia. Normalnie mnie zmiotło. Zdjęcia po prostu jak z epoki, gdyby nie jakieś detale współczesne gdzieniegdzie na planie. Od tego czasu aparat cyfrowy zaczął staczać się u mnie na samo dno. Kupiłem sobie różne obiektywy do Kieva, jak już go opanowałem i byłem zadowolony z fotek, zainwestowałem w Contaxa. Teraz debituje na średnim formacie z Rolleicordem z 1936 roku. Jestem zachwycony. Zrobienie każdego zdjęcia to nielada frajda, baaa co ja piszę ... nawet chodzenie i celowanie, bez finalnego strzelania mi się b. podoba i jest b. satsyfakcjonujące. Co lepsze za wszystko razem (3 aparaty i obiektywy) zapłaciłem mniej niż przy zakupie mojego ostatniego aparatu cyfrowego.

Do dziś już mam żelazną zasadę, że jak mi zależy na jakimś zdjęciu - zawsze jedzie analog. Cyfra służy tylko do potrzeb na szybko do sieci. No i jestem pewien, że się nie skończy na Kievie, Contaxie i ROlleicordzie. Mam wielką ochotę spróbować coś miechowym pierwszym Voigtlanderem Bessą sprzed wojny, a później chętnie bym sobie sprawił jakąś klasyczną lustrzankę jednoobiektywową (póki co nr.1 napału to Minolta X-700). W kolejce stoją też konstrukcje ala Hasselblad czy Kiev88. A cyfra ? W sumie teraz do potrzeb jakich oczekuje po tym typie aparatu to chyba styknie "dobry" telefon.

Post był edytowany 2009-05-18 12:15:22



Łódź okiem przechodnia
Awatar orwo
orwo

bolas napisał(a):
... stylizowanie zdjęć cyfrowych na analogowe z epoki...

otóż to! stylizowanie zdjęć syfrowych na analogowe, filtry "velvia" w fotoszopie, funkcje "pinhole" w syfrzance, kolorystyka "provia" czy "astia" w rozbudowanym kompakcie. a czy kto widział analogowy kadr silący się aby wyglądać jak syfrowy?
można być sobą, można być pozerem.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Jak obrabiałem Rawy z mojego cyfraczka, to zawsze za wzór brałem odbitki z Fuji Reali. Nigdy nie udało mi się uzyskać takiej plastyki obrazu cyfrowego, jaki daje Reala. Nawet gdy było dość blisko, to jednak nie było "TO". I wreszcie ostatnio stwierdziłem że nie będę stylizował, po prostu wróciłem do filmu. Być może na dobre.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar bolas
bolas

Plastyka obrazu to rzecz numer jeden - żaden cyfrowy obiektyw nie rysuje tak jak te wszelkie 70-letnie Zeissy. Bez porównania. Szczególnie gdy spojrzymy jeszcze na cenę, bo może za ileś tam baniek milion coś się znajdzie. Cyfrowy świat wygląda zupełnie inaczej niż widziany szkłem analoga.

Do tego w w/w przypadku stylizacji wielki udział w kiepskim efekcie powodował zupełny brak znajomości kadrowania i pola widzenia aparatów z epoki. Ludzie pstrkali sobie fotki szerokokątnymi obiektywami, często zmiennoogniskowymi pakując takie zdjęcia później w szopę i nadając jej kurz rysy itp. Dopiero po latach podobnej swawoli, a dokładniej po pewnym czasie pracy z Kievem zrozumiałem, że to chodzi po prostu o ciasny kadr jaki oferuje np. 50 mm obiektyw. W efekcie powstawała totalna klapa - cyfrowy kadr, cyfrowe oddania obrazu, nieudolnie naniesiona głębia ostrości i tak można wyliczać latami. Co do fotek z analoga można mieć pretensje jedynie do braku umiejętności, złego kadru - ale zdjęcie samo w sobie o ile wyjdzie, to się broni bez potrzeby ingenerecji.

Ponad połowa polskich grup rekonstrukcyjnych używa takich potworków ... aż strach patrzyć, dlatego daje same linki:

http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_11.jpg
http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_10.jpg
http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_21.jpg
http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_28.jpg



Łódź okiem przechodnia
Awatar rbit9n
rbit9n

bolas napisał(a):
...ciach...

http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_11.jpg
http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_10.jpg
http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_21.jpg
http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_28.jpg


o Margareto! jak to wygląda? gładkie, bez-ziarniste fotosy i sztuczne rysy. wygląda fatalnie, jak sztuczny biust, nie przymierzając.

Awatar Tata
Tata

rbit9n napisał(a):
bolas napisał(a):
...ciach...

http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_11.jpg
http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_10.jpg
http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_21.jpg
http://zelaznyorzel.pl/galeria/old/old_28.jpg


o Margareto! jak to wygląda? gładkie, bez-ziarniste fotosy i sztuczne rysy. wygląda fatalnie, jak sztuczny biust, nie przymierzając.


a ja za flaszkę, kawałek pryczy, transport, żarcie i panienki chętnie pofotografuję nie jedną rekonstrukcję. Rysy typu handmade dodam gratis!



Awatar bolas
bolas

Warto, tylko że trzeba zainwestować w ciuchy z epoki, bo inaczej żaden organizator Was nie wpuści za barierki.

Pare moich fotek z Mławy z analoga jest w galeri, a tak to wygląda cyfrowo:
http://www.dobroni.pl/foto_news/mla50.jpg
http://odkrywca.pl/forum_pics/picsforum22/1_copy1011.jpg
http://picasaweb.google.pl/witowskiprzemek/MAwa2008#

A tu Kievik na mym zadzie hehe
http://lh6.ggpht.com/_4zgO9GMP53U/SLo2urGN4CI/AAAAAAAAWEE/G6teEXtWCdI/s720/PICT0395.JPG



Łódź okiem przechodnia
Awatar rbit9n
rbit9n

zapomniałeś o sztucznym biuście.

ps. samochód pancerny wz. 1934 na chodzie kupię. może być tks od biedy.

Post był edytowany 2009-05-18 15:13:32

Awatar Yoonson
Yoonson

jak mi cakiem się odechce oddychać - to pojadę z Mariolą do Afganistanu, później pieszo z Kabulu pójdę do Peszewaru a pociski będą tylko śmigać koło uszu...

a może gdzieś są takie "rekonstrukcje" np. bitwy o Kabul z 92? hę?
brodę już mam.

Awatar rbit9n
rbit9n

zbieram chłopaków na Cedynię 972, kto chętny? znów pogonimy margrabiego Hodona.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.