Awatar czarek

Kto chce skalibrować materiałczarno-biały?

czarek 61

Zgadało się w innym wątku, że znalazłoby się kilku chętnych do skalibrowania sobie pary film-wywoływacz. Mogę poprowadzić taki minikurs, jeśli znajdzie się 5-6 osób. Oczywiście bezpłatnie Poproszę więc chętnych o zadeklarowanie się w tym wątku i od razu o odpowiedź na kilka pytań:
- jaki format filmu (mikrofilm, 120, szitki)?
- jaki film czarno-biały chciałbyś kalibrować?
- w jakim wywoływaczu?
- jakiego aparatu chcesz użyć?
- czy masz światłomierz zewnętrzny; jeśli tak, to jaki?
- skąd jesteś?
- czy masz dostęp do densytometru (np. zaprzyjaźnioną drukarnię czy naświetlarnię)?
- czy masz możliwość samodzielnego wykonania odbitek/styków lub skorzystania z czyjejś ciemni?

Post był edytowany 2009-03-17 11:07:21



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 61

Awatar Vilku
Vilku

- Mały obrazek : (
- Agfa APX 100
- ID11, ew. Rodinal Special
- EOS 33
- Kraków
- Nie : ((((((
- Nie : ((((((((((
- Tak jest : )

Awatar janus
janus

To ja trzeci.

1. Format
1.1 120
1.2 13x18

2. Film
2.1 Fuji Acros 100
2.2 Adox CHS (różne nominały)

3. Wywoływacz: Rodinal

4. Aparat
4.1 Fuji GSW69
4.2 Plaubel Profia 13x18

5. Światłomierz zewnętrzny: Seconic coś tam - coś tam (taki stary, bez bateryjki, Ito wie, jaki)

6. Jestem z... Dublina? Chyba tak.

7. Nie, nie mam dostępu do densytometru itp.

8. Tak, mam dostęp do ciemni.


Pozdrawiam!

Awatar hobbes
hobbes

Toy a czwarty

- film 120:
- Kodak Trix 400, Kodak Plus-X 125, Adox CHS 50
- odpowiednio: Ilfotec LC-29 (1+29), Ilfotec LC-29 (1+29), APH09 (1+80)
- Yashica 635, Bronica SQAi ze 150/4
- Sekonic L-508
- Warszawa
- nie mam dostępu do densytometru (ale mam skaner z Silverfastem AI, pomoże cos?)
- mam swoją.

Post był edytowany 2009-03-17 10:06:53

Awatar rbit9n
rbit9n

a nie możesz napisać tutoriala w dziale FOTOPORADNIK?

jakby co.
1. 120
2. acros 100, neopan 400, adox chs 25, 50, 100
3. ID-11, rodinal 1+100
4. yashica D, bronica EC-TL
5. sekonic L-358
6. z Rzeszowa
7. nie, ale mam płaszczaka epson 4490
8. można powiedzieć, że mam od wielkiego dzwonu

Awatar hobbes
hobbes

Właściwie to cały tutorial wisi u Czarka na stronie.. ino go przekleić kopypejstem.

Awatar rbit9n
rbit9n

węszyłem jakiś haczyk. ale tego to się nie spodziewałem.

Awatar czarek
czarek

No, to mogę już zająć stanowisko :-)
Tutorial niby mógłbym napisać, ale nie każdy go zrozumie [bez obrazy :-)], a poza tym zarabiam na tym, więc nie chcę, żeby zbyt szczegółowe przepisy wisiały w sieci.
Na mojej stronie wisi tylko zaczątek i to bez niektórych, ważnych informacji :-)

Trochę już wiem czego oczekujecie, więc odpowiem.
Nie ma sensu kalibrowanie tego samego negatywu w różnych formatach; jeśli skalibrujesz 120, to tak samo będzie chodzić 135 i szitki. Przypominam, że chodzi o kalibrację z grubsza, a nie o system strefowy
Nie ma też sensu kalibrowanie tego samego przy użyciu różnych aparatów. Chyba, że ktoś ma uszkodzoną migawkę czy przysłonę Nie jest prawdą, że istnieją znaczące różnice w czasach między różnymi migawkami w wielkim formacie czy między aparatami. Przysłona też jest taka sama.
Światłomierz warto mieć zewnętrzny, punktowy, ale jak ktoś nie ma, to może skorzystać z wewnętrznego punktowego. W każdym razie trzeba mierzyć światło odbite, na padające raczej nie skalibrujemy. Chociaż można próbować, ale co z tego wyjdzie... :->
Sprawa wywoływacza. W Rodinalu nie bardzo widzę sens (nie znaczy to, że ktoś inny nie widzi). W rozcieńczeniu do ~1+80 pracuje agresywnie i daje duże ziarno; od 1+100 wzwyż - nie da się skalibrować N czyli wywoływania normalnego. Misie udało N-2 ;-) Mniej więcej, bo ten wywoływacz pracuje specyficznie.
Szkoda, że nie macie dostępu do densytometru. Proponowałbym poszukanie w sieci adresów drukarni czy naświetlarni, przejście się do najbliższej i spytanie czy mają densytometr do materiałów transparentnych i czy pozwolą skorzystać. W zamian można zrobić kilka zdjęć panienkom z obsługi Dojście do densytometru znacznie skróciłoby proces kalibracji i wyeliminowało subiektywizm. Jak chcecie, to możecie wywołane filmy przysłać do mnie, ja je pomierzę i podam wartości.
Jeśli nie da się skorzystać z densytometru, to trzeba będzie wykonywać odbitki i polegać na subiektywnej ocenie. O ile pamiętam, to chyba Henry przerobił światłomierz na densytometr, podobno można też skorzystać ze skanera, ale ja nie potrafię

Powiedzcie, kiedy chcecie zacząć. Wyobrażam to sobie w ten sposób, że będziemy się komunikować przez to forum oraz na priv, a po zakończeniu akcji usunę swoje posty.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar zuzka
zuzka

ja też! zastanawiam się nad Acrosem i nad Ilford Pan F 50. Chyba rzucę monetą od którego zacząć ;-) w czym? Albo w rodinalu albo w Tmax RS. Jak to kobieta - widać, że jestem zdecydowana ;-) Ale jeszcze mam chwilę na myślenie ;-)

- format filmu 120
- film - jak wyżej
- wywoływacz - jak wyżej
- mam i ja 6x7
- tak, minolta do światła odbitego
- z miasta na mazowszu
- densytometru - nie, ale ktoś kogo znam ma dostęp...
- u kogoś niestety

Post był edytowany 2009-03-17 15:39:32



fotografiaotworkowa.pl
Awatar aprzyb
aprzyb

Witam wszystkich na forum
Ja się również zgłaszam na przeszkolenie
- skalibrować chcę na razie mikrofilm (fp4)
- w rodinalu
- używam minolty dynax 7
- mam światłomierz- seconic L-358
- Warszawa
- nie mam dostępu do densytometru
- robię sama styki, odbitki
pozdrawiam
Ania

Awatar hobbes
hobbes

DObra nasza Czarku, peedz nam do czego w tym procesie pomiaru służy densytometr - bo de facto, skaner mając te swoje Dmax i Dmin (na które to weźmie się odpowiednią poprawkę) też potrafi jakoś pokazać tę gęstość (pewnie gdzieś na skali z suwaczkami też jakieś cyferki da się odczytać, choćby wartości RGB), choć niekoniecznie pomierzyć i dostać konkretną liczbę jak przy densytometrze..

O nawet jest opisana metoda jak przerobić skaner na densytometr:metoda.

Post był edytowany 2009-03-17 15:48:14

Awatar czarek
czarek

hobbes napisał(a):
DObra nasza Czarku, peedz nam do czego w tym procesie pomiaru służy densytometr


Do pomiaru gęstości Światłoczułość będziemy ustalać zgodnie z Polską Normą, czyli o 0,1D wyżej niż tło. A po lucku: zerujemy densytometr na nienaświetlonej klatce i mierzymy klatkę ze strefą I. Wynik powie, co robić dalej A na końcu będziemy mogli wykreślić sobie własną, indywidualną krzywą charakterystyczną i wydrukować ją na koszulce



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar hobbes
hobbes

Jak ktoś zna angielski - to może poczytać tutaj, jak użyć skanera (uff, ktoś jednak to przećwiczył!! hurra): Dokument Facetowi w każdym razie krzywa ze skanera i densytometru się mniej więcej pokrywa.. nawet więcej niż mniej, zakładam, że przesunięcie i spadek na samej górze (dla skanera) wynika z ograniczeń skanera (Dmin mają średnio 0.3-0.4, podbite generalnie) i Dmax które się kończy dla płaszczaków wagi lekko-pół-średniej w okolicach 3.1-3.3

Post był edytowany 2009-03-17 16:07:46

Awatar janus
janus

Aha, rozumiem, że wyjaśnienia dotyczące nieużyteczności Rodinala nastąpią później, więc zbroję się tymczasem w cierpliwość. Co sądzisz o wywoływaczu Adox ATM 49, którego za chwil parę nabędę? Czy nada się lepiej niż Rodinal?

Z możliwości wysłania do Ciebie filmów celem oględzin chętnie skorzystam, bo prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż ja w tym kraju znajdę gęstościomierz. Ba, nawet szare karty tu wypłowiały a'la "urok szatyna".

Czyli pytanie o rodzaj aparatu to była tylko taka podpucha? Tak wnioskuję z Twoich ostatnich wyjaśnień. Wstawiam buźkę.

Awatar czarek
czarek

janus napisał(a):
Aha, rozumiem, że wyjaśnienia dotyczące nieużyteczności Rodinala nastąpią później


A co byś chciał, żebym dodał do tego, co już napisałem? Nie jest "nieużyteczny", tylko ja go nie lubię w rozcieńczeniach mniejszych niż 1:100, a powyżej nie da się skalibrować N.

Co sądzisz o wywoływaczu Adox ATM 49


Nic nie sądzę, bo nie znam W latach siedemdziesiątych XX w. namiętnie używałem ORWO A49 - podobno ten Adoxa to to samo. Wołałem 1+1 i 1+2, a kopiowałem na papierze twardym. Czyli wywołanie było zbyt miękkie. Nie wiem jak będzie pracował bez rozcieńczenia. Spróbuj, podzielisz się doświadczeniem

Czyli pytanie o rodzaj aparatu to była tylko taka podpucha?


Nie, naprawdę chciałem wiedzieć Chociażby dla zorientowania się jakim pomiarem światła dysponujecie.

Jak jesteście gotowi, to powtórzę - dajcie znać, kiedy zaczynamy.

Aha - szara karta by się przydała do kalibracji na densytometr, ale może da się bez niej obejść. Powinieneś znaleźć coś do niej podobnego. Może być szara wypłowiała



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Odpowiadam na wątpliwość nr 1: Rozumiem, że film wyjęty z Rodinala w większych rozcieńczeniach niż 1+100 po prostu nie daje się zgęstościomierzyć. Chodzi mi o powody, dla których tak się dzieje.

Wypróbuję go na pewno! Tego A49, oczywiście. A to dlatego, że jeśli mam czymś zastąpić Rodinala, to w pierwszym rzędzie musi to być bardzo wydajny wywoływacz. Najlepiej taki, który można zabrać gdzieś ze sobą i na miejscu rozbabrać. Czyli właśnie w proszku.

Czyli szara karta nie jest szara w sposób obiektywny, bezwględny i definitywny? Niczym wzorzec metra? Czy w takim razie nada się każda inna powierzchnia, która "na oko" ma jednolity szary kolor i nie odblaskuje?

Tak. Myślę, że jesteśmy gotowi!

Awatar rbit9n
rbit9n

szara karta odbija 18% światła (w telegraficznym skrócie). starzy fotografowie twierdzą, ze zieloność roślinna też. sprawdzałem punktowo moim sekonikiem, różnice pomiędzy młodymi listeczkami brzozy, a starymi liściorami dębu to jakieś 1/3EV lub mniej. pomiaru dokonywałem na półkuli północnej we wrześniu 2008 roku, pod Oravskym Zamokiem. ja nie zamokłem jakby kto pytał.

Post był edytowany 2009-03-18 17:06:22

Awatar czarek
czarek

janus napisał(a):
Odpowiadam na wątpliwość nr 1: Rozumiem, że film wyjęty z Rodinala w większych rozcieńczeniach niż 1+100 po prostu nie daje się zgęstościomierzyć. Chodzi mi o powody, dla których tak się dzieje.


Wszystko się da zmierzyć Chodzi o to, że po godzinnym moczeniu przy 1:100 osiągnąłem gęstość IX strefy 1,10D czyli tyle, ile powinna mieć VII. Znaczy wyszło wołanie N-2. Jeśli ktoś ma ochotę, może moczyć dłużej - nawet 12 godzin Jeśli uda mu się doprowadzić VII strefę do gęstości 1,10 (IX wtedy powinna mieć 1,55), to znaczy, że skalibrowanie N jest w takim przypadku możliwe

Czyli szara karta nie jest szara w sposób obiektywny, bezwględny i definitywny? Niczym wzorzec metra?


Co to znaczy "obiektywny" :-> Wszystko jest względne, nawet metra ktoś kiedyś wymyślił. I to kiepsko, bo nie dzieli się równo na stopy czy cale :-> Szara karta jest obiektywnie zielona, bo takie ktoś kiedyś ustalił normy szarości.


Czy w takim razie nada się każda inna powierzchnia, która 'na oko' ma jednolity szary kolor i nie odblaskuje?


Tak. Tylko trzeba pamiętać, że szara karta jest stosunkowo ciemna. Od biedy można wydrukować sobie szarość 50%, ale trzeba zwracać uwagę na profile, ale także np. na toner czy tusz... Gęstość szarej karty wynosi 0,75 D i tyle wyszło, gdy zmierzyłem próbny wydruk z fotoszopa 50% czerni w skali szarości, na HP 1200.

Tak. Myślę, że jesteśmy gotowi!


No to jedziemy! Zbliża się łykend, można popstrykać i wywołać.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

Ponieważ proces kalibracji już częściowo opisałem, zachęcam do przeczytania i zastosowania Opis znajduje się tutaj.
Jeśli ktoś czegoś nie zrozumie, niech śmiało pyta, postaram się wytłumaczyć.
Naświetlenia powinno się wykonać dla czułości podanej przez producenta oraz niższej o 1/3, 2/3 i 3/3 tzn. np. dla czułości 100ASA naświetlamy I i VII strefę ustalając ekspozycję dal 100, 80, 65 i 50 ASA. Dobrze by też było sfotografować na tym filmie jakiś motyw, który możemy później sfocić w tych samych warunkach - będzie porównanie czy warto było kalibrować Film należy wywołać tak, jak zawsze wołaliście.
Jak już to zrobicie, napiszę co dalej.
Miłego knocenia!



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Ja trochę nietęgi w głowie jestem, więc uprzedzam, że będę zadawał pytania o oczywistości.
1) Po co mam pstryknąć jedną pustą klatkę na początku? "Na szczęście"? Na moim aparaciku wchodzi mi osiem klatek na film, więc czy mam sięgnąć po drugą szpulę?
2) Wywołuję zwykle semi-still standem w Rodinalu 1:266 przez 70 minut. Jeśli tak nie jest dobrze, to mogę za Rbitem wołać 1:100 przez 18 minut, trząchając co 4 minuty. Też wychodzi piknie. Czy ma to znaczenie dla naszej sprawy?
3) Najbardziej szarym przedmiotem w mieszkaniu jest szary ręcznik mojej dziewczyny. Jest dość ładny i chyba mogę mu zrobić parę zdjęć. Jak myślisz?

Awatar czarek
czarek

janus napisał(a):
1) Po co mam pstryknąć jedną pustą klatkę na początku?


Pusta klatka potrzebna jest po to, żeby zmierzyć gęstość tła, czyli podłoże, emulsja plus zadymienie. Czułość filmu będzie się mierzyć ponad tę wartość. Jeśli nie chcesz marnować klatek, to może wystarczą przerwy między klatkami.


2) Wywołuję zwykle semi-still standem w Rodinalu 1:266 przez 70 minut. Jeśli tak nie jest dobrze, to mogę za Rbitem wołać 1:100 przez 18 minut, trząchając co 4 minuty. Też wychodzi piknie. Czy ma to znaczenie dla naszej sprawy?


To wszystko jest zbyt krótko; to jest wołanie wyrównawczo-akutancyjne. Jeśli chcesz, możesz tak wywołać, ale sądzę, że nie osiągniesz nawet N-3. Jak pisałem, ja wywoływałem 60 minut w 1:100 i uzyskałem N-2. 18 minut, to okrutnie za mało


3) Najbardziej szarym przedmiotem w mieszkaniu jest szary ręcznik mojej dziewczyny. Jest dość ładny i chyba mogę mu zrobić parę zdjęć. Jak myślisz?


Ale świeżo uprany czy świeżo używany?
Lepiej by było znaleźć coś, co ma równą, gładką powierzchnię, właśnie jak np. karton. Motyw fakturalny jest przewidziany dopiero na zakończenie testów; teraz może dawać nieprawidłowe wyniki.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.