Awatar niespokojna_dusza

co z tymi labami?

niespokojna_dusza 39

Witam

Mam takie pytanko. Niedawno powróciłem do tradycyjnej fotografi analogowej, gdyż po kilku latach pstrykania cyfrówką, doszedłem do wniosku że zdjęcia wykonywane tą techniką nie mają dla mnie zbytniej wartości. Pstryka się tym ile wlezie, wybiera najlepsze, kadruje, kontrastuje i zapomina o nich. Wynikiem tego są setki zdjęć które tak naprawdę mnie nie cieszą mimo że są ładne. Tak, że powróciłem po 7 latach do mojego Zenita. Załadowałem film i jazda. Po jego wypstrykaniu zaniosłem go do punktu kodaka prosząc o wywołanie. Jakież było moje zdziwienie gdy otwarłem kopertę. Niektóre zdjęcia miały trochę za wsciekłe kolory, podobne do tych jakie powstają gdy wywoływałem zdjęcia cyfrowe. Ale tylko niektóre, inne miały miłą dla oka, stonowaną może miejscami mdłą kolorystykę. Moje pytanie jest takie: Czy oni jakoś obrobili cyfrowo zdjęcia z mojego filmu. Jeśli tak, to w jaki sposób to robią? Zdjęcia były na zwykłej kliszy...

Pozdrowienia dla wszystkich pstrykaczy

Odpowiedzi 39

Awatar Henry
Henry

Niestety teraz to standard - skanują film i naświetlają odbitki z jpg'ów (zazwyczaj skaner i naświetlarka pracują niezależnie). W dodatku podkręcają kolorki tak żeby przeciętny klient był zadowolony - inaczej mówić Ty nie jesteś "targetem" labu ;-)
Albo poszukasz lab który nadal kisi analogową maszynę, albo sam zaczniesz robić odbitki (kolor trochę trudniejszy, ale się da zrobić w domu), albo pójdziesz w hybrydy - sam sobie poskanujesz i wydrukujesz - no ale to prawie tak jakbyś robił cyfrą.

Awatar rbit9n
rbit9n

witamy w klubie!

niestety teraz odbitki z kliszy robi się na minilabach cyfrowych, oznacza to że film jest skanowany, a potem papier jest naświetlany tak jak odbitka z cyfrówki. kolory są jakie są, bo żeby dobrze zeskanować film to nie takie hop-siup, trzeba nad tym posiedzieć, a w labie nie ma na to czasu, a nawet jak laboludek ma na to czas, to i tak zrobi tak, żeby trafić w gusta cyfro-pstrykaczy, czyli saturacja max, ostrość max, kontrast max. jedynym wyjściem jest znalezienie zakładu z minilabem analogowym, których co raz mniej jest niestety. najlepiej pytać w zakładach starszych. ale to w sumie też loteria, bo takie minilaby mają mały przerób i mogą być krzaki w chemii.

jest też trzecia droga, zdjęcia i odbitki czarno-białe robione własnoręcznie od a do z.
korex, powiększalnik i dodatki.

Awatar niespokojna_dusza
niespokojna_dusza

Dziękuję za odpowiedź. Ale i tak mimo tego w sumie cyfrowego efektu końcowego miło się taką analogówką robi zdjęcia. No i nigdy przy robieniu zdjęcia cyfrówką nie udało mi się uzyskać takiej zainteresowanej miny mojego kota jak przy bzyczeniu samowyzwalacza w moim zenicie Tak że na razie odczucia bardzo pozytywne
Z pozrowieniami dla wszystkich

Awatar Bruno
Bruno

No ta jako labolud napiszę jak to jest - Mniej więcej jak napisał rbit9n, z tym, że rozszerzenie pliku zeskanowanego negatywu jest zależne od maszyny i nie jest to broń Boże .jpeg! Jest to coś w stylu .tiff'a raczej co do obróbki to obrabia się te zdjęcia trochę inaczej niż cyfrowe [no chyba, że trafisz na ignorantów - ich nigdize nie brakuje] z tego względu, że zdjęcia z negatywu nie poddają się tak łatwo obróbce jak zdjęcia cyfrowe jeśli rozumiecie w czym rzecz. Jak mnie uczyli powiedzieli: "nauczysz się obrabiać negatywy - nauczysz się obrabiać zdjęcia". I tak w istocie jest. Inną sprawą jest pośpiech - większość labów pracuje na czas - nei ma się co okłamywać. Przynosi taki Kowalski 1000 zdjęć i chce je na wczoraj - a potem pretensje, że niestarannie itd, itp. Przychodzi pan z pięcioma negatywami i mówi, że za godzinę ma być - no to można zrobić, owszem - na "od...dol się" tak zwane i wtedy wychodzą takie kwiatki jak opisane przez niespokojną duszę. No i neistety masa labów tak pracuje i nic na to nei poradzimy I rację ma Romek w innym tenmacie, że fotografia tradycyjna stanie się za jakiś czas elitarna - droga i perfekcyjna. Będzie to Bentley wśród małych fiatów cyfrowych

Awatar ozar
ozar

to jako kilkuletni laboludek też coś napiszę

kiedyś przeprowadziłem taki test - "wypuściłem" zdjęcie prosto z negatywu na standardowych ustawieniach bez mojej ingerencji. Następnie tak samo zeskanowałem tą samą klatkę i wypuściłem jako plik z cyfry beż żadnej ingerencji na standardowych ustawieniach. Teoretycznie zjęcia powinny wyjść conajmniej podobnie. W praktyce prosto z kliszy wyszło dużo lepiej. Niespokojna Duszo - może przy oddawaniu filmu do labu zaznacz, że chcesz by wypuścili bez żadnej ingerencji - ja tak skanuję swoje



hardcore christian <><
Awatar orwo
orwo

poszukaj w okolicy labu który ma jeszcze analogową maszynę. ja z powodu tego że wszędzie skanują wziąłem się sam za robienie odbitek. efekt? nigdy wcześniej nie miałem z filmów "profi" takiej jakości z labu jak teraz z własnej ciemni z przeterminowanej o 3 lata superii.

Awatar Jantar
Jantar

Jako amator mam pytanie w szczególnosci do byłych/obecnych laboludków lub znających po prostu sie na rzeczy - skoro obecnie odbitki z negatywów robi się "cyfrowo", to jaka jest szansa, żebym mógł mieć zrobione takie tradycyjne? Nie znam sie na tym, ale jak mniemam, taki labolud pewnie musiałby siegnąć po "stare" (może już nieużywane sprzęty), może wiec stwierdzic, że to nieopłacalne, czasochłonne, etc.

Prosiłbym o wypowiedź.

Awatar Michal-zmc
Michal-zmc

Mam radę kup gorszy negatyw, więc odbitki wyjdą w miarę normalnie

Awatar Jantar
Jantar

Witam.

Dzis zaniosłem do "swojego" labu film. Po ok. 3 godzinach miałem odbiór. Efekt? Jestem totalnie rozczarowany. Dawno nie widziałem tak brzydkich zdjęć. Film to był Superia 200, ale to niczego nie zmienia. Kolory kitowe, a na dodatek wydruki robią wrażenie, jakbym wszystkie zdjecia lekko poruszył! Robiłem foty na 1/1000 i nie chce mi sie w to wierzyć.
Pan z labu na pytanie, czy dałoby radę w jakis analogowy sposóbrobic odbitki zaprzeczył... Na dodatek zaskoczył mnie swoim nowym cennikiem "usług".

W mojej mieścinie jest jeszcze jeden lab, może tam coś jeszcze da radę zadziałać.

Jeśli nie, to sam nie wiem - mam jeszcze 4 kolorowe filmy, nie chcę dla byle wydruków ich marnować.
Obawiam się, że trzeba będzie pomyśleć nad cz.-b. zdjeciami, czy cos innego mi jeszcze pozostaje???

Awatar orwo
orwo

filmów nie zmarnujesz, bo zawsze będzie można je pod powiększalnikeim zrobić, niezależnie od wydruków.
masz opanowaną ciemnię czarno-białą? kolor nie jest taki trudny.

Awatar Mmichal
Mmichal

To powiedzcie mi w takim razie, jak rozumieć tekst z fotolabu "nie są to wydruki, lecz zdjęcia naświetlane laserem w maszynie cyfrowej agfa d-lab 2".

Awatar Jantar
Jantar

dnia 2009-02-07 14:34:29, użytkownik weesee napisał(a):
masz opanowaną ciemnię czarno-białą? kolor nie jest taki trudny.


Powiedzmy że trochę w teorii
Coś czytałem, jakieś koreksy, powiększalniki, chemia, kuwety, itd. itp.

Chciałem w sumie założyć nowy temat o tym...
Zastanawiam sie nad własną małą ciemnią, ale nie wiem do konca wielu rzeczy. Na pewno musiałbym rozpocząć od fotografii cz-b, ale wszystko rozbija sie o koszty. Trudno zrobic mi konkretną wycenę takiego przedsięwzięcia, różnie czytam, a poza tym teksty te często sa już nieaktualne - a ceny sie zmieniają. Wiele rzeczy mogę sprawdzić na alledrogo... oczywiscie... Tylko trzeba wiedzieć też co konkretnie potrzeba.

Tak w praktyce - dla totalnego amatora - jakie są mniej wiecej w praktyce wydatki? Nie posiadam żadnego wyposażenia ciemniowego.
Czego jeszcze nie wiem:
- czy warto rozglądać sie za polskimi krokusami? A może lepiej za czeskimi?
- czy sprzęt do obróbki cz-b nadaje sie też do koloru? Jeśli tak, to który?
- skad chemię, papier czy to jest drogie? Pewnie z allegro ,tylko którą...

O teorii wołania mogę jeszcze poczytać, chętnie bym jednak posłuchał jakichs praktycznych wskazówek.

Mogę jeszcze dodać, że chciałbym dążyć do robienia zdjęć kolorowych, cz-b jakoś mnie nie przekonuje (nie bez powodu świat widzimy w kolorach ).

Post był edytowany 2009-02-07 22:15:49

Awatar Bruno
Bruno

no - zdjecia przechodza przez proces RA4. I jest to proces fotograficzny. To nei są w żadnym razie wydruki Co do ostrości - wątpię, zeby coś specjalnie zepsuli - może jakaś awaria? Głupio, że idą w zaparte, ale co lab to obyczaj niestety...
Acha - jeśli pytasz w labie o mozliwość zrobienia odbitki w tradycyjny sposób... No kurde jak to powiedzieć... czas idzie naprzód i wszystkie analogowe maszyny albo poszły na złom albo do Indii, albo do Afryki... Nie wiem nawet gdzie u mnie jest jeszcze taka o ile w ogóle

Jantar: po co ten podpis z cyfrzakami? jakiś uraz czy coś?

Post był edytowany 2009-02-07 22:46:12

Awatar Jantar
Jantar


Jantar: po co ten podpis z cyfrzakami? jakiś uraz czy coś?


Nie bez powodu cykam analogiem . Irytują mnie poglądy niektórych ludzi ślepo zapatrzonych w coś, bo "jest cyfrowe to lepsze".
A co to w ogóle za przyjemność robienie "zdjęć" cyfrą? Klik i ot, jest obrazek.

Awatar Pawcio
Pawcio

Jakiś czas temu założyłem podobny wątek na forum o jakości odbitek z labów to przypomnę linka do tego tematu
Link
Przy okazji jeżeli ktoś ma problemy ze znalezieniem analogowego labu to proponuję chociażby usługi foto z Rossmanna. Jak się dowiedziałem wszystkie zamówienia są realizowane przez firmę CeWe Color http://www.cewecolor.pl/index.php i są wykonywane na maszynach analogowych w przypadku fotografii tradycyjnej.
Zresztą o usługach Rossmanna tez było na forum.
Sprawdziłem i rzeczywiście jakość odbitek jest na dobrym poziomie jak za starych czasów :-) Teraz przyznam że jestem zadowolony z odbitek. Niestety ze skanowaniem to już CeWe ma problemy. Cztery filmy i na każdym kolory przesunięte (coś jak przy druku gazet jak kolory nie są idealnie na siebie nałożone). Jednym słowem porażka.

Awatar Mmichal
Mmichal

Fotojoker też chyba robi w cewe. Ale skąd wiedzieć, że robią to na analogach?

Awatar Filet
Filet

Skoro bezpośredniej odpowiedzi uzyskać nie można, to proponuję zamówić odbitkę o rozmiarze 20x30 lub większą z małego obrazka, na papierze błysk. Poprosić o wykonanie bez żadnej korekty i polepszania. Wtedy widać różnicę jaką postać przybiera ziarno. Przynajmniej ja to widzę na swoich odbitkach, np z Kodaka T-rixa.
Ktoś ma lepszy sposób?

Awatar usunięty
usunięty

Czarnobialy film na kolorowy papier ?

Post był edytowany 2009-02-09 13:24:55

Awatar Filet
Filet

a jaki inny sposób kiedy nie mam ciemni?

Awatar fernando
fernando

Było napisane wcześniej ale ja się powtórzę (pracowałem na labie przez rok)
1.Oddać film do labu - zaznaczyć "bez korekty"
2.Jak Pani/Pan z labu nalega że bez korekty wyjdzie kiepskie patrz pkt.1

P.S. ja zanoszę film tylko do wywołania + skan na CD bez korekt a w domu doprawiam "potrawami" jeżeli trzeba.Jak mnie co wzruszy to drukuje w domu w barwach jakie mnie tyllko najdą.

Post był edytowany 2009-02-09 19:49:32



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.