Awatar jamarjan

maskownica - pytanie

jamarjan 24

Czy ktoś z was ma jakiś pomysł na zakup przyzwoitej maskownicy do formatu 30x40? Używam meopty, ale mam dość walki z kątami, plasterkami krzywymi marginesami.
Promask na czarno-białe stoi ponad 2 k PLN, na ebay-u puchy, ze o allegro nie wspomne (PZO za 150 PLN )
Zna ktoś może to ustrojstwo: http://www.czarno-biale.pl/sklep/product_info.php?cPath=22_73&products_id=2986

Wogóle napiszcie czego używacie.

Post był edytowany 2008-10-28 19:03:58



JAMArjan

Odpowiedzi 24

Awatar rbit9n
rbit9n

Stachu, co piszesz. magnezu? magnezu? a niech będzie, że magnezu, tylko z zapałkami uważaj.

wszelakie magnesy neodymowe, w różnych rozmiarach znajdziesz tu. mają też taśmy i tym podobne.

Awatar pyzz
pyzz

Otóż...
Sam używam Meopty i rzeczywiście nie bardzo mi się podoba:
a) słabe trzymanie kątów
b) dwulistkowość
Na co należy jednak zwrócić uwagę, to to, że Meopta jest od spodu obita filcem, co powoduje, że docyzelowanie jej położenia do kadru jest DUUUUUUUUUUUUUUUUUUUŻOOOOOOOOOOOO łatwiejsze, niż jak maskownica ma gumowe nóżki.
Ale do mniejszych formatów trzeba ją przesuwać.
PZO to jest naprawdę przyzwoita maskownica, a większość jej wad wynika z zużycia konkretnego egzemplarza. NA PEWNO lepiej trzyma kąty od meopty i ma miły zatrzask do trzymania otwartej.
Ale ma też wady: gumowe nóżki i marginesy, które można wyregulować wyłącznie oba naraz (górny i lewy) i w małym zakresie.

Nie używałem tej trzylistkowej, ale sobie tego adoxa obwąchałem i polizałem, jak stał w czarno-białym. Otóż ten Adox, to nie jest nic innego, niż Ahel Marge 3 z przemalowanym znaczkiem firmowym.
Jest to maskownica dość porządna. Na przykład jest podnoszona sprężyną gazową, a górny margines można wyregulować zdajsie aż do 4,5cm, więc jej cena nie wydaje mi się specjalnie zawyżona. Nie zapominajmy, że jest to cena maskownicy nowej, a nie używanej mającej 30 lat.
Natomiast naprawdę nie mam pojęcia na ile jest trwała.



Fizol Robi Foty
Awatar jac123
jac123

pyzz napisał(a):
Na co należy jednak zwrócić uwagę, to to, że Meopta jest od spodu obita filcem, co powoduje, że docyzelowanie jej położenia do kadru jest DUUUUUUUUUUUUUUUUUUUŻOOOOOOOOOOOO łatwiejsze, niż jak maskownica ma gumowe nóżki.

Na ale co za problem maskownicy która nie ma filcu taki dokleić (jeśli nóżki są mocno wystające, to do nich dokręcasz sklejkę, a do sklejki doklejasz filc.
Poza tym ma to swoje dobre i złe strony, bo taką podbitą filcem łatwiej szturchnąć.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar pyzz
pyzz

jac123 napisał(a):
Na ale co za problem maskownicy która nie ma filcu taki dokleić (jeśli nóżki są mocno wystające, to do nich dokręcasz sklejkę, a do sklejki doklejasz filc.

A co za problem ZROBIĆ maskownicę? Ostatecznie to tylko maskownica i żadnej kosmicznej technologii tam nie ma (choć może jest - być może w tych gazowych sprężynach są jakieś teflonowe uszczelki?), a przynajmniej nie musi być.
Ja tylko napisałem, że maskownica meopty mimo swoich oczywistych wad ma taką zaletę, że ma ten filc, który ułatwia dokładne jej ustawienie.

jac123 napisał(a):
Poza tym ma to swoje dobre i złe strony, bo taką podbitą filcem łatwiej szturchnąć.

Oczywiście, jednak po sprawdzeniu obu podłoży wyszło mi, że ilość panien lekkich obyczajów, jaka lata po ciemni z powodu szturchnięcia jest mniejsza, niż tych spowodowanych próbami trafienia z maskownicą z gumowymi nóżkami w idealne miejsce.
Może tylko moja ciemnia tak ma.



Fizol Robi Foty
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.