Awatar aGrafek

Filmy ze szpuli - Jak to ugryźć ?

aGrafek 30

Witam wszystkich tutaj zebranych! Jako nowy użyszkodnik tego forum.

Przebadałem 55 stron forum w poszukiwaniu odpowiedzi na moje pytanie ale niestety nie znalazłem. Wyguglać też nic nie mogę konkretnego na ten temat... Może źle zadaje pytanie ?

Moje pytanie dotyczy techniki ładowania filmu ze szpuli (100ft) do kaset za pomocą ogólnie dostępnych "ładowarek". Jak wygląda taki manewr ? Chciał bym dowiedzieć się zanim kupię sprzęt i utopie w tym pieniądze lub zepsuję szpulę dobrego filmu. Ktoś z was używa takiej "ładowarki/nawijarki" i może mi przybliżyć sposób jej użytkowania ?

Muszę znaleźć alternatywę przynajmniej dla części filmów żeby trochę zredukować koszty fotografii "analogowej".

Z góry dziękuję za odpowiedź

Odpowiedzi 30

Awatar romek
romek

Mi wychodziło i 20 :]
Nie było się z czego cieszyć.

Post był edytowany 2011-03-05 21:58:18

Awatar radekone
radekone

Po co otwierac kasetki bo nie rozumiem. Latwiej dokleic do koncowki filmu. Pozniej kasetke wywalic i wziac nowe z labu.

Awatar romek
romek

Wziąłem do reki dwa pierwsze lepsze moje aparaty. A zasadzie dwa pierwsze gorsze bo nieużywane, bez filmów wewnątrz.
W jednym światło kadru zaczyna się 11mm od krawędzi kasetki w drugim 4mm. Nie wiem dokąd miało by sięgać łączenie, skoro płytka dociskowa zaczyna się ciut wcześniej, ale wiem jedno - Na pewno nie jest to miejsce na taśmę klejącą, warstwy, ani cokolwiek innego niż najprostsza pojedyncze tasiemka filmu.
Na tyle cenie sobie ostrość i niezmąconą niczym precyzję docisku filmu, że nie mam żalu w najgorszym przypadku poświęcić kasetkę za jakieś 50gr.

Post był edytowany 2011-03-05 23:19:48

Awatar dzerry
dzerry

Romek, przeciez to i tak nie ma znaczenia - gdy korzystasz ladowarki, koncowka filmu i tak jest zaswietlona - jak bys nie kobinowal, ostatnia klatka zawsze bedzie do wywalenia. Ja uzywam kasetek z labu. Wczesniej uzywalem wielorazowych, ale przerzucilem sie na labowe, poniewaz o wiele latwiej przykleic mi film do koncowki niz do szpulki. Aby skutecznie przyleic film do szpulki trzeba go naprawde sporo wyciagnac. Aby przykleic film do wystajacej koncowki wystarczy mi jezyczek o dlugosci polowy szerokosci tasmy klejacej - w rezultacie trace jedna klatke. Przy nawijaniu na szpulke nie trudno stracic dwie.



strawberryfields
Awatar DAAD
DAAD

romek - ja od kilkudziesięciu lat stosuję starą dobrą zasadę.
Tłuczonym szkłem d...py nie podetrzesz.
Zresztą naświetlając film do oporu (bezwzględnego jego fizycznego końca) musisz mieć świadomość, że ten ostatni odcinek filmu, jest zdeformowany przez promień rdzenia, na który jest nawinięty w kasetce.
Skończyłem



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar romek
romek

Uwagę mam tylko taką - Żaden z panów mnie nie zrozumiał. Nigdzie nie napisałem o skąpstwie klatki ani robieniu zdjęć do oporu

Metoda jest metoda.
Oczywiście ciekawi mnie czy film przylepiany do końcówki filmu na odcinku 'szerokości połowy taśm klejącej' można przykleić w równo w osi nawijania, jak ten który siłą rzeczy znajduje się w linii ograniczony rantami szpuli. Ale prawdopodobnie wszystko jest do zrobienia.
Pewnie wystarczyło bym spróbował.

Ja o łączeniu, wy o 2cm filmu.
Hasel xpan na starcie wyciąga film do końca, contax t ma kurewsko mocno dociskaną błonę. Taśma filmowa która ma ciut inną gładkość i sprężystość niż filmy fotograficzne potrafi mieć trudności. jeśli nie muszę pchać czegoś co ma klej do komory zdjęciowej to nie robię tego, amen.
Pozdrówki.

Post był edytowany 2011-03-07 13:21:49

Awatar dzerry
dzerry

Romek, ale wlasnie o to chodzi, ze doklejajac film do koncowki, gdy naswietlasz ostatnia uzywalna klatke, ta tasma klejaca siedzi jeszcze w kasetce. Nie wydaje mi sie, ze to moze miec jakikolwiek wplyw na ostrosc. A jesli chodzi o obawy zwiazana z klejem w komorze, to je rozumiem, ale osobiscie ignoruje :-)



strawberryfields
Awatar dzerry
dzerry

jab, klasyk - wystepyje rowniez jako Computrol lub Watson. Najwieksza zaleta jest calkowity brak styku filmu z jakakolwiek powierzchownia podczas nawijania. Wada jest stosunkowo spory kawalek filmu, ktory trzeba naswietlic, zeby przymocowac do szpulki.



strawberryfields
Awatar romek
romek

jab napisał(a):
A mieliśta do czynienia z czymś takim:

cośtakie


Popularny typ. Są różne ładowarki o budowie 'ślimaka'.
Większość wygląda podobnie ale różnią się od siebie. Niektóre mają dwie tarcze licznika połączone ze sobą niektóre mają jedną tarczę od klatek i metraż pod w liczniku ukrytym w okienku. Generalnie musisz poszukać informacji o konkretnym modelu ew pooglądać chociaż zdjęcia w sieci.
Mam dokładnie te ładowarki które Dzerry przytoczył. W computrolu na starcie rozleciał mi się licznik klatek. Mały ząbek odpowiedzialny za przeskakiwanie na zębatce, tak mały i delikatny że ukruszył się od pracy. Dorobiłem kołek z drutu ale czasem się zatnie. W watsonie trzpień jest u podstawy metalowy, pasują rolki z bobinką z kanciastą dziurką ale nie pasują np od polypan / rollei / orwo.

Post był edytowany 2011-03-07 22:11:05

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.