Awatar janus

Fotografia nocna

janus 49

Dobry wieczor.

Takie pytanie: Jaka jest porzadna ekspozycja, dzieki ktorej mozna uzyskac jak najdluzsze gwiezdne smugi? Tak, wiem, zalezy. Od ogniskowej i umiejscowienia statywu na ziemskim globie, miedzy wieloma innymi.

Czy ktos ma - w glowie, w domu lub w Internecie - stosowna tabelke z czasami, przyslonami, asami (z rekawa) itd? Wkrotce przyjdzie mi spedzic tydzien na pustkowiu, wiec chcialbym sprobowac na tym polu szczescia (poczatkujacego).

Bede wdzieczny za wszelkie rady, bazujace na zebranym doswiadczeniu (bo w necie pisza, zeby eksperymentowac, a mi zdziebko szkoda filmu).

Pozdrawiam raczo [ronczo] z odleglego ranczo.

Odpowiedzi 49

Awatar rbit9n
rbit9n

witaj Marcinku!

to się bardzo dobrze składa, bo ostatnio znalazłem taką stronę z tipsami i innymi ozdobami, znalazłem to w tamtym tygodniu, więc i dla mnie to świeżynka jakich mało. nie strzępiąc zatem klawiatury wklejam link do strony Olega Nowikowa.

ahoj i dobrych nocy!

przepraszam, mały riplej.

Post był edytowany 2008-06-24 12:05:51

Awatar janus
janus

O, to, to, to, Przyjacielu. Dzieki wielkie. Zwlaszcza chodzilo mi o te konkluzje: Im blizej jestes Gwiazdy Polarnej, tym krotsze sa smugi dookolne. I na odwrot, oczywiscie.

Cenna jest tez uwaga, zeby nastawiac na nieskonczonosc, nawet, jesli uwzglednimy (konieczny) pierwszy plan.

Ze godzina bedzie ok., to tak optowalem. Wciaz jeszcze nie wiem, jaka przyslona zagra. Miszczu pisze, ze dziura powinna byc raczej duza, ale nie za duza. Lubie takie wypowiedzi. Poza tym zalezy ona od uzytej ogniskowej, no i od oddalenia rzeczonego pierwszego planu. Nie wiem. Sprobuje chyba gdzies w polowie skali.

Z powazaniem

Julian Slowik (nie skowronek).

Awatar Bruno
Bruno

film 100, długie czasy, stabilny statyw/murek. Kurde - na gwiazdach to się nie znam, ale miasto fajnie się tak robi nocą. sory za mącenie tematu - nie doczytałem...

Post był edytowany 2008-06-24 15:53:38

Awatar janus
janus

Acha.

Awatar jacek_slopek
jacek_slopek

W ciągu godziny niebo "obraca się" o 15 stopni kątowych. Możesz zaplanować jaki czas potrzebny Ci będzie do osiągnięcia zamierzonego efektu. Im bliżej bieguna północnego nieba, tym łuki będą krótsze, im dalej linie będą zajmować więcej miejsca.

Trzeba mieć jednak na uwadze, że siedząc w mieście dostajesz masę światła (łunę) wytworzoną przez ludzi i oświetlenie ulic i budynków... Eksperymenty warto robić w bezksiężycowe noce, bo poświata taka, podobnie jak łuna znad miasta może sprawić, że nastąpi zaświetlenie całej powierzchni filmu. W książce St. R. Brzostkiewicza "Obserwujemy nasze niebo" (wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1988) znalazłem taką tabelkę, mówiącą o granicznej wartości czasu naświetlania, pozwalajacej uniknąć przykrych niespodzianek:

Światłosiła obiektywu / Maksymalny czas naświetlania (nie było to napisane, ale mniemam, że chodzi o minuty)
1 / 5
1,5 / 10
2 / 15
2,8 / 30
3,5 / 45
4,5 / 75
6,3 / 150
8 / 240
10 / 360

Problem polega na tym, że nie podano jaką czułość powinien posiadać film :/ Pewnie chodzi o czułość w granicach 100 - 200 ISO, choć głowy za to nie dam. W książce Davida H. Levy'ego "Niebo" (wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2001), autor pisze o próbach naświetlania przy czasie ok. 10-30 minut na błonach średniej czułości (choć sam robił też zdjęcia na filmach 1000 - 3200 ISO), no chyba, że zależy nam na naukowym podejściu i uwiecznianiu słabo widocznych obiektów, choć wtedy potrzebne jest fachowe mocowanie aparatu i teleskopu, a także mechanizm "śledzenia" ruchu pozornego nieba.

Post był edytowany 2008-06-24 21:02:41



Polski Fiat w walce o rekord!
Awatar janus
janus

Dzieki, Jacku. Czytalem o tych katach, ze niby 360 stopni w ciagu 24 godzin, ale z fizy i matmy mialem niestety za mlodu tzw. kabla, wiec nic nie rozumiem. Trzeba wybyc z miasta, to wiadomo, konieczny warunek. Przyszly tydzien spedze na wiosze polozonej na wzgorzu, wiec teoretycznie powinno byc idealnie. Wciaz nie znalazlem informacji o zalecanym stosunku czasu i przyslony do ogniskowej, a moze byc to dosc istotne. Znalazlem za to taka mila tabelke:

Acha, no i lipa, bo nie wiem, jak wkleic zapamietane zdjecie. Podaje wiec tylko adres strony, trzeba zjechac na sam dol:

http://photo.net/bboard/q-and-a-fetch-msg?msg_id=005roF

Awatar rbit9n
rbit9n



tu piszą coś o przysłonach w dziale Composition LINK 01

Post był edytowany 2008-06-25 11:28:18

Awatar janus
janus

Jak Pan to zrobil, Panie Dziejaszku?

Awatar rbit9n
rbit9n

nad tymi emotikonkami jest wstaw obraz, klikłem i wkleiłem adres obrazka, ot co.

faktycznie tajemniczy ci fotografowie śladów gwiazdowych, nikt nic nie pisze, oprócz tego linku wyżej. dziwne.

Awatar janus
janus

Ale, ale... Jak wyczailes adres obrazka? Bo ja go nie moglem zaklikac, ergo powiekszyc i wydzielic URLa.

Awatar rbit9n
rbit9n

aha, zawsze klikam prawym guzikiem szczurka na obrazku i znajduję, taki naturszczyk komputerowy ze mnie i tyle.

widziałeś ten LINK 02? tu też nieco, ale już nie tak fajnie LINK 03.

Awatar janus
janus

Upa upa upa pa! Tak, zaite, mocne, bo nocne. Jak koszula albo nocnik. A oto mile zdjatka tematyczne z PBase'a (choc chyba cyfrowe, ale jako przyklad mozliwosci dobre): http://www.pbase.com/orvaratli/iceland_by_night

Awatar CELEK
CELEK

pod linkiem03 najbardziej
podoba mi się wyposażenie
do fotografowania nocnego nieba

Awatar janus
janus

Tak, to jest ta niemiecka armata, ktora mi sie dzsisiaj snila. Byla wojna, a ja bylem na otwartym boisku i staralem sie ukryc. Wiedzialem jednak, ze nic tak naprawde nie ma prawa sie stac.

Awatar carpathia666
carpathia666

Podepne sie troche pod temat: czego uzywacie do ochrony aparatu? Jak wiadomo w nocy mgla, skraplajaca sie oda i te sprawy, dlatego troche obawiam sie uzyc Minolty do takich celow. Jesli juz to Zenka, ale znowu rdza zrobi swoje.
Jakies aparato-ochraniacze?

Awatar janus
janus

Niczego. Nic nie powinno sie stac, chyba ze postanowisz robic zdjecia w tropikach w porze monsunu przez dluzszy czas. Tak mysle. Natomiast jesli jestes bardziej dociekliwa, to Henry gdzies na swojej stronie (tylko gdzie ona) opisywal optymalne sposoby ochrony aparatu przed wilgocia (skomplikowane rytualy, ale moze warto sprobowac). Pozdrawiam!

Awatar rbit9n
rbit9n

można włożyć aparat do foliowego worka, tak aby można było gumką uszczelnić worek wokół obiektywu, tak będzie nieosłonięta tylko przednia soczewka, którą można przedmuchać delikatnie gruchą z apteki. z gwintem statywowym nie ma problemu, dziurka w worku będzie mała, a sam worek będzie przyciśnięty przez podkładkę statywu do aparatu.

a teraz przykład
Storm Jacket (prawda, że wygląda jak torba z ciastoramy?)

Awatar janus
janus

Mozna rowniez kupic ryze folii aluminiowej i szczelnie owinac nia aparat. Mily oku tuning przyciaga uwage spacerowiczow i budzi powszechny szacunek. Efekt wzmoc mozna poprzez owiniecie ww. folia rowniez nozek od statywu.

Awatar jacek_slopek
jacek_slopek

Ad. ochrona przed wilgocią w trakcie sesji nocnych - przy obserwacjach teleskopem sprzęt musi się zrównać temperaturą z otoczeniem - uzyskuje się wówczas tzw. dobry "seeing" (określenie nietłumaczone na język polski) - powietrze znajdujące się wewnątrz tubusa nie będzie wykonywało gwałtowniejszych ruchów pogarszających widoczność słabo świecących obiektów, a co więcej - nie pojawia się efekt zaparowania, bowiem zarówno atmosfera i sprzęt "stygnie" równomiernie. Co do aparatów w trakcie nocnej sesji - podejrzewam, że zasada jest podobna - trzeba wyjść na zewnątrz 30-40 minut wcześniej i przygotować sobie stanowisko. Po prostu trzeba unikać zbyt gwałtownych zmian temperatury (nie jest to tak ostra sytuacja jak w zimie, ale skraplanie się pary wodnej jest czynnikiem, który trzeba uwzględnić).

Do swobodnego operowania sprzętem w ciemnościach polecam zaopatrzenie się w lampkę świecącą na czerwono - białe światło jest w nocy za mocne i ogłupia nasz organ wzroku powodując chwilowe "oślepienie".

Skraplanie się pary wodnej w czasie radiacyjnych nocy (brak zachmurzenia, szybkie wychładzanie się gruntu - czyli idealne warunki do obserwacji nocnego nieba) będzie się pojawiać, szczególnie poza miastem, i na to nie ma specjalnie rady - ochrona musi by być szczelna, niedopuszczająca powietrza, by uniknąć osiadania mgiełki wody na wszystkich powierzchniach na zewnątrz i wewnątrz aparatu. Zwykle problematyczna jest warstwa 1-1,5 metrów nad powierzchnią gruntu tu skraplanie jest najintensywniejsze (wystarczy przejść w sandałach po trawniku i wrażenia jak z krainy deszczowców), dlatego zdjęć nie warto robić z podpórek będących za nisko nad poziomem gruntu. Statyw 2-3m będzie naszym dobrym przyjacielem.

Wydaje mi się, choć mogę się mylić, że jeśli zachowamy reżim wyrównania temperatur i odpowiednią odległość od gruntu, to przykre niespodzianki nas nie spotkają - niemniej, na dzień przed planowaną sesją, warto zrobić próbę "na sucho" - wynieść statyw i zawiesić na nim coś co będzie imitowało aparat (np. futerał) na 2-3h by sprawdzić, czy mgiełka pary wodnej będzie się pojawiała. Wilgoć nie powinna też nam sprawiać kłopotów, jeśli po sesji wniesiemy aparat do letniego wnętrza, by mógł się spokojnie i stopniowo ogrzać się.



Polski Fiat w walce o rekord!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.