Autor

irmi

29-03-2009 22:28

Tytuł: szczelina

na razie ostatnie krosowe, żeby już nie męczyć wściekłymi kolorami, skanowane jak negatyw

Komentarze

Grisza

Grisza

A Kaczmarski, no faktycznie nietypowe jak na Niego nawet mnie się spodobał, a ja od dłuższego czasu z poezją nie żyję dobrze zmieniłem się z człowieka słowo na człowieka obrazek, jedynie świetliki jakoś do mnie trafiają - znaczy Świetlicki

17 lat temu
Yoonson

Yoonson

chciałbym...
to jedyn tekst tego pana, który trawię - może dlatego, że inaczej niz wszystkie inne ten nie ma piętnastu kilogramów patosu na każdą frazę...

17 lat temu
Grisza

Grisza

To Twoje?

17 lat temu
Yoonson

Yoonson

Pytają mnie - co czułem, kiedy prawie, prawie
już bym się na niebieskiej przeciągał murawie,

lub, biorąc pod uwagę wariant mniej wesoły -
zażywałbym kąpieli w kotle pełnym smoły;

więc - na początku jeszcze istniała szczelina,
przez którą stół widziałem, chleb i szklankę wina,

słyszałem, że papuga skrzeczy, że pies skomli,
choć nie miałem pojęcia - do mnie to, czy - po mnie?

To odchodzenie - leżąc i pomimo chcenia
Ze strefy światła w strefę bezbarwnego cienia,

choć całkiem bezbolesne, nie było przyjemne,
bo się działo - nie ze mną, a jedynie - we mnie,

jakbym w siebie zaglądał i dostawał mdłości
od widoku przepastnej, pustej wysokości.

Pomyślałem: to pewnie ten tunel świetlisty,
Którym dojdę - gdzie dojdę - na byt wiekuisty,

niemałą czując ulgę, że to wreszcie koniec,
gdzie się na koniec dowiem - co jest po tej stronie...

Tyle, że świetlistości tam nie było wcale;
już raczej brudny opar, jak w miejskim kanale,

już raczej nie budząca zaufania cisza,
fałszywa, jaką każdy oszukany słyszał,

wiedząc, że wyrok zapadł, ale w stryczka cieniu
nieświadomy do końca łeb... że w zawieszeniu!

Nie mogąc tedy stwierdzić, czym w piekle, czym w niebie -
Dosłownie i w przenośni - doszedłem do siebie.

Pojąłem - w psa skomleniu i papugi wrzasku -
Że tylko tutaj szukać mi mroków i blasków,

tutaj wszystko, co piękne, wszystko, co straszliwe,
bo żyje - przeżywane przez wszystko, co - żywe...

17 lat temu
rafaln70

rafaln70

Tak kolorki bardzo przyjemne , w ogóle robi wrażenie .

17 lat temu
fernando

fernando

Bluewaser czy jak to tam niemiec mówi.Normalnie za pracę się chwytam bo patrzeć się nie da (pozytywnie oczywiście)

17 lat temu
Malczer

Malczer

Kolorki misię widzą ...

17 lat temu
jasio

jasio

Miniaturka mnie zwiodła - myślałam, że to podwodny świat... Chyba w końcu popełnię na holdze jakiś kolor

17 lat temu
longina

longina

aaa bo ja się dopiero wgryzam i rozkręcam analogowo, wrzucę jak się dorobię. cyfrowo to i więcej kolorowszych i fotoszopowszych.

17 lat temu
irmi

irmi

tymczasem w portfolio mało kmolorowo

17 lat temu
longina

longina

irmi- dziękuje. ja kmolory uwielbiawszy

17 lat temu
MartaW

MartaW

aha!
w zasadzie to coś takiego podejrzewałam, ale nie chciałam się z tym wychylać

17 lat temu
irmi

irmi

longino, piękne masz kmolory w swoim awatarku

17 lat temu
irmi

irmi

farfocle to wiechy trzciny pod światło

17 lat temu
longina

longina

ja uprzejmie proszę o męczenie nas takimi kmolorami! ja uwielbiam, ja nalegam.

17 lat temu
MartaW

MartaW

nie wiem, co to są te jasne farfocle,
ale badyle w turkusie bardzo gustownie wyszły

17 lat temu