29-04-2020 18:40
Tytuł: Kałuża niedzisiejsza
645, 75mm, f4 1/30, tmax 400, d-76 stock 5:30 21.5C rotacyjnie
Komentarze
wosk
Wreszcie jakaś soczysta dyskusja! Nie wypada nie napisać czegoś mądrego: podoba! Piotrek nie przestawaj!
Marian
Paskal po angielsku pisał? Wyprzedził swoje czasy.
Jurek
Podoba mi się.
Blaise Pascal mądrze kiedyś powiedział: “All of humanity's problems stem from man's inability to sit quietly in a room alone.”
Artur7
lubię takie drogi,
skpt
Tłumaczenie się z kiczolubności nie ma chyba sensu. Raczej nie będę tego robić. Mam jej świadomość. Gdybym przeszkadzał nadmiarem, to wystarczy sygnał, a przycichnę. W sprawie natomiast tempury, to nie sprawdzałem czy pomaga na amory.
Marian
No to koncentrują się na meritum to za instaksa ile? Ałtora za prywatę przepraszam...
desi
Panie Marianie. Ja se myśle, że jako fotoamatorzy możemy popadać w co chcemy. Nawet w akademizm. I w powtórzenia. I być jak fotograficzny Roman Bratny.
I te akademizmy, jak i wszystko inne można tu bezkarnie (chyba:) wrzucać.
Jak to nucił Miszka Dżeger "It`s only rock`n'roll and i like it'
Jak ktoś poczuje impuls, żeby nacisnąć spust to niech tworzy te obrazy. Łatwo, trudno, co tam.
I tak każdy zobaczy coś innego. Dopisze swoją historię.
Tu jest aparat, klisza i pstryk. Tyle. And i like it.
(Sorka, prosty jestem, to i upraszczam)
A zdjęcie kałuży... No co.. Super jest, wykoncypowane, wycyckane, pewnie statyw itp, a ja w automatycznym odruchu/zboczeniu i tak kadruję sobie do kwadratów.
I zrobiłbym z tego co najmniej ze cztery fajne kwadraty :) Patrzę, patrzę... Oj, chyba więcej niż cztery.. Bogata fota :)
Marian
I od kałużą to piszemy? O tępora omores.
skpt
Jak to dobrze po prostu ulegać małym przyjemnościom. Ile to człowieka dylematów i burz umysłu omija. Było już, nie było, jest treść, nie ma treści. Ważne, że gęsia skórka znów od widoku w kukloku. Znaczy odpowiedź leży chyba nie w "dla czego", tylko "dla kogo". A w sprawie Ikara i zwlekania się, to pierwsze skojarzenie: "jakby powiało zdrowo to bym jeszcze raz pofrunął"...
Marian
Platona bardziej. No właśnie chyba typowy odbiór zranionego twórcy. Czy umiemy zwerbalizować "po co"? Wstajemy bo mamy imperatyw w genach, osobniki zbyt leniwe nie zostawiają potomstwa. Przepraszam że akurat tutaj, akurat pod twoim zdjęciem. Ale co innego myśleć a co innego to zwerbalizować. Na szydełku czy na drutach utkać odpowiedź. Może trzeba zacząć od siebie? Dobrze by było. Ale mało tutaj pytań. Moim zdaniem jedwab nie pomaga. Może pomóc po wielu iteracjach. Ogólnie trzeba mieszać. I patrzeć czy wychodzi coś co lubimy, coś czego chcemy. Trzeba bólu, brzydoty, smutku, trawienia... Fotografia chemiczna ma sporo walorów niedocenianych obecnie. Za szybko robi się cyfrowo efektowne ujęcia. Za łatwo bywa się starym psem. Ściana Saudka, Mistrz dla Bułhakowa. Mało kto ma więcej niż jedną opowieść. I moim zdaniem trzeba jej szukać. Chyba każdy człowiek ma coś ciekawego do powiedzenia, trzeba szukac swoich słów. Naturalnym jest widzenie w świecie ciekawych rzeczy, świat jest ciekawy. Znam pewnego staregoGreka. Rok temu robił koszmarne kalki, teraz Ikar, w stronę słońca leci. Podziwiam. A i pana zdjęcia lubię, tylko tej warstwy literackiej na nowym AT mnie brakuje...
skpt
Zalecam "Pewność" Ewy Lipskiej. Może być z "Drogi za widnokres". Wszystko już było. Ta dyskusja też. Rzecz sprowadza się zatem do pytań po co rano się zwlekać z łóżka. Powszechnie akceptowanych odpowiedzi brak. "Wiedzących" za to sporo. A z mojej perspektywy ludzie, którzy marzą o oryginalności, często bywają groźni. Trzeba na nich na ogół uważać, bo można zostać zdeptanym. Tych prawdziwie oryginalnych niezbyt wielu w całej populacji.
Marian
Ogólnie ładnie. Słupki, woda, skosy, liście. Czy jednak jako fotoamatorzy nie wpadliśmy w akademizm? Ja też bardzo lubie patrzeć w pryzmat, matówkę, takie panoptikum mamy. I teraz czy nacisnąć migawkę? Samotnik z Saskiej Kępy zwany dawniej Czarkiem Szarym odradza. Niby jestem ostatnią osobą mającą kompetencje do oceny chemicznych fotogramów, ale jednak zapytam. Czy szukamy powtórzeń? Chcemy być jak... tu wstaw ulubionego fotografistę. Z drugiej strony dekostruktywizm potrzebuje coś niszczyć a wszystko zdekonstruowano. Tak, widzę. Bardzo ciekawe dopełnienie kadru kontrapunktem odbicia liści, spojrzenie inną perspektywą. I teraz taki wątek. Cyzelować szukając nieeksplorowanych luk? Są jeszcze takie? Czy wrócić do węgla, piórka. Problemem fotografii jest jej łatwość i trudność. Zbyt łatwo tworzymy obrazy, ja tu się kłaniam, zbyt trudno mamy zamysł większy jak kilka zasad kompozycji.
MartaW
Gdy się do takiej kałuży zagląda, widzi się normalnie ukrytą część otaczającego świata :)