22-09-2016 11:17
Tytuł: ogórek
wrzesień 2016; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS f:2.8, f=80mm, ręki, czas 1/30 sek., f8.0, ISO 160 (Ilford HP5+, ""świecony"" na ISO 160), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna: Rodinal R09 (1+50, 6.5 min.).
Komentarze
espresso
Praktyki w warsztatach MPK w Bydgosczy miałem i nieco przy nich majstrowałem. Nawet podczas manewrowania takim to autobusem jako nastolatek, na obozie żeglarskim udało się tyłem do jeziora wjechać.
Piecia
espresso napisał(a):
Nie tyle spalin co gorącego, mokrego od oleju silnika. W okresie zimowym wyjęta osłona gumowa lewarka zmiany biegów umożliwiała lepsze ogrzewanie miejsca kierowcy. Że było nieco głośniej... Leylandy miały akceptowalne odgłosy. Nawet miłe. |
.. o właśnie. Te odgłosy perfekcyjnie usypiały. Więcej szczegółów nie pamiętam byłem bardzo mały jak one jeździły, a już w latach szkolnych ich było widać coraz mniej.
espresso
| Piecia napisał(a): Jakie one były niesamowite.. zapach spalin i ten silnik obok kierowcy. |
Nie tyle spalin co gorącego, mokrego od oleju silnika. W okresie zimowym wyjęta osłona gumowa lewarka zmiany biegów umożliwiała lepsze ogrzewanie miejsca kierowcy. Że było nieco głośniej... Leylandy miały akceptowalne odgłosy. Nawet miłe.
Piecia
Jakie one były niesamowite.. zapach spalin i ten silnik obok kierowcy.
Marian
Wpisz ogórek autobus. Czerwone jelcze. Ale to żaden dowód...
espresso
W nomenklaturze motoryzacyjnej nazwa ogórek jest w zasadzie zarezerwowana dla kultowego VW T2 w kolorze zielonym. Spróbuj w googlach wpisać hasło: samochód ogórek.
DAAD
Piękny ogórek, bardzo kojarzy mi się z młodością, moją młodością.
jaskiniar
| Janeq-2010 napisał(a): Ogórkim nazywano pewien model Autosan\\\'a. |
Bardzo być może. Ogórkami nazywa się do dziś także i ogórki
. Ale Jelcz - praktycznie od samego początku był \"ogórkiem\". No czasem \"parówką\"
jaskiniar
Ech... podróże \"ogórkiem\" - to dopiero było. Na liniach pośpiesznych w Warszawie czasem można było się \"załapać\" na miejsce z przodu, koło kierowcy...
Większość wycieczek terenowych na kursach - spędziliśmy właśnie w \"ogórkach\". Nigdy nie zapomnę widoku z okien \"ogórka\", gdy - na \"gierkówce\" Pan Janek (czyli uniwersytecki kierowca) pokazywał \"kto tu rządzi\" i rozpędzał autobus do prędkości około 110/120 km/godz. Małe Fiaty tylko \"pryskały\" na boki... 
Janeq-2010
Ogórkim nazywano pewien model Autosan\'a.
implicite
Kiedy byłem dzieckiem, jeździłem takim do szkoły. Numer boczny 361, a numer linii 4. Na kierowcę wszyscy mówili Siek - nie wiem do dzisiaj, czy to było jego nazwisko. Już wtedy był starszym człowiekiem, ciekawe, czy jeszcze żyje.
mariuchachana
ogriogriogriogri ja ogórek