08-01-2011 20:06
Tytuł: na ślyzgawce
To dla Peludito, widzisz gdybyś kadr przemyślał, to byś takie dzieło szczelił :-) Przepraszam za jakość, ale to było prawie pół wieku temu :-) Myślę, że niebo bardzo ciekawie wyszło.
Komentarze
Marian
zima na kopalni bielinek, to złoto i diamenty, ech żebym to ja kiedyś opowiedział, lis z nogą w w lodowatej wodzie, na dziesięć kroków ode mnie... przyroda, nie trzeba syberii, na zachodzie polski takie cuda. czyli mnie lubisz? to już mi lepiej
implicite
Sądzisz zatem, żem Ci nieżyczliwy, bo Cię nie dopieszczam? Nie wiem, doprawdy, co o tym myśleć. Zwłaszcza, że w moim przekonaniu swoją życzliwość względem Ciebie okazuję aż nadto.
Marian
wieś jest ostoją tradycji. a polska tradycja to się napić. odzyskać talent na wsi to jakaś parabola, ale dzięki jacku za życzliwość wobec ludzi ogólnie, bo mnie szczególnie jakoś tak nie dopieszczsz słowem. a szkoda, bom na pochlebstwa łasy, a i kłamstwa to być mogą, oby trochę dopomogą
implicite
| marian napisał: marynarka i kopalnie zabiły mój talent narracyjny |
Na wsi powinieneś go szybko odzyskać. Tylko musisz się nauczyć pić racjonalnie.
Marian
małe mocne dwie ramki, ale to szczera prawda. kopalnia bielinek nad odrą. zimą służy spóldzielni rybackiej, jest też rezerwatem zwierząt i siedliskiem orłow bielików. widziałem onegdaj, jak bielik wyciągnął sandacza, taki 1,5 kg. podlatuje mewa i po krótkiej walce to ona je rybkę. w który fragment moich opowieści wątpisz? podaję je mało składnie, ale wiesz... marynarka i kopalnie zabiły mój talent narracyjny
pozdero maniek
ps a jakie tam piękne puchacze i gęsi, ech...
czarnobialykwadrat
| marian napisał(a): jak kiedyś pracowałem na podwodnej kopalni, to zimą widziałem sceny jak z breughla. ludzie spod lodu wyciągali sandacze, pakowali na sanie i po tafli sunęli do kupca na brzegu, lis łowił na łapę w pozostawionym przez rybaków przeręblu, nad taflą lodu krążyły orły szukając szansy na rybkę, mijają wieki, a życie podobne, i człowiek od człowieka daleko... no to po browarku |
ja nie wiem co ty palisz, ale ci zwoje się od tego prostują
DAAD
Marian, bardzo liczyłem na Twoją ocenę mojej powyższej pracy. A Ty tylko o piwie, wydoroślej 
Marian
tydzień ma dni siedem, a przy szóstym marian piwo kupił i pomyślał - czy to zło takie?
dzięki za troskę, ale na 4 puszki dębowego ledwo starczyło. karpe dijem jak mawiali grecy po łacinie
Marian
jak kiedyś pracowałem na podwodnej kopalni, to zimą widziałem sceny jak z breughla. ludzie spod lodu wyciągali sandacze, pakowali na sanie i po tafli sunęli do kupca na brzegu, lis łowił na łapę w pozostawionym przez rybaków przeręblu, nad taflą lodu krążyły orły szukając szansy na rybkę, mijają wieki, a życie podobne, i człowiek od człowieka daleko...
no to po browarku
harry
I ten też
1
2
3
Bialobrzeski
DAAD
Ten Brugel to chyba jaki plagiat popełnił wyprzedzający epokę 
harry
DAAD
| peludito napisał(a): DAAD, śpisz z tym negatywem czy przecierasz nim okulary?!? |
Gdzie tam robiłem z niego już tyle zdjęć na wystawy, że się troszkę złachał
rouge
skan wygląda jakby po nim jeździli na łyżwach 
peludito
DAAD, śpisz z tym negatywem czy przecierasz nim okulary?!?
DAAD
| Malczer napisał(a): Ja bym to na mokro zeskanował ... |
Ja przystawki do mokrości nie mam, a niebo by już takich przejść tonalnych nie miało
Malczer
Ja bym to na mokro zeskanował
...
Gata
strasznie zmasakrowane, wygląda jak sprzed 100 laty