Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 5
Tak, używam MP160. Ponieważ robię w kuwecie 30x40 potrzebuję 1 litra. Używam startera. Przerywam Tetenalem Indicetem (tylko dlatego, że zostało mi mało BX-a w stosunku do CD). Zdjęcie powyżej jest z trzeciej sesji:
1. Sesja nr 1: świeże roztwory (po 1 litrze, CD ze starterem). Zrobiłem ok 1 mkw. Potem roztwory na tydzień do lodówki .
2. Sesja nr 2: po tygodniu dodałem 200 ml replenishera do CD. BX bez zmian - stary. Zrobiłem 1,3 mkw.
3. Sesja nr 3: 3 dni przerwy, dodałem 150 ml replenishera do CD i 200 ml do BX. Zrobiłem 0,8 mkw (w tym to zdjęcie).
4. Sesja nr 4: 2 tygodnie przerwy. Tu już CD umarł po 2 papierach 30x40.
Podsumowując zrobiłem ok. 27 odbitek 30x40 w niecałym 1,5 litra roztworu.
Poprzednio jak robiłem w CPE2 na ciepło, CD umierał zdecydowanie szybciej i miałem problemy z ciemnymi smugami na odbitkach.
Fajnie tu. Darek, a Ty używasz wywoływacza MP160? Pytam, bo u mnie kierunek temperaturowo przeciwny ostatnio. Po tym jak nie mogłem dojść do porozumienia z kontrastem i spójnością barwną z tym wywoływaczem, w końcu podgrzałem i przemęczyłem kręcenie koreksem. Problemy ustały... Z tetenalem nie miałem takich jazd, działało na zimno. Czy i czym przerywasz?
W zeszłym roku trafiliśmy na piękne warunki. Tylko trochę mało słońca, ale nawet bez słońca było super. Chyba jedna z lepszych (kolorowo) jesieni, na przestrzeni 15 lat naszego jeżdżenia na plenery do DPN-u.
Piękna jesień, może trochę niepokoju na pierwszym planie, ale kolory przednie!
Fajna rzeczka - fotogeniczna, niczym Brda w Borach Tucholskich :-)