Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 8
już wiem jak było z deszczykiem. Jest to błąd fabryczny negatywu! Pierwszy raz spotkałem się z jakąś wadą Ilforda. Skąd wiem że na 100% negatyw? Otóż w tym D76 robionym po jakimś czasie (kilka dni) wołałem Trixa 400 bez żadnych wad, a potem z tej samej partii kupionych negatywów FP4 wywołałem rolkę w Xtolu i deszczyk znów się pojawił.
przytulne takie
Fujik ma tylko obiektyw 90mm ja stałem w drzwiach izby, cofnąłem się na maxxa ile można było. Też chciałbym dodać trochę oddechu z lewej prawej i z dołu :D Mam takie same odczucia.
Przede wszystkim bardzo ładne. Poza tym, cięcia lewej, prawej i dołu zbyt ciasne na moje oko. Zabrakło zdecydowania.
No ciekawe, czy chemia czy papier. Dalej mam 3 paczki fomy 4x5, które taki deszcz produkują, tylko 3x gęstszy :-)
Że też Piotrek ten deszczyk zauważył! :) A nie jest on czasem prezentem od papieru ochronnego? Wywojkę stawiałbym na dalszym miejscu... Kadr ładny.
paradoksalnie biały deszczyk mnie ucieszył, ponieważ to był świeżo rozrobiony D76, w ogóle nie odstany, i jestem niezmiernie ciekaw, czy następne wołanie będzie z deszczykiem czy bez ? Traktuję ten błąd jako eksperyment . Co do przycinki - może masz rację faktycznie ..
Światło fajne. A jakby tak trachnąć ten fragment po lewej na dole (wyszedł poza go i nieskutecznie robi za ramkę)? Biały deszcz musiał Cię ucieszyć...