Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 4
U mnie to dwojako. Ta seria to podrozniczo. Bylem cyklem na pamiatke a przy okazji troche fanu bylo i w podrozy i w domu. Artyzmu w tym za grosz nie ma. Jak pstrykam w domu to raczej sie zastanowie dwa razy gdzie pojechac i jak zrobic. Zwlaszcza ze duzo noca robie to i miejsce cza sprawdzic czy aby mi sprzetu w rozliczeniu za wizyte nie wezma lol
Widzę, też robię w południe, też mi tak wychodzi. Żeby nie stać szukam detali. Może jakis filtr nd i dłuższa ekspozycja coś by tu uplastyczniła. Na tym się nie znam. Niech eksperci się wypowiedzą. Czatowanie na zachód to takie raczej cyfrowe. Strzelić sto w pięć minut. Fotografista szuka okazji zawsze. Prawdziwy. A najprawdziwszy wie że i tak nie wyjdzie, jak wyjdzie to i tak nie ma to sensu. Więc powstrzymuje się od "zdjęcia" kadru. Zen i taj czi.
Samo poludnie. Wiesz jak to jest jak sie robi zdjecia w podrozy. Jestes gdzie jestes i specjalnie wyboru ni ma. A tak przy okazji to teraz ja tu sadze knoty lol
Zamysł szczytny, ale takie kontrasty miały być? Ja cię bardzo polubiłem, chłopie. Ale wiesz. To ja tu sadzę knoty, znaczy już nie. Pewnie środek dnia, ja tez nie uznaję złotych godzin, ale czegoś mi tu brakuje. Sceneria jak dla mnie ciekawa. Może kolor byłby lepszy?