Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 3
No to fakt. Pogoda i pora dnia, czy raczej doby, robią różnicę.
Z pobytu byłem bardzo kontent, odkrywałem na nowo stare ścieżki. Rzeczywiście w słoneczne dni na szlakach były tłumy, zwłaszcza na takich klasykach jak np. na Tarnicę (dwa strumienie ludzkie w górę i w dół jak na autostradzie). Całe szczęście wpadały dni mgliste i deszczowe, a my się deszczu nie baliśmy i - jak na powyższym zdjęciu- mieliśmy wtedy puste przestrzenie przed sobą ... :)
Ostatni raz w tęgiej mgle tam byłem. Ech, wspomnienia. A jak Tobie tam było? Słyszałem, że w ubiegłym roku Bieszczady oblężenie ludzkie przeżyły...