Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 6
:)
Nominalnie. Znalazłem swoją ulubioną kombinację. Kodak HC-110, dil.B (1+31) przez 5 minut, ciągłe, powolne mieszanie poprzez obracanie trzpieniem koreksu.
A jak wołasz? Nominalnie czy jakieś warianty?
To jest zdecydowanie zbyt ryzykowne wygłaszać tak odważne tezy w takim miejscu jak AT mając tak małe doświadczenie jak ja, ale śmiem twierdzić, że HP5 to - paradoksalnie - właśnie najlepszy film do pinhola. Naświetlam go po całym jego zakresie. Jest pojemny jak gąbka. Daje mi najbogatsze negatywy. Biorąc chociażby pod uwagę fakt, że różnica jasności pomiędzy centrum kadru a jego krawędziami to w pinholu to na dobrą sprawę jakieś 4EV, objąć ładnie to wszystko - zwłaszcza w takich miejscach, jak las - udaje mi się tylko przy dosyć szerokich widełkach. Znam ten film już prawie jak własną... ;) - nie, nie powiem tego - ale przy tak różnorodnym oświetleniu po całej powierzchni kadru coraz częściej nie wyciągam nawet światłomierza. Jesteśmy partnerami ;)))
A ja hape piątki chyba jeszcze nigdy do otworka nie załadowałam... pomyślę...
Jasne, że dobre! Woda wygląda jak jakiś stwór amorficzny.