Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 8
Sorry, blefowałem z tym Kaliningradem. Lampy zwykłe, mazurskie, ale fajnie, że aspirują do czeskich ;)
Lampy w stylu bardzo czeskie. Rigerove Sady bardzo mnie to przypomniało mi. Mam takie samo zdjęcie, ale inne, bo z tych sadów.
"Praha?" - ciut za daleko ode mnie...Kaliningrad.
Praha?
Śledzenie gier zespołowych z udziałem ponad 10 osób to jest wyzwanie. Trudno się w tym połapać. Jedynie wyścig pokoju we Francji lub Włoszech i obraz z helikoptera dają spokój psychiczny. Krajobrazy przepiękne. Można tak godzinami gapić się w ekran. A wieczorem może być snooker, łatwo sen przychodzi. To są wg mnie wymierne korzyści z oglądania sportu w TV.
Po wielu pytan z mojej strony,kto,jak,dlaczego,bylem przekonany,ze rozumiem i jestem prawie teoretycznym expertem w ulubionej grze australijczykow,w krykiecie.Podczas ogladania w tv,robilem uwagi,komentowalem.Pewnego razu uslyszalem,nie! to nie tak,to zupelnie odwrotnie! To tak jak w futbolu amerykanskim,kolega stwierdzil,ze tam nawet sedzia nie wie o co chodzi.Z krykietem dalem sobie spokoj.
Światowy człowiek a nie poznaje. Toż to pole golfowe na antypodach. Po kijach zamiast chorągiewek wstawionych w dołki od razu rozpoznałem.
Angielskie gry zbyt skomplikowane.