Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 8
Oliwki, burżuazja. Kiszona kapusta to do instaksa bardziej pasuje. Chyba lampa za słaba. To czemu nie dali większej? Z mini będzie ktoś targał dodatkową?
Na ostatnim spotkaniu też bawiliśmy się instaxami, było trudno, ale że humory dopisywały, to nikt się nie obraził. Twoje w każdym razie lepsze i większe! Aha! Autorem poniższej zbiorczej fotki jest Łukasz - dzięki!
Z tektury!
Edit: zdjęcie baaardzo obiecujące.
Ten pan robił zgrabne celowniki
A ja taką od deszczu chciałem. Bardziej z worka. Instax nie ma gwintu pod statyw więc fotograficzna pelerynka nie przysługuje nic a nic. Celownik z drutu chyba sobie zrobię, ten wbudowany to ma krycie jak w zenicie. Średnio podobne do tego co na zdjęciu. Chyba że się go kalibruje a ja jeszcze nie wiem jak...
Pelerynki bywają krwawe z jednej, czarne z drugiej. Moda ala Dracula. Gustowna rzecz. Ale ja dalej zapasowa koszulkę noszę w plecaku i starcza. Jakkolwiek trzymanie natychmiastowe pod koszulką to chyba faktycznie już by był materiał dla specjalisty.
Taka moja wersja Widoku z okna w Le Gras. Do czasu trwałej naprawy. Na monochromach chodził dobrze, kupiłem kolor i co strzał to zacięcie. Arkusiki jakieś wiotkie, jakby cieńsze. Robota dosyć żmudna. Trzeba po ciemku wyjąć kasetkę, naświetlony arkusik przełożyć do pustej, załadowaną naświetlonym zaaplikować do kamery, zasłonić obiektyw i strzelić. Wułala, mamy to. Dokonać lekkiej korekty mechanizmu łapiącego arkusik. Za mocno dognę to łapie dwa, za słabo, nie wysuwa. Co ciekawe na używanych, na sucho, zawsze działa dobrze. Idź w plener, zacięcie. Ma mechanizm obronny, jednego gniota na sesję. Praca jak z elefem, rozważam zakup pelerynki.
Kolor ładny i słonko. Taki marzycielski nastrój wyszedł.